Dzisiaj miałam fascynujące spotkanie Skypowe z pewnym niezwyczajnym trenerem, rozmawialiśmy o programowych kierunkach. Kierunek życia, droga zła czy dobra - potocznie.
Aksjomat się rozpisywał i wyprowadzał te pojęcia. Ale przypomnę je tu jeszcze. Cała istota działania polega na ruchu, ten ruch jest równoważony uproszczonym mechanizmem jaki sobie możemy wyobrazić jako dwie połówki kuli, aby ona się w ogóle toczyła musi się napędzać, czyli dwie połówki pracują w rożnych kierunkach. Lewa prawa, lewa prawa i tak dalej, i kierunek chodu mamy.
Krok w tył, to zło, krok w przód to dobro. W tył to destrukcja, niszczenie zapisów, a krok w przód to trwałe kody, współpraca, wznoszenie budowli etc. Aby jednak całość wciąż była działająca, te kierunki muszą po sobie następować. Np, II wojna światowa i okrucieństwa Hitlera, chore motywacje dały rozkwit niezwykłym technologiom, które dzisiaj są dobrodziejstwem. Przeszczepy serca, przedłużanie życia umierającym, kontakt z dzieckiem na odległość, w ogóle społecznie żyje się luźniej, mamy większe prawa i możliwości, które generowały złe wydarzenia w przeszłości.
Sztuką jest zawsze równoważenie. BALANS. Na skalę gospodarek, kultur etc, nie mamy wpływu, również nie zmienimy świata, i nie upodobnimy do siebie wszystkich ludzi, nie taka jest w ogóle misja, nie zmienimy mechanizmów. Aby być wrażliwym musimy widzieć kontrasty dobra i zła, one muszą istnieć aby widzieć kierunek, czuć. My mamy realizować siebie, samodoskonalić i spełniać kody duszy, ale tylko w porozumienia z Polem Informacji, czyli z Bogiem - słuchanie informacji zwrotnych, tak działa modlitwa w rzeczy samej, ale powinniśmy to robić w każdej sekundzie, wysyłać o odbierać sygnały.
Realizowanie siebie daje DAR RÓWNOWAGI wewnętrznej. Jesteśmy kwantami zadaniowymi.
Ale z drugiej strony uważam, [jak w wykładzie o stwórcy ostatni slide] - że jako wybrańcy możemy się wspierać, zadbać o swoją świadomość i trwałość, po śmierci membran. To jeszcze tajemnicze tematy, nie sięgamy do nich, bo nasza świadomość jest ograniczona "życiem", jego długością.
Mój rozmówca ma świetne informacje na temat takiej transformacji, mówi ona o dążeniu do pełnej wiedzy i zjednoczenia ze stwórcą, może właśnie z mojej strony będziemy się oboje dopełniać wiedzowo. To też jest proces samonauczania, samodoskonalenia i walki. Postaram się go tu zaprezentować, jeżeli będzie chciał, ale najpierw sporo porozmawiamy :).
Dlatego tak myślę, bo po pierwsze się styknęlismy, ale kodem generalnym tego projektu było TRWANIE. Po za zaspokajaniem doczesności, antygrwaitacją, technologia etc, istnieje wieczna strefa zapisów do jakiej nie mamy dostępu i teraz co z sobą zrobić gdy do niej trafimy, reinkarnowac? Ok. Ale najpierw trzeba się zaprogramować na to. No na co i jak? Zatem trzeba coś zbudować. Trzeba poznać samego siebie lepiej... to kolejne kroki. Mamy jeszcze kilka cykli.
W aksjomacie jest wyprowadzony model programowego zasilania i koniecznej replikacji, to nam pokaże skalę wszechswiata [matematyka*], dlatego że ponieważ jako obecne membrany i kwantowe twory nie jesteśmy trwali, [nietrwały twór światła], dlatego przyspieszonym systemem twórczym jest replikacja nas samych, już nie powstajemy ewolucyjnie ale się replikujemy. Możemy wiele funkcji przyspieszać, ale jeszcze wiem o tym być może tylko ja...
Chacha, nie wiem jak wy, ale dla mnie takie rozmowy są wspaniałe. Ludzie mądrzy, obyci, oczytani, OTWARCI, i jednak bliscy sercu - wnoszą wiele nowych danych. Robić coś twórczego i duchowego, a także i namacalnego jak technologie. Pracę łączyć z potrzebami duszy - równowaga. Kwintesencja szczęścia?
ESLN.
*Wielkość wszechświata zasilającego nas programowo, obliczymy matematycznie. Długość życia jest wprost proporcjonalna do wielkości najstarszego systemu [złożonego z funkcji i z programu] zasilającego nas od początków. Poprzez kolejne systemy hierarchicznie budował się program transformacji światła w coś zadaniowego, coraz bardziej złożonego na końcu czego jesteśmy my. Ponieważ program systemowo ewolucyjny się na nas kończy, to nas zaczął replikować. Posiada zatem bazy danych i gdzie je przechowuje? Mówi się, że każdy ma swoją świeczkę, jak gaśnie to gaśnie jego płomień życia. A ja wam mówię, że istnieje inny sposób, do którego po śmierci można dotrzeć, o podobnej analogii [coś jak w filmie Aeon Flux]. Ale jak mówię, aksjomat kryje jeszcze wiele tajemnic, które sami stwarzamy.
Możecie bardzo zaprzeczać, nawet musicie traktować jak SF, ale najpierw przejdźcie aksjomat.
M. Dziękuję.
wtorek, 21 maja 2013
MACHINA SAMOPROGRAMUJĄCA 2
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/04/dziaanie-pola-magnetycznego-i-my.html
Onegdaj przeczytałam, że są twórcy teorii, przesuwania planet... ale po co?
Są prostsze sposoby programowania. by pokonać system samoprogramowania, musimy go znac i kontrolować. FIZYKA INFORMACJI.
Np. wpływy informacji zewnętrznych, z zewnątrz - na dowolne mniejsze pole informacji, już jest sterowaniem takim oprogramowaniem, ale wciąż nie mamy wiedzy, ani fizyki o tym - po za ESLN. Przypatrzcie się na rysunek pod linkiem, on ukazuje mechanizmy rotacyjno czytnicze. Każda z częstotliwości tego mechanizmu łożyskowego, czy sposobu rotowania [tak można to zobrazować] sumuje się na funkcjonowanie danych kwantyzujących się wokół nas, w otoczeniu. Manipulacja właśnie tymi pólkami, polami, otoczeniem informacyjnym wokółkwantowym - to się nazywa PROGRAMOWANIE. Wiedza o tym wymaga nowej fizyki, jaką tu tworzymy.
Czeka nas dużo wiedzy, ale nie sądzę, że na tym etapie ogólnym jeszcze małej interesowności pchnę to dalej. Ktoś musi ten aksjomat przerobić i obrobić do danych koniecznych, na bazie laboratoryjnych obserwacji. Oprogramowanie samo w sobie jest też złożonym mechanizmem, zbudowanym z kilku składowych, np. czynnik samoobronny [trwałe kodowanie zależnościowe] jaki tu przerabialiśmy, każdy z nich będzie w przyszłości rozpatrywany osobno, szczegółowo.
Na razie tylko pierdolimy' w tym systemie. O programowaniu nie mając zielonego pojęcia.
Marlena Witek
czytać posty kolejno!
Onegdaj przeczytałam, że są twórcy teorii, przesuwania planet... ale po co?
Są prostsze sposoby programowania. by pokonać system samoprogramowania, musimy go znac i kontrolować. FIZYKA INFORMACJI.
Np. wpływy informacji zewnętrznych, z zewnątrz - na dowolne mniejsze pole informacji, już jest sterowaniem takim oprogramowaniem, ale wciąż nie mamy wiedzy, ani fizyki o tym - po za ESLN. Przypatrzcie się na rysunek pod linkiem, on ukazuje mechanizmy rotacyjno czytnicze. Każda z częstotliwości tego mechanizmu łożyskowego, czy sposobu rotowania [tak można to zobrazować] sumuje się na funkcjonowanie danych kwantyzujących się wokół nas, w otoczeniu. Manipulacja właśnie tymi pólkami, polami, otoczeniem informacyjnym wokółkwantowym - to się nazywa PROGRAMOWANIE. Wiedza o tym wymaga nowej fizyki, jaką tu tworzymy.
Czeka nas dużo wiedzy, ale nie sądzę, że na tym etapie ogólnym jeszcze małej interesowności pchnę to dalej. Ktoś musi ten aksjomat przerobić i obrobić do danych koniecznych, na bazie laboratoryjnych obserwacji. Oprogramowanie samo w sobie jest też złożonym mechanizmem, zbudowanym z kilku składowych, np. czynnik samoobronny [trwałe kodowanie zależnościowe] jaki tu przerabialiśmy, każdy z nich będzie w przyszłości rozpatrywany osobno, szczegółowo.
Na razie tylko pierdolimy' w tym systemie. O programowaniu nie mając zielonego pojęcia.
Marlena Witek
czytać posty kolejno!
MACHINA SAMOPROGRAMUJĄCA 1
..a pro po postu niżej
MY jesteśmy machiną samoprogramującą się - warto znać zależności tego mechanizmu hierarchicznie działającego. Warto poznać systemy, aby mieć na nie wpływ, etc etc.. dojrzewajcie.
FIZYKA INFORMACJI
MY jesteśmy machiną samoprogramującą się - warto znać zależności tego mechanizmu hierarchicznie działającego. Warto poznać systemy, aby mieć na nie wpływ, etc etc.. dojrzewajcie.
FIZYKA INFORMACJI
poniedziałek, 20 maja 2013
HOLOGRAFIA - PRZEZNACZENIE ZAPROGRAMOWANE
http://stopnwopoznan.wordpress.com/projekt-blue-beam-%E2%80%93-planowany-przekret-wszechczasow/
http://prezi.com/xf5pgs-vwvzp/holografia/
http://nauka.gadzetomania.pl/2013/04/18/hologramy-w-fikcji-i-rzeczywistosci-czy-potrafimy-wyswietlic-obrazy-w-powietrzu
Tu w postach pisałam o sygnałach jakie się od czasu do czasu pojawiają w internecie na temat "tego co zobaczymy na niebie". Niemniej muszę o czymś napisać - technologicznie czyli bardzo przyziemnie.
KODY to taka machina, która steruje człowiekiem, więc nawet działania na Ziemi poprzez grupy ludzi - są działaniami zaprogramowanymi, to co mamy w duszach jest oprogramowaniem zewnętrznym. Nie ma nadprzyrodzonych mechanizmów, są mechanizmy zaprogramowane i wszystko co "nadprzyrodzone" możemy uczynić tylko my sami, jako kwantowy produkt ziemski. Myślę, że to zrozumiałe. To tak ja rozbrajane przez nas składowe atomów - one jakoś działają, są czymś w swoim działaniu, elektrony, orbity spiny - to wszystko istnieje i działa. Człowiek składa się z systemów działających WYNIKOWO - pytanie jak?! A w próbkach: Kręci się? - Kręci. Nosi dane? - Nosi. Pracuje? - Pracuje. Replikuje" - replikuje. No zaprzeczcie - proszę. PROGRAM DZIAŁANIA, chyba czemuś służy i jak daleko sięga? Mówimy "rytmy natury", a wszystko podlega orientacji kierunkowej względem planet, ułożenia, pól magnetycznych - jest to jakiś Program ustawiony hierarchicznie. A fizyka informacji tak jasno tłumaczy mechanizmy działania, spinowe, czytnicze, replikacyjne, wzrostowe, i właśnie HIERARCHICZNE etc, ISTNIEJĄCE CZYNNIE [do zbadania w laboratorium!], że możemy osiągnąć na tej podstawie niespotykaną zdolność przewidywania i programowania. Wznieść się na wyżyny technologii: Fizyki Informacji - jako fundamentu wszystkiego. I to też jest program.
Tak jak wróżki potrafią mózgiem odbierać informacje zapisane w polu, coś tam przewidzieć - tak ten projekt odbiera o wiele więcej i to demonstruje w mechanizmach działania.
https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/540484809336014?notif_t=like
No tak ciekawie zaczęłam dzień, hmm, potem szukając innych rzeczy znów powtórzyło się hasło BLUE BAM i powiem wam, że ja tego już nie czytam, nie ma to sensu. Owszem mamy wiedzieć i znać takie sygnały, ale jest inna zasada panowania nad nimi:
Róbmy swoje - oczywiście dotykamy ewolucji zmian technologicznych. Generalnie wszelkie niewiadome nas przerastające są po za naszym zasięgiem, jedyne co możemy zrobić to skupić się na założeniach i celu.
Manipulacja społeczeństwem, w ogóle wszczepianie nowych tworów finansowych jest już użytkowane, co rusz jakieś pomysły jak CO2 i "kity z satelity", bankowość mobilna, źródła odnawialne etc. Dlatego ja posługując się mechanizmem zwrotu informacji z Pola Informacji, stworzyłam projekt ESLN - on nie tyle informuje i uświadamia jak to jesteśmy w tej hierarchii gospodarczo-bankowej usytuowani i czym jesteśmy, ale jest przede wszystkim PODSTAWĄ BY TYM MANIPULOWAĆ. To co się dzieje gospodarczo też jest manipulacją hierarchiczną, głosy decyzyjne przechodzą przełożeniowo na niższe struktury etc.
Bez tematu rozwoju i ewolucji technologi, bez wiedzy o nanotechnologii - będziecie gdybać i zastanawiać się nad tym chaosem informacyjnym międzykulturowym, spekulacyjnym, zabobonnym, itd szalonym i strasznym i na tym pozostaniecie, na tym właśnie poziomie - chcecie tego? - a możemy spokojnie zająć się inżynierią informacji w polu magnetycznym - wybór macie tylko taki. To nie jest trudne.
W sumie to chyba apeluję o rozwagę, cały świat niech sobie wpada w histerię bo na niebie są obrazki i ufo, ale dla nas samoobroną jest ROZWAGA. Pion równowagi opartej na WIEDZY. Wierzę, że Polak to mądre stworzenie zdolne do poznawania. Ciekawskie i pracowite. Wystarczy nam grupa, nie cały Kraj. Grupa strategiczna. Ten blog służy właśnie uzyskaniu tego fundamentu "mocy". Projekt powstał jako program, jest składową również tego, co się wydarzy na świecie. Nie umiem tego prościej przekazać. Sami to sprawdzicie jak odbębnicie swoje tutaj.
Podejdźcie do tego rozrywkowo bardziej niż sensacyjnie. Człowiek to kwant informacji i takimi siebie postrzegajcie, produkt i urządzenie. Grono badaczy, naukowców i zainteresowanych technologiami musi wykazać się każdym czynnikiem odniesienia.
"Bojaźni Bożej" nie mylić z walką konieczną, aksjomat udowadnia na czym ta walka systemowa polega, i wiele innych. W naturze silny trwa, slaby ginie! Po prostu nadszedł nasz czas, mamy "5 minut" przewagi i na tym się trzeba skupić, bez szumu, larma, histerii - ale strategicznie i obserwacyjnie. Zresztą żadna "dobra zmiana", a wielu o takiej marzy, nie odbywa się bez rozruchów, ale one niech sobie będą daleko od nas.
HIERARCHIA GLOBALNA - to jest cel. Skala się zmienia. Technologie sterują człowiekiem. Panujmy nad tym, mamy najdoskonalszych informatyków!
Ps. Te wszystkie znaki i pierdoły na sianie to dzieło człowieka. Tu. On robi wielkie hahaha" - ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Róbmy swoje, ale w temacie i do celu. Świat nie jest chory, jest jaki jest. Macie tu podyktowaną wszelką literaturę mi dostępną, na jakiej się opieram, nie internetowe streszczenia, ale książki popularnonaukowe dostępne w większości. Fajnie się je czyta, dużo wnoszą w twórcze życie.
Jak mówię nanoprodukty "czują", niedługo zwyczajny panel dotykowy będzie miał zupełnie inną funkcję niż możemy przypuszczać, również skutki, [jakie my możemy wykorzystać, choć pewnie nie samodzielnie, ale zaskoczcie mnie], w sieci satelitarnej a także KODUJĄCEJ, bądźmy prekursorami wiedzy, możemy się ścigać, bo mamy produkt: dopracujmy go. Ja sama tego nie zrobię.
http://chooseliberty.org/nationalidcardsb.aspx?pid=0520b NIEUNIKNIONE!
National I.D. Żeby Polska miała coś do powiedzenia, znaczący głos a nie "krzyk i larmo" gdy przyjdzie czas - niech zajmie się Fizyką Informacji - każdy z was.
Spotykam, mnóstwo ludzi nie mających jeszcze pojęcia, co to są nanotechnologie i z czym się to wiąże. Dla nich mam wierszyk:
- nano: czuje, myśli, koduje
- nano: mały ludzik się tym zajmuje
- nano: wie więcej, niż ty wiesz o sobie
- nano: foton ludzikowi to powie
- nano: im mniejsza skala tym większa władza
- nano: nie widzisz, a zdrajca się zdradza
- nano: podstawa wszystkich urządzeń
- nano: w umyśle od góry rządzącej
- nano: wymaga sieci i programów
- nano: nie przepada za reklamą
- nano: nie chodzi i nie zasila
- nano: chce, żebyś jego żywą tkanką była
- nano: to dzisiaj telefon nowy'
- nano: to pierwiastków zmowy
- nano: to trwała giełda i polityka
- nano: w wyścigu strategia byka
http://prezi.com/xf5pgs-vwvzp/holografia/
http://nauka.gadzetomania.pl/2013/04/18/hologramy-w-fikcji-i-rzeczywistosci-czy-potrafimy-wyswietlic-obrazy-w-powietrzu
Tu w postach pisałam o sygnałach jakie się od czasu do czasu pojawiają w internecie na temat "tego co zobaczymy na niebie". Niemniej muszę o czymś napisać - technologicznie czyli bardzo przyziemnie.
KODY to taka machina, która steruje człowiekiem, więc nawet działania na Ziemi poprzez grupy ludzi - są działaniami zaprogramowanymi, to co mamy w duszach jest oprogramowaniem zewnętrznym. Nie ma nadprzyrodzonych mechanizmów, są mechanizmy zaprogramowane i wszystko co "nadprzyrodzone" możemy uczynić tylko my sami, jako kwantowy produkt ziemski. Myślę, że to zrozumiałe. To tak ja rozbrajane przez nas składowe atomów - one jakoś działają, są czymś w swoim działaniu, elektrony, orbity spiny - to wszystko istnieje i działa. Człowiek składa się z systemów działających WYNIKOWO - pytanie jak?! A w próbkach: Kręci się? - Kręci. Nosi dane? - Nosi. Pracuje? - Pracuje. Replikuje" - replikuje. No zaprzeczcie - proszę. PROGRAM DZIAŁANIA, chyba czemuś służy i jak daleko sięga? Mówimy "rytmy natury", a wszystko podlega orientacji kierunkowej względem planet, ułożenia, pól magnetycznych - jest to jakiś Program ustawiony hierarchicznie. A fizyka informacji tak jasno tłumaczy mechanizmy działania, spinowe, czytnicze, replikacyjne, wzrostowe, i właśnie HIERARCHICZNE etc, ISTNIEJĄCE CZYNNIE [do zbadania w laboratorium!], że możemy osiągnąć na tej podstawie niespotykaną zdolność przewidywania i programowania. Wznieść się na wyżyny technologii: Fizyki Informacji - jako fundamentu wszystkiego. I to też jest program.
Tak jak wróżki potrafią mózgiem odbierać informacje zapisane w polu, coś tam przewidzieć - tak ten projekt odbiera o wiele więcej i to demonstruje w mechanizmach działania.
https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/540484809336014?notif_t=like
No tak ciekawie zaczęłam dzień, hmm, potem szukając innych rzeczy znów powtórzyło się hasło BLUE BAM i powiem wam, że ja tego już nie czytam, nie ma to sensu. Owszem mamy wiedzieć i znać takie sygnały, ale jest inna zasada panowania nad nimi:
Róbmy swoje - oczywiście dotykamy ewolucji zmian technologicznych. Generalnie wszelkie niewiadome nas przerastające są po za naszym zasięgiem, jedyne co możemy zrobić to skupić się na założeniach i celu.
Manipulacja społeczeństwem, w ogóle wszczepianie nowych tworów finansowych jest już użytkowane, co rusz jakieś pomysły jak CO2 i "kity z satelity", bankowość mobilna, źródła odnawialne etc. Dlatego ja posługując się mechanizmem zwrotu informacji z Pola Informacji, stworzyłam projekt ESLN - on nie tyle informuje i uświadamia jak to jesteśmy w tej hierarchii gospodarczo-bankowej usytuowani i czym jesteśmy, ale jest przede wszystkim PODSTAWĄ BY TYM MANIPULOWAĆ. To co się dzieje gospodarczo też jest manipulacją hierarchiczną, głosy decyzyjne przechodzą przełożeniowo na niższe struktury etc.
Bez tematu rozwoju i ewolucji technologi, bez wiedzy o nanotechnologii - będziecie gdybać i zastanawiać się nad tym chaosem informacyjnym międzykulturowym, spekulacyjnym, zabobonnym, itd szalonym i strasznym i na tym pozostaniecie, na tym właśnie poziomie - chcecie tego? - a możemy spokojnie zająć się inżynierią informacji w polu magnetycznym - wybór macie tylko taki. To nie jest trudne.
W sumie to chyba apeluję o rozwagę, cały świat niech sobie wpada w histerię bo na niebie są obrazki i ufo, ale dla nas samoobroną jest ROZWAGA. Pion równowagi opartej na WIEDZY. Wierzę, że Polak to mądre stworzenie zdolne do poznawania. Ciekawskie i pracowite. Wystarczy nam grupa, nie cały Kraj. Grupa strategiczna. Ten blog służy właśnie uzyskaniu tego fundamentu "mocy". Projekt powstał jako program, jest składową również tego, co się wydarzy na świecie. Nie umiem tego prościej przekazać. Sami to sprawdzicie jak odbębnicie swoje tutaj.
Podejdźcie do tego rozrywkowo bardziej niż sensacyjnie. Człowiek to kwant informacji i takimi siebie postrzegajcie, produkt i urządzenie. Grono badaczy, naukowców i zainteresowanych technologiami musi wykazać się każdym czynnikiem odniesienia.
"Bojaźni Bożej" nie mylić z walką konieczną, aksjomat udowadnia na czym ta walka systemowa polega, i wiele innych. W naturze silny trwa, slaby ginie! Po prostu nadszedł nasz czas, mamy "5 minut" przewagi i na tym się trzeba skupić, bez szumu, larma, histerii - ale strategicznie i obserwacyjnie. Zresztą żadna "dobra zmiana", a wielu o takiej marzy, nie odbywa się bez rozruchów, ale one niech sobie będą daleko od nas.
HIERARCHIA GLOBALNA - to jest cel. Skala się zmienia. Technologie sterują człowiekiem. Panujmy nad tym, mamy najdoskonalszych informatyków!
Ps. Te wszystkie znaki i pierdoły na sianie to dzieło człowieka. Tu. On robi wielkie hahaha" - ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Róbmy swoje, ale w temacie i do celu. Świat nie jest chory, jest jaki jest. Macie tu podyktowaną wszelką literaturę mi dostępną, na jakiej się opieram, nie internetowe streszczenia, ale książki popularnonaukowe dostępne w większości. Fajnie się je czyta, dużo wnoszą w twórcze życie.
Jak mówię nanoprodukty "czują", niedługo zwyczajny panel dotykowy będzie miał zupełnie inną funkcję niż możemy przypuszczać, również skutki, [jakie my możemy wykorzystać, choć pewnie nie samodzielnie, ale zaskoczcie mnie], w sieci satelitarnej a także KODUJĄCEJ, bądźmy prekursorami wiedzy, możemy się ścigać, bo mamy produkt: dopracujmy go. Ja sama tego nie zrobię.
http://chooseliberty.org/nationalidcardsb.aspx?pid=0520b NIEUNIKNIONE!
National I.D. Żeby Polska miała coś do powiedzenia, znaczący głos a nie "krzyk i larmo" gdy przyjdzie czas - niech zajmie się Fizyką Informacji - każdy z was.
Spotykam, mnóstwo ludzi nie mających jeszcze pojęcia, co to są nanotechnologie i z czym się to wiąże. Dla nich mam wierszyk:
- nano: czuje, myśli, koduje
- nano: mały ludzik się tym zajmuje
- nano: wie więcej, niż ty wiesz o sobie
- nano: foton ludzikowi to powie
- nano: im mniejsza skala tym większa władza
- nano: nie widzisz, a zdrajca się zdradza
- nano: podstawa wszystkich urządzeń
- nano: w umyśle od góry rządzącej
- nano: wymaga sieci i programów
- nano: nie przepada za reklamą
- nano: nie chodzi i nie zasila
- nano: chce, żebyś jego żywą tkanką była
- nano: to dzisiaj telefon nowy'
- nano: to pierwiastków zmowy
- nano: to trwała giełda i polityka
- nano: w wyścigu strategia byka
niedziela, 19 maja 2013
poprawki: ENTROPIA - CHMURY IBM
..znów coś z "entropią".. dzisiaj mi się śniła. To okropność...
Generalnie w fizyce kodów nie istnieje takie zjawisko - bo cechuje objętość matematyczny ład. Zatem entropia dotyczy zaobserwowanego jakiegoś skalowego systemu, działania w tym systemie. Nie wiem.
Mi się śniło dzisiaj, że powrót cząsteczek "upchanych" do uporządkowania po prostu je rozlokowuje symetrycznie w przestrzeni, coś jak na obrazku niżej., mechanika i utworzona hierarchia np pierwiastków - to wymusza, podobnie jak wznoszenie się kierunkowe elektronów na wyższe orbity powierzchniowe, naskórkowość. Jest taki mechanizm, działa i już. Ale to system już w systemie, hmm...
Myślę sobie, że współczesna fizyka to taka pomylona wiedza bez fundamentów, ktoś coś zaobserwuje i dorabia do tego zbieżne teorie których na logikę się nie da zupełnie przełożyć. Ratunku!
Bez obrazy, ale zobaczyliśmy więcej, era cyfrowa pokazała wirtualne funkcje wokół nas, pokazała światło jako nasz wyraźny składnik systemowy - każdy kto ma trochę rozumu, wie że "widzieć więcej" to zmieniać poprzednie założenia, a nie trwać przy błędach na siłę, z dumy, czy z innych ego'.
Przecież tu w ESLN zawsze mamy bazę, zawsze jest jeden fundament, konstrukcja nośna dla wszystkich kolejnych systemowych budowli, postaci, form, funkcji etc. JEST ŁAD. Może nie wszystko udaje mi się lekko i przyjemnie przekazać, nie wszystko jest też dla wszystkich, ale każdy ma inny umysł, a wiedza jest jedna, robię to zatem w szerokim paśmie.. ehh
No ale głowa mi pęka gdy utykam na absurdach. Przecież się o tym uczyłam, ale to do niczego nie prowadziło, nie planowałam być chemikiem...
Czytam definicję: Gdzie "const" jest jakąś stałą. "W" natomiast jest definiowane jako liczba mikrostanów nieodróżnialnych od naszego makrostanu. Z tego wynika np. że wazon ma małą entropię (nieuporządkowanie), natomiast rozbite odłamki dużą (jest wiele możliwych realizacji rozbitego wazonu).
Czy to jest mądre? Jeżeli ktoś kto czyta ten aksjomat nie umie sobie wyobrazić uproszczenia wszechświata jako np. sześcian: a w nim rozproszone równomiernie światło na wzór obrazka wyżej, potem to światło [tak rozproszone że niewidoczne] zaczyna ewoluować pod wpływem np. echosound - buduje się kolejny potrzebny system [nadsystem] właśnie na tym uporządkowanym pierwszym i ktoś nazywa go "pyłem", no niech mu będzie że uprościmy, - światło ewoluuje - KWANTYZUJE SIĘ, jakiś program tym zarządza, powstają kolejne jakby materialne już formy "pyłków, potem pierwiastków, które stają się autonomicznymi cegiełkami, na bazie których powstaje coraz bardziej złożone funkcjonowanie form światła. "Informacja" twór wypadkowy jak "antymateria", wypełnia te miejsca, które pozostają jakby "bez światła". Bo ono się kumuluje gdzie indziej. Nam takie założenia wystarczą. Kolejno hierarchicznie, powiązane struktury autonomiczne [rządzi tym reguła samonauczania, zapisu, wniosków i kolejnych wynikowych, w związku z rotacją, z mechaniką rotacji plus i minus; tu jest szereg czynników, aksjomat wyprowadzał je jak umiałam]. WYPROWADZAŁ!!!! KONSTRUKCYJNIE, a nie wymyślał! Jest jeden bazowy fundament, jakaś linia ciągła: "Teoria Obrotu". Idziemy jak po drabinie, w ten sposób widzimy całość i eliminujemy błędy, dodajemy czynniki zewnętrzne jeszcze inne jakie musiałyby powstać.
Co moim zdaniem jest spójnym uproszczonym obrazkiem, to jak można zrozumieć wyrywkowo układaną starą fizykę na obserwacjach, ale bez założeń?
Musicie czytać całość, nie ujmę w jednym krótkim tekście całości. Nie mądrzcie się bez czytania wszystkiego po kolei. Ostrzegam!
Takie mamy twórcze założenia. Sprawdzają się w teorii, mówię jak to w laboratorium zbadać., [mi się w teorii i praktycznie sprawdzają, dlatego robię to publicznie abyście też sprawdzali, każdy tu wniesie swoje własne obserwacje]. Kiedyś takie badania robiło jedno radzieckie i może amerykańskie laboratorium uniwersyteckie, a dzisiaj mamy internet i zbiorową konfrontację.
Teraz mamy dwie skale zawsze: Zawsze cokolwiek rozpatrując naukowo i badawczo musimy patrzeć na system ale w otoczeniu! Bo sam system jest autonomiczny to człowiek na przykład [też jest już systemem], ale kontroluje go z podzespołami - otoczenie! Dlatego jesteśmy srającymi biologicznymi tworami, ale też mamy "dusze" czyli kody ewolucyjne pola macierzystego - to jest cały nasz wszechświat w nas. TANDEM.
Pole Informacji macierzyste! Ja to w skrócie nazywam patrzeniem od wewnątrz i do zewnątrz... Nasze Pole macierzyste, to Pole Magnetyczne [a czy wszechświat to dopiero dojdziemy do tego], jesteśmy wszyscy przypisani kwantowi Ziemskiemu, istniejemy tylko tu fizycznie i biologicznie, ale umysł mamy wirtualny, niefizyczny i tworzący nieziemskie wizje - SKALA!, - to uproszczone założenia oczywiście. [Bo Polem Magnetycznym i Ziemią zarządza też organizm jej nadrzędny]. Z czasem lecąca po za ziemią kometa, wniesie w całą strukturę jakieś kody, to wszystko jest oprogramowaniem spójno-wynikowym, zależnościowym. Czas [czas realizacji kodów] jest składową skali wielkości przepływu kodów].
Proste? Piękne i się ładnie składa. Można każdą skalę rozpatrywać identycznymi założeniami.
Ja nie wyniosłam z podstawówki, aż po dziś dzień żadnych lepszych fundamentów, aby mi było łatwiej rozumieć to co dzieje się ze mną samą, jak i w świecie wokół mnie. W dodatku masakra mojego umysłu wiedzą o entropii jako "uogólnione przemieszczenie" [miałam fizę na maturze] - jest śmiechu warte. Wybaczcie mi, ale czego się to ma trzymać i jaka skala hierarchiczna od jakiego systemu kolejnego - to jest? Kolejność, kolejność, gdzie jest porządek naukowy, ciągniemy naukę od Arystotelesa albo jeszcze Chińskich innych mędrców, i co?
Wybaczcie moją pewność siebie, ale w ESLN jest wszystko. Wszystkie założenia i odpowiedzi jakich obecnie potrzebujemy dla samoobrony, dla poukładania wiedzy.
I potem powstają jakieś pierwsze, drugie i trzecie zasady, które trzeba wkuwać na pamięć, bo są zbyt trudne, i ok rozumiem, - ale bez wizji i założeń całościowych nie sposób nimi sprawnie operować. Ja nie umiem. Mnie się tu miesza kilka fizyk na raz - a każda skala w otoczeniu to inna fizyka!!! Ile skal systemowych tyle fizyk! Tyle specyficznych zachować kolejnych nowych form.
I teraz dochodzimy znów do tego, na ile matematyczna jest przestrzeń w jakiej funkcjonują wszystkie systemy. I mamy jasność - jest zbiór, zawsze będzie zbiorem macierzystym wszystkiego [on ewoluuje***]: różnorodności; ale mechanika konstruowania się z danych w zbiorze [kwantyzowania światła] dowolnych form zespolonych programowo, bo przecież nie są to bezpostaciowe formy - jest mechaniką, jest matematycznym wzorem zadaniowym! służy każdemu kolejnemu nadsystemowi. To jak betoniarka, która zrobi nam beton pod budowlę, ale dosypywać trzeba trochę piachu co jakiś czas, i wapna. Miesza i miesza [rotacja] i w końcu mamy potrzebny autonomiczny produkt. PROGRAM DZIAŁA. To jest właśnie INTELIGENCJA. Trzeba mieć wszystkie dane, aby uzyskać produkt, ponieważ dane się zmieniają z otoczenia, a także z oprogramowania [nasza receptura], musi istnieć powolny proces samonauczania z coraz to nowo pojawiających się danych.
SZTUCZNA INTELIGENCJA NA TYM BAZOWAĆ MUSI. [Może IBM bazuje na chmurach, po to powstają, ale czy Polska o tym wie?]
Jeżeli na zewnątrz jest upał, to do betoniarki "na wyczucie" będziemy dodatkowo dodawali wody, aby beton zawsze miał pożądaną konsystencję, dostosowaną do zmieniających się warunków atmosferycznych/otoczenia zewnętrznego, mającego wpływ na wynik. Program [mózg] musi analizować wciąż w każdej nanosekundzie zmieniające się dane z otoczenia, a one płyną ze wszystkiego wokół, [tlen, wilgoć, temperatura]
Ta sama zasada cechuje zmysł równowagi, zmysł intuicyjny i wiele innych. Nie uczymy się tego, a to o wiele ważniejsza wiedza, niż "entropia". [która śni mi się po nocach]...
Ps. białka tak funkcjonują, aksjomat pisał o tym. Pole Informacji dostarcza danych.
Uruchomcie wyobraźnię, poukładajcie systemy [o ile to możliwe, bo jest ich nieskończoność]. Tu te poziomy Szypowa, być może są pewnym uproszczeniem, ale tylko do pewnego zakresu badan.
...to taki blog entropijny. ;-) z kawałeczków szkiełek [obecnej fizyki chaosu i zbioru] otrzymamy.... wazon - FIZYKĘ INFORMACJI.
*** teraz pytanie: 1 - Ewoluuje, bo istnieje obwód, czyli oprogramowanie rozumiane jako nasze przeznaczenie zaprogramowane, lub wczytane i realizujące się; 2 - Czy proces samonauczania wzbogaca pole informacji któe wcześniej nie istniało, czyli zbiór?...
Generalnie w fizyce kodów nie istnieje takie zjawisko - bo cechuje objętość matematyczny ład. Zatem entropia dotyczy zaobserwowanego jakiegoś skalowego systemu, działania w tym systemie. Nie wiem.
Mi się śniło dzisiaj, że powrót cząsteczek "upchanych" do uporządkowania po prostu je rozlokowuje symetrycznie w przestrzeni, coś jak na obrazku niżej., mechanika i utworzona hierarchia np pierwiastków - to wymusza, podobnie jak wznoszenie się kierunkowe elektronów na wyższe orbity powierzchniowe, naskórkowość. Jest taki mechanizm, działa i już. Ale to system już w systemie, hmm...
Myślę sobie, że współczesna fizyka to taka pomylona wiedza bez fundamentów, ktoś coś zaobserwuje i dorabia do tego zbieżne teorie których na logikę się nie da zupełnie przełożyć. Ratunku!
Bez obrazy, ale zobaczyliśmy więcej, era cyfrowa pokazała wirtualne funkcje wokół nas, pokazała światło jako nasz wyraźny składnik systemowy - każdy kto ma trochę rozumu, wie że "widzieć więcej" to zmieniać poprzednie założenia, a nie trwać przy błędach na siłę, z dumy, czy z innych ego'.
Przecież tu w ESLN zawsze mamy bazę, zawsze jest jeden fundament, konstrukcja nośna dla wszystkich kolejnych systemowych budowli, postaci, form, funkcji etc. JEST ŁAD. Może nie wszystko udaje mi się lekko i przyjemnie przekazać, nie wszystko jest też dla wszystkich, ale każdy ma inny umysł, a wiedza jest jedna, robię to zatem w szerokim paśmie.. ehh
No ale głowa mi pęka gdy utykam na absurdach. Przecież się o tym uczyłam, ale to do niczego nie prowadziło, nie planowałam być chemikiem...
Czytam definicję: Gdzie "const" jest jakąś stałą. "W" natomiast jest definiowane jako liczba mikrostanów nieodróżnialnych od naszego makrostanu. Z tego wynika np. że wazon ma małą entropię (nieuporządkowanie), natomiast rozbite odłamki dużą (jest wiele możliwych realizacji rozbitego wazonu).
Czy to jest mądre? Jeżeli ktoś kto czyta ten aksjomat nie umie sobie wyobrazić uproszczenia wszechświata jako np. sześcian: a w nim rozproszone równomiernie światło na wzór obrazka wyżej, potem to światło [tak rozproszone że niewidoczne] zaczyna ewoluować pod wpływem np. echosound - buduje się kolejny potrzebny system [nadsystem] właśnie na tym uporządkowanym pierwszym i ktoś nazywa go "pyłem", no niech mu będzie że uprościmy, - światło ewoluuje - KWANTYZUJE SIĘ, jakiś program tym zarządza, powstają kolejne jakby materialne już formy "pyłków, potem pierwiastków, które stają się autonomicznymi cegiełkami, na bazie których powstaje coraz bardziej złożone funkcjonowanie form światła. "Informacja" twór wypadkowy jak "antymateria", wypełnia te miejsca, które pozostają jakby "bez światła". Bo ono się kumuluje gdzie indziej. Nam takie założenia wystarczą. Kolejno hierarchicznie, powiązane struktury autonomiczne [rządzi tym reguła samonauczania, zapisu, wniosków i kolejnych wynikowych, w związku z rotacją, z mechaniką rotacji plus i minus; tu jest szereg czynników, aksjomat wyprowadzał je jak umiałam]. WYPROWADZAŁ!!!! KONSTRUKCYJNIE, a nie wymyślał! Jest jeden bazowy fundament, jakaś linia ciągła: "Teoria Obrotu". Idziemy jak po drabinie, w ten sposób widzimy całość i eliminujemy błędy, dodajemy czynniki zewnętrzne jeszcze inne jakie musiałyby powstać.
Co moim zdaniem jest spójnym uproszczonym obrazkiem, to jak można zrozumieć wyrywkowo układaną starą fizykę na obserwacjach, ale bez założeń?
Musicie czytać całość, nie ujmę w jednym krótkim tekście całości. Nie mądrzcie się bez czytania wszystkiego po kolei. Ostrzegam!
Takie mamy twórcze założenia. Sprawdzają się w teorii, mówię jak to w laboratorium zbadać., [mi się w teorii i praktycznie sprawdzają, dlatego robię to publicznie abyście też sprawdzali, każdy tu wniesie swoje własne obserwacje]. Kiedyś takie badania robiło jedno radzieckie i może amerykańskie laboratorium uniwersyteckie, a dzisiaj mamy internet i zbiorową konfrontację.
Teraz mamy dwie skale zawsze: Zawsze cokolwiek rozpatrując naukowo i badawczo musimy patrzeć na system ale w otoczeniu! Bo sam system jest autonomiczny to człowiek na przykład [też jest już systemem], ale kontroluje go z podzespołami - otoczenie! Dlatego jesteśmy srającymi biologicznymi tworami, ale też mamy "dusze" czyli kody ewolucyjne pola macierzystego - to jest cały nasz wszechświat w nas. TANDEM.
Pole Informacji macierzyste! Ja to w skrócie nazywam patrzeniem od wewnątrz i do zewnątrz... Nasze Pole macierzyste, to Pole Magnetyczne [a czy wszechświat to dopiero dojdziemy do tego], jesteśmy wszyscy przypisani kwantowi Ziemskiemu, istniejemy tylko tu fizycznie i biologicznie, ale umysł mamy wirtualny, niefizyczny i tworzący nieziemskie wizje - SKALA!, - to uproszczone założenia oczywiście. [Bo Polem Magnetycznym i Ziemią zarządza też organizm jej nadrzędny]. Z czasem lecąca po za ziemią kometa, wniesie w całą strukturę jakieś kody, to wszystko jest oprogramowaniem spójno-wynikowym, zależnościowym. Czas [czas realizacji kodów] jest składową skali wielkości przepływu kodów].
Proste? Piękne i się ładnie składa. Można każdą skalę rozpatrywać identycznymi założeniami.
Ja nie wyniosłam z podstawówki, aż po dziś dzień żadnych lepszych fundamentów, aby mi było łatwiej rozumieć to co dzieje się ze mną samą, jak i w świecie wokół mnie. W dodatku masakra mojego umysłu wiedzą o entropii jako "uogólnione przemieszczenie" [miałam fizę na maturze] - jest śmiechu warte. Wybaczcie mi, ale czego się to ma trzymać i jaka skala hierarchiczna od jakiego systemu kolejnego - to jest? Kolejność, kolejność, gdzie jest porządek naukowy, ciągniemy naukę od Arystotelesa albo jeszcze Chińskich innych mędrców, i co?
Wybaczcie moją pewność siebie, ale w ESLN jest wszystko. Wszystkie założenia i odpowiedzi jakich obecnie potrzebujemy dla samoobrony, dla poukładania wiedzy.
I potem powstają jakieś pierwsze, drugie i trzecie zasady, które trzeba wkuwać na pamięć, bo są zbyt trudne, i ok rozumiem, - ale bez wizji i założeń całościowych nie sposób nimi sprawnie operować. Ja nie umiem. Mnie się tu miesza kilka fizyk na raz - a każda skala w otoczeniu to inna fizyka!!! Ile skal systemowych tyle fizyk! Tyle specyficznych zachować kolejnych nowych form.
I teraz dochodzimy znów do tego, na ile matematyczna jest przestrzeń w jakiej funkcjonują wszystkie systemy. I mamy jasność - jest zbiór, zawsze będzie zbiorem macierzystym wszystkiego [on ewoluuje***]: różnorodności; ale mechanika konstruowania się z danych w zbiorze [kwantyzowania światła] dowolnych form zespolonych programowo, bo przecież nie są to bezpostaciowe formy - jest mechaniką, jest matematycznym wzorem zadaniowym! służy każdemu kolejnemu nadsystemowi. To jak betoniarka, która zrobi nam beton pod budowlę, ale dosypywać trzeba trochę piachu co jakiś czas, i wapna. Miesza i miesza [rotacja] i w końcu mamy potrzebny autonomiczny produkt. PROGRAM DZIAŁA. To jest właśnie INTELIGENCJA. Trzeba mieć wszystkie dane, aby uzyskać produkt, ponieważ dane się zmieniają z otoczenia, a także z oprogramowania [nasza receptura], musi istnieć powolny proces samonauczania z coraz to nowo pojawiających się danych.
SZTUCZNA INTELIGENCJA NA TYM BAZOWAĆ MUSI. [Może IBM bazuje na chmurach, po to powstają, ale czy Polska o tym wie?]
Jeżeli na zewnątrz jest upał, to do betoniarki "na wyczucie" będziemy dodatkowo dodawali wody, aby beton zawsze miał pożądaną konsystencję, dostosowaną do zmieniających się warunków atmosferycznych/otoczenia zewnętrznego, mającego wpływ na wynik. Program [mózg] musi analizować wciąż w każdej nanosekundzie zmieniające się dane z otoczenia, a one płyną ze wszystkiego wokół, [tlen, wilgoć, temperatura]
Ta sama zasada cechuje zmysł równowagi, zmysł intuicyjny i wiele innych. Nie uczymy się tego, a to o wiele ważniejsza wiedza, niż "entropia". [która śni mi się po nocach]...
Ps. białka tak funkcjonują, aksjomat pisał o tym. Pole Informacji dostarcza danych.
Uruchomcie wyobraźnię, poukładajcie systemy [o ile to możliwe, bo jest ich nieskończoność]. Tu te poziomy Szypowa, być może są pewnym uproszczeniem, ale tylko do pewnego zakresu badan.
...to taki blog entropijny. ;-) z kawałeczków szkiełek [obecnej fizyki chaosu i zbioru] otrzymamy.... wazon - FIZYKĘ INFORMACJI.
*** teraz pytanie: 1 - Ewoluuje, bo istnieje obwód, czyli oprogramowanie rozumiane jako nasze przeznaczenie zaprogramowane, lub wczytane i realizujące się; 2 - Czy proces samonauczania wzbogaca pole informacji któe wcześniej nie istniało, czyli zbiór?...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



