gac9.jpg



dmjz.png
http://www.esln.pl

UWAGA!!!! Posty to aksjomat trzeba czytać kolejno numerami. Przechodzi ewaluację>


NOTATNIK ESLN. [ZMIANY]


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

https://soundcloud.com/marlena-witek

czwartek, 2 lipca 2015

CASHFLOW - CYBERGLOBALISM IN NEW WERSION

 https://hbr.org/2009/01/davos-discussing-a-depression

Bardzo mądry artykuł, otrzymujemy coraz bardziej rzeczywiste informacje o dramatycznej sytuacji gospodarek. W ESLN prostym wynikiem okazał się kanibalizm gospodarczy i dosłowny wkrótce na granicy człowieczeństwa!

Wzrost dobrze pojęty dawały i dają "nowe zdarzenia". Dzisiaj niestety mamy przesyt wszystkiego, wymiana handlowa dobiega 'zamknięcia', a nowych zdarzeń po za jakimiś kosmicznymi iluzjami - nie ma. Konsumpcjonizm został nasycony, to jest także wynik modelu kapitalistycznego i zwyczajnie - zglobalizowania się.
Co oznacza pojęcie globalizacja? Jedność jaka musi funkcjonować wzrostowo na prawie samo-analizy i wynikowania w konkretnym kierunku. Czysta fizyka informacji i model kwantyzacji jaki nas tworzy od początków powstania kosmosu. Rotacja jak klucz do wszystkiego. 

W ESLN wyszła bardzo czytelna i piękna diagnoza sytuacji globalnej - wskakujemy na poziom MINDE i SELF - ŚWIADOMOŚCI ZBIOROWEJ. Wszyscy mamy dostęp w jednym czasie do źródłowych informacji [ogólnie] dlatego nie da się budować wymiany i struktur handlowych tradycyjnie pojmowanych jako "pracodawca i pracownik, czy tez firma" - wymusza to wejście w nowe narzędzia - dokładnie te jakie mają w definicji: UMYSŁ, SKALA, "BOGOWIE" [i zarządzanie danymi] dosłownie!! Nowe sposoby percepcji i zarządzania. Tylko nieliczni potrafią nazwać i przewidywać taką nową rzeczywistość. Wierzę w najlepszych i ekscytują mnie te wyzwania.
A wraz z erą ' SELF I MINDE' poznajemy strefę zewnętrznego pola sterującego - naokoło Ziemi. Do tego służą satelitarne sieci. Elegancki wynik mamy, nic tylko wdrażac i kooperować nowe strategie biznesowe.

Podstawą tej gospodarki jaką ja widzę jest fizyka informacji, w ESLN staram, się to klarować.

Dla Europy jeszcze jeszcze na wydechu i na wiedzy starej fizyki: "wolna gospodarka". Ale nie wierzę w powodzenie i chęci tego starego sposobu postrzegania i percepcji, choć należy jeszcze do tego dążyć. Potem [albo i już] mamy świat BILANSOWANIA [a także Quantified Self]. To znaczy, że dosłownie wszystko jest liczone i porządkowane "na siłę", odgórnie sterowane. Będziemy żyć w strukturach matematycznie porządkowanych. Tak jakby Europa posiadała cyfrową mapę, a Ciebie na niej od urodzenia w kontrolowany sposób umiejscawiano - w odpowiednim miejscu tej mapy usług, edukacji, produkcji etc. To się stanie automatycznie poprzez różne programy [programowanie, cashflow itp], a te programy należą do banków. To hierarchia i nie jest to złe. To jest globalne zarządzanie. Dzisiaj ludzie to "dane", a gospodarka informacyjna jest sterowana przez bankowość. 

Dlatego właśnie Fizyka Informacji jest tworzona tutaj wraz z szeroką wiedzą, aby ludzie nie byli wyautowani po za taką mapę. Aby nie było tak, że programiści i użytkownicy to strony bez języka porozumiewania. Taka wspólna platforma wygeneruje nowe całkiem rynki pracy z tworzenia informacji, nową świadomość zbiorową. Strefa minde będzie i oddolnie stymulowana, i odgórnie sterowana.



Very clever article.

Increase market understood of well, they give us a "new circumstances". Today, unfortunately, we have supersaturation everything, trade coming 'closure', and the "new circumstances", and for some be 'cosmic illusions' - who they not exist. Consumerism is saturated, it is also the result of the capitalist model and simply result: the globalized. 
In my research: ESLN, the result is very clear: the diagnosis of the global situation - we jump on the level of 'MINDE' - collective consciousness. Really, its true...
We all have at one time access to sources of information [in general], because it is impossible to build exchange and commercial structures next. This forces the entry into new tools - "MIND" and data management even literally. New ways of perception and management. Only a few people can identify and anticipate the new reality here. I believe in the best and excite me these challenges.
The basis of this economy that I see is a physics of information, the project by 'ESLN' try it clarified.

For Europe the chance to survive is still, still on the exhale "free economy". But I do not believe in success and desire that old perception of the economy. We already have a world BALANCING [Quantified_Self]. This means that literally everything is counted and organize "by force". We will live in the structures of mathematically Ordered. As if Europe has a digital map, and you on it, since birth, locates in a controlled manner - in place of the map services, education, manufacturing, etc. This happens automatically through various programs [programming, cash flow, etc.]. It's hierarchy and it is not bad. It is global governance.

That is why the Physics of Information, that people were not "out off" on a map. For it was not so that the developers and users of this site without the language of communication. This common platform will generate a completely new labor markets with the creation of information.

Thank you. M.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 http://www.dailymail.co.uk/news/article-2271455/Revealed-How-immigrants-America-sending-120-BILLION-struggling-families-home.html
'Nowy biznes' czyli współczesne manipulacje handlowe nie wynikają z troski "gdzie ci emigranci pracują i jak sobie radzą" i z tego, by im zapewnić robotę, rynek ten właśnie stał się nasycony, maszyny spełniły swoją rolę; nic nie wnika w strukturę gospodarki radzenia sobie u podstaw, te korporacje jakie zaspokajają podstawy mają dozywotnie fundamenty, nowe nie powstaną. Nowy biznes jaki dzisiaj może powstawac to włąśnie ten, który wnika w strukturę "self" i "minde" [inaczej tego nie wytłumaczę] - nowe biznesy wynikają z takich właśnie MAP, czas tutaj przestaje mieć znaczenie produkcyjne - czas to przepływ informacji. Cashflow to nie tylko polepszenie finansowych przepływów firm, bo to zasięg globalnych przepływów gotówki: mamy nowe produkty fiinansowe i oprogramowania, specjalistów od dziwnych rzeczy...

Co 'było' to było, a teraz mamy i nadal się tworzy NOWE! Piszę to ze szczególną uwagą na młodych ludzi i rodziców. Dni 'tradycyjnego' myślenia są policzone.  
Nędza też generuje zysk. Nędza się przydaje. Oto nowe narzędzia: przyspieszanie cashflow'ów, sterowanie nimi, cashflow dodatni, cashflow ujemny i to co nazywa się FINANSOWĄ INTELIGENCJĄ.. itd sama muszę więcej poczytać i porozmawiać ze specjalistami.

piątek, 26 czerwca 2015

rzeczywistość krzyczy..

POLSKA NIE DOMAGA ŚWIADOMOŚCIĄ DO GLOBALIZACJI
...i to jest cały pion edukacyjny.

No elegancko! Oh... Brawo dla tego faceta!
Przecież o tym piszę, piszą studenci... niedomagamy pędowi świata! Mamy Fizykę Informacji, możemy wspólną pracą prześcigać najlepsze technologie.. i wtedy mamy autonomię, kontrolę i kodowanie, stajemy się programistami... czy to takie trudne wyzwanie? Nie... ten przywilej mają chyba tylko amerykanie....

Ale jednak to polska szkoła dała Panu wykształcenie, dzięki któremu znalazł się Pan w naukowym panteonie sław. Czym różnią się oba kraje?
"I jak najbardziej to doceniam. Bo faktycznie w Polsce, jeśli się starasz, jeśli Ci na czymś bardzo zależy, to możesz osiągnąć cel. Rzecz w tym, że w Niemczech nie musisz się tak namęczyć, bo na tym, żeby Ci się udało, nie zależy jedynie tobie, ale także całemu systemowi edukacji, który Cię wspiera na każdym etapie kształcenia. Tu wszyscy rozumieją, że odpowiednia edukacja, to odpowiednia kadra, to innowacje, nowe technologie, a te są kołem zamachowym niemieckiej gospodarki. A u nas? Ale to tylko jedna rzecz, które różnicują polskie i niemieckie szkolnictwo, a jest ich znacznie więcej. "

"Wie Pani, że tu nie ma czegoś takiego, jak nadanie tytułu profesora. Profesora uczelnia wybiera na podstawie konkursu. Tytuł zostaje naukowcowi nadany na okres 5-6 lat, czyli tyle ile zakłada jednak kadencja profesorska. Jeśli ktoś chce utrzymać tytuł i stanowisko, musi cały czas rozwijać i siebie, i innych – swoich studentów, doktorantów. W Polsce jak ktoś osiągnie profesurę, to jego działalność zaczyna się ograniczać do pławieniu się we własnej doskonałości. Koniec rozwoju, początek patrzenia na wszystkich z góry. Niezwykle demoralizujący tytuł naukowy. "


http://innpoland.pl/118165,polak-michal-hamkalo-rozwiklal-zagadke-ktora-trapi-naukowcow-od-40-lat-wszyscy-znali-metode-ale-nikt-nie-wiedzial-jak-dziala


Uczcie się, postęp idzie o wiele bardziej wielgachnymi krokami. Więcej newsów na moim fb.https://www.facebook.com/eslnbeautystyle

niedziela, 21 czerwca 2015

..śmieszne

http://tech.wp.pl/kat,130036,title,Rosja-chce-wyjasnienia-mrocznych-tajemnic-ladowania-na-Ksiezycu,wid,17647945,wiadomosc.html?src01=6a4c8&ticaid=115156


Co mnie śmieszy? A na przykład to.

Pewne sprawy są tak oczywiste, muszą wypłynąć, będą prowokować. Nie istnieją sekrety nieujawnione, czy też tajemnice wojskowe, które nie uczestniczą w postaci informacyjnej jako 'służące czemuś" co pojawia się jako konsekwencja pewnych procesów inicjujących zdarzenia.  Nawet pozostałości archeologiczne po setkach lat - czemuś świadomie będą służyć na przestrzeni czasookresu. Zainicjują nowe zdarzenie jakie połączy kilka pośrednich. A im więcej tej świadomości w ludziach, tym wiecej programowania i skuteczności - przyspieszenia.
Dla kodów czas istnieje jako przełożenie skalowe. Nieliczni tylko odczuwają wyniki. Nie są to jasnowidze, czy też wróżki. Dla fizyki informacji są to kwanty przetwarzające dane pola magnetycznego poprzez mechanizm "umysł", który odczytuje informacje. Informacje inicjują się w polu magnetycznym wcześniej, zanim się zobrazują przełożeniowo poprzez nas i wszystko kwantowe na Ziemi. To prosta mechanika skalowania kodów jakie nas tworzą od najmniejszych części funkcji czyli cząstek, sygnałów w neuronach, i tego co powstaje w mózgownicy. etc etc.

Informacje pola magnetycznego [wciąż jest to nazwa błędna i umowna - jest to pole informacji budującej obraz, bardzo złożone i bezskalowe***] są dla nas fizycznością jaką cechuje wynikowość. Coś tworzy coś, zdarzenie i konsekwencję. W ogóle nieświadomi takiej fizyki nie zarządzamy danymi wokół nas w ekosystemie. Nie uczestniczymy swiadomie w ekosystemie. A opiera się ten przepływ informacji tylko na rotacji i skalowaniu, przełożeniu. To nie jest trudne. Tak, jak ludzka myśl uruchamia mechanizm sztucznej ręki, poprzez kody pola magnetycznego - powtarzalność, rotacyjny charakter pola tworzącego i łączącego elementy - tak samo gmera w "zdarzeniach"  jakie nami sterują. Jeśli jesteś mechanizmem odczuwającym głód  - wiedz że takim jesteś OPROGRAMOWANIEM. Pole informacji może manipulować tym, a człowiek z nowymi narzędziami w tym polu. Łatwe.

Ja wiem, że to wiedza z tak zwanej wyższej półki tylko dla wtajemniczonych - dzisiaj technologia na tej wiedzy oparta rządzi przyszłymi wydarzeniami - programowaniem. To nie jest złe. Ale proponuję w tym zacząć uczestniczyć. Trzeba zacząć od podstaw - nieststy to wysiłek. Nowa era nowej percepcji, narzędzi i programistów przestrzeni. Zacznijcie coś 'czuć' młodzi naukowcy.


*** ono po prostu jest - skaluje się tylko zobrazowanie, wynikowość. 

sobota, 20 czerwca 2015

GOOGLE DREAMS - GOODLE MATRIX

http://qz.com/432678/the-dreams-of-googles-ai-are-equal-parts-amazing-and-disturbing/


Nowe dane w twom mózgu - wkraczamy w nowy całkiem świat tworzony przez grono wybitnych' jednostek żyjących już inaczej niż cała ludzkość. Ich narzędzia wkraczają w umysły. Co to ma wspólnego z fizyką informacji - wszystko.

Zacznie się od nowinek, potem od reklamy, potem od urządzen, systemów, informacji, a skończy na przestrzeni pola magnetycznego. Tak czy owak! Jakkolwiek to licząc, kolejnośc, jakkolwiek nazywając i tym podobne - opanowujemy DANE, dane jakie tworzą nasze jestestwo, a dane cyfrowe przekazywane poprzez pole informacyjne stają się danymi WCZYTYWANYMI W NAS.

Upraszczam te zdania i ten skomplikowany i to bardzo temat. Trzeba czytać, nadrabiać pędzący świat TWÓRCÓW I PROGRAMISTÓW, kontrolujących zasoby społeczne. :)
Pole magnetyczne, czyli pole informacji to nasza "podświadomość". To mechanizm. Dzisiaj w ten mechanizm przenika dzieło ludzkie, które to tworzy i programuje - steruje rzeczywistością, nadaje jej cel i kierunek bliżej nieokreślony. Weźcie w tym udział.  Uczcie się.  Niesamowite czasy, przełom świadomości, nowych ludzi...






niedziela, 14 czerwca 2015

CO TO JEST KWANTYZACJA? oraz BŁĘDY MYŚLOWE STAREJ NAUKI I FIZYKI.

Dedykuję post Johnowi [z mojego Facebooka].

KWANTYZACJA - MY WYPRODUKOWANI PRZEZ NATURĘ. MY czyli KWANTY.

Popatrzcie na nasze części [inaczej zwane membrany] z jakich jesteśmy zbudowani.  Hierrachicznie oczywiście, jak domino, kolejno w porządku wynikowym, algorytmicznym. [Posłużyłam się kilkoma obrazkami z mojego Słownika Wizualnego].

I teraz słuchajcie uważnie, bo to, co oczywiste na fundamencie starej nauki - okazuje się błędem postrzegania, zatem fundamentalnym błędem badań wszystkich jednostek na świecie. Nowe technologie i obróbka światła, oraz obróbka pola magnetycznego - dają inne nowe wnioski! Niektóre laboratoria to wiedzą, ale nie potrafią z tego błędu wyjść. To tworzy zaporę gospodarczego rozwoju.



Te części same, pojedynczo nic nie znaczą, nie istnieją w naturze. Natura nie buduje języków i uszu, poza miejscem jakim jest postać człowieka. Tak? Nie tworzy serc w lesie.. NIE.
Te elementy, to nasze PODFUNKCJE [funkcje pojedyncze] zbudowane także z pomniejszych funkcji: komórki, neurony etc. Kolejno i hierarchicznie. Funkcja po funkcji dźwigają się jedna po drugiej dając budowlę. Całość jest kwantem wynikowym. Funkcją złożoną pełniącą zadanie programujące, twórcze.

Zauważcie przy okazji, że najmniejsze funkcje są wspólne, wchodzą w skład każdego elementu przyrody, aż w końcu węgiel staje się elementem wszystkiego, co nas otacza. Bo to są takie warstwy funkcji, które jak ciasto tworzą całość z warstw kolejnych. I na pewnym poziomie tych nałożonych warstw wspólnych, następuje ich rozczłonkowywanie na rózne elementy - które są funkcjami. Prawidłowo powinniśmy mówić: że wszystko wokół nas jest funkcjonujące! Nie dzielimy na martwe i żywe - mówimy FUNKCJONUJĄCE. Funkcjonujące na różnych szczeblach skali i hierarchii.

I w tym momencie eliminujemy 99% błędów starej nauki!

Teraz kolejnym wynikiem tego błędu założeniowego starej nauki jest cała wiedza o Atomach. Atom jest taką funkcją WYSEPAROWANĄ SZTUCZNIE jak odcięty język. Fizycy starej daty to wiedzą, ale nie prostują tych błędów! Bo zbudowali na nich swoje jestestwo. Nie są zdolni do nowej percepcji. [ Poza wyjątkami ].
Z atomów nie można budować nic funkcjonującego! To bezużyteczny klocek jak ucięte języki. IBM może poukładać logotyp z takich atomów i na tym koniec.

Oczywiście na pewnym etapie podfunkcji, z jakich i ten atom jest zbudowany - odnajdziemy, idąc w głąb skali, idąc na spód warstw [nazwijcie to jak chcecie] - wciąż coś aktywnego, z czego laboratorium zrobi użytek, ale już nie z samego atomu w postaci wyseparowanej, lecz z jakiejś podfunkcji. Dodam, że nierozpoznanej w całości naukowych, starych założeń. Im mniejsza podfunkcja, tym bardziej niezależna, ma swoją rolę własną, autonomiczną. Ale nie istnieje autonomicznie wytworzona przez naturę ot tak, bez sensu i celu w całości otaczającej nas rzeczywistości - ona spełnia podfunkcję czegoś przewidzianego. Zatem albo tak, albo klocek.

Idziemy dalej. Wycięty język z całego kwantu danej postaci, jest elementem do rozkładu. Nie istnieje dla natury i natura takie części deletuje, rozkłada albo przemienia. Atom także przestaje istnieć jako podfunkcja - on jest tylko elementem laboratyjnej preparacji. To, co widać pod mikroskopem w naturze nie istnieje. Oczywiście, taki język można utrzymać w stanie aktywności - JAK? Taki atom można wykorzystać - JAK? [...niby wiemy...]

Ano - wróćmy do części z jakich jesteśmy poskładani w funkcjonującą całość, nas jako kwantu. Jeśli te powiązane elementy funkcjonujące zaczniemy hierarchicznie "odczepiać"... STOP! Kolejne błędy starej nauki! 

Nigdy tak nie myślcie!

Pamiętajcie, że te elementy powstawały z "niczego". Nie pojawiły się nagle w całości jako ucho, wątroba, ręka, nerka itd. - one rosły. Z czego? Z jajka i z plemnika?

I tu dochodzimy do pojęcia: ZOBWODOWANIE. Dwa kwanty: "męski" i "żeński" dokonują STYKU [stosunek], jaki inicjuje nową INFORMACJĘ, zaczyna się kwantyzować dziecko. Oczywiście i ten element natury poprzedzony jest szeregiem "programów" natury, zewnętrznych, jakie instynktownie czynimy. Jakim jako produkt replikacyjny [technologia] czyli rodzeniowy [kultura], podlegamy.
I dalej jak po sznurku do kłębka, zaczynają rozwijać się co? - funkcje.

Dokładniej to ZOBWODOWANIE służy nam właśnie do podtrzymywania funkcjonującego języka i atomu. Jak? To inna bajka. Na błędach starej nauki dało się poczynić już wiele takich technologii. Zestawy rurek i pomp, albo obwody elektryczne, albo przeszczepy i inne. Zachowanie krążenia, podtrzymywane sztucznie funkcje ciała, mogą sprawić że przeszczep serca jest możliwy itp. Genialne!

To obwodowanie naszych działających funkcji sięga dalekoooooooooo w kosmos. W skali.

ESLN i ten cały akjsomat to tłumaczy i wyprowadza z założeń Teorii Rotacji, o jakiej tu za chwilę napiszę istotną rzecz. I to całe wynikowe zobwodowanie nazywamy "życiem". Ale jest to: zobwodowane funkcjonowanie. Stanowimy wspólne elementy z tym, co nas otacza. I na pewnym poziomie warstw, możemy gmerając w nich - przeprogramować samych siebie. Np. jeśli pobudzimy inną częstotliwością warstwę neuronową, to i cała na niej budowla - będzie oczywiście inaczej funkcjonująca. Dlatego np. woda może być elementem fascynacji. Zmieniając wibracjami jej strukturę, zmieni ona i naszą. I tak dalej. [Funkcje w przełożeniu na skalę, mają inny charakter, po to to się dzieje. Stąd wielość fizyk. Manipulacja funkcjami w różnym otoczeniu, zmusza nas do stosowania odpowiedniej fizyki, i tu ważny jest cel stosowanego eksperymentu.]

Takie funkcje połączone, wynikowe - jest to: ZOBWODOWANIE PRZEŁOŻENIOWE.

Na potrzeby wszelkich laboratoryjnych badań, jakichkolwiek, czy to z GMO, czy też z przeszczepami, klonowaniem, sztuczną hodowlą organów, etc - musimy operować pojęciami PRZEŁOŻENIA i ZOBWODOWANIA! 

To przełożenia funkcji sprawiają, że coś się - PORUSZA. I steruje tym pole magnetyczne [o tym niżej].
Obudowa telewizora mimo, że z atomów, z warstw - nie jest przełożeniowo skonstruowana i dlatego się nie porusza. Rozumiecie różnicę?

Zobwodowanie funkcji i przełożenie. Proste podstawy wszystkiego, za co chcecie się brać cokolwiek chcąc tworzyć w laboratowiach i nie tylko. Samouzdrawianie także wymaga czasu, zanim kody myślowe, bedą przełożeniowo transportowane na funkcje wynikowe naszego ciała, jakie zaczną się na przykład samo-naprawiać.

A zaczną się samo-naprawiać - bo podlegamy wielkiej machinie programowej, która KWANTYZUJE ZE WZORÓW.  [Oczywiście znaczenie ma hierarchia i skala, dająca czas].

Zatem: Jeżeli coś działa przełożeniowo - to w konsekwencji takiej kwantyzacji otrzymujemy CZAS. Czas jest tym, co kody programowe potrzebują, aby się skwantyzowały, czyli zobrazowały w naszą postać, dlatego najpierw embrion, potem niemowlę, potem dorosła postać - powstaje z kodów w czasie. Funkcje i podfunkcje są wytwarzane w czasie teraźniejszym! To jest PRZEMIENIANIE KODÓW - ale skalowo, przełożeniowo, dlatego kosmos musi stale pracować i mieć tą cholerną SKALĘ! Skalę jaka utrwala najmniejsze funkcje w 'niezniszczalne', to właśnie ta "siła" jaką wielkie instalacje rozbijają jądra. Skalę napędu i przełożenia! Różnicę - aby uzyskiwać różnorodność! To wszystko wyprowadzone jest w kolejnych postach tego bloga! Mnóstwo materiału.

[Zobaczcie - wszystko łączy się w całość na nowych założeniach - nie ma zagadek, bo nie ma błędu.]

Takie sięgające w kosmos - kosmiczne funkcje tworzą pakiet: Echosound. To znaczy dokładniej: ten pakiet nie tworzy funkcji - ale KODUJE ŚWIATŁO do postaci funkcjonujacych kodów. Postaciuje kody. To jest wyprowadzony element układanki w tym blogu.

I teraz mamy KOMPUTERY. Nasza era komputerowa, sens tego do czego zmierzamy. Dlaczego to w ogóle ewoluuje.
To one, za pomocą zobwodowania: zer i jedynek [czyli naprzemienność, czyli wynik pracy dwóch kierunków i jakikolwiek w ogóle wynik dający istnienie czegokolwiek] - daje nam algorytm programowy.

Tutaj się komplikuje wiedza dla postronnych, bo trzeba specjalizacji.  Ale "dwa kierunki", to nie jest strzałka w lewo, w prawo, to nie jest zero i jedynka - jest to ELEMENT W OTOCZENIU! Indukowanie. Skaluje się taki mechanizm produkcyjny i w przełożeniu na złożone funkcje, daje różną postać wynikową - zadaniową. Natura czyni taki rozrząd, ale wszystko kontroluje i pozostawia w stanie RÓWNOWAGI. Bo inaczej, by nie istniało. To podstawa konstrukcyjna. Równowaga i istnienie z pracy naprzemiennej.

To jest najważniejsza rzecz tego bloga i założeń teorii rotacji. Skalowanie, przełożenie, programowanie. Zatem kierunek wzrostu, ewolucji, przemieniania, istnienia w ogóle, wynikowania się.
Nasz własny umysł jest tym, - czym jest otoczenie. To zależność wynikowa. Zmienimy otoczenie zmienimy dane umysłowe. Jak gmeramy w umyśle, wpłynie to także na otoczenie. Otoczenie to macierz informacji. https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/917859588265199?notif_t=like

Teraz istotne - wracając do pierwszej ilustracji: nie jest ważne z ilu przełożeń jesteś zbudowany, z ilu membran i warstw, aby cokolwiek KODOWAĆ i mieć na to wpływ. Ponieważ każdemu z tych elementów towarzyszy pierwotne otoczenie, czyli coś, co umownie nazywamy POLEM MAGNETYCZNYM. 

Pole magnetyczne, to nie pole magnetyczne potocznie rozumiane i używane, ale coś jakby "antyreakcja" dla świata materialnego. Jest to stan o czytniczym charakterze, jaki synchronizuje budowlę [nas] z otoczeniem i nasze części w nas samych. Separuje poprzez postaciowanie do funkcji, ale łączy, poprzez własne jednolite pole charakterystyczne. Całość dla różnorodności i różnorodność w całości macierzystej. Można powiedzieć, że "pustka jest polem magnetycznym o różnym charakterze czytnika".
To, że mamy jeden obraz pola magnetycznego nie świadczy, że to jedna część jaką należy dodać do wątroby, nerki, śrubki etc. NIE!  Pole magnetyczne to wirtualna przestrzeń danych o wszystkim. Cechuje jeden element ale także wchodzi w skład wszechświata.

W skład czytniczych strumieni wirującego pola manetycznego wchodzą wszystkie informacje w otoczeniu, to tak jakby pole magnetyczne miało warstw tyle, ile warstw świata "materialnego". Ale jest to elegancko, matematycznie i hierrachicznie POUKŁADANE. To posiada rytm! Ten czytnik nas samych, taki kokon w jakim jesteśmy zawarci - funkcjonuje jako fraktal częstotliwości, wibracji.

To dlatego tak wiele medycznych urządzeń elektromanetycznych - ma wpływ na neurony i mózg. Ma wpływ na ciało, mięśnie, stany psychosomatyczne i wszystko inne - ale ponieważ istnieje skalowanie i czas, najszybsze efekty działania kodowanego pola uzyskujemy być może najpierw na nauronach, a te sterują kończynami przełożeniowo itd. Ale dając sobie czas, zaobserwujemy zmiany w sobie samych nawet korzystając z pola magnetycznego w otoczeniu, nie bezpośrednio instalowanego do tkanek naszego mózgu. Stąd stan psychiczny chorych jest tak ważnym czynnikiem zdrowienia. Oczywiście z wiekiem to nie działa, a nawet działania takich cudownych urządzeń będą tymczasowe, albo uczynią "zrobotyzowaną" część ciała. Hahaha. Wsztystko ma określony skalą czas działania. Skalą, czyli cyklem związanym z rotacją także.

Model takiego KODOWANIA oparty jest na tym, co w projekcie nazywam: Panopticon i Synopticon. Pole koduje jądro, a jądro jak w nim podłubiemy, zmieni informacje w polu.  Proste?

Ta ilustracja jest na wagę złota. Ten ruszający się punkt to zainicjowany kod w mechanizmie. Tak działa każda nasza myśl. Zawsze do nas powraca - produkując [przyciągając] to co 'nadajemy'.

Jeśli ziemskie pole magnetyczne, które jest czytniczą macierzą danych o wszystkim co na Ziemi funkcjonuje, będzie stymulowane, albo wleci w nie kometa, cokolwiek - to w dalszej konsekwencji, zmieni to nas samych. Odczujemy wpływ "przekodowania" pola jakie nas tworzy, oczywiście w procesie [czasie] przełożeniowym. To samo w procesie przełożenia czyni promieniowanie radioaktywne. Ingenrencja w funkcje, warstwy - przekłada się na kolejne zmiany kolejnych funkcji. Jak domino.

DLATEGO DOCHODZIMY DO TEMATU BRONI JONOSFERYCZNEJ...

...jaka wpływa na zachowania ludzi. Nie znamy hierarchii i algorytmów funkcji człowieka, zatem nie wiemy jaka manipulacja i czym, może spowodować konkretne zachowania i zmiany w naszych instynktach i umysłach, zachowaniach. Ale naukowcy to powoli poznają poprzez eksperymenty w ciemno i obserwacje [odwieczna i popaprana metoda badawcza].
Dlatego eksperymenty HAARP są przypadkowe w skutkach. Dlatego sieciowanie satelitarno-ziemskie zmienia nas, dlatego ilość nowych danych w polu magnetycznym zmienia migracje zwierząt i wprowadza w przyrodę chaos. Nowa broń dźwiękowa, jest przypadkowa w skutkach, a działanie zmiennego pola magnetycznego na ciało dające: strach, zagubienie, dezorientację itp - jest także przypadkowe i stara nauka tego nie umie nazwać naukowo. Po prostu obserwuje się efekty i tak konstruuje się maszynerię. Bez wiedzy. Jest to oparte na obserwacji eksperymentalnej, ale nie na rzeczowych podstawach. I tu fizyka informacji daje rzeczowe podstawy.

Fizyka Informacji tą wiedzę daje, zatem wiedza ta przestaje być tajnym eksperymentem i może tworzyć jawną gospodarkę - to ochrona! Nie ma tu nic spiskowego - to tylko błędy zaporowej starej i niestosownej archaicznej fizyki, jakie ludzi prowadzą na manowce współcześnie. Nie znają konsekwencji więc pozwalają sobie na wszystko, w nauce wciąż funkcjonuje pojęcie okultyzmu. Lobbyści masakrują nowe umysły starociami wiedzowymi, a co gorsza fikcyjnym błędem, a nowe umysły rodzą się w nowej rzeczywistości przecież. Wiemy o wiele więcej nniż 20 lat temu!  Rzućcie te skostniałe uczelnie 'w diabły' i idźcie nowymi ścieżkami. [W Polsce].

Kodowanie według modelu jaki przedstawia ilustracja - wymaga jedynie czasu, w naturze - ale w laboratorium jest inaczej. Czas to przełożenie kodów w skali, na określone funkcje. Duże i złożone kwanty ludzkie, są zbudowane z pomniejszych podfunkcji [obraz kodowania]. Wszystko tworzy się zobwodowaną ciągłością wynikową i hierarchicznie przypisaną o trwałości której decyduje skala kosmosu, dlatego trwa, potrzebuje czasu realizacji, dlatego mówimy o ciążeniu, które jest hierarchicznym przypisaniem. Po za Ziemią go już nie ma! To nowa "technologiczna" niespodzianka. Obejście obwodowe można rzec. Wszystko dlatego, że jest kodowaną rzeczywistością programową. ŚWIATŁO SIĘ KWANTYZUJE, przybiera postać jaką zaakceptowaliśmy. Skórę, włoski, odczuwanie wilgoci, tempreatury, organizm dostosowujący się do zmian i wszystko inne.

I co następuje?

Sama natura i kosmos za pomocą OBIEKTÓW PAMIĘCI zobwodowanych, i to są tak zwane tutaj w projekcie "obejścia", - uczyniła skróty! I my także analogicznie w laboratoriach czynimy takie skróty - na przykład biotechnologia!  Takimi elementami skrótów są "planety" wokół Ziemi. Nie są to planety jak zwykliśmy postrzegać na bazie starej nauki i wiary w materialne, ale kwanty! Także funkcje towarzyszące - do zadań. One konstruują wynik. Jeśli usuniemy jakąś planetę, to zaczniemy się rodzić bez wątroby, albo bez uszów [przesadzam]. Wszystko jest mechanizmem konkretnego definiowania części, czyli funkcji. Nie rozpoznaliśmy jeszcze tych połączeń programowych. Kody są zaplatane, czyli dokładniej mówiąc, są tworzone przez częstotliwości, przez to wszystko, co krąży dookoła "nas" i jest to algorytm powtarzalności, utrwalenia - zapisy danych. [Stąd astrologia sugeruje kamienie szlachetne na różne dolegliwości: gdy wątroba niedomaga, bo urodzeniowy wykres pokazał, że odpowiednia planeta 'połączona z wątrobą' nie była w momencie wykształcania płodu dobrze ustawiona, to jej brak powoduje zakłócenie funkcjonowania. Kamień jaki emituje promieniowanie tej planety, przywraca prawidłowe działanie funkcji... Hm, temat do zbadania na fundamencie fizy informacji, uważam, bo na razie to tylko i aż wedyjskie mądrości].

Ruch i skala to czas trwania! Dlatego tak to wszystko jest "zobrazowane" i powtarzalne. Powtarzalne jest tylko w oparciu o rotację przecież! To oczywiste. To służy tylko jednemu - zapisom i pamięci, UTRWALANIU DANYCH!

Jeśli ileś odtworzeń [cykli] na przykład promieniowania słonecznego - odtwarza działanie ADP i przejście w ATP w komórce roślinnej - to mamy do czynienia z OPROGRAMOWANIEM MECHANICZNYM. [Dział chemia i fotosynteza].
Jest to oprogramowanie kodowe jakie już obserwujemy, bo zmienia się w mechanizm, jakąś prawidłowość i w konstrukcję dla nas widoczną. 

Ruch napędza funkcje, tworzy je, daje istnienie. Ale jest to algorytm mieszania takich ruchów, wibracji, czestotliwości, przełożeń, fraktali [TED - jest tam taki materiał o tym, genialne odkrycie, wystarczy połączyć z tymi założeniami]... wszystko tworzy oprogramowanie.

'ENERGIA' jest mechaniką działania kodowego - oprogramowania.

[W ESLN takie obejścia, obwodowanie i inne - to wyjściowe pod pojazdy antygrawitacyjne tunelowe - kodowane obwody informacyjne. Fajnie!]

---------------------------------------------------------------------------------------------------
W tym blogu, macie nadmiar materiału, który każdego z was uczyni geniuszem - twórcą w erze programowania i tworzenia wspaniałych nośników pamięci, a te dają nowe technologie.
Potem ta wiedza znormalnieje i spowszednieje gospodarczo, tu są setki wyjściowych i wytycznych pod specjalizacje, bo fizyka informacji jest fundamentem tego, czym jesteśmy, zatem i tego co tworzymy; ale oparte na prostych założeniach wyjściowych jakie tu opisałam w pigułce. To łatwo przyswoicie bez stresu i męczarni, po prostu czytając kolejne posty tego bloga, numerowane, no chyba że one same w sobie sa męczące, przykro mi.

Mamy szereg czynników do rozpoznania: wibracyjne/naprzemienne, jakie uruchamia np. rzęstki na poziomie prostych ruchów i funkcji, bakterie jakie "żywe" są, jakie dają nam mikro silniki [hahah]. Odwrotne działanie np.: oddychanie do fotosyntezy [chemia], naprzemienność zdarzeń i funkcji, naprzemienność konstrukcyjna i przełożeniowa, indukowanie - element w otoczeniu, tarcie i tak dalej. Samo oddychanie, bicie serca, taka oto naprzemienność jest uruchamiającą czynności zero-jedynkowe u podstaw. Czyli wciąż coś jest kodowane, aby istniało i przełożeniowo obrazuje się to w funkcje organizmu jakie trwają. To są cykle powtarzalne, praca u podstaw rozumienia budowli i powstawania funkcji. Dlatego programowanie cyfrowe adaptuje się z funkcjami ciała.

Spanie i budzenie za dnia jest także naprzemiennością, mózg jaki nie śpi, ulega "przepaleniu styków", umieramy. Aby być zdrowym w pełni znaczenia tego słowa trzeba REGULARNOŚCI CYKLI. Oto cała tejamnica zdrowia i prawidłowego funkcjonowania. Problemy jelitowe znikają jak za dotknięciem różdżki.

Dlaczego ta naprzemienność istnieje i daje ożywienie, czyli działanie funkcji? Bo jest KODOWANIEM, akcja i reakcja, plus i minus, obwodowanie..!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Oto nowy człowiek - postać światła kwantyzowanego. To otrzymaliśmy w laboratoriach XXI wieku cyfrowego. 

Macierz musi rozpoznać i użyć, przenosić poprzez strumienie czytniczego pola magnetycznego te kody funkcji. Kody także wytwarzamy NOWE! Naszymi eksperymentami i przypadkowymi zdarzeniami. Skąd pole macierzy ma wiedzieć o nowych kodach, i wdrażać je w czyn - gdyby nie było czytniczym polem? Dlatego jest niewidzialne, bo to nasze pole informacyjne jakie nas definiuje, ale do odczytu urządzeniami.

Tak właśnie funkcjonujemy: ON-OFF! My - pole otoczenia. To nas programuje i uruchamia.

W nocy jesteśmy wyłączani i nagromadzone kody za dnia - życie w otoczeniu - ulegają defragmentacji, uporządkowaniu i wprowadzane są w czyn. Oto nasze działanie kwantowe.

Dalej machina magnetycznego przełożenia czyni te kody [nasze myśli programujące] realizowalnymi. Dlatego myśli czynią tak wiele wokół nas i można programować świadomie. "Podczas snu naukowcy odnotowują wzmożoną działalność mózgu". Tak na prawdę to widzą, jak zewnętrzne pole macierzyste zaczyna gmerać w naszych danych, jakie tylko zbieramy za dnia, bo bez 'podświadomości' [pola otoczenia, czyli macierzy, mechanizm] nie zrobilibyśmy absolutnie nic. Jest to system przełączania on-off, od nas do macierzy, z macierzy na powrót do nas [dlatego tak wygląda pole magnetyczne i stąd Teoria Rotacji], to ta naprzemienność, non stop permanantne kodowanie. Jak w ilustracji wyżej! Istniejemy tylko wraz z macierzą, czyli otoczeniem jakie nas definiuje. Polem otoczenia, polem magnetycznym jakie czyta i programuje. Nazwijcie to jak chcecie na swoje potrzeby doświadczalne.

Dlatego oko działa czytniczo przetwarzając kody. Musisz mrugać, oko rejestruje błyski, częstotliwości, podstawa naprzemienności, bo przecież produkowania kodów; znów mamy cykle, to wielofunkcyjny przetwarzacz danych, bardzo skomplikowany; a gdzie tam do odkryć algorytmu całego człowieka? Ale specjalizacje dadzą radę.
Ja nie jestem sama w stanie przekazać dokładniej tego materiału, musiałabym się rozklonować i specjalizować w wielu działach.
Fala to nie "fala" o ciągłości liniowej - to kodowana transmisja. Pyk-pyk-pyk-pyk... ukierunkowana lub wynikająca z KODU CELU.

Idziemy dalej: w Wikipedi przeczytamy: "Długo uważano, że oczy ewoluowały niezależnie wiele razy, aby osiagnąć taką zdolność, ale obecnie to geny" -  z Fizyką informacji już nie będą wypisywane takie błędy.  
ESLN: Ewoluowały tworząc skrótowy nośnik pamięci - GEN. 
Geny, to są już utrwalone 'mini wzory" do odtwarzania. Małe, dziwne nośniki pamięci. Dokładnie planety są takimi samymi nośnikami pamięci, jakie odtwarzają wzór człowieka. Kto wie, czy najpierw planety nie przetrzymują w zapisie genów, a geny nas... Nie znam kolejności. To trzeba zbadać. Bóg jeden wie, co jest jeszcze takim obejsciem w postaci nośnika pamięci, odtwarzającego wzór. 
Tak to natura rozwiązała, tak wyprowadził to ten aksjomat badawczy, i sprawdzicie to - i tymi skrótami ewoluujemy w erę KOMPUTERÓW! Dzieje się dlatego "szybciej". Pęd się zwiększa! Pokonujemy skalę, bo stosujemy te skróty i obejścia, - czyli idziemy ku czemu?  

KU NOŚNIKOM PAMIĘCI jakie są podstawą nowych systemów! Zapis danych w polu magnetycznym i w nośniku.

Oto klucz także do badań kosmicznych - hierarchia pola macierzystego jakie nas programuje. Przełożenie i skalowanie. Wszystko poprzez zobwodowanie. Im dalej od wzorów natury, tym bardziej "znikamy", np. astronauci, ich ciało zanika. Kosmos zmienia ludzi, ale chcąc być w nim, musimy zabrać trochę otoczenia, i dalej: zmodyfikować się. Oto nowe "drzwi" wiedzy do nowej ery: Fizyka Informacji.

[Może można to wszystko napisać i podać "innym językiem", ale póki co, umiem tylko tak.] 


Dlatego "niech się dzieje wola boska", tak na prawdę jest naszym myśleniem, tym, co produkujemy i puszczamy w obieg!  Bo ten mechanizm on-off daje nam zdolność bycia i funkcjonowania, czyni nas użytecznymi, bo jesteśmy podłączeni z naturą - kontrolowania, a dzisiaj nowe technologie wnikają w naturę - to oczywisty postęp kierunkowy. Wszystko działa on-off. To tu, do umysłu wpływają rozwiązania. Nie my je tworzymy - my je możemy zaprogramować, ale wynikiem jest to, co do głowy wejdzie, a nie z niej wyjdzie. Tłumaczyłam to szeroko w blogu.

Takim samym wynikiem są odpowiedzi tego bloga - ja prze-eksperymentowałam ten proces założeniowy, mogłam, bo nie jestem fizykiem z ograniczoną percepcją starej nauki. Nikt nie zamknął danych "niepodważalnych" w moim umyśle. Urodziłam się w lesie. Odczuwam.





UWAGA!
Fizyka Informacji jest jedynym dzisiaj materiałem i produktem dla wzrostu gospodarczego Polski globalnie - do tego, aby była znaczącym graczem na arenie świata cyfryzacji i informacji przetwarzanej w technologie. To jedyna szansa dla młodych ludzi chcących uczestniczyć w cyfrowej i informacyjnej gospodarce globalnie hierarchizowanej. 'Obudźcie się' - nie ma nic innego. ESLN to geneza zmian i ewolucji.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wlodzimierz-Cimoszewicz-za-15-20-lat-mozemy-byc-skansenem,wid,17631081,wiadomosc.html?ticaid=1150b2

https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/918358201548671?notif_t=like


ps. Założenia starej nauki sprawdziły się pod cele jakie można było na nich zbudować - ale współcześnie mamy nowe cele i trzeba nowych założeń. Tak - z fizyki! Wskazują na to nowe obserwacje. Stara nauka jest zaporowa. Tu nowe założenia sprawdzają się idealnie. Mamy oświecenie jakim wypełnimy gospodarkę na kolejne stulecia, potem znów nastąpi przełom i inny punkt percepcji. Bo znajdziemy się w innym wytworzonym przez nas samych otoczeniu. Zawsze na pewnym etapie wiedzy jest więcej, zatem i FUNDAMENTY ulegają zmianom. Nie wiem czy to dobrze wyraziłam.

czwartek, 11 czerwca 2015

UMYSŁ DO OBRÓBKI TECHNICZNEJ!

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/uczeni-zdolali-skopiowac-umysl-czlowieka-umiescic-go-w-robocie


EKSPERYMENTY: WSZCZEPIANIE, PRZESZCZEPIANIE, MODYFIKOWANIE, ZAPIS, PAMIĘĆ = NOŚNIK.

Oto ewolucja cyfrowa człowieka. Wiąże się to z życiem i ze śmiercią. Niektórzy czytelnicy są zdziwieni.

Pamiętajcie, że od dawna gospodarkę napędza fikcja - fikcja jest dźwignią handlu, fikcja staje się prawdą. Reklama setnej szczoteczki to nie udoskonalenie techniczne - to fikcja. Ale wierzycie w to. Tą samą analogiczną fikcją jest obecna nauka. Nieprzydatna nowym celom co gorsza, wymyślająca na siłę jakieś wnioski.

Komentujący pod linkiem u góry mówią, że 'to fikcja'. To nie fikcja akurat..., ale jeszcze błędy starej fizyki. Strach się bać nowych przełomowych założeń. Mniemam, że stosuje się już inne całkowicie założenia wyjściowe, niż dotychczasowa fizyka, by otrzymywać nie tylko zapis i dane, ale by je programować poprzez pole magnetyczne, różnymi elementami. Czytam już w niektórych czasopismach w dziale o magnetyzmie, o zmianie czegoś w stosowaniu dotychczasowej fizyki. Po prostu pojawia sie swiadomosc naszej informacyjnej postaci. Mlodzi naukowcy dokonuja zmian. Ich percepcja jest diametralnie inna, bo urodzili sie w erze zer i jedynek. Ta naprzemiennosc kodowania i definiowania, ten mechanizm - staje lacznikiem swiata komputerow i tkanek, programowanie.

A Fizyka Informacji, Informacyjna postać człowieka jest faktem i jest DO OBRÓBKI TECHNOLOGICZNEJ! Tą fizykę się już tworzy - po coś! I z czegoś ona wyniknęła!

Czytając te posty, ten blog - patrzcie jak przez pryzmat! Nie koncentrujcie się na pierdołach, pośrednich myślach, ścieżkach poszukiwań, bo sama jak to dziś czytam to się uśmiecham', ale przeszłam drogę poszukiwań, badań, orientacji etc.. wszstkiego musiałam "wypróbować tematycznie" - dlatego proszę, żeby czytać całość. Zresztą odsyłam na www.esln.pl bo ten blog, to notatnik wszystkiego co zbierałam po drodze badań, a na stronie staram się pisać trochę inaczej.

Ten blog to taki dowód autorstwa i dokument do wglądu. Z czasem zniknie jako publiczny. 


CEL - TECHNOLOGIA KODOWANIA ŚWIATŁA. W tym zawiera się cała nasza postać, nasze świetliste cząstki elementarne, aury i cokolwiek co rozumiecie potocznie. To się dzieje, już pewnymi krokami. "Pamięć zbiorowa", "kwantowe spętlenie", cokolwiek znajdziecie pod tymi pojeciami w świecie starej i obecnej nauki. Chrome i chmury przechowują NAS. Definiuje się NAS. To zostanie wykorzystane w całkiem nowe sposoby jakich dotychczas nie było. Napędza to pieniądz, jesteśmy nieodłącznie połączeni pieniędzmi, by funkcjonować w gospodarce, a dzisiaj tworzy się kolejny system SIECI informatycznej. Ci bez smartfonów, bez awataru chmurowego, podłączenia w nowe narzędzia cyfrowe związane ze sprawniejszą i nowocześniejszą gospodarką - będą czym? Jak w ogóle dzieci i młodzież zacznie uczestniczyć i bogacić się w nowej zmieniającej i rozwijającej się gospodarce? Bez pieniędzy jest się żebrakiem, a bez uczestnictwa w gospodarce informacyjnej? Czym? Co będzie robić twoje dziecko?

Wyoutowanie', - ludźmi się już zarządza, czyni się to bardzo pośrednio, ale już czuć presję. Swoją drogą to fascynujące.

Eh. Trochę wysiłku.


The Global Consciousness Project  http://noosphere.princeton.edu/reg.html  Tutaj jeszcze przypominam o czymś na co naprowadził mnie w trakcie pisania ten projekt. To są urządzenia "wróżki". Odnotowują zdarzenia. [Kodowanie pola następuje wcześniej niż realizacja kodów. Pisałam].  Ale od zabawy po poważne wojskowe i laboratoryjne rzeczy - uprzedzam.
Fizyka Informacji ESLN ukazuje hierarchię i warstwowość przełożeniową funkcji jakie nas tworzą, model założeniowy, który wyjaśnia czy też buduje założenia do odpowiedzi także tych, czym jest umysł "zapis wytwarzany w polu magnetycznym, hierarchicznie", nic mistycznego.

Człowiek to uboga konstrukcja do sterowania nim, nie odwrotnie. Dzisiaj zmienia się perspektywa wchodząc do laboratorium. To inne rzeczowe argumenty, świat po za percepcją ogółu. Hodowanie rąk szczurków, narządów, etc. A kluczem do wszystkiego jest ziemskie pole magnetyczne...ROTACJA DANYCH BUDUJĄCYCH ŚWIATŁO - nas.  Algorytmy.


To tworzy algorytmy, te algorytmy można definiować, o ile rozszyfrujemy tą całość wokół nas, [a jak to zrobić, to właśnie tłumaczy powoli ten cały projekt] i dalej "przeszczepiać w maszyny", albo sterować inteligentnie, albo uczynić maszyny sterujące nami poprzez pole informacji czyli pole magnetyczne - to tylko drobne błędy założeniowe między starą fizyką, a nową. To niełatwe zadanie dla mnie. Dlatego robię tylko "mały" kroczek. To wszystko razem wchodzi dalej w JONOSFERĘ badań, dźwięki, wibracje, kodowanie, satelitarne sieci, cykle, zapisy, pole magnetyczne, skalowanie etc - RUCH ROTACYJNY także. Robi nam się globalnie konglomerat wirtualnych danych supertechnologii, łączonych nas w całości [jakkolwiek] z maszynami, sieciami etc. Właśnie tak dzieje się wokół uśpionego świata... czytelników.
Ja to postrzegam, jak wizjoner. Czuję. Być może wyprzedzam "czas". Dlatego ESLN nazywam 'eksperymentem myślowym', nadal. W takich eksperymentach pozwalam sobie na swobodę, bo ludzie są różni niesamowicie. Talenty i dziwolągi, umysły tępe i otwarte, doświadczający, zaprzeczający... różność.

http://www.extremetech.com/extreme/207817-a-magnetoelectric-spin-on-stimulating-the-brain

To wszystko jest ISTOTNE, bo zaczyna wkraczać w obszar pola magnetycznego ziemski!  SKALA, BROŃ, PROGRAMOWANIE - UMYSŁ.
...nie chce mi sie rozpisywac...

poniedziałek, 25 maja 2015

AFTER DEAD – RECORD IS YOU

 http://esln.pl/after-dead-record-is-you/
 --------------------------------------------------------------------------------


http://natemat.pl/99331,smierc-jest-prawdopodobnie-innym-stanem-naszej-swiadomosci-mowi-holenderski-kardiolog
Postaram się opisać prostymi słowami to, co mamy w projekcie ESLN. Co po śmierci? Ciągłość funkcji po śmierci jest definiowalna - oczywiście jako wyjściowa pod proces badawczy. Nie traktujmy rzeczy ostatecznie, bo jako procesy kwantowe wykonujemy procesy wiedzowe, w zasadzie dążąc ewolucyjnie do przeistaczania. Co z tego uszczkniemy dla siebie w okresie "życia"- to całkiem inna historia. Liczy się skala i ciągłość, patrzymy inaczej w ESLN-owskich badaniach.

Naukowo człowiek to produkt, a nie - człowiek. Jesteśmy funkcją o określonych cechach przetwarzania danych. Gdy się rozporcjujemy laboratoryjnie, stajemy się wibrującym światłem, dosłownie. Jak to możliwe, że światło to my?

Ale nie tylko światłem – lecz także PROGRAMEM! Jaki program tworzy funkcje światła? Światło jest funkcją, bo jest związane w postać/porcję zadaniową, ma swoją rolę w całości jaką badamy w celu poznania tego czym jesteśmy – jest światłem i programem zobwodowanym, co wyprowadziliśmy w tym projekcie aksjomatycznym. To utrzymanie zobwodowania jest podstawą operacji i przeszczepów w medycynie. Mechanizm obwodowania się SKALUJE! Jedna zasada mechaniki wiążącej nas w całość. Jest podstawą czegokolwiek co czyni umysł hipnotyzera, bioenergoterapeuty i innego usosobienia talentu. On "dotykając nas" - korzysta ze zobwodowania! Tu działają PRAWA MECHANIKI! Choć mechanika ta, dotyczy pola magnetycznego i oprogramowania. Teoria Rotacji ESLN.

Cząstki elementarne i ich zachowania są sterowane kosmicznym oprogramowaniem, są powiązaną ciągłością hierarchii funkcjonowania. Cała ta skala i rotacja kosmiczna, wibracje – są właśnie działającym ciągłym OPROGRAMOWANIEM. W skład programowania wchodzi kod celu, utrwalanie wzorów, przełożenie za pomoca skalujących się nośników pamięci {planety} i wiele innych opisywanych w blogu elementów. Oto kosmos. Wielki obszar informacyjny działający eksperymentalnie, wynikowo i samoucząco w cyklach skalujących się i powtarzalnych.

Przełożeniowo, hierrachicznie tworzą się WZORY utrwalane. Całe to planetowe ułożenie i praca obiektów wokół Ziemi, służy odtwarzaniu kwantów {nas], w cyklach powtarzalnych. My replikujemy na bazie ruchu, czyli wzorów jakie odtwarzają poprzez rotację obiekty wokół nas. To z nich i właśnie ze skali jaką definiują, wynika mechanizm UTRWALANIA zapisów. Skalują się towarzyszące obiekty-definicje, jakie poprzez cykle rotacyjne utrwalają zapis. Zapis jest częścią tandemową wszystkiego, co stara nauka nazywa „materią”.  „Tandem” jest pojęciem wyprowadzonym w tym projekcie.

Zapis to dane jakie można odczytywać jako te przeszłe zapisane i utrwalone w nośniku czytniczego pola, i kody można odczytywać jako te, które się już realizują, a z czasem uwidocznią. To są przyszłe technologie! Dlatego umysł koduje, a myśli się materializują bo są kodowaniem światła.  Wraz z procesem naszego formowania się od urodzenia, zapisów jest coraz więcej. Zbieramy dane od momentu poczęcia, jakimi najpierw zarządza matka, a potem zmieniając otoczenie, danymi zarządzamy sami.

Powstają te „materialne” elementy jakimi operuje stara fizyka, tylko dlatego, że się zapisują jako wyniki. A są „materialne”, bo tak mamy odczuwać kodowaną hierarchię, bo takie mamy zadanie, do tego jesteśmy zbudowani, aby przetwarzać skalę obiektów. Tak mamy działać prawidłowo.  Ciężar – to umowana i pozorna cecha. W ESLN jest to hierarchia kodów. Daje ona takie, a nie inne przetwarzanie. I odczuwając percepcję innymi kategoriami, ESN zdolne jest tworzyć nowe obwodowe technologie, po za odczuciem „ciążenia”.

Tylko zapis generuje możliwą budowlę. Dlatego mamy do czynienia z rotacyjnym czytniczym polem magnetycznym. Dodaliśmy do starej nauki, nową percepcję i założenie. Otrzymaliśmy – ODPOWEDZI! Na tyle doskonałe w swej prostocie, aby rozpocząć nowy proces oświeconej nauki jaka zmieni gospodarkę. Skok cywilizacyjny jest niczym innym jak zmianą postrzegania siebie w otoczeniu. Inaczej operujemy pojęciem czasu.


Ciało jest zobrazowanym oprogramowaniem. Kodową postacią jaka funkcjonuje ekosystemowo, przełożeniowo. Składamy się z membran. Membrany powiązane tworzą naszą postać. Są ustawione hierarchicznie, podlegają mechanice i prawom budowlanym opartym także na Teorii Rotacji, kierunkach, wynikowaniu.

W swojej budowie czytniczo, pamięciowo, wynikowej – jesteśmy nośnikami danych. Zbieramy je i przetwarzamy. Zo w umysle to czynią ręce, otrzymujemy przełożenie na produkty nowe, np komputery lub maszyny. Stare dane stają się wyjściowe pod nowe dane. Dlatego jest tak zwana umieralność – wędrujące światło i oprogramowanie nie może ulec utrwaleniu, bo nie spełniało by swojego zadania istnieniowego. Bo istnieje tylko dlatego, że pracuje, zmienia postać, uaktywnia się i odtwarza. Ewoluuje. Istnieje, bo ewoluuje. Nic nie jest trwałe w kosmosie. To jak ze świecącą żarówką która uczstniczy jako wynik w obwodzie napięcia, a napięcie otrzymujemy aż z pierwiastków…łańcuch przełożenia. Ilość takich przełożen świadczy o tym jak ruchliwa jest maszyna. Ale to zbyt wielkie uproszczenie.

To, co wydaje się trwałe, bo wielkie jak np planeta – tak na prawdę przechodzi cykle powtarzalne w najmniejszych cząstkach, jakie powodują pozorną wizję trwałego obiektu. Pamiętajucie, że u podstaw są drobniutke w skali funkcje! Wspólne dla nas wszystkich. Ktoś nazwał je pierwiastkami nawet. To złożoność elementów daje jakiś jeden wynik. Węch, słuch etc są wynikiem algorytmu danych.

Zatem obraz powstaje z zapisów. Zapisem jest to, co nazwywasz umysłem. Zamykasz oczy i jesteś bezpośrednio w strefie zapisów, w strefie wirtualności. Zapisane masz to jak wygląda pokój i oczami wyobraźni poruszasz się po nim. Oczywiście, że z czasów niemowlęctwa nie pamiętasz nic – bo zapis się dopiero wykształcał!  Umysł to zwyczajny mechanizm fizyczny, rozbrajalny na cześci pierwsze. Nie nadprzyrodzona strefa anielska lub jeszcze inna dziwność wymyślona nie wiadomo z czego. Postępujemy w badaniach, wiemy coraz więcej! Wystarczy pojąć fakt, że krążącą w organizmie w obiegu zamkniętym krew – odkryto zaledwie w XVII stuleciu!

Zobowodowana definicja [stosunek płciowy, czyli styk dwóch różnych kwantów], potem embrion, potem przepostaciowienie pozamaciczne, aż ukształtowanie w otoczeniu do danej formy zaprogramowanej w wyflądzie i funkcji – wszystkie te procesy podlegają oprogramowaniu i łączy je ZASADA MECHANIKI DZIAŁANIA. Umierasz także w uzasadniony sposób wynikający z fundamentu tej mechaniki – utrwalone zapisy są na tyle stare, albo stare zapisy są na tyle utrwalone, że niezdolne do czynnego działania twórczego. Nie tylko w odniesieniu do kwantu, ale w ogóle do nas jako składnika przełożeniowego i odtworzeniowego. Tak jak komórki krwi, neurony i inne – odtwarzają się w naszym organizmie, bo trwałe nie moga być, stąd natura wymysliła REPLIKACJĘ. Tak samo i my jako ludzie, nie jesteśmy trwali – replikujemy. Dlatego nowe replikujące nośniki nie mają pamięci starych. Przetwarzają wyprodukowane nowe dane; wyprodukowane przez społeczeństwo, kolejne informacje stanowiące o naszej gospodarce, jestestwie, kulturze etc. Komórki nowe nie mają starych danych bo rany by się nie goiły. Leczyć można tylko z poszanowaniem praw replikacji, czyli odbudowania nowych danych! To wspaniały nowy dział nauki!  Dlatego przed pokoleniami wyzwania – ERA WIEDZY I BADAŃ O ZAPISACH.

Wszystko z umysłu [strefa generowanych wibrujących zapisów dosłownie i wprost z pola magnetycznego] znajduje się w polu informacji ziemskiego pola magnetycznego. Zespół w zespole, skalująco. Ktoś to nazwał „pamięcią zbiorową” w starej nauce, ale dalej nie ruszył z miejsca bo stara fizyka się do tego nie nadaje. Nowe pokolenia z automatu stają się innymi umysłami, innymi ludźmi, innymi kwantami. Formują się w swoim kształcie w otoczeniu nowych, kolejnych danych jakie wygenerowaliśmy i wczytaliśmy. Stąd ich kolejne przystosowanie do czynnego funkcjonowania. Stąd może też urodzić się dziecko nawiedzone. Czyli wczyta przypadkiem jakieś dane z pola, o czym nie wiemy na bazie starej i niestosownej fizyki i zamkniętej percepcji.

ESLN to kolejno wyprowadzał z jdnego tylko założenia: Teorii Rotacji. To bardzo prosty proces, ale długi.

Zatem jakże proste są wyniki. ROZŁĄCZENIE membran od zapisów. ŚMIERĆ. Jakże to niesamowity mechanizm trwania danych. Nie masz ciała, to poprzez co masz rozmawiać z drugą osobą.  Dla niej umarłeś! Technologia zbliża się do konstrukcji nośników poprzez które po śmierci będziesz rozmawiał z rodziną.  Ale te technologie już są! Ściśle tajne? No bo jak ludzka moralność ma sobie z tym poradzić? Nie do wiary! Czyżby?

Medium jakie rozmawia ze zmarłymi traktujemy jako normalność, ale komputer jaki odtworzy informacje twojego umysłu, znajdzie twój algorytm w pamięci zbiorowej, ciebie w rzeczy samej – okaże się nieprzyswajalnym faktem? Ludzie toną w zabobonach, a nie przyswajają faktów!? Fakty są ostateczne, nie pozostawiają drogi ucieczki! Dlatego świat należeć będzie teraz do odważnych. Postępowych i otwartych na nowości. I ci staną się bogami. To dobrze, bo coś z nas ma przetrwać.

Zatem jak oswoić się z faktem, że pradziadek istnieje i błąka się w śmietniku danych, co z tym drzewem genealogicznym jakie zapragniemy wydobywać ze strefy zapisów, wywołałby to falę żądzy w społeczeństwie? Prawda że już teraz, jak to czytacie, przemyka wam przez umysł miliard różnych myśli? Zatem jak nauka ma odsłonić fakty?

Ale to dzieli ludzi. Na jednostki sterujące i na ludzi pozostałość. Bo technologia magnetyczna i informacyjna, jest już bardzo zaawansowana. Polacy uczcie się, przyswajajcie wiedzę.

Pole informacji jest pełne danych jakie są fundamentem tego, co w ogóle istnieje zdefiniowane wokół nas. Po śmierci jest dosłownie tak jak teraz gdy zamkniesz oczy. Dziwny stan prawda? Bo masz ciało, słabo ci wychodzi eksperyment wyobrażenia sobie funkcjonowania po śmierci, gdy wiesz że jak otworzysz oczy to jesteś postacią z ciałem. Tak jak mówi Pim – po śmierci rozpoczął się twój proces istnienia jako informacyjna postać. Po śmierci nie znikasz, chyba że wymażemy Cię z pola magnetycznego. Oczywiście da się. Promieniotwórczość ma wiele cech jakich jeszcze nie poznała nauka.  Kosmos to czyni co jakiś czas. Oczyszcza się, defragmentuje obiekty. Analogicznie do kart magnetycznych. Tak to prosto działa, własnie.  Do sprawdzenia w laboratorium.

Najważniejszym procesem jest zrozumienie ZOBWODOWANIA. Bo śmierć przez nas postrzegana jest rozłączeniem membran od zapisu, jest procesem rozłączania.  Trzeba tą mechaniczną czynność przeprowadzać prawidłowo. Danych nie można marnować. Biblia mówi przed śmiercią: „wybaczaj”. Dlaczego? Bo dla stanu kwantowego ważne są wibracje. To wibracje tworzą oprogramowanie, a oprogramowanie obrazuje funkcje. Spokój to właściwe wibracje, nerwica to niewłaściwe wibracje. W prostym przełożeniu na kulturę człowieka będzie to uwolnienie się ze stanu nerwowego napięcia, a wejście w stan nirwany, odpoczynku etc. Inne wibracje, szerokie orbity. W zasadzie jest to jedność podzespołów, albo nadzespołów. Błędem jest rozpatrywanie tych składników osobno. Istnieją bo są jednością.

Samouzdrawianie polega na niczym innym jak tylko na właściwej synchronizacji wibracji. One właściwie formują funkcje, tkanki rozwijają się i łączą prawidłowo. Ot cała prosta prawda. Wibracjami możemy zakłócić rozwój płodu, wibracjami albo infradźwiękami panuje się nad psychiką. To nowa broń wojskowa o jakiej się nic nie mówi. Tą broń można stosować poprzez jonosferę, tyle że ona rozprasza się na wszystkich, nie da się opanować strumienia wibracji, konsekwencje spłyną na wszystkich. Ale stosowana z orbity daje władzę nad człowiekiem i jego umysłem. Ale nie o tym tu będę pisała.

Im większe orbity, fale długie, lub też czysty niezakłócony algorytm jaki nas definiuje – tym bardziej prawidłowy zapis. Wolny być może od szkodliwości innych. Tu już można gdybać. Umierając w poczuciu miłości, znajdziemy się w strefach miłości, umierając  wpoczuciu smutku, znajdziemy się w strefach smutku – to są wibracje jakie utrwalają zapis. Zapisujemy na różnych poziomach, czy też nośnikach. Buddyjskie nauki mówią że całe życie pracujemy na to co po śmierci – bo całe życie produkujemy zapis jestestwa umysłowego, a mechanika pola zrobi z nim to, co ma w fundamencie zazad działania. Jestestwo umysłowe pozostaje wieczne. Po co i na co? A może trzeba nad tym popracować? Zarówno sami dla siebie, jak też tworząc nowe cele i wizje gospodarki programującej. Przeciez idziemy na ślepo w tym kierunku!

Obwodowanie funkcji jest istotne dla zobrazowania funkcji.  Czyli nasz wygląd zależy od prawidłowego funkcjonowania otoczenia, powietrza, pola magnetycznego, promieniowania, cykli planet etc. Wszystko. Wszystko definiuje stany, a ogólny stan równowagi w jakim istniejemy kontroluje trwałość.

Jesteśmy takim oto mechanizmem wynikowym.

Śmierć, czyli rozłączenie może być różne. Co jesteśmy mechanizmem wykształcanym z praw. I tutaj zaczyna się skomplikowana „teoria śmiertelności”. Można zginąć tak nagle, że nie zrozumiemy, że jesteśmy martwi. Można być zamordowanym i pozostać w tym stanie wibracji na zawsze. Piekłem nazywamy dokładnie te wibracje jakie powstały z wojen, niezadowolenia, depresji etc.  Tu uwięzone są zapisy jakie przyciągami i jakie sami wyprodukujemy w stanie membranowym. Istnieje hierarchia o jakiej uczy ESLN. [To jedna z priorytetowych rzeczy na jakie zwraca uwagę ten projekt. Hierarchia jaką można pokonywać i tworzyć nowe technologie].

Pamiętajcie, że jesteście utkani ze światła. Przeszczepia się wam serca, nerki, skórę. Chipy wszczepiane do mózgu usuwają drgania rak, etc. etc. Zabawa światłem porcjowanym, częściami albo definicjami zobwodowanymi. Nazwijmy to technicznie.

Umierając we śnie, takim jesteśmy zapisem dokładnie – śpiącym. Po śmierci jesteśmy stanem dokładnie takim, jak się rozłączyliśmy. Nie może być inaczej. To mechanizm funkcjonowania w stanie 'tu i teraz'.  Nie mamy też wpływu na śmierć jeśli się nie programujemy, to także tłumaczy ESLN. My jesteśmy producentami danych. Istnieje pojęcie karmy, ale jest niczym innym jak kodowaną konsekwencją, akcją i reakcją etc. Pojęć jest mnóstwo i wszystkie domykają się w spójną całość. Wszystko wynika z tego, że proces mechaniczny obrazowania się kosmosu, planet, nas – jest procesem SAMOUCZENIA. KOlejny czynnik wyprowadzony przez aksjomat badawczy ESLN.  Doświadczenia naszego życia jak dobrze przeanalizujemy zdarzenia – powtarzają się. Od nas zależy, czy wyciagamy wnioski i drugi raz błędów nie powtórzymy, albo i nie. Samouczenie jest podstawą poruszania się. Wszystko co mechaniczne, znajduje odzwierciedlenie w naszym życiu.

Ale nie mamy percepcji wyuczonej na te właśnie obserwacje, jakże to ubogie. Tylko wąskie grono ludzi jest na tyle uważnych, by wiedzieć na czym polega karmiczność, a naukowi obserwatorzy jak autorka tego bloga – rozumie mechanizm i zasady działania, ja je nawet widzę. Aby skomplikować tą ESLN-owską teorię rotacji, to ona się nam w dodatku skaluje. Łączy się jeden mały obiekt wynikowy, z bardzo wielu podzespołów rozrzuconych w kosmosie. Nie będzie to prosta droga szukania ścieżki połączeń w algorytm wynikowy. Praca dla pokoleń.

Umieranie w spokoju powoduje po pierwsze świadomość rozłączenia, wejście zapisów {przecież to wciąż obwodowanie} na orbity wyższe, czyli strumienie pola magnetycznego, czyli pola zapisów, te okalające Ziemię, może nawet te bardzo dalekie. Dlatego widzimy i doświadczamy podczas klinicznych śmierci wszystkiego w co trafi nasz strumień. Różnorodność zapisów istniejących gdzieś tam w kosmosie może być tak duża jak wiele cywilizacji jakie tworzyło. Może to wyjaśni że niektórzy wierzą w jaszczury w rządzie amerykańskim. Albo w anioły, albo w cokolwiek – co trwa jako zapis i może być odczytane. Chroni nas przed tym śmietnikiem zapisów tylko ŚWIADOMOŚĆ! I programowanie. Do czego dąży podświadomość człowieka współczesnego już.

To są proste elementy do zrozumienia i do zbadania. Bo się skalują. Próbka laboratoryjna nie różni się od człowieka. Składa się z zapisującego pola i z obrazu. Człowiek to zapis i obraz. Ale zbudowany z większej ilości danych, zatem ma większą złożoną świadomość. Pole zapisu odtwarza w pewnej skali kod, nazywamy to teleportowaniem. Kod ten odtworzy się wrzędzie tam, gdzie pole zapisu jest zasięgiem. Ale aby powstał obraz potrzeba czasu i przełożenia. Niektórzy treningiem umysłowo-myślowym wizualizują coś tam. Takich talentów jest sporo, a im wcześniej zaczniemy od dzieciństwa tym skuteczniej.

Od momentu powstania z obwodu – stajemy się nową informacją kwantową {kosmiczną}. Nową ale przecież kolejną, zatem zaprogramowaną aby coś wykonać w tym cyklu. Stąd rodzą się ludzie z powołaniem {kod duszy}, albo tacy którzy od urodzenia wiedzą że umrą, albo że osiągną to czy tamto, albo z talentem do wróżenia etc. Są już programowani. Są także programami mającymi wkodowane zadanie. Natura kodów czyni to na bieżąco w ekosystemie. Można zaprogramować urodzenie dziecka. Świadomość tego czym się jest czyni ogromną różnicę w programowaniu. Bo kontrolujemy dane. Jeśli pójdziemy tymi krokami w gospodarkę, to pokolenia będą zajmować się srefą zapisów, tym co tu opisałam, będziemy programować się, będziemy proramować byty, nowe obiekty, będziemy zapisywać na nośnikach danych nasz umysł. Może będziemy więźniami, może coś z tego wyniknie co ma kosmos w planach. Na pewno ta wiedza jest podstawową i wyjściową, aby rozpocząć zycie i replikację po za Ziemią! I czyż tego nie mamy w przeszłości archeologicznej? Coś tam znajdziemy z biotechnologii.

Dzisiaj nieświadomie programujemy jonosferę. Elektrofale programują posrednio. Wpływa to na emigrację zwierząt, zaburza dotychczasowe funkcjonowanie. Ale to wszystko można kontrolować. Wystarczą nowe założenia Fizyki Informacji. Można mieć świadomość.

W sterfach zapisów znajdują się wszystkie kodowane rzeczy, od okultystycznych diabłów, po buddyjskich bogów. Strefa kodowa nie jest tym, czym zmaterializowana zasada mechaniki. Kodować możemy cokolwiek – to całkiem dziwaczna strefa jakiej nie znamy. Ale śpiąc doświadczamy fizycznie. Obrazowanie naszej funkcji, postaci cielesnej – jest oprogramowaniem mechanicznym, jakie powstawało przez miliardy lat w kosmicznym przełożeniu, samouczeniu i utrwalaniu danych. Nie da się nagle zbudować smoka z kodów jako zmaterialiwowaną funkcję. Ale holograficznie i komputerowo już wiele osiągnęliśmy.

Takie zapisy odbierają ludzie rodząc się, ludzie o zdolnościach odczytu, wrózki czy inne.  Tego jest tak dużo, jak dużo różnych wibracji, jak wiele warstw czytniczego pola magnetycznego. Odczytywanie danych to złożone algorytmy. Każdy człowiek to indywidualny pakiet algorytmiczny.  Dlatego sterowanie zbiorowe umysłów nie sprawdza się. Hipnotyzer nie zahipnotyzuje grupy ludzi. On musi się obwodować z każdym indywidualnie. To jest nasza samoobronna konstrukcja. Dlatego każdy z nas jest inny.

Nie da się jednym mechanizmem magnetycznym znajdywać duchy w starych budowlach. One są na różnych poziomach wibracji. [Wybaczcie ubogi język]. Nie poznaliśmy jeszcze wszystkiego, bo nie wiemy jak konstruować nowe urządzenia. Nie było fizyki informacji, aż do teraz.

Jeden mały czytnik nie świadczy o całości złożonego systemu danych i zapisów jakie towarzyszą kwantowi ziemskiemu. Ale mnogość wojskowych i nie tylko, eksperymentów pokazała, że pole zapisów jakie nas tworzy i zakłocanie go – zmienia postać zobrazowanego człowieka. Ja wyobrażam sobie tylko co się dzieje w takich miejscach. Jak wiele rzeczy nie da się wyjasnić, bo stara fizyka nie domaga. Ale informacyjne myślenie o sobie – już wyjaśnia wszystko. Otwiera nowe drzwi odrodzenia naukowego i przecież świeżej gospodarki. Nas przybywa, walczymy o żywność i o jakość. Fizyka wiele ułatwi. Pomoże stworzyć dobre produkty.

Czy jest to wyzwanie dla pokoleń – tak! Zmieniamy się. Ziemia staje się zagrożeniem. Bo nie wiemy, czy sam mechanizm programowy kosmosu nie PRZEŁĄCZA nas na nowe tryby cywilizacyjnej egzystencji.  Kwant ziemski może sam z siebie uśmiercać nas. Wystarczy, że przeleci kometa i wywołuje to stan psychiczny taki, że powstają wojny. Pośrednio wpływają na nas kody jakich nie rozumiemy. Ktoś kiedyś zrobił takie badania. Także upadek na głowę, uderzenie, postrzał czy jakiekolwiek zjawisko wstrząsu, desynchronizacji, zaburzające prawidłowe działanie pola magnetycznego wokół naszego ciała, powiązań, przełączanie obwodów że tak to ujmę – zmienia naszą psychikę. Nagle ktoś zaczyna mieć słuch muzyczny, ktoś inny staje się malarzem i tak dalej.  Przeszczep organu także zmienia psychikę, zamkinięcie w pomieszczeniu zmienia psychikę, dane dostarczane z otoczenia zmieniają psychikę, wibracje, dźwięki, pogoda, cisnienie, cykle kosmiczne – zmieniają psychikę, nie panujemy nad ciałem które podlega oprogramowaniu w rzeczy samej – bo psychika to część programowa, to rodzaj zapisu danych a ten konstruuje kosmiczna wartość. Mechanizm działa czynnie.

Nowe dane? Szokujące tylko dla tych, którzy tkwią w bajkach wiary jaką wpoił im ksiądz, człowiek a nie Bóg, a nie przyjmują badań i obserwacji wielu inteligentnych i wytrwałych jednostek, wielu ludzi obdarzonych niezwykłymi talentami jacy brali udział w ekepserymentach i testach i tak dalej. Umysł jest po to by się rozwijał i tworzył technologię przetrwania, udoskonalania. Studenci – uczcie się. Zauważcie przewagę – podczas gdy profesor informuje o spostrzeżeniach i coś zaczyna przenikać prasówkę, wy jako Polacy macie założenie o wiele dalej idące i wpisujące się w gospodarcze odrodzenie, wystarczy wpasować się w swoje cele. Do odważnych świat należy.

piątek, 1 maja 2015

wtorek, 28 kwietnia 2015

TTIP DRAMAT

www.esln.pl/ttip-drama/



JOHN KERRY [Republikanin] - Zaakceptowanie globalizacji może być trudne, ale udawanie, że nie istnieje, byłoby katastrofą - powiedział. Wskazał, że aż 95 proc. klientów handlowych USA żyje poza granicami kraju. To Stany Zjednoczone - argumentował - powinny określać zasady globalnej gospodarki, a nie kraje, które mają znacznie niższe standardy dotyczące ochrony środowiska czy praw pracowniczych. - Porażka byłaby przestępstwem wobec naszej gospodarki - powiedział.
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1427993,John-Kerry-umowa-handlowa-z-UE-pomoze-wspierac-suwerennosc-Ukrainy

Czy chodzi o globalizację, czy też chodzi tutaj o sytuację Europy i USA jako potężnie przodujących gospodarek niegdyś, a słabnących dzisiaj? Gospodarek podążających ku kryzysowi, wobec krajów które na kryzys skarżyć się nie mogą, bogate i mocne, wyedukowane nowe Chiny i coraz bardziej zaradna Rosja. Pojęcie globalizacja odnieść możemy do awatarowej cyfryzacji Ziemi, ale nie do władzy globalnej. Bo ta hierarchia się wciąż ustawia – i o to tu chodzi. O przywództwo.

WOJNA.

Nie uczestniczymy na co dzień w wojnie zbrojnej, ale uczestniczymy w wojnie gospodarczej. Uczestniczymy w stanie "równowagi", gdzie z jednej strony mamy władców potentatów, a z drugiej żebraków. Jedna półkula żyje żerując na drugiej, kontrolując odległe zasoby. To jest fizyczna prawidłowość.  I kolejną jej strategią utrzymania takiej prawidłowości jaka ma się rozprzestrzeniać na świat, odsłaniając wolny rynek i szalejąc z nowymi pomysłami - jest TTIP. Skala ingerencji biznesu [a raczej skłaniam się do twierdzenia, że jeden bank amerykański popycha ten scenariusz ku realizacji, bo to "finansowa historia świata" świat zmienia], jaki to biznes rozprzestrzenienia się na kontynent Europejski. A skoro z hierarchią mamy do czynienia, to i z bankiem jaki uzurpuje sobie władztwo. Mówi się, że to bank Goldman Sachs. Biorąc pod uwagę jakość' dolara, to trudno zaprzeczyć.
Gdy nauka wraz z kulturą nie daje oświecenia, zaczyna się podział na rządy absolutne i na poddanych, a przedsiębiorczość jest pod presją.

Nie cierpię autora cytatu... ale rozsądek nakazuje mi zgodzić się z jego brutalną szczerością.  O to chodzi republikanom, demokracja polityczna przegrywa, bo musi przegrać w obliczu samej w sobie globalizacji, gdzie dzieli się społeczeństwo na to bez wiedzy o nowościach i technologiach cyfrowych jakie tworzą nowe przyszłe rynki pracy, no i na pozostałych, tych sterujących rynkami poprzez nowe narzędzia cyfrowe [i na bogów].

Czy widzę w tym coś złego? Chyba już nie. Świat staje się coraz bardziej ciasny, konkurencyjny i brutalny. Trzeba zarządzać finansami i przetrwaniem np. kraju USA, co dowodzi samo w sobie TTIP, mniej koncentrując się na demokracji państwa, a bardziej na bezwzględnym przetrwaniu w nowym systemie globalnej jedności/walki; co jest uzasadnione oczywiście.

Z jednej strony, gdy nie będziemy mieć zapewnionej pełnej swobody gospodarczej, staniemy się 'zakładnikami' popapraństwa i wadliwego systemu starych rządów, nieświadomych rozwoju cyfrowej broni i kontroli, za którym popędzi cyber programowanie ludzi. Ograniczenie ma związek z WOLNĄ/MNIEJ WOLNĄ GOSPODARKĄ, Z PRAWEM WŁASNOŚCI, nad którym sprawuje organizację polityka.  Z drugiej strony oddajemy władzę republikanom amerykańskim, bo oni jedynie zdolni są przetrwać walcząc albo kooperując z Chinami, Rosją, a to dalej poprowadzi nas, do prawie że totalitaryzmu. Dlatego proponuję w ESLN łagodniejszą formę: "loży sponsorskiej", to przywilej. Oddając jako Europa władzę republikanom- co stać się musi - żądajmy wolności gospodarczej.

Puszczone wolno zwierzę inteligentne i drapieżne - poradzi sobie, ale w systemie narzuconym sztucznie, już nie. Instynkty ulegają przewartościowaniu, musiałby wyuczyć się nowej funkcji. Natomiast puszczone ku wolności słabe cielę, zawsze cielęciem będzie, ono lepiej żyje w systemie jaki mu nakazuje to, czy owamto, w systemie który nim pokieruje.

Taki mamy wybór. Natura to walka słabych i silnych, a w dobrym scenariuszu jest to budowanie hierarchii. I właśnie temu służy FIZYKA INFORMACJI. Jasność tego, co następuje, musi być oparta na fizyce tylko i wyłącznie. Bo fizyka to nasz fundament wszelkiego działania w gospodarce. To wiedza o tym, czym jesteśmy, jak funkcjonujemy i jak to rozwijać, co z sobą zrobić. Porządek na miarę umiejętności. 

To nowa fizyka informacji stanie się tą kulturą i językiem jakim porozumie się kilkanaście różnych państw ze sobą. Nic innego nie ma w ofercie. Próbuje się tworzyć pojęcia "bezpieczeństwo energetyczne", i nabierze się na to 90% społeczeństwa. Ale sytuacja nie zmieni się. Podążamy ku kryzysowi, którego genezą jest stara zaporowa fizyka dla wzrostu gospodarczego. To takie oczywiste.


Żądajmy od amerykanów - by rozumieli, że w Europie jest 'inaczej'. Przy tworzeniu umowy handlowej, istotą jest nasza polityka różna od amerykańskiej, bo zbudowana na ograniczonym prawie własności, w Polsce nadal nie posiadamy takich praw do własności jak w USA.  W Europie kapitalizm jest 'czymś innym', a nasz polski kapitalizm wzniesiony jest na komunistycznych układach. Oczywiście rozwijamy się, dlatego walczmy świadomie o te prawa.

Jeśli USA o tej istotnej różnicy wie, a mimo to dąży do umów handlowych bez reguł [są tego świadomi] - to szykuje na nas jawną pułapkę. Nie trzeba być wielkim ekonomistą, ani prawnikiem, ani dyplomatą wykwalifikowanym, aby rozumieć różnice jakie będą prowadziły do szybkiego osłabienia zarówno Europy jak i USA. Powtórzę to: umowa handlowa zawarta w przededniu kryzysu USA i Europy, w czasie skonfliktowania krajów Unii, utopijnie traktowana jako "ratunkowa" i "bezpieczna";,, umowa w przededniu kryzysu jakiego podstawą jest zdiagnozowana tu fundamentalna pułapka anty-rozwojowa - stara i niestosowna fizyka pod nowe wyzwania - doprowadzi nas do katastrofy.
Scenariusz oparty na samej tylko ekspansji, jak to było dotychczas w historii - nie uda się. Powtórki strategii myślowych z przeszłości historycznej, nie udadzą się. Sopniowo będą zagęszczać się skonfliktowane strony, rozumiejące umowę handlową zawsze według siebie, a nie w skali abstrakcyjnej globalizacji jaka jest narzuconą wizją USA. Kerry to wyraźnie powiedział. Cła, o jakich mówi się jako o jednym z wielu elementów do ustalenia - to drobiazg do ustalenia! Amerykanom wcale nie chodzi o tego rodzaju porozumienia. Jeśli umowa ma zostać załatwiona, to spotykają się strony i ustalają wynikową decyzję. Przemysł chemiczny jaki różni się diametralnie na obu kontynentach, także jest do rozwiązania obustronnego. Ktoś z czegoś zawsze będzie musiał rezygnować skoro się chce jednoczyć, lub ustępować w takich wielkich strategiach opartych na globalnym wizjonerstwie, wytycznej - bo inaczej te spotkania i cała ta handlowa umowa nie mają sensu.
[DZISIAJ TRZEBA MYŚLEĆ PO NOWEMU! 'DUSZA I CIAŁO', FIZYKA KODÓW I ŚWIATŁA].

To jest dla mnie zrozumiałe. Jeśli nie ma decyzji stron jakie może zawrzeć umowa, to nie ma podstaw by umowa została zawarta.

No, ale ktoś tej umowy chce...

Od kilku lat obserwuję negocjacje i śledzę informacje na temat "umowy handlowej" USA z Europą. Nie mamy żadnych podstaw obecnie w wizjach, nawet w cudownych scenariuszach, aby to się udało, tak jak "objawia" to Kerry i autorzy projektu, i wielu innych zwolenników negocjacji. Bo cudowne oświecenie zachodu, nie nastąpi na błędnej, starej niestosownej podstawie funkcji życia - fizyce. To jest istota i diagnoza katastrofy nierozwijającej się dzisiaj handlowo nanotechnologii i pochodnych! ESLN wie wszystko o fotonach, podczas gdy nauka wymyśla teorie.

A to oświecenia naukowe, były fundamentalną MOCĄ i potęgą rozwijającej się Europy, a potem USA. W dziejach cywilizacji także ten sam czynnik wznosi byt ludzki do poziomu nowej kreatywności, twórczości, działania, skuteczności. Te państwa i Ci naukowcy tworzą wysokorozwinięty świat, rzeczywistość i wytyczają kierunki. Hierarchicznie są najwyżej.

Jeśli pchniemy rozwiniętą część "zachodniego" świata na wyżyny naukowych odkryć, uda nam się wszystko, oczywiście z ogromną rewolucją samo-świadomości, no ale już pora na ten etap wiedzy człowieka: o tym czym jest. To jest właśnie ESLN w całym zasobie.

Oświecenia naukowe to bardzo prosty mechanizm jaki rozwinął Europę ostatnich stuleci do rangi najbardziej wyedukowanego centralnego kontynentu - w tej chwili sztucznie i złudnie napędzamy się niestworzonymi wizjami wynikającymi z przypadkowych naukowych eksperymentów, teoretyzacji - lecz z jakich nie ma procesów produkcyjnych i na starej fizyce ich nie uczynimy. To matrwy punkt jedynie ideologiczny, ale nieprodukcyjny. Nie daje to nowych pieniędzy i nie da zwrotów z inwestycji już poczynionych. Trzeba to sobie uświadomić, nie oszukując się, bo fakt tego co się zwróci, a co nie, podają te badania.  Stosowanie nowych założeń rozwiązało zagadki, pewnie wszystkie jakie nas nurtują współcześnie, te które są istotne dla handlu i gospodarki. Poczytajcie ten projekt.

Idziemy ku katastrofie bez eksploracji nowych terytoriów myślenia, stosowania założeń. Dlatego upadamy jako całość gospodarcza, bo prowadzi nas łańcuch długu i zależności. Owszem, mówi się o fantastycznych osiągnięciach, ale jeśli nadal jest abstrakcyjne w percepcji poczucie, że jest się materią i "człowiekiem boskim" (starej fizyki), to nie będzie przebudzenia i wyjścia po za błędy percepcji jakie nigdy się nie przełożą na NOWY PRODUKT konieczny. Wielu ludzi demokracji nie przyswaja siebie jako 'produkt z konstrukcją nośną', a co dopiero przekazać mu wiedzę, że umysł to kody pola magnetycznego do obróbki, wycenione informacje umysłowe na giełdzie. Boski produkt zapisywany w polu magnetycznym. Umysł - się z tego oprogramowania tworzy, obwoduje - mechanizm do wglądu dzięki technologii i nowej wiedzy.  "Dusza" to zapis, "podświadomość" to mechanizm samo-konstrukcyjny z jakim współpracujemy, oparty na teorii rotacji.

Stara i niestosowna fizyka to martwy punkt antyrozwoju technologii, to osłabia nas wobec tych państw jakie uruchomiły proces wzrostowy i mają także dostęp do fizyki informacji - Chiny. Dopiero jak człowiek zrozumie, że sam jest produktem, przedmiotem programowym i popatrzy na siebie wirtualnie jak na sterowany punkt w systemie - zmieni znaczenie własnych badań, własnej codziennej pracy i tego, czym jest na kulce kwantowej postaci, rotującej w przestrzeni nazywanej kosmiczną. My jesteśmy tą przestrzenią w całości hierarchicznie skonstruowani jako funkcje światła, punktem - jako wynik ostatecznego usytuowania w układzie współrzędnych. Nośniki przetwarzające kolejne dane ewolucji pokoleniowej. Im mniejsza funkcja w laboratorium, tym większa skala kosmosu ją spaja, dlatego w najmniejszych cząstkach elementarnych mamy największe siły. Poznajmy systemy hierarchiczne. Skalowanie i obwodowanie. W ESLN.

Oczywiście prawidłowym jest myślenie, że w takich okolicznościach powstawania nowej fizyki informacji - w obliczu nowej gospodarki informacyjnej - kolejny krok łączenia kontynentów jakimś tam 'układem handlowym' jest świetnym rozwiązaniem. Na takich rozwiązaniach Ameryka stała się potężna, Europa rozwinęła królestwa przez ostatnie kilka stuleci. Ale wtedy jest/będzie to dobre DLA WSZYSTKICH, gdy to się będzie działo wraz z odkryciami naukowymi, a dokładnie tymi w dziedzinie fizyki!  Umowy handlowe wznoszone w interesie kilku wizjonerskich stron, dzieliły ludność na biedną i bogatą. Powodowały rozłam.

--------------------------------------------------------------------------------------------------

My nie stoimy w miejscu. Wyjaśnię to na przykładzie dziecka, [dziecko, które pomaga mi w badaniach nad fizyką informacji i rozpoznawaniu kwantowych funkcji]. Popatrzcie na twarz chłopca, on istnieje tylko 'tu i teraz' w tym momencie. Za 10 lat będzie to postać kwantowa całkowicie inna, tego dziecka w tej postaci już NIE BĘDZIE. Zasób energii jaka utrzymuje funkcje jest obliczalny - to długość naszego życia. Przyswoiliśmy technologiczną abstrakcję: tworzenie się postaci funkcji z oprogramowanego światła. Dzisiaj te funkcje badamy. KWANT JAKIM ON JEST, GENERUJE SIĘ NA ZASADZIE POLA ZAPISU, utrwala i udoskonala postać funkcji zadaniowej. Takim oto jesteśmy oprogramowaniem. Dzisiaj technologia z fizyką informacji może szczegółowo zdefiniować i przetwarzać na maszyny, programy etc, - dowolną funkcję w hierarchii systemowej. Tego dziecka, tej fazy rozwoju już nie będzie! Istniejemy tu i teraz jako przetwarzana funkcja o określonym czasie "życia". Można każdy nasz proces w czasie - zwyczajnie programować i to poprzez pole informacji! Tak w ogóle, nasza nietrwałość jest uzasadniona, bo tylko 'nowe kwanty', kolejne pokoleniowe, zdolne są do skutecznego świeżego przetwarzania nowych pojawiających się danych w wirującym polu informacji. Zdolnych do analizy nowych danych jakie generujemy ekosystemowo. Kwant ludzki gdyby był trwały, niezdolny byłby adaptacyjnie, bo człowiek nowe dane odnosi do starych aby wyciągać wnioski i tworzyć, doskonalić informację, czyli starzejące się dane jakich się nie umiemy pozbyć, zapisane w naszej pamięci - szkodzą nowym ideologiom twórczym. To prosty obraz życia. Stare dane przetwarzamy jako edukację, ale to nowe pokolenia mają NOWE WIZJE i NOWĄ ENERGIĘ do przetwarzania informacji. Problem się skaluje, od próbki po obiekty funkcji.

Przeszłość to zapisy utrwalone na jakich budowla trwa, można zapisy odczytywać, konstruuje się już niesamowite odbiorniki, a przyszłość częściowo programujemy, zatem kody dla nas pracują i je również w hierarchicznym świecie pola zapisów - odczytujemy. Bo jesteśmy funkcją światła, a wibracje to światło w cyklach powtarzalnych - PROGRAMUJĄ! To jest nowy hit naukowy. To jest cykl wiedzy przed nami. Rozpoczynamy ERĘ PROGRAMOWANIA. To nie dział metafizyki, ale charakter tego, co nazywamy polem magnetycznym do odczytu, czytnicze wirujące pole informacji nie scharakteryzowane przez nas jeszcze, bo tkwimy w starej fizyce bez nowych założeń pod badania.

Programowanie działa nieprzerwanie od początków kosmosu, poprzez naprzemienny proces indukowania danych {obiekt wobec otoczenia}, kształtując wynik, jaki ewoluuje poprzez samouczenie. Samouczenie następuje na bazie zapisów, kolejny wynik z wyników wcześniej zebranych, dojrzewanie produktu. Umysł tego dziecka przetwarza dane dostarczane - po coś! Po coś ten mechanizm to czyni! Ile danych temu dziecku/kwantowi wczytamy, przekażemy - tyle danych kształtuje jego postać kwantową, zdolną funkcjonować w procesie trwania, jakiemu podlega ISTNIENIE.  To dzisiaj zaczynamy kontrolować i programować - to są nowe miliardy i rynek nowych zawodów. Istniejemy, bo fundamentem istnienia jest PRACA INFORMACJI W POLU MAGNETYCZNYM. Indukowanie = istnienie.

b Kwant to produkt - 'dziecko'. Popatrzmy technologicznie. Ono musi się odnajdywać w otoczeniu w każdej sekundzie życia bez względu na etap rozwoju. Od niemowlęctwa steruje nim system natury: instynkt. Nie ma żadnego innego prawa jakie może dać człowiek, mające na celu uchronić dziecko, lub przystosować do bytowania w niepewnym środkowisku, jak jedno fundamentalne: BUDOWANIE W DZIECKU PEWNOŚCI SIEBIE. Nieograniczanie jego swobody! W takich warunkach wychowywania, jego naturalna zdolność przystosowawcza uaktywnia się pełną parą! Dziecko samo BADA jako funkcja kwantowa, co jest "dobre', a co 'złe', wybiera kierunek instynktownie, sterowany hierarchia programową, czy też przeznaczeniem. Ale fundamenty muszą być ujednolicone!
Dając dziecku swobodę, być może będzie bezdomnym, bo zbyt późno rozpozna sytuację jaka nią steruje. Jeśli je zmusimy do edukacji, być może zostanie prawnikiem, ale zawsze jest to kierunek PROGRAMOWANIA ŚWIADOMEGO, lub w ogóle programowania, bo doskonale wiemy, że świat się zmienia i naszą podstawową zdolnością jest ANALIZA DANYCH ZBIERANYCH Z OTOCZENIA, ALE PRZETWARZANA PRZEZ NAS, TU I TERAZ NA BIEŻĄCO!

Dzisiaj nazywa to nowa fizyka informacji.  Jak wiesz czym jesteś, nie tracisz energii na poznawanie, ale zaczynasz być programistą. Pokonujesz przestrzeń przypisania jaka uczyniła nas "niewolnikami'.

ODBIERANIE SYGNAŁÓW Z OTOCZENIA I ICH PRZETWARZANIE TO MECHANIZM OPARTY NA TEORII ROTACJI ESLN I ADAPTOWANY NA SZTUCZNĄ INTELIGENCJĘ. INFORMACJA NADAWANA ZAWSZE STANIE SIĘ ZWROTNĄ. To prawo powstawania funkcji! Ten mechanizm się skaluje i jest fundamentalnym dla funkcji w każdej skali, od próbki laboratoryjnej, aż po obiekt.


Jeśli nie traktujemy siebie naukowo jako kwant, który musi się przystosowywać do zmiennych nowych warunków otoczenia, to w skali gospodarczej stanie się to, co obecnie w Polsce, młodzież nie ma stosownych zawodów do rzeczywistości, nie wie jaki kierunek studiów obrać i nie czuje zagrożenia. A co będzie z przedszkolakami? Szykujemy im wojnę zbrojną? Niewolnictwo? Młodzież konsumencka nie jest przystosowana do rzeczywistych potrzeb handlu i gry rynkowej, ma małą świadomość pracy, a większe potrzeby posiadania. Chyba 80% naszego społeczeństwa postrzega USA tradycyjnie jako gospodarkę nowoczesną, ale kraj ten ma najdoskonalszą sieć informacji przeliczoną na miliardy dolarów i taką organizację jak TED! Tu, jak również na Singularity University i MIT technology i innych, rozwija się wolna, najwyższa myśl twórcza jaką wdraża amerykańska gospodarka od strony wojskowej najpierw a potem robi z tego gospodarkę. W Polsce, a nawet w Europie takich miejsc i doliny krzemowej - nie ma.  Nasza zachowawczość choć wydaje się rozsądna, odstaje od amerykańskiej potęgi wolnej myśli twórczej. Tej jaka ustanawia hierarchię globalną.

I mamy wybór taki - że: nie mamy wyboru. Ale fizyka informacji nam ma pomóc. To NORMY.

Dzieci coraz mniej lubią się uczyć, a nauka staje się trudniejsza i bardziej wymagająca. Młodzież staje się w obecnym systemie gospodarki handlującej informacjami - USEREM. Edukacja w Polsce nie daje temu chłopcu szans na sukces w tak zwanej: "zrównoważonej gospodarce", w systemie narzuconym, nie osiągnie on niezależności. On pozostanie na zawsze w hierarchii usera dostarczając podatków w zamian za skrajną biedę, nędzną ofertę ograniczoną bankowymi rządami - jeśli... nie wdrożymy fizyki informacji i nie otworzymy rynków, dokładnie jak to ma w zapowiedzi umowa handlowa amerykańska.

Nie możemy decydować co ktoś ma wybierać. Dzisiaj młodzież się buntuje, chce dużo, a na wybór kierunków już za późno, rozpieszczeni gadżetami nie chcą cieżko pracować. Dlatego wielu emigruje w poszukiwaniu tej wolnej gospodarki, gdzie spełnią się ich marzenia. To oczywiście złudzenie, ujednolicamy się coraz bardziej, ale to przeważa w skali masowej społeczeństwa. Znaczna mniejszość polaków i to tych wykształconych za granicą [Młodzi Liderzy] to właśnie tu w Polsce, chce zmieniać politykę, nie narzekają na zmiany bo je rozumieją. Dla nich TTIP powinno być umową idealną w rozumieniu otwartości rynków wymiany. Ale ta umowa bez praw nowej fizyki informacji nie pozwoli nam zrozumieć ewolucji technologii amerykańskiej i nie dostapimy tamtejszej gospodarki, jeśli nie zaczniemy operować super narzędziami jakie amerykanom są potrzebne, a mamy je już w Polsce. Fizykę Informacji ESLN. To prosty przedmiot, jedno tylko założenie, a zmieniło wszystko, połączyło w spójną całość wszystko.

Możemy zdecydować o fundamencie kontrolującym otoczenie skorelowane z produktami! 
PRAWO WŁASNOŚCI w Europie będzie mogło być poluzowane, gdy będą na horyzoncie nowe pieniądze wytwarzane!  A nowe pieniądze wytwarzane, daje tylko "epoka odrodzenia" nauki, a epokę odrodzenia daje tylko PRZEŁOM NAUKOWY jaki przełoży się na produkcję. Tym jest ESLN w całej postaci.

A podatki?... republikanom nie będą chyba potrzebne ;). Niewyedukowany człowiek, może świetnie handlować, radzić sobie w otoczeniu, zatrudniać specjalistów, jeśli jak pies' wyczuwa, co się wokół niego dzieje, czego potrzebuje. Ideologia kieruje go na cel zbiorowy, przetrwanie. Fizyka informacji oddaje nam naturalne instynkty, ale w nowo tworzonej gospodarce informacyjnej. Jesteśmy dziś nową postacią utechnologicznioną. Nie zgubimy się na tej bazie w tym chaotycznym świecie, który oferuje już o wiele więcej niż potrzeby jakie generujemy.

Dlaczego w to wierzę?

To proste. Od dziesiątek lat naszej przecież nowej Europy - ustroje z socjalistycznych, podążają 'jak pies' ku wolności, jaka pozwala ludziom na produktywność, ta produktywność i posiadanie, tworzą 'kapitalizm'. Kapitalizm z kolei generuje twórczość, twórczość rozwija człowieka, jest cudowna! I dlatego w oczach wielu ludzi, Ameryka jest cudowna także, ale niebezpieczna w nieograniczonym wizjonerstwie i chęci sprawowania władzy globalnej. Słowa Kerrego!  Dlatego znów fundament kulturow-naukowy, szok wiedzowy jaki przełoży się na wszystkie instytucje - jest dla nas normą zabezpieczającą. Zrówna nas z Ameryką do jednego poziomu - wystartujemy RÓWNI.  Jest to matematyczna wartość całkowicie 'nowej wspólnej'.

Gdy chcemy w Europie biedniejszej {jak Polska} zatroszczyć się dzisiaj o dzieci rozpieszczone dobrobytem ze zdjęć, zyjące na kredyt, pod zastaw; te które nie mają pracy i nie chcą pracować ciężko jak ich rodzice - to dla nas tworzenie wolnego rynku jak ten amerykański, jest właściwym rozwiązaniem. Dolar wypracowany w kraju wolności, stał się najmocniejszą walutą świata! Ale to z czegoś musi wykiełkować. Z obecnego długu i zależności - już nie wykiełkuje. Potrzeba nam odrodzenia - ZMIANY ROZWOJOWEJ. Nowej rzeczywistości.

To my mamy stawiać warunki dotyczące TTIP, podobne do amerykańskich. Państwa Europy muszą pojąć czym jest globalizacja i słabnący charakter Europy. Nasza kultura słabnie, bo chrześcijaństwo [katolicyzm] to przeżytek, wartość ujemna.

Nie obchodzi mnie gaz, energetyka, cła, bezpieczeństwo, motoryzacja, emisja spalin i tym podobne - jesli łączć to z umową TTIP, bo pozostanie to umowa pomiędzy garstką potentatów związanych z tylko tymi tematami, a reszta na tym nie zyska. Tu ważne są prawa własności i prawo posiadania. Chodzi o naszą zdolność jako Europejczyków krajów słabszych, do swobodnego działania, zanim się wzbogacimy! A my Polacy nawet nie mamy wiz do USA! To mnie rozśmiesza. Polska jest wykorzystywana jako głupi kraj kupiony. A posiada najmocniejszą kartę w globalnej grze - ESLN Fizykę Informacji. Otwarte badania do jakich można zajrzeć.

MRZONKAMI ja się nie żywię.

Przetrwanie to zdolność do samodzielnego działania, a nie uzależnienie od systemów, a to nam najbardziej zagraża jako państwa podporządkowywane normom amerykańskim. Tym właśne jest obrazująca się nowa postać gospodarki informacyjnej. Są słabe i mocne informacje. Są sieci. Kto nimi steruje?

I właśnie taka chaotyczna i zakłamana gospodarka będzie coraz bardziej osłabiać USA i Europę paradoksalnie. Bo gospodarka informacyjna wymaga fizyki informacji.  Wiążemy sobie szbienicę na własnej szyi. Bo u podstaw ideologii mamy okropny błąd. Starą niestosowną i nierozwojową fizykę, jaka dodatkowo zaprzecza nowym obserwacjom skali. Nieruchome podłoże, bardzo ruchomego i szybko postępującego procesu rywalizacji o przetrwanie. To dlatego mimo fantastycznego wolnościowego ustroju, Ameryka' popadła w długi, jest w 'czarnej dupie' i wymyśliła sobie pakt transatlantycki.

Czeka nas katastrofa, albo zbiorowa mogiła powoli w drobnych konfliktach osłabiająca oba kontynenty, a w długiej perspektywie, ta umowa oferuje nam dominację zbrojną USA nad niedającą się skomunikować zacofaną naukowo Europą, wraz ze społeczeństwem biernym jakie ma wizje i zapędy, ale nie ma mocy produktywnej. Dodajmy do tego Islam'...

TTIP tak, to naturalna kolej rzeczy, ale z jedną jedyną zmianą - prawem własności dobrze skonstruowanym wraz z cyber-systemami sieciowymi. To niełatwe zadanie dlatego potrzebna jest fizyka informacji i pęd odrodzenia nauki. Wierzę w to, bo wierzę w Europę jaka potrafi rozkwitać na wartościach własnych.

Szanowny czytelniku, technologia i wizje pędzą! Zbliżamy się do punktu krytycznego starcia informacji starych z nowymi. Cyberrzeczywistość wkracza ze wszech stron w Europejskość, i globalnie też! Rywalizujemy wzajemnie i stajemy się podmiotem traktowanym jak wyceniona informacja, tego procesu nic i nikt nie powstrzyma, bo nawet jak w Europie zapanuje spokój, to gospodarki wokół Europy zdominują nas. Tu istotne jest tworzenie hierarchii.
Odmowa postepu, to najgorsza rzecz jaką sobie zrobimy. My musimy dynamicznie wprowadzać ożywienie na bazie nowych informacji. Cyber rzeczywistość, czyli zależności cyfrowe i nowe technologie programowania są już dookoła planety! Ale większość ludzi uczestniczy w tej sieci jako produkt bez mocy. Ludzie są używani, nikt nie daje nowych miejsc pracy, bo po co i jak? Jesli nie zrealizujemy wizji i marzeń, to już nic gospodarka nie zaoferuje. Skalowanie jest bezlitosne. To tematy rzeka, haczą o sztuczne jedzenie, o niewystarczającą ilość mięsa, o ilość cierpienia jakie się zaczyna na nowo pojawiać, o przemysł farmaceutyczny jaki ze wszech stron szuka rozwiązań jak żyć i nie umierać. Itp.

W tej chwili trzeba KODOWAĆ RZECZYWISTOŚĆ. Rozumnie i świadomie bo tak działa pole magnetyczne w jakim jesteśmy, patrzmy z zewnątrz na siebie. I to jest rola "uduchowionych" wzrastających na ten 5 poziom o jakim czytam. Bo jeść, spać, załatwiać się, myć się, oddychać czystym powietrzem - musi każdy z nas identycznie!

png-esln

Nam nie brakuje dokumentacji i porozumień typu 'umowy' aby przeżyć, to zrobi każdy kto interesy prowadzi, ale nam trzeba teraz czegoś więcej, co trzeba dać społeczeństwu - duchowego podejścia do wyścigu globalizacyjnego. Ideologii opatej na naukowym oświeceniu. Globalizacja nie czyni się pokojowo i wspólnie. Globalizacja jest generowana rywalizacją i czynnikiem przetrwania. Nam potrzeba wielkiego grzmotu! Rozumiejmy to nie jako atak, ale jako przyzwoite prawo do istnienia. Równając siły, wzajemnie będziemy musieli się dogadywać. Gdy jedno osłabnie, drugie w naturalny sposób przejmie kontrolę.
Zatem wynegocjujmy Polsko i Europo właściwe warunki! Twórzmy hierarchię w tej grze.