gac9.jpg



dmjz.png
http://www.esln.pl

UWAGA!!!!

Jeszcze raz przypomnę, że idąc pierwszymi postami, nie odczujecie specjalizacji, bo projekt powstawał z pozycji nie naukowca - z tego co odczuwałam i nie potrafiłam definiować, a potrzebowałam do projektu tuneli/antygrawitacji [zobwodowanie, pojazd utrzymany w 'ścieżce informacyjnej'], bo stara fizyka do niczego takiego nie służyła. Nie miała ani celu konstrukcyjnego stosownego do czasów i wiedzy, ani założeń dla budowania wyników projektowych. Nie dało się na jej bazie pojąć CZŁOWIEKA INFORMACYJNEGO, nie dało się wyjaśnić problemów GMO i wielu innych klonowania, przeszczepów etc. Powoli projekt dojrzewa, więc ta początkowa naiwność jest tu tylko dowodem powstawania badań, jaką zachowam. Nie czytać wybiórczo, to ciągłość myśli, wniosków i prowokacji. Natomiast na www.esln.pl przenoszę kolejne posty i dokonuję ich interpretacji na tym etapie podsumowań. To EWALUACJA. Teksty w tym blogu wymagają samo-analizy, poprawek i konfrontacji końca z początkiem. Uprościmy całość, ale gdy przebrnę przez ten proces samo-analizy. Nie jestem biologiem, chemikiem etc, więc konsultuję niektóre posty ze znajomymi wspierającymi projekt.

PROJEKT CZYTANY KOLEJNO POSTAMI, ZACZYNA OBRAZOWAĆ CZŁOWIEKA ZBUDOWANEGO JAKO FUNKCJA MATEMATYCZNA, TO PRZEŁOŻENIE FUNKCJI ZŁOŻONEJ NAZYWAMY 'ZYCIEM' , KONSTRUUJE SIĘ ONO NA ZAPISUJĄCYCH SIĘ W WYNIKU PRACY ROTACYJNEGO OBWODOWANIA MAGNETYCZNEGO RUCHU/KSZTAŁTU INFORMACJI - 'IMPULSÓW'. TAK KONSTRUUJĄ SIĘ 'BUDOWLE'. TA FUNKCJA MA PRZEZNACZENIE CZYLI PRZYSZŁOŚĆ JAKA SIĘ WYNIKUJE Z POWODU SKALOWANIA, DLATEGO MOŻEMY PROGRAMOWAĆ SAMYCH SIEBIE - JUŻ SĄ TE NARZĘDZIA TECHNOLOGICZNE.

Cierpliwość i wyrozumiałość wskazana bardzo. Nie każdy nowy język opanowano od razu. A tu mamy całkowitą nowość. Mechanizm "kosmiczny" jaki nas konstruuje jako wynik - możemy się zacząć programować i świadomie projektować przyszłość.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

https://soundcloud.com/marlena-witek

piątek, 13 marca 2015

PROGRAMOWANIE = ISTNIENIE to mechanizm wynikowy ewolucji, trwania, bycia w ogóle. .

Człowiek dopiero dzięki nanotechnologii, skalowaniu - zaczyna tą wiedzę posiadać i rozumieć. ESLN stworzyło narzędzie klucz do tego procesu jaki nas stwarza jako produkt informacyjny wynikowy.


Wszystko w ESLN.


http://esln.pl/theory-of-rotation-esln/

środa, 11 marca 2015

PLEASE!

Posts must be read sequentially numbered! From the oldest! It's very important, because the conclusions hire, are axiomatic assumptions from CYCLE THEORY OF INFORMATION. MAGNETIC FIELD AS INFORMATIONS WHO BUILD US!
Quantization functions to form. That's it.

PLEASE! [Holland

poniedziałek, 9 marca 2015

WIELOKULTUROWOŚĆ W EUROPIE

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/22053/sledztwo_na_ksiezycu_high_moon_2014_.html

A pro po postu poniżej - czytać cierpliwie - polecam dosyć oryginalny fajniasty film ;)  Nauka choć śmiertelnie poważna, może zostać dla równowagi zabarwiona sztuką szeroko pojętą. Tak jest prawidłowo. Aby nie odlecieć w żadnym kierunku, a zostać przy realizmach i przy oprogramowaniach. Film w podtekście niesie sporo spostrzeżeń wielokulturowych. [Myśli ludzkie twórcze, powodowane bodźcami wynikowymi i dostarczanymi danymi, ale do takich elementów ESLN i tego projektu dopiero dojdziemy, to przygoda, pamiętajcie].

Przygoda i nauka to jedność. Prawdziwa naukowość' to nie ślęczenie i silenie się na odkrycia. To dobre założenia celu, jakie same uaktywniają machinę: UMYSŁ. Potem strumienie informacji od pierwszych, skalują się w coraz potężniejsze. Tak działa rotacyjne pole informacji w naturze. KODOWANIE. I zaczyna się objawiać przedziwny nowy świat informacji, odblokowuje się percepcja. Inaczej trzeba podejść do pytań i do odpowiedzi - najpierw kodujemy cele, a potem machina nas samych przetwarza, by się cele/kody realizowały. To się nazywa samo-programowanie. I to nam wyjaśniło jak kosmos programuje nas samych. Skalę, hierarchię i przełożenie, zobwodowaną całość wynikową.




REALIZM PODZIAŁU SPOŁECZNEGO DZIĘKI BŁĘDOM STAREJ FIZYKI

Tożsamość Europy 1979r

Cytat kolejny:
Ekonomiczne osiągnięcia Europy wynikają z wielu źródeł: klimatycznych, historycznych i ekonomicznych. Podstawowym czynnikiem współczesnych sukcesów gospodarczych Europy są jednak niewątpliwie wysokie kwalifikacje ludzkie. Wykształciły się one w ciągu długiego czasu, częściowo pod wpływem pracy dla zaspokojenia potrzeb naturalnych, w znacznym jednak stopniu w wyniku oddziaływania bardziej złożonych bodźców psychologicznych, politycznych, cywilizacyjnych i społeczno-systemowych. Europa nagromadziła wprawdzie znaczne bogactwa ludzkie i rzeczowe już na długo przed rewolucją przemysłową, lecz rozbudowała swój potencjał na niespotykaną w historii skalę przede  wszystkim w dwóch ostatnich stuleciach, w nowych warunkach ustrojowych. Kapitalistyczny system gospodarowania przyniósł Europie postęp znaczny, ale bardzo nierównomierny, a rewolucje socjalistyczne wraz z ich pośrednim zasięgiem oddziaływania postęp ten nie tylko przyspieszyły, lecz przede wszystkim skierowały w nową stronę rozwoju jakościowego.
Wprawdzie w gospodarkach obu systemów wciąż pojawiają się nowe problemy i trudności, negatywnie wpływające na tempo wzrostu, równowagę rynkową i sytuację poszczególnych grup społecznych - uderza umiejętność znajdowania kolejnych rozwiązań nie naruszających podstawowej stabilności życia.
Przy szczególnej wysokiej ocenie cywilizacyjnego poziomu ludności europejskiej i jej znacznej dojrzałości w sferze działań społeczno-gospodarczych warto zwrócić uwagę na starzenie się i tak skądinąd starego kontynentu. Zjawisko to stanowiące wynik wyraźnego postępu ekonomicznego i kulturowego, zawiera niejeden ujemny aspekt. Uważa się mianowicie obecnie społeczeństwo za stare, kiedy 7-8% społeczeństwa przekroczyło 65 rok życia. [...]
Tendencja powyższa - której pewne następstwa mogą zostać oczywiście złagodzone czy wręcz zniesione przez wzrost wydajności - grozi między innymi dość negatywnymi konsekwencjami na rynku pracy. Zmniejszeniem dynamiki innowacyjności i związanego z nią postępu technologicznego, a także zahamowaniem procesu wzrostu dochodów i przyspieszeniem narastania konfliktów natury społecznej i psychologicznej.
W całej Europie obserwuje się proces wyrównywania dochodów - jakkolwiek różnice między poszczególnymi narodami wciąż jeszcze są bardzo znaczne. Co jednak wydaje się szczególnie interesujące to fakt, że najszybciej redukują się różnice między grupą uprzemysłowionych państw zachodniej części kontynentu, a Europą Wschodnią. [...] Narodowa specyfika celów i stylu życia, historycznie uwarunkowane antagonizmy społeczne i niektóre socjologiczne czy polityczne utrudnienia lub bodźce oddziałujące na międzynarodową współpracę występują oczywiście w Europie na dużą skalę.
Europa jest od dawna silnie wciągnięta w międzynarodowy podział pracy. [...] Na Europę przypada większość światowych obrotów handlowych, a udział ten chociaż powoli i chimerycznie, od wielu lat rośnie. Korzyści i wpływy z tytułu usług transportowych, bankowych, licencyjnych czy turystycznych, a także z eksportu kapitałów bądź siły roboczej, pozytywnie zmieniają - w niektórych przynajmniej przypadkach - obraz zaangażowania państw Europy w międzynarodowy podział funkcji ekonomicznych. [...] Mówiąc inaczej, problem da się sprowadzić do tego czy przepływ towarów w większym stopniu tworzy więzi kulturowe, czy też odwrotnie. Te drugie są w ostatniej instancji źródłem wymiany handlowej. [...]
Kraje Europy gospodarują obecnie dysponując dosyć podobnymi narzędziami produkcji i technicznymi metodami wytwarzania. [...] Wszystko to nie zmienia cechy kluczowej: Większego zespolenia i bardziej wyrównanego niż w jakiejkolwiek innej części świata międzynarodowego podziału zadań dla potrzeb postępu technologicznego. Niezależnie od różnic narodowych, społeczeństwa Europy wskazują zbliżone potrzeby konsumpcyjne i reagują w podobny sposób na bodźce ekonomiczne.


Oto cytat z książki, jaki niedawno omówiłam z dwoma szczególnymi osobami. To opisane europejskie przeobrażenie, to była i jest, retrospektywna zapowiedź tego, co się obecnie dzieje. Ucywilizowane społeczeństwo Europejskie nie pracuje fizycznie, nie chce. Dąży do edukowania, do zajmowania stanowisk kierowniczych, liderów kreatywnych, w sklepach pozostali najbiedniejsi, choć niekoniecznie głupsi! Ale szanse na wzrost mądrości intelektualnej, moralnej etc słabną w erze kapitalizmu. Technologia i poziom rozwoju, sprawiły, że młodzi ludzie w Europie wręcz szaleją w pogoni za byciem wyjątkową istotą myślącą, piękną i otoczoną przedmiotami. Ci, którym Polska nie odpowiada, uznali że znaleźli raj w Anglii czy w Irlandii, Ukrainka znalazła raj w Polsce etc. Ale to jest małe złudzenie 'lepszości".
To jest złudzenie małego prywatnego bezpieczeństwa, podczas gdy cała europejska machina pracuje na coraz wyższych obrotach i wysiada'. Siła robocza nadciąga do Europy z krajów znacznie biedniejszych pozaeuropejskich, to, co wypełniło podzielone Włochy na luksusową mafię i siłę roboczą, czyli napływ filipińczyków i Afrykanów, dzieje się już w Polsce; w zachodniej Europie potrzebują polskich robotników etc. Ale ponieważ tempo wzrostu jest zabójcze, zbyt szybkie, wzrost technologii i wymagań, rywalizacja i konkurencja nie wykształcają odpowiednich specjalistów, [stare uczelnie, zły system i starzy profesorowie spowalniają ewolucję, bo im nie pasują zmiany jakie nie dadzą im samym korzyści, to blokują ewolucję edukacyjną, nie mają wiedzy o zmianach? O postępie? - mają! Ale niewiele odblokowują.] Kulturowość stanowi przeszkodę! O zgrozo!
{ESLN pisze o kulturowości wynikającej z charakteru Europy, na fundamencie nowej fizyki, jako o podstawowym czynniku ładu i spójności kooperacji międzynarodowej, o bezpieczeństwie i normach jakie mają w programie zespolić funkcje!!!!}
A dzięki technologii informacja rozprzestrzenia się w czasie teraźniejszym na cały świat takich różnic niepowiązanych logicznie normatywnie i hierarchicznie jako program - to zatem kulturowo dzieje się katastrofa jaka wymusi instalacje technologiczne kontrolujące ten stan rzeczy. Niepotrzebnie na błędach starej fizyki robi się podział. Stąd mamy TTIP. USA zaczynają sterować Europą. [Jednostki]
Zderzenie mnóstwa czynników nieuregulowanych, a z drugiej strony podział społeczeństwa na bogate i biedne, na starych wyjadaczy rodzimych, na napływającą emigrację biednych, stara niestosowna i bezsensowna fizyka - powoduje "WSTĘP DO WSPÓŁCZESNEGO ŚREDNIOWIECZA EUROPY". [Wybaczcie, nie wiem jak to inaczej nazwać].
Taka kolej rzeczy nie może się dziać bez powiązania kontynentów. Mamy do czynienia z ogromną wizją katastrofy. Uważam, że na tym tle Amerykanie jeszcze jakoś myślą sensownie... o dziwo!  Ale za mało wiem, aby o tym jeszcze pisać. Obserwuję.

-----------------------

To były dwie opinie, dwóch różnych osób na jeden powyższy cytat.

Zgadzam się z panami, bo w tym aksjomacie już dawno także miałam te wnioski po pobieżnej wprawdzie analizie ekonomicznej rynku, ale dzisiaj mogę o tym dyskutować, o tym mówią inni i bazują na tym, co widzą w technologiach! Wreszcie.
Starzejące się społeczeństwo i skostniałe instytuty [fizycy i naukowcy, lobbyści] dokonało najgorszego, co mogło zapoczątkować podziały na świadomych technologicznej metamorfozy Europy i na resztę nieświadomych - w samej tylko Europie! To zła wizja Europy. Dzisiaj człowiek to produkt kontrolowany nowymi narzędziami, jak podpięty pod instalację. Kto tym się będzie zajmował, kto będzie programował? Dlaczego nie uczynić z tego rynku pracy?!
Oni' zaczopowali fizykę, nie pozwolili młodym ludziom na kreatywne tworzenie blokując niezależną myśl. Nie finansowano młodych niezależnie myślących ludzi! Nie ma właściwych działań edukujących, jest tylko jakaś idiotyczna pogoń... Błędy starej fizyki nie rozwijały prawidłowo gospodarki, nie dawały odpowiedzi na proste eksperymenty, a jakie ten aksjomat wyjaśnił! np GMO!
Nadal przelewa się ogromne pieniądze na badania i naukę, na programy prowadzące donikąd, wykazał to ten aksjomat. Pieniądze się traci w oczywisty sposób!
Starzejące się społeczeństwo nie zmieniało kulturowości, choćby w Europie. A było to konieczne, aby transformacja następowała w sposób jednolity podyktowany względami ekonomicznymi, z troską o Europejczyków, misją celu kontynentalnego ujednolicenia, Unii. To właśnie edukacja technologiczna powinna tworzyć całą Europę i jej kulturę nowoczesną.  Mamy to wypisane w cytacie.


Bo najpierw jest fizyka, a dopiero na niej gospodarka i ewolucja wiadomych, a nie niezliczonej ilości "niewiadomych" jaką tworzyła fizyka ostatnimi latami. Fizyka to my sami w systemie kosmosu, to czym jesteśmy i jak się modyfikować by trwać! Ta wiedza jest i zmienia nasze oblicze i sens funkcjonowania, daje szanse przechowania świadomości! To zwykłe pole magnetyczne i zapisy w systemach!~ To na prawidłowościach wiedzy trzeba wznosić autentyczną prawidłowość konsekwentnych celów i potrzeb gospodarczych, a nie wymyślanych od rzeczy - dzisiaj to wymusza sytuacja w samej tylko technologii! Prawo Moora! Błędna i niestosowna fizyka w jakiej utknęliśmy w ostatnich latach, brak prawidłowości w stosunku do wizji i celów przecież najbogatszych jednostek rządzących Europą - dzisiaj sumują się na wynik - KATASTROFA I KONFLIKT.
A my musimy zacząć skalować samych siebie. Czyli programować. Już nie podążamy ku niewiadomym - dzisiaj obrabiamy człowieka! kwantową postać modyfikowalną! Programujemy czasookres i funkcje! Zarabiamy na tym!

Jeśli te niskie warstwy społeczne, robotnicze i edukujące się dopiero - nie będą wykształcone we właściwym kierunku i w czasie, a ten kierunek trzeba właściwie zaprogramować [cel zbiorowy] - to pogłębi się irracjonalny na fundamencie błędnej starej fizyki podział społeczny. Toniemy w irracjonalnych kierunkach celów i marzeń. Niektórzy poświęcają w imię sztabek złota, kotylionów i pierścionków - życie ludzkie, na coraz większą skalę.

Jak dawniej: Królowie dążący do irracjonalnej wydumanej egzystencji w irracjonalnych konwenansach i nierealnych strojach, nie liczący się z ludem po za murami swojego królestwa - tak dzisiaj mur tworzy się wokół irracjonalnych "Królów" nie mających pojęcia o możliwościach i technologiach, strojnych w debilną modę, konsumujących własność w imię blichtru jaki stanowi o pozycji fikcyjnej nota bene, bezwartościowej po za samym złudzeniem, pod którym fundament ma tylko czasowość dążącą do katastrofy. Odrealnionych od szarości społecznej.

I OK. Niech żyją jak chcą, ale to się nie dzieje bez konsekwencji całościowych, niestety -upada piękna Europa, zmienia się w kreaturę, o jakże szkoda tych dziesięcioleci ostatnich lat! Po pierwsze technologia i Teoria Rotacji dała mnóstwo odpowiedzi i może rzeczywiście ratować życie,  mamy mądrość wiedzową! Może ona przystosować nas do sztucznej żywności i życia po za Ziemią jak ktoś chce, dostosować ciało kwantowe do nowej formy. Ktoś bogaty marzy o wiecznym życiu - tu je ma w technologi. Jak na dłoni. Tylko zmieniła się fizyka! Nowa wiedza i percepcja! SKALA! Dała nowe założenia i wyniki.  

Ale ta szarość społeczna wyprodukuje brak higieny i chorobę cywilizacyjną zanim ta cudowna wiedza rozkwitnie... 

Skłoniło mnie do takiej refleksji poranne starcie z przychodnią. Jest już tak źle, że nie można się zarejestrować do lekarza, nawet zasięgnąć opinii, a ten któremu płacimy udaje księcia całującego w ręce, aby klientka wyszła z gabinetu z niezapomnianymi wrażeniami, czy jest dobrym lekarzem? Nie wiemy, bo to mało ważne, liczy się pieniądz i bajka. Gdzie zatem jest królestwo jakości? Społeczeństwo nieleczone będzie rozprzestrzeniać choroby, to wszystko jest w powietrzu, w polu magnetycznym naokoło biednego i bogatego. Ludzie wokół mnie kaszlą i mają zainfekowane migdały, gardła, uczulenia... To samo się nie wyleczy, brak jakości nie dostarczy leków a stara fizyka nie dostarczy odpowiedzi jak leczyć. To zaczyna się przeobrażać w małą odporność i coraz gorsze infekcje, śmiertelność młodych w ostatecznym rozrachunku. W Europie!

Mogę pisać o tym w nieskończoność, pokazywać smog nad miastami, statystyki emigracji, etc etc, ale każdy to sobie przeczyta w internecie.

TYLKO NOWA FIZYKA INFORMACJI [ESLN] jest jedynym narzędziem, jakie może pomóc sobie z tym RACJONALNIE I MIARODAJNIE radzić.
I może pomóc biedniejszym Europejczykom osiagnąć godne życie, nadać kolejny ciąg gospodarczy, nowy fundament, pomóc określić gospodarczy ład i cel, bo ustali na normach ogólnych hierarchię, jaką każdy będzie musiał zaakceptować. I mamy do tego idealne nowe narzędzia pracy. Czytajcie aksjomat. To muszą zrobić programiści!
Jeżeli powyższy cytat był wróżbą na dzisiaj, to mój dzisiejszy tekst niech będzie wróżbą na kolejne lata. Nowe narzędzia na fundamencie fizyki informacji staną się RACJONALNYMI dla Europy i reszty krajów kooperujących. Bez tego, mamy kolejne irracjonalne średniowiecze w zapowiedzi. Tragizm czasów, upadek epoki zgodnej kooperacji, inteligencji i dyplomacji.

Cała praca geniuszy i wielkich nazwisk poszła na marne.. te wszystkie mądre cytaty Mungera, Buffeta, Kissingera i innych dyplomatów, to można sobie wsadzić w tyłek.


Karykaturalna Europa...








czwartek, 5 marca 2015

CELE ZBIOROWE

Kolega zapytał, czy znam rzeczywiście technologię pojazdów tunelowych ESLN - znam [to znaczy wiem jak podejść do rozwiązań i jakimi krokami iść do tego procesu, bo to proces jaki dopiero osiągnąć możemy], - pyta dlaczego po prostu nie "specyfikacja z opisem produktu"...

Tu tłumaczenie robi się zawiłe, ale postaram się w kilku zdaniach.

Po pierwsze ludzie na planecie wbrew pozorom podlegają skonstruowanemu celowo CELOWI ZBIOROWEMU. Jest on oparty na fizyce, na naukowych zaganianiach do tej pory rozpatrywanych jakie nam 'mówiły czym jesteśmy' albo wręcz nic nie wyjaśniły.  Nowe założenia zburzyły ten model. To szokuje.

Okazuje się, że wraz technologią, ukazała się inna inszość tego co nas otacza. 'Ulepieni ze światła' w systemach tak mocno nas zwierających - oto dzisiaj możemy systemami [manipulując skalą przez urządzenia] rozbrajać samych siebie od zewnątrz, w otoczeniu. PRZEKODOWAĆ. To wielorakie narzędzie. Pole magnetyczne jest polem kodowym, spajająco - separującym jako oprogramowanie prz7ypisane i tworzone hierarchicznie.

Sama technologia pojazdu i inne spojrzenie na 'ciężar' jako przypisanie hierarchiczne wynikowe kodowania - spowodowała jak domino każdą kolejną zmianę.  Sam tłumaczenie jednego zagadnienia pociąga automatycznie zmianę kolejnych, i w ten sposób odbiegamy od tematu i znów jest problem "JA". Co nas otacza i po co tworzymy.

CEL ZBIOROWY ULEGA ZMIANIE.

Sięgamy do wiedzy z początków cykli - informacja nie ginie, czyli my wytworzeni w strefie zapisów - istniejemy wiecznie. Sięgamy wiedzy wczesnych cywilizacji jakie dbały o 'pozagrobowy' proces istnienia wiecznego.
To znów powoduje walkę silnego ze słabym. Tylko wyjątkowi ludzie wiedzy czy to technologii czy medytacji posiadają świadomość ciągłości i wynikowości jaką TECHNOLOGIA DZISIAJ UDOWADNIA!

Szanowni... wszystko kolejno w tym projekcie badawczym i wynikowym aksjomacie. Dzieli się gospodarka na użytkowana w określonym odcinku czasu, aby żyć trzeba zarobić coś tam... i jednocześnie zadbać trzeba inną filozofią czy rozumieniem - wieczność naszą. SKALOWANIE i odcinki czasowe to istota zrozumienia PRZEŁOŻENIA jakiemu podlegamy. Hierarchicznie działamy obecnie dysfunkcyjnie wobec mechanizmu jaki nas otacza. [Stąd nietrafione naukowe błędy i ofiary śmiertelne]. Zrozumiecie jak poczytacie.
Tej fizyki i tego obrazu całości nie dostrzegaliście, mimo że niejedna osoba prze de mną o tym pisała. Te osoby tu są wymieniane.

Zmiana naukowa następuje dzisiaj.  Kwant ziemski zakańcza cykl, wydeletuje dane niepotrzebne [ludzi] wobec nowej wiedzy jaka strumieniem zacznie się rozwijać. To wielki komputer. Zostawi tylko to co potrzebne. Ot przepowiednia Saby. Czysta technologia wyniku z fizyki kodowania. Oparta na teorii Rotacji, Obwodowania, przełożenia, cykli powtarzalnych etc etc. Wszystko konstrukcyjnie tu w blogu.

Sam pojazd stał się pretekstem czegoś, co się musiało objawić od naukowej strony.  Wykorzystajmy oba.


sobota, 14 lutego 2015

PODSTAWOWY ECHOSOUND KOSMICZNY

https://www.facebook.com/video.php?v=1509320509290299

jaki właśnie tworzy/spaja nas jako kodową postać. ESLN dotarło do tej wiedzy poprzez Teorię Rotacji.  Piękna hierarchizacja.[ale póki co jeszcze ewaluacja nie zakończona]


Samouzdrawianie. 

środa, 11 lutego 2015

Stan wojny prowokowanej

http://swiat.newsweek.pl/zbigniew-brzezinski-trzeba-dac-bron-ukrainie-newsweek-pl,artykuly,356799,1.html#fp=nw

http://www.rg.ru/2015/02/09/pekin-anons.html 

http://www.tvp.info/18721728/wkrotce-nasza-granice-przekroczy-17-tys-niemieckich-zolnierzy-beda-bronic-polski 

http://w.kki.com.pl/piojar/polemiki/novus/wladza/wladz8.html

Ja... bardzo uważnie słucham mądrych ludzi, którzy po 90 latach doświadczeń życiowych mają wiedzę bezcenną.
Starsza pani powiedziała - "gdy pozwolimy w przyszłości obcym wojskom zająć nasze ziemie, to będzie po Polsce... "
W sensie takim, że pokazujemy brak autonomiczności. Nieautonomiczne państwo, to żadne państwo. To proste fakty jakich nic nie zmienia. To tyle w temacie. Dzisiaj każde państwo odczuwa presję utraty autonomii.

Patrzę na polskich przeciwników Rosji i myślę sobie, że emocjonalność Polaków to wielka zguba Polaków od teraz na przyszłość, bo świat robi się technologicznie myślący, to już inny poziom mentalny, kalkulacji i rozsądku, wyrachowania i jednak rozumu ponad emocje. Technologiczny człowiek i technologiczne wartości - i takie mają i muszą być. Dzisiaj myślenie to rozwaga. Przezorność. Apeluję do młodych, aby uczyli się pilnie zarządzania, daj sobie na wstrzymanie zanim wybuchniesz'.  Ale stare prawdy nadal obowiązują na niższych szczeblach wiedzy. Sąsiad to świętość i to jest pierwsza zasada przetrwania małego państewka jakim my jesteśmy. Skala się nie zmienia, czy poczniemy analizę od podwórka i sąsiedzkich waśni, a skończymy na mocarstwie wschodnim - reguła jest taka sama. Niewiele się różni od 'więziennych zasad', a te rządzą u podstaw.

Patrzę na zacietrzewionych nienawistnie rozpamiętujących przeszłość Polaków, kierujących negatywne uczucia ku Rosji, ale prędzej czy później Nasi 'sojusznicy NATO się zbratają z Rosjanami, bo oni skupiają się NA przyszłości, nawet już poczynili porozumienia i wtedy co my? Wyjelenimy się kolejny raz? Tak.

Dokładnie w tym momencie dziejów zrobiliśmy z siebie 'worek treningowy' udostępniając pośrednie terytorium polskie pomiędzy wschód, a zachód. Nie jestesmy w sojuszu organizacji NATO, ale trzecim światem dla Europy. O to od samego początku chodziło. Polska jako bufor w trudnych przecież i nie do przewidzenia porozumieniach wielkich postaci zachodu i wschodu. Polska takich wielkich postaci już nie ma! 'Ratuj się kto może'. 

Dlatego nie pisząc więcej, bo kieruję ten post mądrym - zacytuję fragment treści z książki "Tożsamość Europy" napisany w roku 1979, a jaki jednak niesie lekcję na przyszłość i warto wynieść wnioski. Z przeszłości należy wciągać wnioski, a żyć przyszłością, obecnością i zmianami, AKCEPTACJĄ STANU RZECZY i dalszym myśleniem kreatywnym. Polska to taka bomba pokoleniowego konfliktu, starzy robią taką koszmarną robotę, że w głowie się nie mieści. Nie widzimy masowo w Polsce rzeczywistości!

Cytat:

"Chociaż więc kraje znajdujące się po za wspólnotami - szerszymi zresztą niż Europa - mogą i zapewne odgrywają bardziej aktywną rolę na scenie ogólnoeuropejskiej, czy to jako inicjatorzy współpracy, czy jako moderatorzy ewentualnych napięć, to jednak zasadniczą sytuację europejską określają stosunki i układ sił pomiędzy dwiema wspólnotami, które zresztą stanowią reakcję bytu tychże krajów neutralnych. Inaczej mówiąc, system europejski jest systemem Wschód-Zachód w skali kontynentalnej; ale stanowi także najważniejszy człon takiegoż systemu światowego, ponieważ system bezpieczeństwa jest po prostu systemem międzynarodowym ocenianym z punktu widzenia jego sprawności w zabezpieczeniu pokoju, a model współpracy - tymże systemem, tworzonym pod kątem wzajemnych i wspólnych interesów państw uczestniczących.
Podstawą Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy Europy była idea pokojowego współistnienia. Z terminem tym spotykamy się właściwie wraz z powstaniem państwa radzieckiego. Już w 1920 roku Cziczerin po raz pierwszy użył tego określenia, w przemówieniu zawierającym słowa: "Naszym hasłem jest i pozostanie to samo. Pokojowe współistnienie z innymi rządami, jakiekolwiek one by były". Można także stwierdzić, że wyrazem pokojowego współistnienia w swoistej formie było utworzenie koalicji hitlerowskiej w okresie II wojny światowej. Swoistość polegała na tym, że było to współistnienie, przetworzone w czasowy i celowy sojusz militarny i współdziałanie na polach bitewnych.
Ideę pokojowego współistnienia przejęła - co prawda nie w słownictwie - Karta Narodów Zjednoczonych , ponieważ wśród swoich celów wymienia dążenie do pokoju i ułożenia przyjaznych stosunków między państwami o różnych systemach społecznych i politycznych na zasadach suwerennej równości i nieingerencji w wewnętrzne sprawy innych państw.
Następnie koncepcja pokojowego współistnienia w latach pięćdziesiątych została proklamowana w tak zwanych Pańcza Sila - pięciu zasadach pokojowego współistnienia w stosunkach międzynarodowych zawartych w traktacie chińsko-indyjskim z 1954 roku.
Politycznie doniosłe określenie pokojowego współistnienia zawarte zostało w programie KPZR uchwalonym na XXII Zjeździe tej partii.  Brzmi ono: "Pokojowe współistnienie zakłada wyrzeczenie się wojny jako środka rozstrzygania spornych kwestii między państwami, rozwiązywanie ich w drodze rokowań; równouprawnienie, zrozumienie wzajemne i zaufanie między państwami, uwzględnienie wzajemne swych interesów; nieingerencja w sprawy wewnętrzne, przyznanie każdemu narodowi prawa do samodzielnego rozstrzygania zagadnień swojego kraju: ścisłe poszanowanie suwerenności i integralności terytorialnej wszystkich krajów; rozwój współpracy gospodarczej i kulturalnej na zasadzie całkowitej równości i korzyści wzajemnych".
Wyraźne jest przeniknięcie filozofii pokojowego współistnienia do tekstu Aktu Końcowego KBWE, w którym przetworzono powyższą formułę w dekalog zasad współżycia politycznego. Można powiedzieć, że stał się on polityczną akceptacją zasady koegzystencji.
Nasuwa się natomiast inne pytanie: czy Konferencja Bezpieczeństwa i Współpracy Europy zbliżyła nas do bezpieczeństwa zbiorowego w Europie? Mimo nazwy i szeregu postanowień sprawa pozostaje dyskusyjna.
Bezpieczeństwo zbiorowe, rozumiane w sposób dosłowny, wyróżnia się od innych koncepcji utrzymania pokoju światowego naciskiem położonym na wzajemność i solidarność. Podobnie, jak równowaga sił, nie jest ono skierowane przeciwko żadnemu szczególnemu nieprzyjacielowi, ani żadnej szczególnej groźbie określonej awansem, ale przeciwko jakiemukolwiek mocarstwu, które mogłoby popełnić agresję; z kolei jak model typu "regulacja pokojowa" opiera się ono na pewnych wiążących zobowiązaniach (w tym przypadku na wzajemnych gwarancjach wspólnej akcji przeciwko jakiemukolwiek agresorowi), a nie na empirycznych posunięciach poszczególnych uczestników sojuszy, jak w systemie równowagi sił. Reprezentuje on równowagę sił, ale chce ją przetworzyć w pewien system zobowiązań obejmujących wszystkich uczestników systemu, a nie tylko mocarstwa.
Bezpieczeństwo zbiorowe implikuje nieobecność szczególnych powiązań skierowanych przeciwko zdeterminowanym z góry oponentom. Zakłada ono raczej anonimowość agresora i organizację całości państw danego regionu czy świata w systemie, który byłby zdolny przeciwstawić się jakiemukolwiek agresorowi w obronie i w imieniu jakiegokolwiek członka systemu.

System bezpieczeństwa zbiorowego, podobnie jak system sojuszy musi się opierać w ostatecznej analizie na zgodności interesów państwowych, narodowych, zbiorowych. Nie osiągnęliśmy jeszcze tego stanu w Europie i wątpliwe, czy jest on do osiągnięcia w przewidywalnej przyszłości. Chyba, że tę zgodność interesów będziemy rozumieć bardzo fundamentalnie i ogólnie jako solidarność w unikaniu wojny. Jednakże istotą osiągnięć KBWE i Aktu Końcowego nie jest wcale zmniejszenie ryzyka wojny w Europie. To ryzyko nie było większe w okresie zimnej wojny, ponieważ gwarancją pokoju jest tutaj przede wszystkim równowaga siły nuklearnej, zdolność największych mocarstw do wzajemnej zagłady i samozagłady, a także "wrażliwość" militarna i polityczna kontynentu europejskiego oraz pewnych szczególnych obszarów i punktów (rejon Łaby, Berlin Zachodni). Zasługą KBWE jest natomiast wysiłek stworzenia równoległości lub podobieństwa pewnych interesów w procesie utrwalenia pokoju. Czy jednak doprowadzi to do stworzenia jednolitego systemu europejskiego?
Zarówno dyskusja podczas fazy roboczej KBWE w Genewie, różnice w wykładni Aktu Końcowego, a wreszcie spotkanie belgradzkie - nie dają podstaw do takiej prognozy, ponieważ na każdym etapie dochodziło do konfrontacji między zespołami ustrojowo jednostronnymi.
Sądzić należy, że ideologiczny podział świata współczesnego długo stać będzie na przeszkodzie utworzeniu systemu bezpieczeństwa zbiorowego, nawet gdyby ścisły system dwubiegunowy uległ rozluźnieniu czy też stał się kombinacją dwubiegunowości i pluralizmu.
Akcentując ów podział zasadniczy trzeba przestrzec przed jego uproszczonym widzeniem. Już lata siedemdziesiąte charakteryzowało rosnące zróżnicowanie  związków międzynarodowych, zarówno w skali regionu europejskiego jako całości - o czym już wspomniano przy analizie dziedziny politycznej - jak też między państwami o różnych ustrojach. Ścisłe jednowymiarowe układy zimnej wojny ustępują miejsca strukturom wielowarstwowym, w których na przecięcie Wschód - Zachód nakłada się inaczej skomponowana sieć dwustronnych stosunków politycznych. Zależą one w coraz większej mierze od zbieżności lub rozbieżności poglądów na ewolucję stosunków europejskich i światowych, od długofalowych racji stanu, od położenia geograficznego i polityki wewnętrznej poszczególnych krajów. I tak mocną podstawą przyjaźni polsko-francuskiej, niezależnie od czynników tradycjonalnych, jest bliskość poglądów na proces odprężenia, oraz na warunki europejskiej, regionalnej równowagi sił. Dla kontrastu stosunki polsko-zachodnioniemieckie będą zapewne trwale obciążone nie tyle pamięcią o przeszłości, co świadomością rozbieżności celów państwowych, ponieważ jedna strona widzi w istnieniu dwu państw na obszarze byłej Rzeszy podstawy pokoju europejskiego, podczas gdy druga dąży - próbując rozmaitych wariantów strategii - do ponownego zjednoczenia państwowego.""

Dzisiaj ta opisywana "ZGODNOŚĆ" to wspólny pieniądz i interesy jednostek.

Jeszcze analizując sytuację strajkujących pracowników kolei, rolników i innych archaicznie myślących pokoleń po socjalistycznych - szanowni - DZISIAJ DZIEJE SIĘ CAŁKOWICIE NORMALNIE, NATURALNIE I KONSEKWENTNIE! Przecież ekonomia globalna do tego prowadzi, żądzą pieniądze [te prywatne i ogromne], są one 'ponad wojnami' i 'ponad państwowe' wręcz bratnie, zatem polityk taki sobie polski, który nie umie korzystać z władzy, nie nadąża za rzeczywistością i nie jest patriotą z krwi i kości, staje się produktem, który trochę cwaniaczy, układa sobie małe gniazdko, tworzy się spółki, prezesów i dyrekcję, podwykonawców jacy sobie wzajemnie płacą, pracownik nie ma wartości i nie jest to wcale złe, to po prostu takie już jest, nie do zmiany! We Włoszech już od dawna Filipińczycy zastąpili siłę roboczą jaka jeszcze u nas dycha'. Globalizacja! Prezesi i politycy starają się przetrwać w brutalnym i niewdzięcznym świecie kapitalizmu etc, bo sami niewiele więcej znaczą niż to, co posiądą. Dalej wyjaśniać tego nie muszę zapewne. 
A negocjacje wielkich 'używają' takich. Dlatego młodzi ludzie zacznijcie się kierunkować i grać tak jak potrzeba. Informacje i "pracownik informacyjny. Podział na 'dyrektorów' i żebraków jest coraz większy, jak chcecie się w tym odnaleźć? Jedynym kanałem jest naukowa dziedzina i płaszczyzna. A jeszcze jest ta szansa.

Dlatego napiszę coś ważnego:
Osobiście idę w kierunku nauki i naukowego przełomu w dziedzinie prostej w sumie: fizyki informacji. To jedyna szansa dla Polaków, Polski i naszej autonomiczności - NOWA WIEDZA, WIEDZA I INFORMACJE ZMIENIAJĄCE STAN RZECZYWISTOŚCI, BIORĄCE UDZIAŁ W GRZE GLOBALNEJ.
Bo to technologia stanowi NOWY czynnik kontrolowania nawet tych bogatych; tutaj gdzieś w dużej skali nastąpi takie 'wyrównanie' jak za czasów zimnej wojny, [oni mają broń atomową, my też zatem siedzimy grzecznie], dzisiaj będą to nowe tu opisywane narzędzia kontroli, może to być za 5-10 albo 20 lat, ale to będzie. To nie tylko moje przeczucie, ale prosty wynik jako alternatywa dla kanibalizmu jaki się pojawia, jako też naturalny czynnik dobrobytu. Świrów walczących o "życie karpia" nie brakuje w demokracji. Jedni mają, inni nie mają i żrą się wzajemnie, demokracja źle pojęta, nad którą zapanować musi 'technologia'. Ludzie sami sobie czynią przeznaczenie, bo nadal obowiązuje hierarchia wielkich. Człowiek ma dzisiaj wszystko na wyciągnięcie ręki, ale narzeka, jest mu źle. I zawsze takim będzie, bo narzekanie tkwi w mentalności. Nie docenia, że jest biały, że żyje w Europie, a nie w Afryce, nie znajduje pozytywnych plusów obok listy minusów - bo? Nie dostrzega skali! A to ta skala opanowuje dzisiaj społeczeństwa, używając nowych technik i technologii. 

Chcąc wyprzedzać rzeczywistość i zmieniać grę - trzeba patrzeć inną skalą!  Wszystko współgra wynikowo i przyczynowo przecież.

A gdy zmienia się fizyka, to zmienia się fundament świata. Kto za tym będzie stał? Będą to technologie sterowania polem magnetycznym i informacjami, manipulacja jaźnią ludzką i uzależnianie od sieci. Bo już wiadomo, że człowiek to zero-jedynkowa postać kwantowa, do przeprogramowania. Tym bardziej to właśnie posłuży takim organizacjom jak "Komisja Trójstronna" cokolwiek się za tym kryje, które kontrolują globalne rynki [czyli ludzi] i zależności, tak aby istnieć. Oni pierwsi załapią o co biega'.
Bo 'reszta' się nie liczy, jest ściśle kontrolowana, czyli społeczeństwa, w tym także Polska. Uwierzcie mi, że w Polsce nie jest źle. Na co narzekamy? Na nieudaczność i lenistwo, frajerstwo i na lepszych i cwańszych od nas. Trzeba pojąć czym jest kapitalizm i demokracja. Bo takie one są, taka jest rzeczywistość. Jak ktoś chce zamknąć kopalnie, to ją zamknie i nie ma gadania! Dzisiaj pieniądz jest w prywatnych rękach. Zyskał nową wartość! Nie liczą się już "społeczne koleje", komuś się to nie podoba, ale tak już jest i będzie. Biznes albo się pojawi albo nie i koniec. Im państwo mniej autonomiczne tym mniej chętnych na jego naprawianie i doprowadzanie do używalności. No bo w imię czego? To jest kapitalizm, ma na imię PIENIĄDZE PRYWATNE. Zaprzeczcie, ale to się dzieje faktycznie. i potrzeba rozwiązań, które sięgają naukowej kieszeni.


To fizyka informacji jest jedyną szansą na jakąkolwiek zmianę i wpływ, który może utrzymać Polskę jako istotny element w takiej grze, też po to, aby gospodarka na nowo rozkwitła globalnie wykorzystując już całkowicie nowe, bez odniesienia do historii TECHNOLOGIE, MYŚLENIE I ZASTOSOWANIA. bo to gra... wciąż globalna gra. Rozpisałam ten fakt i wniosek w tym aksjomacie.
 
Wierzę w to, tak będzie, bo musi. To także jest gospodarczym pieniądzom potrzebne i po prostu jest kolejnym czynnikiem ewolucji czyli trwania. [przetrwania].


Myślcie. 


http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/Masonski-rzad-swiatowy-Miedzynarodowka-bogaczy-813
Taki link znalazłam na temat Komisji Trójstronnej, nie lubię tego typu artykułów, ale po ostatnim wystąpieniu Brzezińskiego, który mówi o dozbrajaniu Ukrainy mam rzeczywisty ogląd interesów jakie prowadzą. To po prostu niedopuszczalne, podczas gdy żyjemy w erze technologii, cyfryzacji, inteligencji i sieci, programowania, zarządzania i ideologii z efektywności i strategii, a ten facet mówi: "dajcie ludziom broń niech wyjdą na ulicę". Widać do jakiego poziomu sprowadził ludzi, upodlił do pozycji jaskiniowców, bo ON SAM STARY JASKINIOWIEC NIE MA POMYSŁU NA ROZWIĄZANIE KONFLIKTU [?], a może to leży w jego własnym interesie? Ale oczywiście, co go ta 'kropka' na mapie interesuje, - mądrość znika u starych ludzi gdy technologia przerasta pokolenia!

Oczywisty paradoks... technologia ratuje przed wojną, technologia potrzebuje wojny... ale tą wojnę można sprowadzić do NAPĘDU GOSPODARCZEGO I HIERARCHIZACJI. Sprawiedliwie? Tak.
 
Nie mieści mi się w głowie, że dzisiaj można tak cofać się w intelektualnym i inteligentnym [sieci i technologie, i programy] rozwoju.
Oczywiście, że to się zawsze będzie wiązało z hierarchizacją i władzą, technologia opanuje poprzez sieci społeczeństwo, ale lepsze to niż krew na ulicach, bo to uczyni gospodarkę narzędziową i wyedukuje, po to mają być normy by społeczeństwo kontrolowało zasoby, by się uczyć i świadomie brać udział w tworzeniu gospodarki, w trwaniu, w pozycjonowaniu się. Na prawdę potencjalne rozwiązania właśnie są po stronie oficjalnego naukowego przełomu służącego erze dzisiejszego świata informacji i zarządzania informacjami, to jest nowy składnik na planszy 'gier wojennych'. 'Stary dziad' tego nie wie i jakieś archaiczne myślenie krzewi ?  Karygodne.
Większość putinowskiej strategi to reakcja na prowokację, to są wciąż archaizmy. To też stary nieustępliwy dziad. Ale jednak inteligentny jak na ruska; zatem ja najpierw wykorzystałabym nowe narzędzia, a nie posuwała się do ostateczności. 

Ta próba sił amerykańskiego popędu i rosyjskiej dumy nie może podlegać tradycyjnie pojmowanej 'sztuce wojny' sprzed iluś tam lat. Dzisiaj te strategie nie dają wyników, konflikt różnic finansowych a z drugiej strony informacje globalne jakie dawkuje się nam jednakowo, czynią ludzi świadomymi, fala ta będzie się rozprzestrzeniać, są zależności finansowe-bankowe, są organizacje zbrojne etc. Edukacji.. jakby brak...

Jednak mamy w grze nowe niedostrzegalne przez nierozwinięte w wiedzę o technologiach społeczeństwa, składniki w dziedzinie nauki ścisłej jakimi należy się zająć i to w trybie pilnym. Nie mówiąc o nowych broniach manipulujących polem informacji, o jakich większość świata nie ma bladego pojęcia. To już nie tylko biologiczne niebezpieczeństwo jakie wymykałoby się spod kontroli dlatego jest dla wszystkich ryzykowne, ale przede wszystkim oszołomstwo, byle dać mu pretekst do inicjacji. 

Bogowie, pojawiają się na planecie Ziemia, nowi Bogowie! Inteligentni Bogowie wykorzystają tą technologię jakiej reszta ludzkości nie rozumie, nie zna i nie przyswaja. A jednak fizyka informacji daje wam tą wiedzę, o zakresie manipulacji i nowej narzędziowości. Z tej wiedzy można czerpać ogrom wspaniałych strategii dających  kulturalne i inteligentne rozwiązania, racjonalne i do pogodzenia przez wszystkich, kolejne odrodzenie gospodarki, choć w nowej wizji dla większości nieobudzonych - trudnej do przyswojenia. Mamy mnóstwo polaków od takiej wiedzy, tylko ich wysłuchać w internecie.

http://www.rg.ru/2015/02/11/minsk-site.html
http://omon.pl/wiadomosci/325-bunt-w-wojsku-polskim-po-gornikach-rolnikach-czas-na-szeregowych-zolnierzy-z-powodu-polityki-mon


Mogę to też inaczej, krócej podsumować - DZISIAJ JESTEŚMY GRACZAMI. Nie 'społeczeństwem', nie 'ludźmi', etc - ale GRACZAMI. Tak należy myśleć, używać nowych narzędzi gry. To NAS wyrównuje globalnie i pomiędzy bogatymi, biednymi, zachodem, a wschodem, polityką etc, etc. I tylko to.  Nie ma myślenia społecznego - jest myślenie indywidualne, wyzwolone. 
Wojny nie boi się ten, kto ją kontroluje i może ją w interesie stron wywołać, dzisiaj tak. Takie samo jest to narzędzie dzisiaj jak każde inne, sama bym go używała bez mrugnięcia okiem by dbać o moje wielkie interesy! To całkowicie wytłumaczalne i usprawiedliwione! Nie sądźcie, że coś wokół dzieje się po za kontrolą. To już całkiem inny rodzaj wojny i świadomości.  Tu, gdzie w warstwach społecznych może się dziać spustoszenie i wyrzynanie, dostarczanie broni i walki - to ponad tym wszystkim będzie panowała "nowa cywilizacja", której ta dolna wojna służy idealnie! Czystki. Ale zanim się strony porozumieją, to taka durnowata Polska idealnie się nada na bufor. 

Ale mnie być może stać na więcej...

...stara jeszcze nie jestem... Dlatego, aby zmienić coś w takiej grze, - potrzeba zatrzęsienia w fundamentach, czyli według wyników aksjomatu: FIZYKI INFORMACJI. Kto pierwszy ten lepszy, ot cała filozofia na ten temat. To się adaptuje we wszystkie badania, w medycynę i rozwój - fizyka informacji daje wszystkie odpowiedzi czym jesteśmy i wprowadza nas na poziom PROGRAMISTÓW RZECZYWISTOŚCI. Dosłownie. Stare narzędzia i myślenie zostaną pięknie przeprogramowane, bo muszą. Tu już nie ma niewiadomych, tu jest nowy świat!  Można na nowo wszystko układać i generować pracę i nowy produkt.

Inaczej wszystkich czeka marny los. Uczcie się wpływać na kody, czyli twórzcie świadome konstruktywne myślenie jakie was tworzy, bo tak działa pole informacji: zwrotnie i twórczo, to zobwodowanie - a informacje bez kontroli nadawane zawsze stają się zwrotne i czynią krzywdę. To dzisiaj produkuje masowo niedouczone społeczeństwo. Lecz nie 'przyszli Bogowie, oni wiedzą co to MYŚL - technologia!


Merkelowa to fizyczka... jaki to! mądry babsztyl jest.. obserwator. Zręcznie wykorzystuje informacje zwrotne jakie podawane jej są na tacy'. Choć jeszcze nie używa do tego technologii, ale własną inteligencję. Dokładnie to obserwujemy. 
Niemcy od co najmniej 8 lat uaktywniają się cichcem' ku nowym technologiom, jakie stają się 'ciężkim' inicjatorem zmian pomiędzy nawet sojusznikami Europy, bo ich autonomia jest zagrożona, wszystkich. Nie chodzi tylko o taką sobie gospodarkę, by ją wzmacniać [pusty slogan], ale o militarną moc sprawczą. Właśnie Niemcom pomogliśmy, rozszerzając terytorium działań - o Polskę. A o wszystkim mówi nam właśnie technologia i co się w tym skrytym świecie dzieje. Nie newsy w gazetach. 

Wyjaśnię w czym rzecz z nowym czynnikiem zmian globalnych w ustroju współzależności - autonomia każdego z państw jest dzisiaj zagrożona, nie tradycyjnie, czyli np. bronią jądrową, ale zagrożona nowymi technologiami KODOWANIA POLA MAGNETYCZNEGO, inwigilacji, kontrolowania przepływu informacji bez sieciowo. Służą do tego inteligentne i precyzyjne urządzenia nad którymi się pracuje, buduje się je. To jak dotrzeć do mózgu. Dlatego mamy erę sieci. Kontrola umysłu, pamięć zbiorowa - to hity tego stulecia jakim sprostały narzędzia. Pole magnetyczne to konstrukcja strumieni informacji, jakie obwodowo i hierarchicznie układają się w algorytmy, do tego nie trzeba kabli, tylko wiedzy teoretycznej o funkcjonowaniu obiegu informacji w polu magnetycznym - a to jest w ESLN wyjaśniane. Gracze mają się tym interesować, aby kontrolować powstawanie nowych NORM! Wszystko macie w tym projekcie i na www.esln.pl
Nic tylko zacząć to przetwarzać. To nowa percepcja, bo nie tylko rządzą nami maszyny, nie tylko podpięci jesteśmy do monitoringu sieciowego, nie tylko robi się z nas awatar, nie tylko zarabiamy na byciu produktem samym w sobie i używającym gadżety typu smartfon - ale MYŚLENIE STAJE SIĘ ISTOTĄ GRY! Myślenie to instrument kodowania! Mechanizmem jaki znalazł odzwierciedlenie w technologiach inteligentnych - bo i my jestesmy instrumentem czyli produktem wynikowym, a fundamentem i kluczem tej zagadki  stała się rotacja. Jaka jest swoistym "prawem karmy". 




Ps. Gdzieś spotkałam się z informacją że największą klęską tych lat będzie 'BEZIDEOWOŚĆ'. Konsumpcja i niskie potrzeby zdezorientują ludzi, będą oszołomieni. A przecież programowanie to taka piękna sprawa, można to czynić z pełną słuszną kontrolą, realizować cel, bo to nic innego jak realizacja celów w poukładanym hierarchicznie świecie. Zatem ..IDEA - Fizyka Informacji. 



jednak się rozpisałam.... 

poniedziałek, 2 lutego 2015

TECHNOLOGIA STWORZYŁA ŚWIADOMOŚĆ.

List od czytelnika:  "Witam i pozdrawiam gorąco, nurtuje mnie już od dłuższego czasu pytanie jak daleko zaszliśmy, by przekazać świadomość w mat nie ożywioną - rok 2025 czy wcześniej, bo podzielam Pani myśli .. dąży do tego faktu .."

Odpowiadam:
Błąd starej nauki, percepcji i założeń ze średniowiecza.  Nie ma materii ożywionej i nieożywionej. Dzięki badaniom i nanotechnologii również  - wiemy, że mamy do czynienia z OPROGRAMOWANIEM ŚWIATŁA jakie na stworzy, nas funkcje. Koniec. 

Mały czip cyfrowy robi w mózgu rewolucję. Dlaczego? Bo powiązanie kodowe pola magnetycznego, z wynikowymi "cząstkami elementarnymi" jakie tworzą naszą budowlę przecież, postać ludzką - to jedne tandem twórczego oprogramowania dającego obraz. Czyli to co czujemy pod postacią ciała. 

Ale nie istniejemy jako ten "cielesny" wynik w próżni!!!!!!!!!

Całe ciśnienie i składniki wokół nas sprawiają że KODY I OPROGRAMOWANIE odczuwamy jako trwałe ciało. To czyste złudzenie. Cytuję naukowe obecne osiągnięcia i wyniki starej nauki i fizyki, zresztą po raz kolejny: "Człowiek w 99% składa się z niczego". {Świat Nauki}

Bo czym jest? Czystym programem. 

Nie ma materii żywej ani też martwej! Jest funkcjonowanie wszystkiego wokół nas poprzez przełożenie, czyli szczeble hierarchii powstawania funkcji. Te funkcje jakie najpierw powstawały dzięki skali kosmosu potworzyły pod funkcje {pierwiastki} z jakich jesteśmy zbudowani. To ewolucja wyniku kodowania. Dlatego to kosmos tworzy całość!!! A nie jak nowe odkrycia o jakich linkuję na Facebooku, "Żelazo powstało w kosmosie". Cóż za błędne postrzeganie. 

Czyli u podstaw powstających obrazów czyli ciał jakie namacamy {to wciąż kodowanie, czysty Matrix} mamy co? TE SAME ALGORYTMY!!!!

To jest właśnie skalowanie, obwodowanie i postaciowienie się coraz bardziej rożnych funkcji. Nas w tym.  "Ożywienie" to pozorna postrzegana wartość czasowa jako "życie". Ale to jest funkcjonowanie z większą ilością PRZEŁOŻEŃ. Kamień i roślinki też funkcjonują - IDENTYCZNY jest ten mechanizm przełożenia na fundamencie Teorii Rotacji ESLN. 

Odpowiadając na pytanie o "wszczepienie jaźni", czyli "przekazanie świadomości" - JUŻ TO ROBIMY OPROGRAMOWANIEM!!!!!!
Wszystko zależy od tego, co chcemy uzyskać.  Jeśli Echosound użyjemy do rozłupywania kamieni, to ten sam składnik rozbroi i nasze funkcje.  Tego nie badamy bo nie było Fizyki formacji jaka tłumaczy jak rozszyfrować nasze algorytm oprogramowania. 

A teraz jest.... ESLN


Trzeba pojąć prostą zależność skalowo czasową aby zrozumieć swoją własną konstrukcję i otaczający nas schemat. To podobnie jak z robotem. Gdyby sterowało nim Ziemskie pole magnetyczne jak to z nami robi właśnie, bo to pole informacyjne danych nas tworzących plus wszystko co w kosmosie - byłby człowiekiem pośród nas, radzącym sobie ze wszystkim metodą poznawczo learningową'. Do tego właśnie dochodzimy z fizyką informacji. Sztuczna inteligencja nie jest sztuczna tylko CIAŁO SIĘ ZMIENI!!! Na mechaniczne. Już dzisiaj nie jest problemem plastikowe serducho!

Ilość podstawowych części daje poszczególne funkcje robota. Gdzieś w jednym miejscu będzie komputer centralny kontaktujący się z polem otoczenia, z macierzą sterującą. U nas jest to głowa. A dokładnie zespół hierarchicznie ustawionych algorytmów! Powstajemy z obwodu, co czyni stosunek damsko męski, Dwa rodzaje kwantu się stykają. Banalne.

Składniki otoczenia hierarchicznie nas wznoszą. Na przykład woda jest składnikiem wszystkiego. Wodę przekodujemy to przekodujemy siebie. Tak to działa w kodowaniu i programowaniu. Wszystkie nuklearne i radioaktywne uboczne - przekodowują nas masowo.  I tak dalej. U podstaw nas są te same algorytmy funkcji nas tworzących z cząstek, pierwiastków, układów etc.

Ale mamy jeszcze KODOWANIE JONOSFERY! Kontrola umysłów ludzkich!

PERCEPCJA! NOWA PERCEPCJA.


To jest proste, łatwe i czytelne, powiązana całość, a nie separowana na części. Stara nauka bardzo namieszała w głowach, religie pomieszały w zmysłach, ograniczyły czyste postrzeganie faktu. Stanu rzeczy. Technologia tworzy BOGÓW.  Nie bogami będą księża, guru, religie i kościoły, i inni.  Nie.


Cała Ziemia to prosty kwant, wynikowa postać kulista umiejscowiona jako wynik programowania, jakby patrzeć z bardzo daleka też jest "ŻYWA" [?], nie ważne, czy z kamieni, czy z czegoś tam.

Skala ma ogromne znaczenia w pojmowaniu funkcjonowania, bo skala tworzy czas, czyli przełożenia kodowe! Twoimi myślami sterują kwanty naokoło Ziemi, bo sterują polem magnetycznym. Dzisiaj tym magnetycznym polem steruje technologia rak ludzkich! A ludzkie tworzenie bierze się z rzeczywistego oprogramowania. Los mamy zaprogramowany, wynikowy.

My niby się wydajemy bardzo zaawansowanym ludzkim tworem, ale znów zależy od skali. Jestesmy jakimś małym supełkiem, separowanymi informacjami do postaci ludzików, wzrastających w otoczeniu pola magnetycznego, jak małe powstające kulki kwantowe, ale mamy formy złożone, a nie kuliste. Jednak masowo w kolejnych replikacjach pokoleń wykonuje jedno nadrzędne zadanie - jakie? PRZETWARZANIE ZAKODOWANYCH DANYCH.
Nie bawiłabym się w "świadomość" technologiczną, ale bardziej w świadome programowanie samych siebie, używanie siebie jako zdolnego narzędzia.

P. S. Im mniej myślimy, tym lepiej wbrew pozorom...kodowanie to definicja i odbiór zwrotny, a nie samo myślenie, czy najgorzej 'przemyślenia'. Zacytuję na koniec pewnego sympatycznego pana Charliego T. Mungera:
"Częścią radosnego żywota jest widzieć życie takim jakim ono jest, stawić mu czoła jakim jest oraz przystosować się do rzeczywistości niezależnie od tego czy ci się podoba czy nie". Wtedy zobaczycie co was tworzy i czym jesteście. W odniesieniu do naukowców i badaczy to podstawa.

A ja sobie podziękuję za ten cytat, przyda mi się w pracy. Widzę co można usprawnić i zmienić w funkcjonowaniu całości mechanizmu procesów produkcyjnych, ale ludzi zmienić się nie da... a ja szefem nie jestem.. smutna rzeczywistość jaką dzisiaj opanowują mądre głowy poprzez co? - Technologie.

piątek, 30 stycznia 2015

DATABASE OF MAGNETIC FIELD RECORD - MANAGEMENT

Bardzo daleko posunęłam się w badaniach, nie wszystko opisuję w blogu niestety, ale wszystko się elegancko precyzuje w czasie.
Obrazowo, tak w odniesieniu do życia codziennego przedstawię mechanizm danych pola magnetycznego w odniesieniu do oprogramowania jakie tworzy nas 'ludzi' - FUNKCJE i jak się zachowujemy i czemu podlegamy. Jest to 'tandem' jaki sprecyzował ten projekt [oprogramowanie i obraz].

Zainspirowali mnie znajomi, którzy wciąż pytają o to, jakie jest nasze przeznaczenie i czy je w ogóle mamy - MAMY.

Aby zrozumieć wpływ na przeznaczenie trzeba wiedzieć, że głównym graczem jest nasz CHARAKTER, a dokładnie to coś, co mamy wrodzone jako nasz sposób postrzegania, przystosowywania się, bycie jako kwant. Opanowanie poprzez samokrytycyzm i obserwację, wodze emocji etc naszego charakteru - dopiero wówczas pozwala odczuć pole magnetycznie i to dosłownie - czyli mechanizm programowy jaki nas prowadzi 'przez życie', albo modeluje. Modelowanie to dobre określenie, bo mamy na to wpływ. Czyli wpływ na to tak na prawdę jak sobie radzimy z informacjami. Jak zarządzamy nimi.
Dzieje się tak dlatego, że umysł zaczyna kojarzyć fakty, sytuacje, elementy jakie stanowią wskazówki, czy po prostu nasze oprogramowanie tak działa i można je w ten sposób uchwycić w jaźni, w analizowaniu rzeczywistych zdarzeń.

To nie jest trudne, ludzie zdolni do samoświadomości robią te eksperymenty, a potem potrafią je analizować, wyciągać wnioski aż wreszcie wykorzystywać. Znam takich i są to ludzie różni. Szczególnie sztuki walki wykorzystują już do perfekcji te 'niewidzialne' siły czyli strumienie pola magnetycznego jakie programują funkcję. Bo niewidzialne pole jest: DEFINICJĄ. To czyste oprogramowanie światła. Nie masa, nie niewidzialne coś, ale kodowana umysłem warstwa nas scalająca programowo.

Mechanizm pola magnetycznego czyli nasze informacyjne pole oprogramowujące nas, proszę sobie wyobrazić jako koła zębate, albo kule, ciężkie i wielkie przez jakie musimy przenikać. Teraz odnieśmy ten stan czy postać przestrzeni do naszych zachowań.
Pierwsze znane powiedzenie mówi, że silny wygrywa i trzeba być silnym. Tak - to prawda, ale ta siła nie może być siłą upartego. Otóż to. Bo masz przed sobą ścianę, 'kule' jakie mają cię gdzieś doprowadzić, jesteś w nie wczytany, wplątany, uwikłany, w nich istniejesz po prostu, w tym ciasnym nie do przejścia mechanizmie jaki cię przetacza, magluje i w tym układzie współrzędnych się przesuwasz, dlatego WSZYSTKO JEST ROTACYJNYM PRZEŁOŻENIEM SKALUJĄCYM SIĘ, ZOBWODOWANYM! One nas tworzą [czytać posty wszystkie! Bo tłumaczą czym jest pole rotacyjne umownie zwane 'magnetyczne', czyli informacje tworzące, bo zachowujące poprzez wypracowany zapis - funkcje].

Przetaczamy się przez życie, potocznie rozumiane, nie wiedząc jak działamy i czym jesteśmy. W ESLN są wszystkie odpowiedzi i idziemy dalej ku właściwemu programowaniu.

A rodząc się - WYTWARZAMY SIĘ  w tym mechanizmie. To proste. Dlatego część przeznaczenia mamy dane, niekontrolowany wzrost to katastrofa, jesteśmy funkcją jaka ma rolę wkodowaną w cały hierarchicznie i wynikowo system danych wokół nas. To wszystko można modelować na tym etapie. {Coś co stara nauka na błędach nazywa pamięcią zbiorową}. Teraz możemy ją rozpoznać poprzez ocenę swojego charakteru i KOD DUSZY, czyli to, co tam nam gra w głębi ducha.Stajemy się wyczulonymi obserwatorami siebie w systemie otoczenia.

Zatem siłą nie pokonamy kul na upartego, spocimy się, zmęczymy, kule nas będą miażdżyły i zwyczajnie nic nie wskóramy - proszę bardzo. To jak rzucić się na mur. Słuchajcie tych złych porad, jak to trzeba siłą osiągać sukcesy etc. NIE. To się wiąże z całym pakietem niechcianych wyników jako konsekwencji takiej walki, a zatem samo-spalania się [Steve Jobs się tak wykończył]. Nie macie wówczas kontroli nad życiem siłując się w osiąganiu celu.  To nie ta siła i nie ten wysiłek, nie ta metoda. Nie ten mechanizm i nie zaadaptujecie tego w żadną technologię inteligentną.

Niektórzy mówią, że 'zdają się na los'. Też niedobra interpretacja, bo kule tworzą także inni. Jest to cała filharmonia kodów i informacji, to jak oddać się w cudze ręce, w pakiet danych słabszych lub silniejszych jakie nami będą w takim razie pomiatać wewnątrz tego "mechanizmu życia". Proszę to sobie wyobrazić. Po prostu życie BEZ CELU, zmarnowane istnienie, brak wykorzystanej twórczości i wykorzystania tego, do czego właśnie predysponowany jest kwant ludzki. Do tworzenia. To tylko ta cecha pozostawia ślady w historii, to oczywiste.

Tu widać czym jest od zarania dziejów religia, blokadą umysłów, aby nie tworzyły.

Prawdziwy wpływ na LOS, ma się wtedy, gdy zaczyna się WSPÓŁPRACA z mechanizmem. Tu pojęcie siła wiąże się z kodem celu, musisz wytrwać w celach jakie chcesz osiągnąć, wierzyć w nie bo je czujesz! To odczyt siebie samego. Ty i twoje ja. [Takim się urodziłeś, czyli powstałeś w wyniku replikacji kwantowej nowym wynikiem, nabierając kształtów modelujesz się w funkcję. To są wzory!] Wsłuchiwanie się w podświadomość, intuicja, opanowywanie charakteru i emocji, to nic innego jak obcowanie z informacjami zwrotnymi: mamy KODOWANIE CELU i ODBIERANIE INFORMACJI ZWROTNYCH jak ten cel osiągać. To łatwe w teorii, ale trudne w życiu. Tym bardziej dla niecierpliwych.

Łatwe dla nowych technologii inteligentnych. Bo do tego zmierzamy.

Lecz nie ma współpracy bez samokontroli i opanowania swoich własnych cech charakteru. Bo przetaczać się przez kule INTELIGENTNIE je wybierając, omijając niewłaściwe - to dopiero coś! Masz wpływ na swój los, jaki cię przeznaczył do czegoś jako stworzony wynik czegoś, ale musisz opanować cechy własne, jakie pomogą ci poruszać się w mechanizmie, wyczuwać go i słuchać go, właściwie kodować cele, nie pytaniami i niewiadomymi, ale definiowaniem celów. Pomogą ci się zinterpretować. Koszmar poznać siebie i przeznaczenie? Może i tak.

To wówczas stajesz się samokontrolującym siebie w wielkiej machnie jaka cię wyprodukowała produktem, funkcją: 'człowiekiem'. A gdy staniesz się potężny - stworzysz technologię jaka pomoże ci to wykorzystać, czyli stajesz się PROGRAMISTĄ.
Świadomość siebie to ogromne oręże. 

Śmiem twierdzić, że poprzednie cywilizacje miały tą wiedzę, bo żyjąc wolno, ten mechanizm się po prostu sam uwidacznia, analiza powtarzalnych zdarzeń, akcji i reakcji etc, staje się tak widoczna, że aż z tego wszystkiego powstawały specjalne budowle i także 'horoskopy', ale jako pierwsza wiedza bardzo dobrze przedstawiająca nasze oprogramowanie, nasze powtarzalne w cyklach cechy etc, etc, wszystko tu opisywałam w blogu. Społeczeństwo podporządkowane było naturze.
Doprowadziliśmy do zbanalizowania ważnych obserwacji, przez co ludzie stali się bezkrytyczni zamiast samo-kontrolujący. A jednak wciąż, ci którzy potrafią rządzić wokół mnie, posiadają tą właśnie najsilniej rozbudowaną cechę charakteru - to obserwatorzy, czuciowcy i bezwzględni obsługiwacze mechanizmu pola magnetycznego czyli DANYCH, cierpliwi przede wszystkim, nieemocjonalnie analizujący, czekający na odpowiednie momenty aby działać, tak to trzeba nazwać, bo sami jesteśmy INSTRUMENTEM. Robią to intuicyjnie i posiądą technologię, i wiedzę. Żonglują danymi i wpływają na swój los i innych również, sterują słabymi.

Kultura deformowała jaźń. I to się powtarza, uprzedzam.





To wszystko, co odnoszę tu do naszych behawioralnych emocji, dzisiaj uchwyciła technologia. Mamy maszyny sterujące losem dosłownie, choć jeszcze bez fizyki informacji jest mała świadomość tej potęgi - na orbicie są to już urządzenia programujące jonosferę etc, czyli te 'kule" [Teoria rotacji] jakie nas przetaczają', na jakie za jakiś czas nawet samoświadomość, czy podświadomość nie będzie miała wpływu, opisywałam to. Bo rodząc się w nich, tu, w sterowanym otoczeniu, będzie wzrastało  pokolenie już odpowiednio programowane i ktoś kolejny stworzy 'sztuczną biblię' dla tych z 'dołu', przypisanych "Ziemi". Co z tego wyjdzie? Nie wiem, ale będzie to naturalny proces gospodarczy, modelujmy go na wiedzy i nauce - wybieraj, czy chcesz być na górze czy na dole. Miłego dnia.


sobota, 17 stycznia 2015

F.Y. NIGEL






Trzeba się zdecydować - czego się chce, bo na raz wszystkiego mieć nie można.