gac9.jpg



dmjz.png
http://www.esln.pl

UWAGA!!!!

Jeszcze raz przypomnę, że idąc pierwszymi postami, nie odczujecie specjalizacji, bo projekt powstawał z pozycji nie naukowca - z tego co odczuwałam i nie potrafiłam definiować, a potrzebowałam do projektu tuneli/antygrawitacji [zobwodowanie, pojazd utrzymany w 'ścieżce informacyjnej'], bo stara fizyka do niczego takiego nie służyła. Nie miała ani celu konstrukcyjnego stosownego do czasów i wiedzy, ani założeń dla budowania wyników projektowych. Nie dało się na jej bazie pojąć CZŁOWIEKA INFORMACYJNEGO, nie dało się wyjaśnić problemów GMO i wielu innych klonowania, przeszczepów etc. Powoli projekt dojrzewa, więc ta początkowa naiwność jest tu tylko dowodem powstawania badań, jaką zachowam. Nie czytać wybiórczo, to ciągłość myśli, wniosków i prowokacji. Natomiast na www.esln.pl przenoszę kolejne posty i dokonuję ich interpretacji na tym etapie podsumowań. To EWALUACJA. Teksty w tym blogu wymagają samo-analizy, poprawek i konfrontacji końca z początkiem. Uprościmy całość, ale gdy przebrnę przez ten proces samo-analizy. Nie jestem biologiem, chemikiem etc, więc konsultuję niektóre posty ze znajomymi wspierającymi projekt.

PROJEKT CZYTANY KOLEJNO POSTAMI, ZACZYNA OBRAZOWAĆ CZŁOWIEKA ZBUDOWANEGO JAKO FUNKCJA MATEMATYCZNA, TO PRZEŁOŻENIE FUNKCJI ZŁOŻONEJ NAZYWAMY 'ZYCIEM' , KONSTRUUJE SIĘ ONO NA ZAPISUJĄCYCH SIĘ W WYNIKU PRACY ROTACYJNEGO OBWODOWANIA MAGNETYCZNEGO RUCHU/KSZTAŁTU INFORMACJI - 'IMPULSÓW'. TAK KONSTRUUJĄ SIĘ 'BUDOWLE'. TA FUNKCJA MA PRZEZNACZENIE CZYLI PRZYSZŁOŚĆ JAKA SIĘ WYNIKUJE Z POWODU SKALOWANIA, DLATEGO MOŻEMY PROGRAMOWAĆ SAMYCH SIEBIE - JUŻ SĄ TE NARZĘDZIA TECHNOLOGICZNE.

Cierpliwość i wyrozumiałość wskazana bardzo. Nie każdy nowy język opanowano od razu. A tu mamy całkowitą nowość. Mechanizm "kosmiczny" jaki nas konstruuje jako wynik - możemy się zacząć programować i świadomie projektować przyszłość.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

https://soundcloud.com/marlena-witek

piątek, 1 maja 2015

wtorek, 28 kwietnia 2015

TTIP DRAMAT

www.esln.pl/ttip-drama/



JOHN KERRY [Republikanin] - Zaakceptowanie globalizacji może być trudne, ale udawanie, że nie istnieje, byłoby katastrofą - powiedział. Wskazał, że aż 95 proc. klientów handlowych USA żyje poza granicami kraju. To Stany Zjednoczone - argumentował - powinny określać zasady globalnej gospodarki, a nie kraje, które mają znacznie niższe standardy dotyczące ochrony środowiska czy praw pracowniczych. - Porażka byłaby przestępstwem wobec naszej gospodarki - powiedział.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1427993,John-Kerry-umowa-handlowa-z-UE-pomoze-wspierac-suwerennosc-Ukrainy

Czy chodzi o globalizację, czy też chodzi tutaj o sytuację Europy i USA jako potężnie przodujących gospodarek niegdyś, a słabnących dzisiaj? Gospodarek podążających ku kryzysowi, wobec krajów które na kryzys skarżyć się nie mogą, bogate i mocne, wyedukowane nowe Chiny i coraz bardziej zaradna Rosja. Pojęcie globalizacja odnieść możemy do awatarowej cyfryzacji Ziemi, ale nie do władzy globalnej. Bo ta hierarchia się wciąż ustawia – i o to tu chodzi. O przywództwo.

WOJNA.

Nie uczestniczymy na co dzień w wojnie zbrojnej, ale uczestniczymy w wojnie gospodarczej. Uczestniczymy w stanie "równowagi", gdzie z jednej strony mamy władców potentatów, a z drugiej żebraków. Jedna półkula żyje żerując na drugiej, kontrolując odległe zasoby. To jest fizyczna prawidłowość.  I kolejną jej strategią utrzymania takiej prawidłowości jaka ma się rozprzestrzeniać na świat, odsłaniając wolny rynek i szalejąc z nowymi pomysłami - jest TTIP. Skala ingerencji biznesu [a raczej skłaniam się do twierdzenia, że jeden bank amerykański popycha ten scenariusz ku realizacji, bo to "finansowa historia świata" świat zmienia], jaki to biznes rozprzestrzenienia się na kontynent Europejski. A skoro z hierarchią mamy do czynienia, to i z bankiem jaki uzurpuje sobie władztwo. Mówi się, że to bank Goldman Sachs. Biorąc pod uwagę jakość' dolara, to trudno zaprzeczyć.
Gdy nauka wraz z kulturą nie daje oświecenia, zaczyna się podział na rządy absolutne i na poddanych, a przedsiębiorczość jest pod presją.

Nie cierpię autora cytatu... ale rozsądek nakazuje mi zgodzić się z jego brutalną szczerością.  O to chodzi republikanom, demokracja polityczna przegrywa, bo musi przegrać w obliczu samej w sobie globalizacji, gdzie dzieli się społeczeństwo na to bez wiedzy o nowościach i technologiach cyfrowych jakie tworzą nowe przyszłe rynki pracy, no i na pozostałych, tych sterujących rynkami poprzez nowe narzędzia cyfrowe [i na bogów].

Czy widzę w tym coś złego? Chyba już nie. Świat staje się coraz bardziej ciasny, konkurencyjny i brutalny. Trzeba zarządzać finansami i przetrwaniem np. kraju USA, co dowodzi samo w sobie TTIP, mniej koncentrując się na demokracji państwa, a bardziej na bezwzględnym przetrwaniu w nowym systemie globalnej jedności/walki; co jest uzasadnione oczywiście.

Z jednej strony, gdy nie będziemy mieć zapewnionej pełnej swobody gospodarczej, staniemy się 'zakładnikami' popapraństwa i wadliwego systemu starych rządów, nieświadomych rozwoju cyfrowej broni i kontroli, za którym popędzi cyber programowanie ludzi. Ograniczenie ma związek z WOLNĄ/MNIEJ WOLNĄ GOSPODARKĄ, Z PRAWEM WŁASNOŚCI, nad którym sprawuje organizację polityka.  Z drugiej strony oddajemy władzę republikanom amerykańskim, bo oni jedynie zdolni są przetrwać walcząc albo kooperując z Chinami, Rosją, a to dalej poprowadzi nas, do prawie że totalitaryzmu. Dlatego proponuję w ESLN łagodniejszą formę: "loży sponsorskiej", to przywilej. Oddając jako Europa władzę republikanom- co stać się musi - żądajmy wolności gospodarczej.

Puszczone wolno zwierzę inteligentne i drapieżne - poradzi sobie, ale w systemie narzuconym sztucznie, już nie. Instynkty ulegają przewartościowaniu, musiałby wyuczyć się nowej funkcji. Natomiast puszczone ku wolności słabe cielę, zawsze cielęciem będzie, ono lepiej żyje w systemie jaki mu nakazuje to, czy owamto, w systemie który nim pokieruje.

Taki mamy wybór. Natura to walka słabych i silnych, a w dobrym scenariuszu jest to budowanie hierarchii. I właśnie temu służy FIZYKA INFORMACJI. Jasność tego, co następuje, musi być oparta na fizyce tylko i wyłącznie. Bo fizyka to nasz fundament wszelkiego działania w gospodarce. To wiedza o tym, czym jesteśmy, jak funkcjonujemy i jak to rozwijać, co z sobą zrobić. Porządek na miarę umiejętności. 

To nowa fizyka informacji stanie się tą kulturą i językiem jakim porozumie się kilkanaście różnych państw ze sobą. Nic innego nie ma w ofercie. Próbuje się tworzyć pojęcia "bezpieczeństwo energetyczne", i nabierze się na to 90% społeczeństwa. Ale sytuacja nie zmieni się. Podążamy ku kryzysowi, którego genezą jest stara zaporowa fizyka dla wzrostu gospodarczego. To takie oczywiste.


Żądajmy od amerykanów - by rozumieli, że w Europie jest 'inaczej'. Przy tworzeniu umowy handlowej, istotą jest nasza polityka różna od amerykańskiej, bo zbudowana na ograniczonym prawie własności, w Polsce nadal nie posiadamy takich praw do własności jak w USA.  W Europie kapitalizm jest 'czymś innym', a nasz polski kapitalizm wzniesiony jest na komunistycznych układach. Oczywiście rozwijamy się, dlatego walczmy świadomie o te prawa.

Jeśli USA o tej istotnej różnicy wie, a mimo to dąży do umów handlowych bez reguł [są tego świadomi] - to szykuje na nas jawną pułapkę. Nie trzeba być wielkim ekonomistą, ani prawnikiem, ani dyplomatą wykwalifikowanym, aby rozumieć różnice jakie będą prowadziły do szybkiego osłabienia zarówno Europy jak i USA. Powtórzę to: umowa handlowa zawarta w przededniu kryzysu USA i Europy, w czasie skonfliktowania krajów Unii, utopijnie traktowana jako "ratunkowa" i "bezpieczna";,, umowa w przededniu kryzysu jakiego podstawą jest zdiagnozowana tu fundamentalna pułapka anty-rozwojowa - stara i niestosowna fizyka pod nowe wyzwania - doprowadzi nas do katastrofy.
Scenariusz oparty na samej tylko ekspansji, jak to było dotychczas w historii - nie uda się. Powtórki strategii myślowych z przeszłości historycznej, nie udadzą się. Sopniowo będą zagęszczać się skonfliktowane strony, rozumiejące umowę handlową zawsze według siebie, a nie w skali abstrakcyjnej globalizacji jaka jest narzuconą wizją USA. Kerry to wyraźnie powiedział. Cła, o jakich mówi się jako o jednym z wielu elementów do ustalenia - to drobiazg do ustalenia! Amerykanom wcale nie chodzi o tego rodzaju porozumienia. Jeśli umowa ma zostać załatwiona, to spotykają się strony i ustalają wynikową decyzję. Przemysł chemiczny jaki różni się diametralnie na obu kontynentach, także jest do rozwiązania obustronnego. Ktoś z czegoś zawsze będzie musiał rezygnować skoro się chce jednoczyć, lub ustępować w takich wielkich strategiach opartych na globalnym wizjonerstwie, wytycznej - bo inaczej te spotkania i cała ta handlowa umowa nie mają sensu.
[DZISIAJ TRZEBA MYŚLEĆ PO NOWEMU! 'DUSZA I CIAŁO', FIZYKA KODÓW I ŚWIATŁA].

To jest dla mnie zrozumiałe. Jeśli nie ma decyzji stron jakie może zawrzeć umowa, to nie ma podstaw by umowa została zawarta.

No, ale ktoś tej umowy chce...

Od kilku lat obserwuję negocjacje i śledzę informacje na temat "umowy handlowej" USA z Europą. Nie mamy żadnych podstaw obecnie w wizjach, nawet w cudownych scenariuszach, aby to się udało, tak jak "objawia" to Kerry i autorzy projektu, i wielu innych zwolenników negocjacji. Bo cudowne oświecenie zachodu, nie nastąpi na błędnej, starej niestosownej podstawie funkcji życia - fizyce. To jest istota i diagnoza katastrofy nierozwijającej się dzisiaj handlowo nanotechnologii i pochodnych! ESLN wie wszystko o fotonach, podczas gdy nauka wymyśla teorie.

A to oświecenia naukowe, były fundamentalną MOCĄ i potęgą rozwijającej się Europy, a potem USA. W dziejach cywilizacji także ten sam czynnik wznosi byt ludzki do poziomu nowej kreatywności, twórczości, działania, skuteczności. Te państwa i Ci naukowcy tworzą wysokorozwinięty świat, rzeczywistość i wytyczają kierunki. Hierarchicznie są najwyżej.

Jeśli pchniemy rozwiniętą część "zachodniego" świata na wyżyny naukowych odkryć, uda nam się wszystko, oczywiście z ogromną rewolucją samo-świadomości, no ale już pora na ten etap wiedzy człowieka: o tym czym jest. To jest właśnie ESLN w całym zasobie.

Oświecenia naukowe to bardzo prosty mechanizm jaki rozwinął Europę ostatnich stuleci do rangi najbardziej wyedukowanego centralnego kontynentu - w tej chwili sztucznie i złudnie napędzamy się niestworzonymi wizjami wynikającymi z przypadkowych naukowych eksperymentów, teoretyzacji - lecz z jakich nie ma procesów produkcyjnych i na starej fizyce ich nie uczynimy. To matrwy punkt jedynie ideologiczny, ale nieprodukcyjny. Nie daje to nowych pieniędzy i nie da zwrotów z inwestycji już poczynionych. Trzeba to sobie uświadomić, nie oszukując się, bo fakt tego co się zwróci, a co nie, podają te badania.  Stosowanie nowych założeń rozwiązało zagadki, pewnie wszystkie jakie nas nurtują współcześnie, te które są istotne dla handlu i gospodarki. Poczytajcie ten projekt.

Idziemy ku katastrofie bez eksploracji nowych terytoriów myślenia, stosowania założeń. Dlatego upadamy jako całość gospodarcza, bo prowadzi nas łańcuch długu i zależności. Owszem, mówi się o fantastycznych osiągnięciach, ale jeśli nadal jest abstrakcyjne w percepcji poczucie, że jest się materią i "człowiekiem boskim" (starej fizyki), to nie będzie przebudzenia i wyjścia po za błędy percepcji jakie nigdy się nie przełożą na NOWY PRODUKT konieczny. Wielu ludzi demokracji nie przyswaja siebie jako 'produkt z konstrukcją nośną', a co dopiero przekazać mu wiedzę, że umysł to kody pola magnetycznego do obróbki, wycenione informacje umysłowe na giełdzie. Boski produkt zapisywany w polu magnetycznym. Umysł - się z tego oprogramowania tworzy, obwoduje - mechanizm do wglądu dzięki technologii i nowej wiedzy.  "Dusza" to zapis, "podświadomość" to mechanizm samo-konstrukcyjny z jakim współpracujemy, oparty na teorii rotacji.

Stara i niestosowna fizyka to martwy punkt antyrozwoju technologii, to osłabia nas wobec tych państw jakie uruchomiły proces wzrostowy i mają także dostęp do fizyki informacji - Chiny. Dopiero jak człowiek zrozumie, że sam jest produktem, przedmiotem programowym i popatrzy na siebie wirtualnie jak na sterowany punkt w systemie - zmieni znaczenie własnych badań, własnej codziennej pracy i tego, czym jest na kulce kwantowej postaci, rotującej w przestrzeni nazywanej kosmiczną. My jesteśmy tą przestrzenią w całości hierarchicznie skonstruowani jako funkcje światła, punktem - jako wynik ostatecznego usytuowania w układzie współrzędnych. Nośniki przetwarzające kolejne dane ewolucji pokoleniowej. Im mniejsza funkcja w laboratorium, tym większa skala kosmosu ją spaja, dlatego w najmniejszych cząstkach elementarnych mamy największe siły. Poznajmy systemy hierarchiczne. Skalowanie i obwodowanie. W ESLN.

Oczywiście prawidłowym jest myślenie, że w takich okolicznościach powstawania nowej fizyki informacji - w obliczu nowej gospodarki informacyjnej - kolejny krok łączenia kontynentów jakimś tam 'układem handlowym' jest świetnym rozwiązaniem. Na takich rozwiązaniach Ameryka stała się potężna, Europa rozwinęła królestwa przez ostatnie kilka stuleci. Ale wtedy jest/będzie to dobre DLA WSZYSTKICH, gdy to się będzie działo wraz z odkryciami naukowymi, a dokładnie tymi w dziedzinie fizyki!  Umowy handlowe wznoszone w interesie kilku wizjonerskich stron, dzieliły ludność na biedną i bogatą. Powodowały rozłam.

--------------------------------------------------------------------------------------------------

My nie stoimy w miejscu. Wyjaśnię to na przykładzie dziecka, [dziecko, które pomaga mi w badaniach nad fizyką informacji i rozpoznawaniu kwantowych funkcji]. Popatrzcie na twarz chłopca, on istnieje tylko 'tu i teraz' w tym momencie. Za 10 lat będzie to postać kwantowa całkowicie inna, tego dziecka w tej postaci już NIE BĘDZIE. Zasób energii jaka utrzymuje funkcje jest obliczalny - to długość naszego życia. Przyswoiliśmy technologiczną abstrakcję: tworzenie się postaci funkcji z oprogramowanego światła. Dzisiaj te funkcje badamy. KWANT JAKIM ON JEST, GENERUJE SIĘ NA ZASADZIE POLA ZAPISU, utrwala i udoskonala postać funkcji zadaniowej. Takim oto jesteśmy oprogramowaniem. Dzisiaj technologia z fizyką informacji może szczegółowo zdefiniować i przetwarzać na maszyny, programy etc, - dowolną funkcję w hierarchii systemowej. Tego dziecka, tej fazy rozwoju już nie będzie! Istniejemy tu i teraz jako przetwarzana funkcja o określonym czasie "życia". Można każdy nasz proces w czasie - zwyczajnie programować i to poprzez pole informacji! Tak w ogóle, nasza nietrwałość jest uzasadniona, bo tylko 'nowe kwanty', kolejne pokoleniowe, zdolne są do skutecznego świeżego przetwarzania nowych pojawiających się danych w wirującym polu informacji. Zdolnych do analizy nowych danych jakie generujemy ekosystemowo. Kwant ludzki gdyby był trwały, niezdolny byłby adaptacyjnie, bo człowiek nowe dane odnosi do starych aby wyciągać wnioski i tworzyć, doskonalić informację, czyli starzejące się dane jakich się nie umiemy pozbyć, zapisane w naszej pamięci - szkodzą nowym ideologiom twórczym. To prosty obraz życia. Stare dane przetwarzamy jako edukację, ale to nowe pokolenia mają NOWE WIZJE i NOWĄ ENERGIĘ do przetwarzania informacji. Problem się skaluje, od próbki po obiekty funkcji.

Przeszłość to zapisy utrwalone na jakich budowla trwa, można zapisy odczytywać, konstruuje się już niesamowite odbiorniki, a przyszłość częściowo programujemy, zatem kody dla nas pracują i je również w hierarchicznym świecie pola zapisów - odczytujemy. Bo jesteśmy funkcją światła, a wibracje to światło w cyklach powtarzalnych - PROGRAMUJĄ! To jest nowy hit naukowy. To jest cykl wiedzy przed nami. Rozpoczynamy ERĘ PROGRAMOWANIA. To nie dział metafizyki, ale charakter tego, co nazywamy polem magnetycznym do odczytu, czytnicze wirujące pole informacji nie scharakteryzowane przez nas jeszcze, bo tkwimy w starej fizyce bez nowych założeń pod badania.

Programowanie działa nieprzerwanie od początków kosmosu, poprzez naprzemienny proces indukowania danych {obiekt wobec otoczenia}, kształtując wynik, jaki ewoluuje poprzez samouczenie. Samouczenie następuje na bazie zapisów, kolejny wynik z wyników wcześniej zebranych, dojrzewanie produktu. Umysł tego dziecka przetwarza dane dostarczane - po coś! Po coś ten mechanizm to czyni! Ile danych temu dziecku/kwantowi wczytamy, przekażemy - tyle danych kształtuje jego postać kwantową, zdolną funkcjonować w procesie trwania, jakiemu podlega ISTNIENIE.  To dzisiaj zaczynamy kontrolować i programować - to są nowe miliardy i rynek nowych zawodów. Istniejemy, bo fundamentem istnienia jest PRACA INFORMACJI W POLU MAGNETYCZNYM. Indukowanie = istnienie.

b Kwant to produkt - 'dziecko'. Popatrzmy technologicznie. Ono musi się odnajdywać w otoczeniu w każdej sekundzie życia bez względu na etap rozwoju. Od niemowlęctwa steruje nim system natury: instynkt. Nie ma żadnego innego prawa jakie może dać człowiek, mające na celu uchronić dziecko, lub przystosować do bytowania w niepewnym środkowisku, jak jedno fundamentalne: BUDOWANIE W DZIECKU PEWNOŚCI SIEBIE. Nieograniczanie jego swobody! W takich warunkach wychowywania, jego naturalna zdolność przystosowawcza uaktywnia się pełną parą! Dziecko samo BADA jako funkcja kwantowa, co jest "dobre', a co 'złe', wybiera kierunek instynktownie, sterowany hierarchia programową, czy też przeznaczeniem. Ale fundamenty muszą być ujednolicone!
Dając dziecku swobodę, być może będzie bezdomnym, bo zbyt późno rozpozna sytuację jaka nią steruje. Jeśli je zmusimy do edukacji, być może zostanie prawnikiem, ale zawsze jest to kierunek PROGRAMOWANIA ŚWIADOMEGO, lub w ogóle programowania, bo doskonale wiemy, że świat się zmienia i naszą podstawową zdolnością jest ANALIZA DANYCH ZBIERANYCH Z OTOCZENIA, ALE PRZETWARZANA PRZEZ NAS, TU I TERAZ NA BIEŻĄCO!

Dzisiaj nazywa to nowa fizyka informacji.  Jak wiesz czym jesteś, nie tracisz energii na poznawanie, ale zaczynasz być programistą. Pokonujesz przestrzeń przypisania jaka uczyniła nas "niewolnikami'.

ODBIERANIE SYGNAŁÓW Z OTOCZENIA I ICH PRZETWARZANIE TO MECHANIZM OPARTY NA TEORII ROTACJI ESLN I ADAPTOWANY NA SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ. INFORMACJA NADAWANA ZAWSZE STANIE SIĘ ZWROTNĄ. To prawo powstawania funkcji! Ten mechanizm się skaluje i jest fundamentalnym dla funkcji w każdej skali, od próbki laboratoryjnej, aż po obiekt.


Jeśli nie traktujemy siebie naukowo jako kwant, który musi się przystosowywać do zmiennych nowych warunków otoczenia, to w skali gospodarczej stanie się to, co obecnie w Polsce, młodzież nie ma stosownych zawodów do rzeczywistości, nie wie jaki kierunek studiów obrać i nie czuje zagrożenia. A co będzie z przedszkolakami? Szykujemy im wojnę zbrojną? Niewolnictwo? Młodzież konsumencka nie jest przystosowana do rzeczywistych potrzeb handlu i gry rynkowej, ma małą świadomość pracy, a większe potrzeby posiadania. Chyba 80% naszego społeczeństwa postrzega USA tradycyjnie jako gospodarkę nowoczesną, ale kraj ten ma najdoskonalszą sieć informacji przeliczoną na miliardy dolarów i taką organizację jak TED! Tu, jak również na Singularity University i MIT technology i innych, rozwija się wolna, najwyższa myśl twórcza jaką wdraża amerykańska gospodarka od strony wojskowej najpierw a potem robi z tego gospodarkę. W Polsce, a nawet w Europie takich miejsc i doliny krzemowej - nie ma.  Nasza zachowawczość choć wydaje się rozsądna, odstaje od amerykańskiej potęgi wolnej myśli twórczej. Tej jaka ustanawia hierarchię globalną.

I mamy wybór taki - że: nie mamy wyboru. Ale fizyka informacji nam ma pomóc. To NORMY.

Dzieci coraz mniej lubią się uczyć, a nauka staje się trudniejsza i bardziej wymagająca. Młodzież staje się w obecnym systemie gospodarki handlującej informacjami - USEREM. Edukacja w Polsce nie daje temu chłopcu szans na sukces w tak zwanej: "zrównoważonej gospodarce", w systemie narzuconym, nie osiągnie on niezależności. On pozostanie na zawsze w hierarchii usera dostarczając podatków w zamian za skrajną biedę, nędzną ofertę ograniczoną bankowymi rządami - jeśli... nie wdrożymy fizyki informacji i nie otworzymy rynków, dokładnie jak to ma w zapowiedzi umowa handlowa amerykańska.

Nie możemy decydować co ktoś ma wybierać. Dzisiaj młodzież się buntuje, chce dużo, a na wybór kierunków już za późno, rozpieszczeni gadżetami nie chcą cieżko pracować. Dlatego wielu emigruje w poszukiwaniu tej wolnej gospodarki, gdzie spełnią się ich marzenia. To oczywiście złudzenie, ujednolicamy się coraz bardziej, ale to przeważa w skali masowej społeczeństwa. Znaczna mniejszość polaków i to tych wykształconych za granicą [Młodzi Liderzy] to właśnie tu w Polsce, chce zmieniać politykę, nie narzekają na zmiany bo je rozumieją. Dla nich TTIP powinno być umową idealną w rozumieniu otwartości rynków wymiany. Ale ta umowa bez praw nowej fizyki informacji nie pozwoli nam zrozumieć ewolucji technologii amerykańskiej i nie dostapimy tamtejszej gospodarki, jeśli nie zaczniemy operować super narzędziami jakie amerykanom są potrzebne, a mamy je już w Polsce. Fizykę Informacji ESLN. To prosty przedmiot, jedno tylko założenie, a zmieniło wszystko, połączyło w spójną całość wszystko.

Możemy zdecydować o fundamencie kontrolującym otoczenie skorelowane z produktami! 
PRAWO WŁASNOŚCI w Europie będzie mogło być poluzowane, gdy będą na horyzoncie nowe pieniądze wytwarzane!  A nowe pieniądze wytwarzane, daje tylko "epoka odrodzenia" nauki, a epokę odrodzenia daje tylko PRZEŁOM NAUKOWY jaki przełoży się na produkcję. Tym jest ESLN w całej postaci.

A podatki?... republikanom nie będą chyba potrzebne ;). Niewyedukowany człowiek, może świetnie handlować, radzić sobie w otoczeniu, zatrudniać specjalistów, jeśli jak pies' wyczuwa, co się wokół niego dzieje, czego potrzebuje. Ideologia kieruje go na cel zbiorowy, przetrwanie. Fizyka informacji oddaje nam naturalne instynkty, ale w nowo tworzonej gospodarce informacyjnej. Jesteśmy dziś nową postacią utechnologicznioną. Nie zgubimy się na tej bazie w tym chaotycznym świecie, który oferuje już o wiele więcej niż potrzeby jakie generujemy.

Dlaczego w to wierzę?

To proste. Od dziesiątek lat naszej przecież nowej Europy - ustroje z socjalistycznych, podążają 'jak pies' ku wolności, jaka pozwala ludziom na produktywność, ta produktywność i posiadanie, tworzą 'kapitalizm'. Kapitalizm z kolei generuje twórczość, twórczość rozwija człowieka, jest cudowna! I dlatego w oczach wielu ludzi, Ameryka jest cudowna także, ale niebezpieczna w nieograniczonym wizjonerstwie i chęci sprawowania władzy globalnej. Słowa Kerrego!  Dlatego znów fundament kulturow-naukowy, szok wiedzowy jaki przełoży się na wszystkie instytucje - jest dla nas normą zabezpieczającą. Zrówna nas z Ameryką do jednego poziomu - wystartujemy RÓWNI.  Jest to matematyczna wartość całkowicie 'nowej wspólnej'.

Gdy chcemy w Europie biedniejszej {jak Polska} zatroszczyć się dzisiaj o dzieci rozpieszczone dobrobytem ze zdjęć, zyjące na kredyt, pod zastaw; te które nie mają pracy i nie chcą pracować ciężko jak ich rodzice - to dla nas tworzenie wolnego rynku jak ten amerykański, jest właściwym rozwiązaniem. Dolar wypracowany w kraju wolności, stał się najmocniejszą walutą świata! Ale to z czegoś musi wykiełkować. Z obecnego długu i zależności - już nie wykiełkuje. Potrzeba nam odrodzenia - ZMIANY ROZWOJOWEJ. Nowej rzeczywistości.

To my mamy stawiać warunki dotyczące TTIP, podobne do amerykańskich. Państwa Europy muszą pojąć czym jest globalizacja i słabnący charakter Europy. Nasza kultura słabnie, bo chrześcijaństwo [katolicyzm] to przeżytek, wartość ujemna.

Nie obchodzi mnie gaz, energetyka, cła, bezpieczeństwo, motoryzacja, emisja spalin i tym podobne - jesli łączć to z umową TTIP, bo pozostanie to umowa pomiędzy garstką potentatów związanych z tylko tymi tematami, a reszta na tym nie zyska. Tu ważne są prawa własności i prawo posiadania. Chodzi o naszą zdolność jako Europejczyków krajów słabszych, do swobodnego działania, zanim się wzbogacimy! A my Polacy nawet nie mamy wiz do USA! To mnie rozśmiesza. Polska jest wykorzystywana jako głupi kraj kupiony. A posiada najmocniejszą kartę w globalnej grze - ESLN Fizykę Informacji. Otwarte badania do jakich można zajrzeć.

MRZONKAMI ja się nie żywię.

Przetrwanie to zdolność do samodzielnego działania, a nie uzależnienie od systemów, a to nam najbardziej zagraża jako państwa podporządkowywane normom amerykańskim. Tym właśne jest obrazująca się nowa postać gospodarki informacyjnej. Są słabe i mocne informacje. Są sieci. Kto nimi steruje?

I właśnie taka chaotyczna i zakłamana gospodarka będzie coraz bardziej osłabiać USA i Europę paradoksalnie. Bo gospodarka informacyjna wymaga fizyki informacji.  Wiążemy sobie szbienicę na własnej szyi. Bo u podstaw ideologii mamy okropny błąd. Starą niestosowną i nierozwojową fizykę, jaka dodatkowo zaprzecza nowym obserwacjom skali. Nieruchome podłoże, bardzo ruchomego i szybko postępującego procesu rywalizacji o przetrwanie. To dlatego mimo fantastycznego wolnościowego ustroju, Ameryka' popadła w długi, jest w 'czarnej dupie' i wymyśliła sobie pakt transatlantycki.

Czeka nas katastrofa, albo zbiorowa mogiła powoli w drobnych konfliktach osłabiająca oba kontynenty, a w długiej perspektywie, ta umowa oferuje nam dominację zbrojną USA nad niedającą się skomunikować zacofaną naukowo Europą, wraz ze społeczeństwem biernym jakie ma wizje i zapędy, ale nie ma mocy produktywnej. Dodajmy do tego Islam'...

TTIP tak, to naturalna kolej rzeczy, ale z jedną jedyną zmianą - prawem własności dobrze skonstruowanym wraz z cyber-systemami sieciowymi. To niełatwe zadanie dlatego potrzebna jest fizyka informacji i pęd odrodzenia nauki. Wierzę w to, bo wierzę w Europę jaka potrafi rozkwitać na wartościach własnych.

Szanowny czytelniku, technologia i wizje pędzą! Zbliżamy się do punktu krytycznego starcia informacji starych z nowymi. Cyberrzeczywistość wkracza ze wszech stron w Europejskość, i globalnie też! Rywalizujemy wzajemnie i stajemy się podmiotem traktowanym jak wyceniona informacja, tego procesu nic i nikt nie powstrzyma, bo nawet jak w Europie zapanuje spokój, to gospodarki wokół Europy zdominują nas. Tu istotne jest tworzenie hierarchii.
Odmowa postepu, to najgorsza rzecz jaką sobie zrobimy. My musimy dynamicznie wprowadzać ożywienie na bazie nowych informacji. Cyber rzeczywistość, czyli zależności cyfrowe i nowe technologie programowania są już dookoła planety! Ale większość ludzi uczestniczy w tej sieci jako produkt bez mocy. Ludzie są używani, nikt nie daje nowych miejsc pracy, bo po co i jak? Jesli nie zrealizujemy wizji i marzeń, to już nic gospodarka nie zaoferuje. Skalowanie jest bezlitosne. To tematy rzeka, haczą o sztuczne jedzenie, o niewystarczającą ilość mięsa, o ilość cierpienia jakie się zaczyna na nowo pojawiać, o przemysł farmaceutyczny jaki ze wszech stron szuka rozwiązań jak żyć i nie umierać. Itp.

W tej chwili trzeba KODOWAĆ RZECZYWISTOŚĆ. Rozumnie i świadomie bo tak działa pole magnetyczne w jakim jesteśmy, patrzmy z zewnątrz na siebie. I to jest rola "uduchowionych" wzrastających na ten 5 poziom o jakim czytam. Bo jeść, spać, załatwiać się, myć się, oddychać czystym powietrzem - musi każdy z nas identycznie!

png-esln

Nam nie brakuje dokumentacji i porozumień typu 'umowy' aby przeżyć, to zrobi każdy kto interesy prowadzi, ale nam trzeba teraz czegoś więcej, co trzeba dać społeczeństwu - duchowego podejścia do wyścigu globalizacyjnego. Ideologii opatej na naukowym oświeceniu. Globalizacja nie czyni się pokojowo i wspólnie. Globalizacja jest generowana rywalizacją i czynnikiem przetrwania. Nam potrzeba wielkiego grzmotu! Rozumiejmy to nie jako atak, ale jako przyzwoite prawo do istnienia. Równając siły, wzajemnie będziemy musieli się dogadywać. Gdy jedno osłabnie, drugie w naturalny sposób przejmie kontrolę.
Zatem wynegocjujmy Polsko i Europo właściwe warunki! Twórzmy hierarchię w tej grze.






wtorek, 21 kwietnia 2015

EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY 2015


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po raz kolejny uczestniczę w kongresie i jako OPINIA PUBLICZNA zrelacjonuję panele w jakich uczestniczyłam, głównie chcę, aby młodzi ludzie to czytali i rozumieli rangę i znaczenie takich przedsięwzięć - ale także znaczenie kultury w świecie rządzonym przez technologie. Zwykli ludzie w otoczeniu fundamentalnego biznesu energetycznego, który projektuje rzeczywistość, geny' rywalizacji. 
Polska kulturowo przestaje we właściwy sposób funkcjonować, a technologia w naszym społeczeństwie jest daleko w lesie, nie istnieje wręcz w mentalności (co potwierdził każdy spotkany w kuluarach nauczyciel, czy finansista, nawet pani skarbnik Opola, wspaniała kobieta). A gdy to potwierdził Chiński Dyrektor Uniwersytetu Ludowego Wang Yiwei - oniemiałam. "Polacy nie idą do przodu, mimo, że mają świetną lokalizację w Europie, (mogą być strategiczni i pośredni dla innych państw), bo spowalnia nas nasza wiara i w dodatku nie rozumiemy gospodarki smartfonów! Gospodarki informacyjnej, a Chiński obywatel nie jest ograniczony wiarą i rozumie nowe narzędzia, jakie budują mosty ze światem wysokorozwiniętym". Co w efekcie daje im świadomość, że muszą pędzić! Na panelach wyraźnie informowano, że społeczeństwo polskie nie chce zmian, podczas gdy powinno nami tąpnąć! 

To przerażające przecież, bo cyfryzująca człowieka nowa definicja cyber-funkcjonowania na planecie (globalna polityka potęg technicznych, cele, militarna gospodarka, militarna przewaga współczesnego świata satelitarnie sterowanego dowolnym obiektem poprzez pole magnetyczne, nowe rzeczy, nowi żołnierze, zmodyfikowani ludzie, nowa strefa ataku - rakiety z powietrza, etc, etc) -  to wszystko omija naszą jaźń! Muszę dać wykrzyknik.  

Gdyby Kongres mógł mieć Nobla, to zasłużenie, ale to trzeba przeżyć, istnieć na bieżąco w tym organizmie. Oczywiście ja słucham i obserwuję panelistów w kontekście projektu badawczo-eksperymentalnego ESLN, jako produktu, który trzeba podać w otoczeniu jakie poznaję i w ogóle odpowiednio przedstawić; nie dzieje się to szybko, to wymaga nauki i rozeznania w najszerszym zakresie jaki wciąż badam i poznaję, a raczej uważam, że PROJEKT TEN CZEKA NA SWÓJ CZAS, dojrzewa sobie. Jestem prekursorem, kontynuatorem badań ludzi przede mną, uczestniczę w procesie doskonalenia, przekazywania i dojrzewania projektu. Zabrzmi to abstrakcyjnie, ale projekt się rozwija po za tym blogiem, on mnie przerasta milion' razy; w strefie informacji pola magnetycznego działają potężne siły kodowe! To trzeba odczuć, ale nie każdy to może odczuć i dzisiaj pojawiają się urządzenia do odczytu takiego pola. W tym polu jest tyle powiązań sieciowych, że aż 'śmiesznie śmieszni' jesteśmy, jako przyziemne istoty tworzące i poznające świat technologiczny, bez nowej wiedzy o Fizyce Informacji - bo podczas, gdy hipnotyzer może uśpić i zrobić dowolną kodową rzecz z człowiekiem, według zasad systemów samoobronnych [database ESLN] oczywiście, to zbudowana uboga wiedza na starej fizyce, nie domaga by to wyjaśnić, a ESLN to wyjaśniło dawno temu, lata temu. Bo to proste, ale nie do wyjaśnienia w dwóch zdaniach, nie do przedstawienia jako korzyść finansowa w biznesplanie na już'. Bo ten temat trzeba ochraniać. I to KULTURA go ochroni! Tu będą nowe normy!
To są nowe PROCESY ŚWIADOMOŚCI I BUDZENIA SIĘ NOWEGO PRODUKTU JAKI ZAINICJUJE NOWY PĘD GOSPODARCZY, ale dla całej cyber ideologii obecnej bo zbudowanej na starej fizyce, dokładnie jak w cytowanym fragmencie w linku poniżej.  "5 wymiar"... jak to pomógł mi ująć artysta Witold Stypa. To strefa pola magnetycznego - kodowania czyli technologi nas samych, fizyczność traci znaczenie, jest całkowicie we władaniu sterowania cyfrowego. [*] http://stowarzyszeniemk.blogspot.com/

Oj ten niebanalny artysta mnie inspiruje i właśnie jego wizje artystyczne, szalone, śmiałe, niesamowite -  powiążę z najważniejszym panelem kongresowym w moim odczuciu skromnym - nieprzypadkowo - [**] ponieważ na tym panelu obserwowałam: "bogów". Każdy inny panel w jakim uczestniczyłam, był "mały", nic nie znaczący. Mamy bogów na planecie, jacy projektują swoje szalone wizjonerstwo i wprowadzają w czyn - dlaczego? W dodatku, będą oni działać cytuję: "poza ustawowo". Co to znaczy? Bez udziału rządu?

O kim mówię? O autorach tak zwanego "Korytarza Północ-Południe". http://biznesalert.pl/ceep-europa-potrzebuje-autostrady-energii/ Link do tych panelistów: ...

[Najwspanialsi są jak zwykle Amerykanie, oni nigdy nie zawodzą. Nigdy! Jak tylko jest Amerykanin na scenie, robi się jak w super filmach amerykańskich. Dlatego Kongres w Katowicach z roku na rok, dla mnie jest coraz bardziej atrakcyjny].

Dzisiaj Witold Stypa, malarz, wizjoner, twórca zdradził mi ideę kolejnego projektu artystycznego - "CAŁĄ ZIEMIĘ OPASA/OWINIE OBRAZEM"


Brzmi dość niedorzecznie i abstrakcyjnie prawda? Można się nawet pośmiać z szaleństwa. Zbytek szalonego artysty dla przeciętego zjadacza chleba i na pewno dla potentata naftowego również. Ale szanowni moi czytelnicy - dzisiaj mamy 5 wymiar w świecie wirtualnym. Jesteśmy tu czy tam, nie fizycznie, ale informacyjnie. To dane warte setki miliardów dolarów! Podobno pierwsi oszacowali to pracownicy w FBI. Tym dzisiaj jesteśmy i można z nami zrobić cokolwiek właśnie poprzez TO COŚ, mamy cenę na miarę informacji. W świecie sieci jakich nie widzimy mamy zapisywane życie i istnienie, jakie ta sieć może modyfikować, zmieniać, wyceniać, wartościować, hierarchizować, wreszcie sterować i kontrolować totalitarnie. Potentaci energii potrzebują sieci i infrastruktury, by nie stracić pozycji na takim rynku informacyjnym. Modernizują się na gwałt! Łączą się "ziemia-powietrze".
Artysta ten, do swojego projektu wykorzysta tą właśnie SIEĆ! Ruszcie wyobraźnią! Mamy nowy wymiar istnienia! Sieć jest wspólnym narzędziem wizjonerstwa. Sama jeszcze nie wiem jak to wszystko ubierać w słowa i nie tylko ja, wielu panelistów mówi że w cyber-problemach "raczkujemy"!

Korytarz Północ-Południe  - to jest właśnie szaleństwo szaleńców! Artysta wykorzystuje narzędzie, a Bogowie? Zacytuję ich samych, a dokładnie Ian'a Brzezinskiego, doradcę tego projektu: "ten korytarz to wizja niesamowita", "dzieje się moment historyczny", "te miliardy Euro (prawie 100) to niewielka inwestycja w perspektywie cudownych korzyści integracji"...

Nie wiem jak czytelnik na to zareaguje, zapewniam, że relacjonuję wiernie, zanotowałam wszystko. Po czym pokazano opinii publicznej mapę Europy, autostrad i infrastruktury jakoś pojętej, czegoś tam ogólnikowo zobrazowanego, zamazanym obrazem wizji, no sama nie wiem, wymieniam: kolej, sieć, internet, drogi, gazociągi, przyłączane do tego elementy wytwarzania energii innej, coś co jawi się jak apokalipsa, a mówi się o tym jak o chlebie powszednim dającym nam 'zbawienie' i bezpieczeństwo. Jak, skoro dług rośnie, a nas czekają precyzyjne opłaty za sterowanie nami.
To mi przypomniało debatę o projekcie Smart Grid, jaką w Polsce uznano za bajkę niemożliwą do wdrożenia (opisywałam to kiedyś), nie mówiąc o najbliższych latach jakie mają definiować projekt do 2017r. Dzisiaj tą bajkę wzbogacono o pojęcie BEZPIECZEŃSTWO ENERGETYCZNE, uniezależnienie od Rosji, rzekomo groźnej dla nas.
Podczas, gdy Chiński Dyrektor powiedział roztropnie: "dlaczego nie rozważamy przyjaźni z naszym potężnym sąsiadem Rosją, myślmy współcześnie, nie tkwijmy w historii, i nie bądź Polsko taka zamerykanizowana"...

W ogóle tematy energetyczne ewoluują, z roku na rok powstają nowe hasła, projekty, modyfikacje, czyli kombinuje się jak wdrażać coś niemożliwego i uczynić możliwym, zaczyna się szaleństwo na żywca'. ESLN w ten sam sposób bada podłoże, modyfikuje się w czasie bieżącym, aby wreszcie zdefiniowany "uderzył". Ale od początku do końca nazywa się "ESLN Fizyka Informacji".  A w gospodarce wciąż powstające nowe projekty mają nas chyba wpędzić w dezorientację, tego jest coraz więcej, nadąża za tym tylko wybrana garść rozumujących. Nie jest łatwo.

W moim "opinii publicznej" odczuciu jest to już skrajne nie liczenie się z rozsądkiem, tworzenie chorego pędu gospodarczego jaki w perspektywie nie da nic, o czym dzisiaj się zapewnia. Stymulacją jest kryzys, właśnie ta dramatyczna wizja! Mamy potęgi jakie się ścierają wolno-handlowo i nie tylko: Chiny, Indie, Afryka... Ten "korytarz" ma być wdrażany w najbliższych latach, czytajcie o tym, odsyłam do raportu CEEP, może jest gdzieś w internecie. W najprostszym podsumowaniu, władza gazowa obawia się osłabienia, zatem potrzebne są infrastruktury, by skutecznie istnieć. Sama muszę nadrobić ten materiał.

ESLN zdiagnozowało problem tego zjawiska ku zapaści. Fundamentem gospodarki w takiej postaci jaka jest obecnie, jest fizyka. Jeśli ta obecna gospodarka pada z powodu niespłacalnych długów, obligacji jakie nie mają pokrycia, (stąd dodrukowywanie pieniędzy, by wyrównywać ekonomię, to fatalny objaw moim zdaniem), małego wzrostu gospodarczego, bo stara i niestosowna fizyka nie daje realizacji dzieł technologii: wizji technologów od żywienia, reinkarnacji, klonowania, GMO i wszystkich innych sensacji, pragnień bogaczy, bo przecież nowych celów XXI wieku - TO TA STARA FIZYKA JEST NIESTOSOWNA! Blokuje rozwojowość. Nie daje wyniku! To konflikt podłoża NIERUCHOMEGO!

Tu jest dowód w tym wleczącym się projekcie. Po to się uczę, aby to streścić. Cha cha, ale otaczają mnie szaleni wizjonerzy.. uprzedzam jednak, że głosy rozsądku polskich panelistów są i bardzo dobrze, że są.
Jutro TTIP, zobaczymy co to będzie...

[PS: Autostrady w świecie wizji Bogów chyba są już archaizmem, przeżytkiem, tak sobie analizuję ze znajomymi... polecam pojazdy ESLN, nową technologię, ale poprzedzoną rozkwitem nowej gospodarki].

Jutro opiszę resztę paneli - jest tragicznie w ogólnym ujęciu. Mimo optymistycznych rozmów, wciąż powtarzają się zdania: Jeśli polska prześpi "Go Ameryka", "Go India" "Go China", Go' coś tam jeszcze... to koniec z nami. "Do 2026 roku przestajemy istnieć". Na trzech panelach to wypowiedziano! 
Chiński Dyrektor powiedział, że Polska najbardziej mu się kojarzy z historycznymi rozbiorami...

Tragicznie jest... trzymam się za głowę teraz.... 
- ale przecież mamy Fizykę Informacji, nowy projekt, wiem to, choć to tak nowe, że aż niewiarygodne, a to odkrycie przełomowe, założenia genialne. 

To jest właśnie to coś', co chciała chyba podświadomie wywołać na panelu o Geopolityce, wspaniała kobieta, pani Ilona Antoniszyn-Klik [Podsekretarz Stanu Ministerstwo Gospodarki RP], która powiedziała precyzyjnie jak strzałem w dziesiątkę - Polska, aby istniała globalnie jako STRATEGICZNA - musi mieć ofertę intratną dla świata, a teraz takiej nie ma. Zatem nas nie będzie bez tej oferty. Bo to wielka gra o przetrwanie i ratowanie siebie. Dla nas ratowanie się przez połączenie Ameryki i Europy. Czy to szaleństwo, czy realne zagrożenie populacji ziemskiej jaka się edukuje, rozwija i narasta?

To właśnie sztuka i kultura w rozumieniu i użyciu - Witolda Stypy - by sztuki używać do kontrolowania sieci, jest tu BEZPIECZEŃSTWEM dla społeczeństwa Europy i USA także. Tu jest istota dzisiejszych czasów, czyli łączenie fizyki ze sztuką. Coś na poziomie społecznym i uczestniczącym w planie strategicznym bogów. Przyzwyczailiśmy się, że 'potentat naftowy' to normalna rządząca jednostka, szaleństwo przyjmujemy jako fakt gospodarczy. Ale te jednostki pod presją tego starcia z Chinami, Rosją etc, czynią niepojęte zmiany! Nie stanowiące o sprawnej gospodarce, wcale nie, ale masowo wierzymy, że wiedzą co robią. A tego potwierdzenia na panelach NIE BYŁO!

Myśląc o tym co napisałam, patrzcie przez właściwy pryzmat:  SIECI.  Patrzcie teraz na sieci i cyfryzację, tempo w jakim dzieje się coś, co nas omija, bo na przykład likwidujemy dział badań kosmicznych na uczelni polskiej. Bo nie rozumiemy co się dzieje globalnie, nie mamy gospodarki quantified self, powstaje osieciowanie techniczne w branży militarnej, bo pozbywamy się potencjału polskiego, bo podchodzimy do wzbogacania się rywalizując wewnętrznie, przed czym także ostrzegał panelista... SIECI - bo nawet polscy bogowie od gazu zostaną zrzuceni z Nieba na ten padół, odetną im amerykanie skrzydła...  Między tym artystą zawodowym, a doradcą zawodowym Korytarza Północ-Południe, fizyka informacji NIE WIDZI RÓŻNICY. 

Zarządzanie takimi jednostkami podlega prostym modelom mechanicznym. Obaj, to kwanty przetwarzające informacje z umysłu (przestrzeń kodowa macierzysta w polu magnetycznym spajającym i separującym zarazem hierarchię zobrazowanych cząstek, czyli funkcji, nasza fizyczna część!) kwant człowiek /obiekt zdefiniowany, jaki jest pod wpływem otoczenia i reaguje na nie. Obaj panowie tym są i tak ich definiuje cyber-sieć, nas i kolejnych. To ten właśnie mechanizm się skaluje i wykorzystuje w technologiach od fotonu po organizmy klonowane i programowane, orbity i inne. Tu właśnie powstaje nowa hierarchia własności sieciowej w skali Ziemi, by jeden kontrolował drugiego zarządzając siecią, a nie będąc podpiętym pod nią. Ta hierarchia sięga wysoko, a mechanizm jak mówię - się skaluje - fenomenalne w fizyce informacji! O kontrolowaniu ludzi poprzez technologie nakręcono mnóstwo filmów i jest to także moja wizjonerska definicja przetwarzania informacji z otoczenia przez mój umysł w niedługim czasie wdrażana, ale na fundamencie nowej fizyki.  Bo sami sobie zagrażamy, a normą jest tu sama budowa pola magnetycznego i ta funkcja kodująca nas. Możemy podawać różny wynik przetwarzania, ale MECHANIZM PRZETWARZANIA TO JEDNO PRAWO. Tu właśnie jest dobrodziejstwo fizyki informacji - zrównuje wszystkich do jednego poziomu - można budować normy właściwe dla gatunku i produktu jakim jesteśmy i podlegamy karmie własnych działań. Informacje nadawane stają się zwrotne - PRAWO! Nie ma bogów i użytkowników w takiej fizyce. To tylko wąski fragment w historii przełomu jakiego doświadczamy i musimy doświadczyć. Tak, "dzieje się moment historyczny" ale od takiej strony, a nie od strony obsiania 'infrastrukturą gazową' krajów Europy. Można to po prostu robić bez tej szalonej ideologii, ale nie o to tu chodzi, otóż to...

Do sztuki trzeba dojrzeć.  Jest nieodłącznym wskaźnikiem momentów historycznych.  


------------------------------------------------------------------------------------------

Jutro zrelacjonuję resztę, zwłaszcza Młodych Liderów Polskich, wspaniała inicjatywa. http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3830467,eec-2015-w-katowicach-buzek-mlodzi-powinni-znalezc-swoj-ksiezyc-zdjecia-wideo,id,t.html


http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/zdjecia/3832203,europejski-kongres-gospodarczy-2015-galeria-najlepiej-ubranych-kobiet-zdjecia,5203563,id,t,zid.html
Zdjęcie jakie redaktorka Dziennika Zachodniego zrobiła mi w kuluarach. Ktoś z hejterów komentuje, że schodzi D.Z. na psy. Znów mamy nierozumienie rzeczywistości, otwartości kapitalistycznej i przecież "wolnego rynku" jakiego podstawą jest "prawo własności", "wolność wypowiedzi", a oba generuje całkowita pomysłowość wykorzystywania okazji i przetwarzania danych w celu stworzenia publiczności, przyciągania przedsiębiorców zajmujących się modą, kreowania potrzeb rynkowych przecież sztucznie, promowania imprez szerokokątnie, pokazywania ludzi, etc etc. Kolega protestuje na moim Facebooku, bo "takie rankingi ubliżają profesjonalizmowi", ale proszę zauważyć, że stoję w kuluarach, to ranking kuluarowy, dział modowy w gazecie, a w kuluarach rozmawia się nie tylko o refleksjach z paneli, ale także o wyglądzie, o hostessach, o dietach, i szeregu innych ludzkich pierdołach. Moda i Polityka, Moda i Gospodarka, Moda rządzi światem u podstaw. Milioner rosyjski zapytany, co go zmotywowało do dążenia ku bogactwu - odpowiedział, że chciał nosić najdroższe ubrania świata, on dzisiaj nie ubierze się w bawełnę, nosi tylko najdroższy jedwab wytwarzany na życzenie. Taki świat, takie życie. Nie można być seriously' bo oszalejemy. Skoro Wólczanka pokazuje modę wizerunkiem biznesmena, to biznes od zaplecza może być modowym tematem. Nie widzę różnicy. Dlatego jestem żółta, a czarna garsonka powisi w szafie. Anarchiści protestujący przed kongresem mnie dziwią, taki kongres właśnie pobudza drogę do zmian prawa na rzecz obywatela, jest okazją, ale będzie to szło w parze z odgórną kontrolą sieciowego monitoringu i sterowania. Tematy płynnie przenikają się, tak ma być. Ale to tkwi w mentalności. Moja mama mówi, że mamy za mało Słońca w usytuowaniu geograficznym, dlatego cierpi nasza dusza...




wtorek, 7 kwietnia 2015

ŚWIADOMOŚĆ - CZYM JEST W ZAŁOŻENIU FIZYKI INFORMACJI

http://wyborcza.pl/1,75476,17712460,Mamy_pierwszego_swiadomego_robota.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza


Komentarze mają o wiele większą wartość pod tym artykułem, aniżeli jego treść i sens... choć brzmiałby wspaniale, gdyby to osiągnąć. No, ale jeszcze chroni nas "Bóg" technologiczny, czyli skala kosmosu jaka nas tworzy jako świadomych. Mechanizm tworzenia zapisu z jakiego powstajemy jako repliki. Ludzie mają swój wzór budowy ciałą.

Tej skali zwyczajnie nie opnowaliśmy, ale się zbliżamy.

Zastem powodem błędu nie jest samo oprogramowanie, algorytmy, czy nowe technologie systemów molekularnych i innych jakie się samo-rozwijają w maszynach, czy jako programy, czy co tam jeszcze. Problemem błędu jest niestosowna stara i błędna fizyka.

Świadomość jako część człowieka kwantowego, nabywamy wraz z tym jak, jako kwanty się tworzymy. Nasze funkcje/budowa i części powstają zobwodowane w polu magnetycznym, jakie jest polem zapisu dla funkcji powstających. To hierarchia, warstwy, kolejność, ciąg wynikowy, proces. Powiekszamy się, rośniemy, aż do złożonej funkcji osobnika dojrzałego. Starzejemy się potem bo rotacja jaka napędza wszystkie nasz epodzespoły czyli pole magnetyczne wokół każdej cząstki, cześci, i nas całych [bardzo zlożona warstwowa konstrukcja zapisów naszych danych] jest obliczona na budowanie, wprost wynika ze skali kosmosu,. Zaczyna się w tych wszystkich naszych podzespołach pojawiać z mniejszą częstotliwością replikacji elementów, czy też powtarzalności cykli. Dlatego że taki system jest ogólnie nietrwały, to kosmos jako samo-doskonalący się znajduje PRZEŁOŻENIA aby utrwalać wzory, dlatego nie trwamy długo ale replikujemy. Powielamy się jak robaczki i to samo robią autonomiczne systemy molekularne w nowoczesnych technologiach. To jest skalujące się!

Im mniejsze nasze podzespoły aż do atomów, tym większe częstotliwości rotacyjne, tym większa skala kosmosu jaka spaja podstawę, fundament budowli, dlatego im mneijsze cząstki tym trudniej je rozdzielać W zasadzie my ich nie rozbijamy, ale tworzymy nowe elementy. Atom to nowy element, a nie nasza część. To koeljny błąd nauki współczesnej. Nie jestesmy zbudowani z atomów, bo pwostajemy jako funkcja coraz barzdiej złozona. Dłubiąc w elementach, wyseparowalismy nieprzydatną funkcję, jaka zwarła się w sobie i powatał nowy produkt "atom". Kodowanie to powtarzalność, tworzenie i samonauczanie przez powtarzalność CYKLI!!!!!

Zaufajcie mi, bo jestem bardzo mądra w temacie - widzę to.  Wszystko ze wszystkim się idealnie łączy i adaptuje w naukowe eksperymenty. Zapewniam, że Noble posypały, by się wam z rękawa jakbyście zmienili założenia waszych doświadczeń na prostsze :) hahaha

Ok. Zatem nasza świadomość jest technologiczna, jest to wypracowany w cyklach powtarzalnych zapis, zatem świadomość. Wszczepiając płytkę cyfrową i narodzony płód, moglibyśmy monitorować nabywanie takiej świadomości. [Database ESLN] Ale trzeba wiedzieć co z czym i jak łączyć. Nad tym co zwiemy świadomością pracuje maszyneria pola magnetycznego. Pole zapisu mamy wokół nas samych, ale istniejemy w nadrzędnej hierarchi pola informacji ziemskiej,  to przez to pole transmitowane jest całe promieniowanie elektrofalowe jakie powoduje że płód sie rozwija i rośnie. ZEWNĘTRZNE OPROGRAMOWANIE I RUCHY, CYKLE etc o tym stanowia. Czyli wszystko kolejno jest we wszystkim. Takie wirujące stykające się pola magnetyczne różnej skali dowolnych elementów.

Nazwijmy to hierarchicznym oprogramowaniem -  przełożeniem porgramów! jakie definiują funkcje. Nie ma "zycia" bo wszystko funckjonuje na różnych szczeblach hierarchii przełożeniowej. To proste w zrozumieniu. Kolejno składamy się z elementów przestrzeni przecież. Woda, tlen, ciśnienie, częstotliwość, promieniowanie etc.

Ok. Dalej. Nasza świadomość jako zapis w polu magnetycznym, bo pole tym właśnie jest, [to prosty  w działaniu mechanizm, ale trudny do ogarnięcia z powodu przełożen definiujących funkcje]  - to jest to pole, które właśnie definiuje naszą postać, a technologia chce zdefiniowac postać robota pająka obecnie - zatem te hierarchiczne pola wokół i my tworzący się jako nowi, konfrontujemy się z zapisami wszelkimi dookoła nas. Konfrontacja to ten szybki ruch czytniczeych poól rotacji, czyli pól magnetycznych. Kazdy je ma, wszystko, bo to są poal zapiów: Tanedem jaki nas tworzy: pole zapisu i wynik, a to daje nośnik czynny, funkcjonujący. {To wszystko jest już dawno w tym projekcie wyprowadzone].
Najpierw jako funkcja konfrontujemy te najbliższe otaczające nas elementy tandemowa, czyli to co wyżej opisałam, komórki się kontaktują, dlatego wynikiem jest podobieństwo do rodziców, potem jako dziecko larwa tępa i biologicznie reagująca, a nie świadomie jeszcze - , dopiero uczy, czyli zapisów z konfrontacji sygnałow docierających z otoczenia. jak zaszczekasz dziecko będzie szczekało też. Dlatego dzieci sa odbiciami lustrzanymi rodziców w pierwszych latach życia.

Dopiero z wiekiem czyli z trwaniem kwantowym, nabywa coraz więcej tej mechanicznej przecież konfrontacji danych. Człowiek to czysta postać maszyny! Musi mieć kości żeby stała. To właśnie dlatego im jesteśmy starsi i im więcej doświadczamy, podrózujemy etc, tym mamy bardziej rozwinięte automatycznie umysły.  Na miarę siebie... hm.
Pole magnetyczne jak wygląda każdy wie - ono jest kulą jaka zczepia się z całym otoczeniem takich kul definiujących inne kwanty i w ten sposób na poziomie PODŚWIADOMOŚCI kontaktujemy się z zapisami. To jest przestrzeń kodowania. [To są "rzepy", tak to sobie można wyobrazić, albo obślizgłe kuleczki. Jak pisałam wyżej zrościęci/zlepieni jesteśmy jako społeczeństwo kwantowe jednego rodzaju wspólnym kisielem wokół, dobrze że tego nie widzimy bo zwymiotowalibyśmy. To dlatego niektórzy przesuwają szklanki wzrokiem, w rzeczy samej nie czyni to wzrok, ale warstwy przełozeniowe wlementów jakimi jestesmy wspólnie powiązani. Banalne jak się zna podstawy warstw przełożeniowych, przecież stanowimy unkcje z podstawowego budulca jakim jest wiązanie światła.].

Tego nie widać, ale to nas tworzy i definiuje. Wejście w strefy zapisów to kulcz współczesnych technologii, wręcz do matriksowskiego funkcjonowania, i to sie stanie, kiedyś po latach jak już się zestarzeję, inni będą to kontynuowali.

I teraz taki robot nie musiałby mieć żadnego skomplikowanego oprogramowania po za prostym wzorem:
...tym wzorem jest TEORIA ROTACJI jaka podlega hierarchicznemu procesowi przełożeniowemu, rotowania.  Coś zainicjowane z kodów zaczyna wzrastać! Wzrost czyli kierunek jest zawsze bo jest prawem! Entropią, czy nazwijcie to jak chcecie. To jest maszyna kosmiczna nie tyle powiększająca się, ale może ona jakoś ewoluować jako fraktal. Samo napędzająca, samo-uczaca się - odwieczna. To dlatego każda myśl daje wynik jaki powraca i daje go na 100%, bo jest to PRAWEM POWSTAWANIA! Prawem bytu!

Bez zapisu nie ma wyniku. Dlatego istniejemy wraz z polem informacji. Tych dwóch nie separujemy. Elektromagnetyzm to jedność, choc "elektromagnetyzm, lub "korpuskularnofalowość" to założenia starej fizyki. Wynik wynika z konfrontacji danych.
Informacja wyjściowa równa się zwrotna, ale gdzie ona wychodzi i po co? Ona jest puszczona jako sonda w otoczenie! Czyni to nasz mózg, ten element przełożenia. Dlatego można żyć bez kończyn, ale hierarchia jaka najpierw nadzoruje nasze części jest ostateczna. Dopiero ta wypuszczona informacja/kod, po przebyciu otoczenia [w myśl prawa rotacji i budowy pola magnetycznego] analizje co sie w tym otoczeniu dzieje i powraca do nas. I tu zaczyna się świadomość tego procesu i świadomość sensu kodowania, świadomość tego, jakie myślowe komendy mamy  włąściwie wydawać. Ale to temat skupiający się na ludziach. Dlatego umysł ludzki w dziejach został stłamszony. Odcięto tą wiedzę! Przyhamowano samo-rozwój jednostki jaka nie mogła świadomie PROGRAMOWAĆ.

Ale to już dla fascynatów.

A gdyby maszyna reagowała na OTOCZENIE?! Co by się działo? Aby istniała jedna doskonała maszyna w takim naszym laboratorium, to musi być ona otoczona innymi maszynami w jednym zbiorze macierzystym, będa sobie wzajemnie wysyłały impulsy i sygnały i w ten sposób rozwinie się ich wzajemna inteligencja. Inteligencja to umiejętność wyciągania w nisoków z informacji jakie odbieramy. Świadomość jest jyż czymś więcej - jest przypisana kierunkowi. To wyższe oprogramowanie, bo związane z coraz większą ilością skalujących się pól magnetycznych. W ten sposób rozwija się telepatia. Im bardziej ćwiczymy nad świadomością, a podstawą jest tu medytacja, albo wprowadzanie się w stany spokoju, długofalowe wibracje - bo skala przypisana jest długości fali i wibracji - tym więcej wiemy na temat samych siebie. Ja też używam podświadomości w tym projekcie. Inaczej by tu nic nie pwostało, dlatego teraz widzę i czuję mechanizm. Bo macierz danych jakie nas otaczają, jest spajającym nośnikiem. Mamy do czynienia z obszarami zdefiniowanymi. Informacyjnymi dla uproszczenia badań. Gdzie, na tym poziomie podświadomości, [czyli pole informacji i kodowanie] łączą się ze sobą wzajemne informacje, zatem dają wynik i co najwazniejsze powracają, stąd można odczytywać dane jako przeszłość i wkodowane i realizowane kody stanowiace o przyszłości. One się dopiero wypracują, ale wróżki utalentowane media, umieją je już odczytać bo już dla nas pracują. Jeśli kodów nie ma w odczycie lepiej dla nas bo możemy sami sobie coś zaprogramować. Proste? [hahah]  Znów prosty mechanizm hierarchicznie i przełożeniowo realizujący nasze kody. Dlatego Random Event Generator może odczytywać z zachowania np elektronów, że pojawi się jakieś wydarzenie. Bo te elementy otoczenia łączą się z nami.

To jest trudno wytłumaczyć, bo trzeba sobie wyobrazić, że ruch rotacyjny pól magnetycznych jest nieustającym CZYTNIKIEM wszystkiego co nas otacza, zatem łączy ekosystem i utrzymuje w ten sposób w równowadze, rzeki, tlen i CO2, rośliny i nas ludzi też. Ten stan równowagi nie niknie, bo to wzór istnienia, ale będzie regulowany hierarchia nadrzędną. I to Nas, kwant ziemski może DELETOWAĆ, bo możemy sie okazać przesilonym składnikiem zaburzającm stan równowagi, a stan równowagi Ziemi reguluje kosmos i właśnie to nadrzędne oprogramowanie, a nie my. I nawet my sami podsterownie możemy się samo-zgładzć. Nasze umysły moga odbierać oprogramowanie z z otoczenia programowego, kosmosu wręcz, regulujące stan równowagi. 

Wszystko jest HIERARCHICZNIE porządkowane, skala po skali. Wzrostowy mechanizm zawsze, bo indukujący, trwający - o tym były posty! Aksjomat to wyprowadzał z założeń od podstaw! Mnóstwo informacji. To wszystko ukazuje czym jesteśmy. [I mamy wytrwać w myślach, a nie chwielnym krokiem w lewo, w prawo i tak w nieskończoność. jak nie wiemy co zrobić - powierzamy się hierarchi czyli bogu w dobrej wierze, na czas realizacji nie mamy wpływu, bo o tym zdecyduje system dookoła nas, ale da odpowiedzi, tak zwane "znaki"].

W ten sposób maszyna techniczna jaka ma tylko wewnętrzny program, nie jest świadoma, ale inteligentna już owszem. Po prostu dostarczane jej są dane zwrotne a ona je analizuje i uczy się przez powtarzalność cykli, ale tylko z zaprogramowanych definicji ruchu, dostarczamy jej zasadę funkcjonowania, jesteśmy my ludzie jej programem. Dlatego tak koślawo chodzą maszyny.  Natomiast nam dane zwrotne dostarczane są z całego pola informacji ziemskich, możemy je odbierać na różnych poziomach, stąd astrolodzy wiedzą więcej, ale poziomy źle interpretują, ale tego i tak fajnie posłuchać. Dlatego też możemy się porozumiewac telepatycznie i zachowac stan równowagi, otrzymać podświadome ostrzeżenie o zagrożeniach - A MASZYNA NIGDY! Prosta różnica?

Według astrologów ziemia przechodzi fluktuacje, zmianę, może te dwie asteroidy też na to wpływają, jest to techniczna zmiana z zwenatrz dla mnie, ale na nas sie to odbije w taki sposób, że będziemy posiadali szansę na większe wyczuwanie warstw podświadomości. To ciekawy eksperyment, warto się na to otworzyć, bo w cieżkich czasach tylko "Bóg nas przeprawi przez most jakiego sami nie zobaczymy".

;) Pozdrawiam. 

Ps. Oczywiście to jest opis upraszczający, każdy ma sam korzystać z założeń i wyciągać wnioski przez niego samego - przekodowane. Nawet ateista odczuwa działanie sił natury porządkującej dane, zatem jakkolwieknie podejść do tematów wiary i boga mamy zawsze do czynienia z PRAWAMI. A prawa to mechanizm i kierunek. Za tym idzie ciąg zdarzen jaki definiuje to, czym jesteśmy.



poniedziałek, 6 kwietnia 2015

ZIEMIA JEST WKLĘSŁA...

https://www.youtube.com/watch?v=--beb21HZAk



Znów kolega podał mi materiały filmowe.. tak oglądam i płaczę. Nie to, że są to bzdury, ależ skąd! Ale dlatego, że są złe wnioski, ze złych założeń STAREJ FIZYKI!!!!

Nie ma materii, zatem Ziemia nie jest tworem materialnym, oto nowa percepcja rozbijania cząstek. Ziemia jako postać jest postacią kodową, kwantem kodowanej do postaci - funkcji światła, a światło to już postać holograficzna czynników kosmicznego "Echosund'u" [database ESLN]. Człowiek to kodowa postać też hierarchicznie z funkcji powstała, składa się w skali z neuronów, programów i ruchliwych cząstek, a wszystko oparte na rotacji i zobwodowaniu, przełożeniu i hierarchii. [Poukładajcie sobie to, bo ja aż tak w fachowość tego tematu nie wnikam].

Dlatego pieprzenie o horyzoncie jest blędem założniowym bazującym na starej błędnej fizyce. Nie ma ciążenia!! Jest przypisanie kodowe! Hierarchia funkcji. Mamy ograniczoną percepcję do maximum. Jesteśmy postaciami kodowymi, jakie także kody przetwarzają. Od stosunku płciowego, czyli zobwodowania, stajemy się ZOBRAZOWYMI POSTACIAMI. Czuwa nad tym mechanizm oprogramowania. Nasze oczy wcale nie widzą tego, co jest, ale przewarzają kody tak, jak mają to programowo ustawione. Stąd umysły niektórych ludzi są albo narażone na fluktuacje dźwięków, mogą widzieć to, czego inni normalnie nie widzą, stąd schizofrenia, wizje, jedni widzą duchy inni zapisy w postaci ufoludków, inni byty, mózg przetwarza kody w obrazy. Można umysłem manipulować, obecnie coraz prościej. Dzisiaj technologia wie na ten temat tak wiele, że świat nie nadąża za jednostkami badawczymi. Ale dojrzał do tej wiedzy. Film to pokazuje. To jest w podświadomości też. Nazywamy takie u ludzi zjawiska chorobami psychicznymi, a są to normalne zaburzenia przetwarzanych kodów. Ale odbegają od norm, od prawidłowości programowych. Przykre, ale jesteśmy kwantowymi tworami jakie można modyfikować. Niektóre kwanty mają swój algorytm przetwarzania danych w obraz, to co powstaje w jaźni jest specyfiką danego kwantu.Masy przerobowe, ten termin był w ESLN.

Założenia ESLN, że wszechświat jest kryształową przestrzenią, w której światło przybiera postać zobrazowaną, idealnie pasuje do współczesnych odkryć naukowych, do postępu! Zwyczajnie. To uproszczone uniwersalne założenia jakie ukazują względność postaci światła, ruchów światła. Coś mi się zdaje, że Einsteinowskie wyczucie skali będzie jeszcze długo cenne. Choć wcześniej nie brałam tego pod uwagę, może bagatelizowałam temat.

Mamy dookoła czyste oprogramowanie jakie postaciuje taki, a nie inny odbiór rzeczywistości. Do tego już czas dorosnąć drodzy czytelnicy.  Mózg widzi to, co dostosował mechanizm odbioru i funkcji. Patrzmy na siebie jak na produkt kwantowy przetwarzający kody, instrument. Zapach to zespół czynników obrabiany algorytmicznie. Nas postać nie interesuje w kodowaniu, ale mechanizm! Nie jest to przedmiot. Nie patrzymy na kulki, planety, horyzonty - to złudzenia przetwarzanych kodów. Dajmy sobie na nos okulary jakie będą skupiały w soczewce z drzew kwiatki i serduszka, a po jakimś czasie zaczniemy widzieć inaczej, dostosuje się przekaz do funkcji nadrzędnej, czyli tego jak my cali funkcjonujemy!!!! Mózg uprości i przetworzy dane dostosowując je do funkcji nadrzędnej, czyli tego jak my się musimy poruszać w przestrzeni.  UPRASZCZANIE!!!! Post niżej i wiele wcześniejszych. Czy to wzrok, czy słuch, czy funkcje ciała, czy praca białek - wszystko przetwarza kody. To zestaw algorytmów. Soczewki, ścieżki, trąbki, komórki,.. deformujemy kody w postacie obrazowania, słyszenia etc, bo odstosowujemy wynik do funkcji.

Całe to filmowe sensacyjne poszukiwanie autora, bazuje tylko na błędach sterej i niestosownej błędnej fizyki.  Na prawdę chylę czoła przed spostrzegawczymi jednostkami ciekawymi różnych rzeczy, ale zmieńmy archaizm w obecność tu i teraz. Spajają i definiują nas w to, czym jesteśmy tylko hierarchiczne warunki obecne, dokładne umiejscowienie w układzie współrzędnych definicji. My jesteśmy definicją w macierzy danych.

W zasadzie cała przestrzeń bez soczewek, żadnych przewarzaczy kodów, może być miejscem pełnym światła i bezkształtnym, jednolitym... bo ja wiem... A tylko poszczególne obiekty skupione i uruchamiające się jako byty, planety, wiry, cokolwiek - definiują się jako punkty algorytmiczne w tym zbiorze całościowego światła, czy dźwięku, echosoundu, wibracji, pracy, cokolwiek. Może to wszystko wiązać tylko wibracja w przestrzeni kryształowej [ja też upraszczam]. Pobierając poszczególne elementy z tego zbioru, obrazy definiują same siebie. Nie wiem jak to zobrazować w opisie teraz. Po prostu ptak widzi inaczej, wąż inaczej, byk, ryba inaczej etc - oko ludzkie ma ileś soczewek separujących promienie, dlatego stanowimy to, co definiuje rzeczywistość, wedle siebie. Aczkolwiek takim jesteśmy produktem i programem. Prześwietlenie X pokazuje naszą jedną z warstw. Prześwietlenie Y' inną, rezonans pokazuje wybiórczo jeszcze coś innego. Tego może być tyle ile naszych warstw, czy wymiarów kodowych. No kochani - nazewnictwo w nowej fizyce informacji trzeba stworzyć dopiero, ja się silę zaledwie na próby.
Tak więc istniejemy w czymś, co jest wszystkim, ale my powstajemy z wybiórczych wiązań kodowych. Jesteśmy programami w programie.

Mało to naukowy artykuł, ale przecież wciąż coś defniujemy nowego, pojawiają się nowe produkty prześwietlające rzeczywistość. Ja się też uczę to wam przekazywać. To cholernie trudne.
Podważamy archeologię obecnie, prawie wszystko dzisiaj tonie w chaosie.
Założenia rotacji informacji jaka tworzy algotytmiczny obraz, bo istnieje skala i hierarchia, przełożenia i zobwodowanie - sprawdza się idealnie by załapać spójność. 




Tyle mówi o 'wklęsłej ziemi' fizyka informacji i jej założenia, jakie można w prosty sposób podstawić w zamian starej niestosownej fizyki, i do czasów i pojęć. czyni weryfikację błędów, bo jej wnioski są konstruktywne i przekładają się na użyteczność dla kolejnych potrzeb manipulacji skalą i wiele innych. Nauka utknęła w błędach złego założenia, tego które ciągnie się od średniowiecza, potem latami jedno sprzecza się drugim, stan materii z duchem, kosmos z bogiem, technologia z życiem i tym podobne. A wszystko można w laboratorium potwierdzać, bo się skaluje! Postać informacyjna tego co nas otacza i jest funkcjami. Mechanizm wiązania jest identyczny. Teoria Rotacji. Żyjemy w świadomości tego, że technologią możemy programować rzeczywistość, czy to z zewnątrz Ziemi czy z wewnątrz - to nie ma znaczenia - BO PRZETWARZAMY KODY I Z KODAMI MOŻEMY SIĘ BAWIĆ.


Dziękuję koledze.

niedziela, 5 kwietnia 2015

UPRASZCZANIE - NIE MA PODZIAŁU NA DOBRE I ZŁE.





https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/885612404823251?comment_id=885616624822829&notif_t=like

Podlegamy ścisłej matematycznej wynikowości...

Obejrzyjcie najpierw materiał filmowy spod linka.
To ternerka i jej postrzeganie rzeczywistości - a jak to postrzega i definiuje FIZYKA INFORMACJI?

...
W tym odniesieniu jest ważne jakie KODY [czyli 'demony' albo 'anioły' przyciagamy, obrazy kodów, definicje, produkty myśli etc], bo myślami oplatamy się tym, co w rzeczy samej sami ściągamu ku sobie, tworzymy i przyciągamy kody. Im bardziej wrażliwi ludzie, tym bardziej narażeni na przyciąganie silnych wpływów kodowych. Ale my sami mamy wybór jakie one będą, o ile nie rodzimy się uszkodzonymi kwantami, ale zawsze istnieje zakres swobody. Pamiętajcie, że mamy do czynienia z kosmicznym obrazem, światła kwantyzowanego do postaci cząstek, a powstaje on w strefach informacji pola magnetycznego, formowanego jako świat informacji. Ezoteryka bez nauki to katastrofa, brak spójności.

To informacyjne odczuwanie jest wokół nas: to są byty zapisane, pozostałości, przeszłość, wszystko, co KWANT ZIEMSKI przerabiał tysiącami lat i nie wymazał z pola magnetycznego, nasze umysły produkują dowolność, i cudowne jest to, że możemy tą dowolność przekuwać w świat zobrazowany i widzialny - owszem, to dziadostwo w strefie informacji ma prawo być. Ale to nie wyrocznia, tylko zwyczajna przestrzeń informacyjna, macierz danych w jakiej powstają kolejne pokolenia kwanty - my jako nośniki kolejnych przetwarzanych informacji. Informacje są utrwalane, bo tym jest pole magnetyczne, bo to one napędzają elementy zobrazowanego wszechświata.

Funkcje są wynikowe. To podstawa bytu. ZAPIS.

Ale - technologia produkcji tego wszystkiego [rodzenia się bytów i poprzednich cywilizacji, danych jakie na Ziemi powstawały] jest takim samym mechanizmem dotyczącym nas tu i tych bytów, nawet tych sprzed tysiędy lat. One też są niezreformowane [tu się uśmiecham]. Bo niby jak i skąd mają wiedzieć byty sprzed tysięcy lat utrwalone po wieczność, że dzisiaj w 2015 roku mamy technologię zer i jedynek jakie łączą się z ciałem ludzkim, a to jest komputerowy wszechświat dosłownie. Dane produkowane i przechowywane. Te chore wyobraźnie powstałe w głowach, też. Można tak to ująć? A czemu nie?! Mamy w strefie kodowej istny chaos.

To jest to, co powtarzam ostatnimi dniami - NAUKA ŚCISŁA łączy się obecnie z ezoteryką, bo ezoteryka to nic innego jak zapisy danych, różnorodność, kody [zamknij oczy i jesteś w strefie kodów, co tam jest? Czego tam, ty sam dostarczasz?] - nienaukowe, bo bez-wiedzy -  rozprawianie i doświadczanie o wszystkim, co zostało wyprodukowane, zapisane i funkcjonuje w strefach pola magnetycznego jako kody. Wyolbrzymiamy znaczenie wybiórczych elementów, a to niedobrze.

Mechanizm rotacji jest fundamentalną konstrukcją i koniec. Poprzez przełożenie kreuje dowolność obrazu czyli form i skaluje elementy.

Dlatego możemy czynić technikę! Dzisiaj łączymy ją oprogramowaniem z ciałem ludzkim! 

Ooo, a tkwiąc w niewiedzy naukowej, to cuda, dziwy się dzieją w strefie kodów, mamy duchy, demony, byty, ufo, szatany, lucyfery, iluminatów, etc. A to tylko różnorodność zapisanych danych i trwałych kodów. Tym się można okaleczyć przecież. To wszystko w trefie kodów ma prawo być, tak jak i my mamy prwo byc odkąd powstaliśmy.

A "zła" i "dobra" jest tyle samo w każdym z nas, bo to konstrukcja nośna systemu - bo tak tylko ISTNIEJE mechanizm kosmiczny produkowania tego, co nas otacza, mechanizm produktowy wynikający z różnic, dwa kierunki dają działanie, wynik.  Zero i jedynka etc etc... para twórcza. Praca daje wynik. Nie ma pracy, nie ma wyniku, nie ma istnienia. Nie ma mechanizmu, nie ma istnienia. Nic. To tak jak prąd elektryczny, jakiego nie ma bez procesów ciągłych i przełożeniowych, zobwodowanych bazujących na rotacji, ruchu, indukcji, pracy naprzemiennej, to ważne!

Istniejemy już w ciągu kosmicznej definicji i takich drobnych naprzemiennych tarć. 

Tak czy owak, mamy do czynienia z INFORMACYJNĄ postacią bytu, dlatego dzisiaj komputery! Jesteśmy definicją  funkcji. [To my i wszystko co nas otacza, tylko w tych warunkach w jakich jest i zostało wykodowane. Człowiek jako byt i postać, istnieje tylko tu w tych warunkach replikowany, a wszelkie klony i w innych warunkach replikowane elementy eksperymentów - umierają, czyli przestają funkcjonować jak nasze podobieństwo, to oczywiste. Bo to inne twory z powodów mechaniki jaka je tworzy, metod - ale chodzi o mechanikę KODOWANIA, o te ścieżki konstruowania, utrwalania i zabezpieczania nas]. Ale powstajemy jako obraz zapisu, nasza forma jest przechowana jako zapis. Już fotony nam to udowodniły! A pole magnetyczne jest zaposującym nośnikiem.  Wszystko to, te wszystkie informacje z działań i o nas - znajdują się w mechanizmie pola magnetycznego, warstwowo czy też wymiarowo; kodowania, tworzenia nas. Skali, nośnika danych wyprodukowanych, zapisanych i przechowywanych, bo na tym wzrasta kwant, cokolwiek. Replikacja bierze się z danych utrwalanych, co wyprowadził ten aksjomat sprytnie.

Czy ziemskiego czy pozaziemskiego bytu, wsio ravno' . Jedni okultyści, czy Iluminaci przyciągają dziadostwo, zupełnie niepotrzebnie i głupio, bo po co? A wizjonerzy TWORZĄ! Napędzają gospodarkę jak Jobs, Gates, Trump etc. Kody celu!

To jest myślenie jakie uruchamia maszynę rotacyjną i kierunkową. Najpierw jest myślenie, to, co w duszy gra, a potem ustawa - czyż nie tak? Trzeba to sobie inteligentnie zwobrazować. Te magnetyczne fluktuacje, jakie nas tworzą: one DOSTARCZAJA DANYCH, zatem programujmy właściwie. Nie 'od rzeczy'. Korzystajmy z talentów ludzi, oczywiście, ale aby sobie racjonalnie pomagać istnieć i funkcjonowac w systemie. Dlatego cel zbiorowy zawsze jest dobrym ciagiem programowym. Takie świało celu "sensu". Program.

Tylko Fizyka Informacji to definiuje i wyjaśnia! Można tym narzędziem zacząć posługiwać się w laboratoriach: skalowanie funkcji. Fizyka Informacji ukazuje hierarchię ważności i funkcji - ... UPRASZCZA, bo musi po chaosie nastać uporządkowanie, po to, to się dzieje obecnie w rzeczywistości zmieniającje się, to punkt styczny i kulminacyjny defragmentacji danych kwantowych ziemskich, całości. Chaos zostanie uproszczony, dlatego nastała era maszyn i programowania zero-jedynkowego, kontroli. Zmieniamy skalę tego monitoringu od zewnątrz do wewnątrz, cała sieć stalitarna to opanowanie skali. Podążamy ku temu.  [Jak ćmy... stąd w ESLN motyw tego owadu].

Te programy komputerowe obecnie w medycynie poprzez drobne urządzenia regulują przecież nasze neurony! A w warstwach pola otoczenia, wibracje i algorytmy będą zmieniały jaźń. Informacja nadawana staje sie zwrotną, to prosty mechanizm twórczy! Umysł można rozłączyć! Oprogramowaniu bazującemu na informacjach zwrotnych konstrukcyjnych - wszystko podlega, zatem nie przyciagaj nieświadomie tonąc w bzdurach. Im więcej popapraństwa w mózgu tym gorzej. Im mniej-tym lepiej. Nauka jest ochroną.

Ta dziewczyna z filmików to wręcz niebezpieczeństwo, jak przesłuchałam kolejny film, w którym mówi, że karmi się negatywną energią złych ludzi, że ona ją zamienia w dobrą dla siebie, - to nie jest utrzymywanie stanu równowagi. Może ja jej nie zrozumiałam. To jest skrajność wynikająca z samoobrony bo ktoś nie rozumie jej wrazliwości, ale nie wynika to z pewności siebie. Pewny siebie człowiek jest NEUTRALNY. Ktoś w komentarzach dobrze napisał, że mówi o sobie 'piękna istota' a o innych mówi, że mają fekalia w ustach. Hmm. I właśnie na takie rzeczy narażony jest wrażliwy świat kodów. A nauka pozostaje neutralna, równoważy stany, nie karmi się nimi, bo to skrajności.

Potem ezoteryka przepowiada nadejście "Szatana", a potem "Iskrę Bożą". I toniemy w strachu, lęku. No w takich zabobnach toniemy; one są, oczywiście - bo je w kółko defniujemy, dajemy im prawo istnienia, nie wymazujemy. A gdyby zobaczyc przez naukowe okulary wynikowość? Są to proste wyniki kierunkowe, twórcze, kosmosu skonstruowanego tak, a nie inaczej. Tego, co przewidywalne, dla jednych straszne, a dla innych wojna to super okazja do wzbogacenia się. Dwie różnice, dwa kierunki utrzymywane stale w stanie równowagi, stąd ta fala, aż wreszcie jej zobwodowanie. Ty decyduj w jakim kierunku programujesz. Kim jesteś, na jakim szczeblu hierarchii. Czy rozumiesz mechanizm, czy żyjesz czyims życiem w chaosie danych. Dzisiaj wkraczamy w styk tej równowagi mechanizmu i doświadczymy zła i dobra jednocześnie, domyka się cykl ziemski. Nie sposób pojąć 'świat", nie pojmując skali. Ziemia to kulka przechodząca cykle powtarzalne, wszystko przechodzi te cykle w czasie nie do ogarnięcia. Ogarniamy sami siebie sieciami satelitarnymi, kolejna wojna, a nie zrozumieliśmy siebie.

Nie spsób opanować wahań i gospodarkę podążającą ku skrajności, bez nowej fizyki informacji. Cyfryzujemy się. Definiujemy te kody i byty cyfrowo.

Doświadczymy zbiorowo jako produkt ziemski wielkiego podziału, a potem wydeletowania. Nie wiem czy jesteśmy w stanie unormowac procesy ziemskie, ale trzeba to kodować. Skala nas przerasta. Bogaci i biedni, kler i poganie, dwie drużyny, wojna stron etc - jest to stan równowagi! Zawsze! Ale może być kontrolowany technologiami i utrzymywany na nowej wiedzy, w tym stanie równowagi i kontroli. Dla tych warstw można znaleźć OBEJŚCIE. To naturalna rzecz w kosmicznej naturze! Dlaczego człowiek ma o tym nie wiedzieć! Nowe przekierowanie. 

Bezpieczeństwo jednak w odniesieniu do psychiki i strachu przed niepewnością zawsze zapewnia "Bóg". Bo jest to odniesienie myślowe do SKALI. Przecież też! Tego mechanizmu początkowego jaki nas stworzył. Potęgi z jakiej jesteśmy małym bezbronnym wynikiem. Chroni nas tylko potęga skali, porządku i odniesienia. A wszystko robi umysł kodowy i częstotliwości nadawania, łączenia. To linia hierarchizująca, łącząca mechanizm. Potem Teoria Rotacji czyni całą resztę.  Nadawane - powraca i konstruuje. Tak jak wygląda pole magnetyczne! 

Tego nie da się inaczej uprościć teoretycznie, piszę najprościej jak umiem.  Stan kwantowy kosmiczny zbudowany z różnic, pracuje, ale dąży stale w czasie ciągłym do równoważenia stanu, bo się samo-doskonali, wzrasta na sobie samym. 

Tak jak mówię, dla jednych wojna to zagłada, a dla innych jest żyłą złota, szansą wydostania się z męki. Raz zyskują jedni, a raz drudzy. W tym wszystkim tylko okultyzm jest najgorszy, wojna przy tym, jawi się jako rzeczowy konkret.

Brak nauki jako kultury! Tej zasadzie podlega każdy wytworzony stan funkcji.  Czy fotony, czy cząstki elementarne, komórki, oranizm ludzi, aż po "dobro i zło" w kodowanej rzezczywistości. Proste. Inna skala, to inna fizyka i inne postrzeganie - ALE MECHANIZM TEGO WSZYSTKIEGO JEST IDENTYCZNY! FIZYKA INFORMACJI W OBIEGU TWORZĄCYM. 

Tej wiedzy o mechanizmie i naszym programowaniu jest taki ogrom, a tu mamy dopiero pierwszy szczebel... dla kolejnych pokoleń cyfrowych ludzi żyjących w wrtualnej gospodarce tworów. Daleko od "Boga".  

Czy pójdą w okultyzm, czy w kosmiczną podróż? 

Technologią wychodzimy z archaizmów; kościół, iluminaci, czy inne obrzędowanie - tracą znaczenie, bo w tym momencie mamy technologię definiującą zapis kwantowy, jaki można przypisać [połączyć] z mechanizmem, urządzeniem, można go programować - to coś zupełnie nowego i przejściowego, be ztego nie wywindujemy się w kosmiczną space.  To nowe obszary. Technologia zapisu i nosników może uwiecznić byt, [albo swoją jaźń] aby go kontrolować. No ja już tak wybiegam 'ezoterycznie' w rzeczywistość, bo to się łączy, filmy jak wyżej wskazane ukazują wciąż jeden poziom świadomości tkwiący w archaizmach. Czy tak trudno jest uwierzyć w siebie? Samorealizować bez bólu?

Jedni nadają tylko w zasięgu 10 metrów nie pojmują o czym mowa, a inni gdzieś z bytami obcują hen po za kosmosem w zaświatach. Wszystko jednak dzisiaj definiuje się w wibracjach i częstotliwościach, mechanika - bo to są czynniki skali definiujące utrwalenia kodowe. Wiedza o mechanice może uleczyć "uszkodzone kwanty". ŚWIATŁO, PRACA ŚWIATŁA. Ten sam fundament tworzenia obrazów z kodów. Holografia, ale trojwymiarowa albo i więcej, no czysty matrix to nasze jestestwo - oswajajmy się z tym. Jedni w swojej wibracji są skazani na dramatyczne kontaktowanie się z innymi bytami, a inni nigdy nie ucierpią "nieczuli" na ezoterykę.

Tak czy owak, mechanizm tworzenia wszystkiego jest JEDEN I TEN SAM - rotacja informacji i mechanizm realizaci kodów, i wszystko opisane w tym projekcie.

To, że ta pani z filmów jest taka, nie tworzy całego świata takim! To dotyczy tylko jej i części podobnych ludzi postrzegających coś poprzez włąsną wrażliwość - oni przetwarzają kody wedle swojego algorytmu wibracji [że tak powiem]. Dla Jobsa świat był inny, dla Indian jest inny, dla Buddy był inny. Nie przyciągajcie czegoś, co was nie dotyczy. Kulturowość Indii łączy skrajności. Świat jest różnorodny! Informacyjny - wybierasz co chcesz, tworzysz siebie. Ona nie poradzi sobie z atakującym jej odmienność człowiekiem "chamem", zatem szuka wyjasnienia w energii, w demonach, to system samoobronnej reakcji - zrozumiałe - ale mój kolega samiec alfa ustawiłby chama jednym krótkim zdaniem! Samcze ustawki, silny słaby i kwita. Nie demony i nie anioły. Ale ZASADY jake saą fundamentem konstrukcji kwantowej. Przepychanki produkującej jednak coś. Okaże się że ... równowagę [haha]

Przenosimy się w nowe przestrzenie, ta wiedza to była konieczność. Dlatego wojskowość nie osiąga wyników założeń i badań nad zbiorowym sterowaniem, bo nie ma tej wiedzy.  Każdy kwant ma inny pakiet wibracyjny. Musieliby się rodzić żołnierze w zbliżonym czasie, miejscu i pod wpływem tych samych 'planetowych' czyli kwantowych wzorów, aby zbliżyć ich do jednorodności, służącej nadsterowności. My nie możemy być jednorodni, bo nie bylibyśmy ludźmi, tym czym właśnie jesteśmy. Kwanty [planety] to system oprogramowania, no bo po 'coś' rotują wokół. Informacja jest zaplatana jako algorytm. Stąd też mamy przejście z technologii do astrologii. Powtarzalność mechanizmów wpływających na konstruowanie, 12 znaków zodiaku, czyli 12 procesów. I skala się zwiększa, mamy podziały roczne, czy nawet te 12 tysiącletnie. Ale kto to bada? - Jak? - Nijak, Nikt, bo bez fizyki informacji, przedmiotu ścisłego - to niemożliwe!

Ogromne straty pieniedzy i majątków bogatych ludzi inwestujących w 'kichę na resorach'.

Ps. Dzisiaj powszechnie używa się podziału pojęć "dobro" i "zło". Otóż tak to nie działa, nie ma podziału. Oprogramowanie kosmiczno-twórcze zarzadza zbiorami kwantowymi, i część musi obrać jeden kierunek zatem 'dobrzy', a część musi obrać drugi kierunek zatem ci 'źli'. To jest idealna prawidłowość podziału. Nie przystoi inteligentnym ludziom  mówić, że np kościół jest zły, albo miś jest dobrą zabawką. Albo, że projekt ESLN jest dobrą, albo złą rzeczą. Taki podział to złudzenie wprowadzające w falę nierównowagi. Dramat.

Miś będzie zawsze złym skojarzeniem dla dziecka, które starsze rodzeństwo okładało misiem, aż do bólu, kościół będzie zbawieniem dla gwałconych kobiet potrzebujących schronienia, dla mężów jacy stracili w wypadku żonę i dziecko,  etc. Bo! Odniesienie, czy coś będzie dobre, czy złe, zależy od stosunku do otoczenia, halo! Informacje się konfrontują, dają wynik, ciąg. Teoria Einsteina się tu przypomina! Teoria względności dotyczy świata kwantowego! Skala jest tylko i aż przełożeniem! To, co dla jednego jest dobrą informacją, dla innego bedzie złem ostatecznym. 
Chodzi tylko o dobre zarządzanie! Tylko o to! I czyni to era cyfrowa w zapowiedzi, ale z dobrym wewnętrznym oprogramowaniem.

To taka oczywistość, że strach o tym nie wiedzieć! ESLN jest projektem NEUTRALNYM służącym poukładaniu procesów gospodarki i połączeniu chaosu w początek spójnej wynikowej drogi naukowej jaka ma dać odrodzenie gospodarcze. Ład. Fizyka i zrozumienie siebie, to podstawa pomysłów produktów gospodarczych. Życie i zarabianie. 

Na tym nie-podziale tworzy się oprogramowania produktów jakie codziennie używamy. Nasz smartfon jest jak zaczarowany ołówek tworzący pośrednią rzeczywistość nowego oprogramowania i funkcji ludzkich. Jesteśmy w sieci. Sieć generuje pomysł na produkt, ten trafia jako ustawa, ustawa potrzebuje nowych narzędzi i mamy wynikowość - PROCESY [bez norm i co gorsza bez fizyki informacji!]. To są technologie działające na fundamentach programów komputerowych. Człowiek jest definicją danych dzisiaj. Jakimi danymi jestes? Skala! Czemu, jakim zadaniom służysz w systemie?! Czy chcesz robić podział na 'złe' dane i na 'dobre' dane? Oczywiście, że nie! Chcesz mieć wolność! Wybór, kierunki! Maszyna nie będzie sędziowała. Dlatego jej program musi być dobrze opracowany i współpracować musi z polem otoczenia. Ot nowa inteligentna 'WZGLĘDNA' technologia maszyn w otoczeniu, bo w macierzy danych całościowych.

Zadbaj o własny stosunek bezpieczeństwa w otoczeniu zmiennym i względnym. Natury nie można zmienić, trzeba w przełożeniu nowej technologii pracować dokładnie na jej zasadach odwiecznych, [kolejne przełożenie "technologia"] - równoważenia stanu. Technologia staje się częścią kosmicznego systemu, ewoluowania, ma kierunek i neutralizuje się z "naturą". Natura to nie liście, woda i kamyki - ale SYSTEM INFORMACYJNY!

Opracuj dobry program. Nie tkwij w zabobonach, idź ku technice, ku nowemu.  Pogódź się z tym, że wybierasz dwa kierunki w zależności od okoliczności, masz takie prawo. Zarządzasz sobą. Jesteś technologią kwantową, zespołem czynników. Prawidłowe oprogramowanie jest uczulone na INFORMACJE ZWROTNE. Nie ma fali jaka ciągnie w jedną skrajną, albo w drugą skrajną rzeczywistość, o ile sam się jej nie poddasz świadomie, bo brniesz w zabobony. Nie ma "demonów" jakie nas opętały. Nie ma "aniołów" jacy zawsze dbają o nas. Jesteście twórcami! Chroni nas system oprogramowania, samoobronne warstwy hierarchicznie konstruujące wynik! Opisane w projekcie post po poście.  Jesli twój cel to tworzenie, udział w zespole, dawanie z siebie tego co najlepsze - wygrywasz.

System cię hierarchizuje najwyżej!

Taka jest to hierarchia i historia 'ludzkiego istnienia i duszy' przecież.  Mam rownież taką refleksję - że dla ezoteryków to, co było poważne, a dla biznesu i racjonalistów nie było, okaże się szczęśliwą informacją, że wkracza w fazę fizyki informacji. A dla racjonalistów, wiedza że umysł jest strefą zapisów wieczną, błąkającą się na usługach demonów od złych uczynków, bo taka to wypracowana karma, będzie dramatem z jakim sobe nie poradzą. Wieczny umysł? Abstrakcja czy fakt potwierdzony technologią? Czy Bóg nie jest sprawiedliwy?
Mechanizm jest!

Aha - nie można mówić jak ezoterycy, że to co "złe" mogłoby nie istnieć z powodu 5 wymiaru [...], bo to, co jest -: JEST - a jest, bo być musi abu istniało wszystko. Tym też zarzadza oprogramowanie kosmiczne, wystarczy obrać dobrą trajektorię. Taka to brutalność stanu. Możemy unikać 'zła' przemieszczając się i to wszystko, albo aż wszystko, zarządzać. W kwantowej rzeczywistości wad i nierównowagi - jedno wzrasta na drugim, bo gdyby tak nie było, nie byłoby inteligencji, samo-nauczania i wyniku, odkryć naukowych, gospdoarki i chaosu też by nie było. I na tym to polega - na wybraniu WŁAŚCIWEGO KIERUNKU, jaki daje historię, ale jej nie zakańcza, daje ewolucję. Wzrastanie, przenoszenie się, wieczność zapisu bardzo oswobodzonego, bo tu na Ziemi to tylko część kwantowej historii.

A zapis może myś różny przecież, takim jest zapisem jakim ty jesteś stanem. 

A ku temu kierunek nazywa się  raczej dobro, bo to są inne częstotliwości. Te daleko docierające, a nie kotłujące się w czarny supeł. To po prostu kierunek. Potem mówimy, że ludzie mają świetliste albo czarne aury.. no z prostego powodu mechaniki. A u człowieka wpływ na mechanikę ma EMOCJA I MYŚLENIE. Pięknie.

A ten projekt  można wykorzystac na dwa sposoby, jak z bombą atomową, z misiem, etc - decyzja wolnego człowieka mówi o kodowaniu. Projekt ESLN nie jest obliczony na czas, ale ma swój czas, nastawiony na trwanie. Tak wyszło. Znów mamy falę, ale co? - KIERUNKOWĄ. Ten projekt wynika z tego, co jest programem Ziemskim, ja tylko jestem przekażnikiem danych. I to jest masakra! Skutek zobrazowany tego, czym jesteśmy pod powłoką oprogramowania i sterowania.

Dobranoc. Nie czytajcie wybiórczo, bo nie zrozumiecie całości. Realizuję to, co postrzegam wokół. Nazywam jak umiem i robię z tego narzędzie posługiwania się. Dziwne to wszystko, ale takie to jest. Ludzie są tak różnorodni, ci którzy widzą i czują więcej. Zupełnie inaczej się porozumiewamy, prawda? Tu nie ma oczekiwań, stresu... jest świadomość siebie, praca i działanie. Otwartość granicząca z początkiem dziwciństwa. Wspólny ogród, czy jak to tam jeszcze fajnie opisywać ;)
Po co być trenerem? Odp: Bo z czegoś i jakoś żyć trzeba. U podstaw mamy zawsze fizykę i mechanizmy.
Bez zbędnej filozofii... to jest rozbrajające hahah....


http://esln.pl/ezoteryka-i-nauka-scisla/

piątek, 13 marca 2015

PROGRAMOWANIE = ISTNIENIE to mechanizm wynikowy ewolucji, trwania, bycia w ogóle. .

Człowiek dopiero dzięki nanotechnologii, skalowaniu - zaczyna tą wiedzę posiadać i rozumieć. ESLN stworzyło narzędzie klucz do tego procesu jaki nas stwarza jako produkt informacyjny wynikowy.


Wszystko w ESLN.


http://esln.pl/theory-of-rotation-esln/

środa, 11 marca 2015

PLEASE!

Posts must be read sequentially numbered! From the oldest! It's very important, because the conclusions hire, are axiomatic assumptions from CYCLE THEORY OF INFORMATION. MAGNETIC FIELD AS INFORMATIONS WHO BUILD US!
Quantization functions to form. That's it.

PLEASE! [Holland

poniedziałek, 9 marca 2015

WIELOKULTUROWOŚĆ W EUROPIE

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/22053/sledztwo_na_ksiezycu_high_moon_2014_.html

A pro po postu poniżej - czytać cierpliwie - polecam dosyć oryginalny fajniasty film ;)  Nauka choć śmiertelnie poważna, może zostać dla równowagi zabarwiona sztuką szeroko pojętą. Tak jest prawidłowo. Aby nie odlecieć w żadnym kierunku, a zostać przy realizmach i przy oprogramowaniach. Film w podtekście niesie sporo spostrzeżeń wielokulturowych. [Myśli ludzkie twórcze, powodowane bodźcami wynikowymi i dostarczanymi danymi, ale do takich elementów ESLN i tego projektu dopiero dojdziemy, to przygoda, pamiętajcie].

Przygoda i nauka to jedność. Prawdziwa naukowość' to nie ślęczenie i silenie się na odkrycia. To dobre założenia celu, jakie same uaktywniają machinę: UMYSŁ. Potem strumienie informacji od pierwszych, skalują się w coraz potężniejsze. Tak działa rotacyjne pole informacji w naturze. KODOWANIE. I zaczyna się objawiać przedziwny nowy świat informacji, odblokowuje się percepcja. Inaczej trzeba podejść do pytań i do odpowiedzi - najpierw kodujemy cele, a potem machina nas samych przetwarza, by się cele/kody realizowały. To się nazywa samo-programowanie. I to nam wyjaśniło jak kosmos programuje nas samych. Skalę, hierarchię i przełożenie, zobwodowaną całość wynikową.