gac9.jpg



dmjz.png
http://www.esln.pl

UWAGA!!!!

Jeszcze raz przypomnę, że idąc pierwszymi postami, nie odczujecie specjalizacji, bo projekt powstawał z pozycji nie naukowca - z tego co odczuwałam i nie potrafiłam definiować, a potrzebowałam do projektu tuneli/antygrawitacji, bo stara fizyka do niczego takiego nie służyła. Nie miała ani celu konstrukcyjnego stosownego do czasów i wiedzy, ani założeń dla budowania wyników projektowych. Nie dało się na jej bazie pojąć CZŁOWIEKA INFORMACYJNEGO, nie dało się wyjaśnić problemów GMO i wielu innych klonowania, przeszczepów etc. Powoli projekt dojrzewa, więc ta początkowa naiwność jest tu tylko dowodem powstawania badań, jaką zachowam. Nie czytać wybiórczo, to ciągłość myśli, wniosków i prowokacji. Natomiast na www.esln.pl przenoszę kolejne posty i dokonuję ich interpretacji na tym etapie podsumowań. To EWALUACJA. Teksty w tym blogu wymagają samo-analizy, poprawek i konfrontacji końca z początkiem. Uprościmy całość, ale gdy przebrnę przez ten proces samo-analizy. Nie jestem biologiem, chemikiem etc, więc konsultuję niektóre posty ze znajomymi wspierającymi projekt.

Cierpliwość i wyrozumiałość wskazana bardzo. Nie każdy nowy język opanowano od razu. A tu mamy całkowitą nowość. Mechanizm "kosmiczny" jaki nas konstruuje jako wynik - możemy się zacząć programować i świadomie projektować przyszłość.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

https://soundcloud.com/marlena-witek

piątek, 29 sierpnia 2014

„PRZYPADEK” to rezultat kodowania „sprzężenie zwrotne”

 http://esln.pl/przypadek-rezultat-kodowania/


„Accident” does not exist, it is the definition of codes. How does it work?
http://esln.pl/cat-schrodinger/   W zasadzie ten wpis jest uzupełnieniem postu numer 70. Wymieniam drobną kurtuazyjną korespondencję z Maxem Tegmarkiem, ciekawi mnie to „spotkanie” i znów wynikowo pojawił się w moim umyśle temat „przypadku”.  Fizyka Informacji to pięknie tłumaczy.
Max zajmuje się matematyką i stara się ukazać człowieka matematycznego, tworząc „crazy naukę”, ale w ESLN już dawno traktujemy siebie jak postać kodową, zobrazowaną i jest to bardzo poważny wynik założeń, nie żadne „crazy”, nie jesteśmy postaciami matematycznymi lecz ALGORYTMAMI WYNIKU. Dzisiaj trzeba zrobić radykalny krok ku fizyce informacji, zmianie myślenia o sobie samym jako produkcie natury, a to oznacza być może i coś z „crazy”, ale ja widzę weapons, upadającą Europę, konflikty i brak wizji. Tymczasem nasza skomplikowana budowa i funkcjonowanie, to czysty algorytm. Podążamy wynikowo, jeśli nie wpłyniemy na ten wynik, będzie on tragedią ludzi, ekonomistów, bankierów i także oligarchów – wszystkich. Jeśli ludzi nie stać na opanowanie stanu, to są zwierzętami jakie się pożrą.
Nie jest ważne jakie są nasze podzespoły, ile nosimy w sobie różnych funkcji, bo to tylko skalująca się funkcja zadaniowa, wykonawcza, przypominamy robota zbudowanego z części. Człowiek ma ileś membran, elementów budowy, ale działa w prosty sposób: umysł to kody, a zobrazowane ciało je realizuje. (Wszystko wykształca się jednocześnie, to obwodowe kwantyzowanie) Robot stoi nieruchomo, ale gdyby „uruchomił myślenie” to by „ożył. Napędzają nas myśli, bo jesteśmy kwantami wyniku.
‚Gdyby robot myślał, to by ‚żył’.  Gdzie zatem musiałby znajdować się mechanizm myślowy uruchamiający?  – no w otoczeniu. To właśnie pole magnetyczne, część konstrukcji zobwodowanej, tworzącej kody – to my w dużej skali.

I tak funkcjonujemy my, ale połączona z otoczeniem jest każda nasza hierarchiczna składowa. Dosłownie w projekcie wynikowo wyprowadziliśmy skalę kosmosu jako naszą zarządzającą, przechowującą ilość potrzebnej pamięci, by trwać określony czas, ale także mamy zdolność odtwarzania, replikowania, przeniesienia i to będziemy zgłębiać ku (samozasilaniu).
„Życie” to funkcjonowanie na bazie mechaniki: SELF-analizy danych wytworzonych w kosmosie, jakie dalej wytworzyły nas jako wynik, funkcję. Kwant w otoczeniu. To jest nasze oprogramowanie, nasze myśli to dosłownie wgląd w kody programujące. Mechanizm myślenia to składnik „przesunięcia”, albo istnienia czy trwania, czy wykształcania się funkcji, składnik uruchamiający nas.
Nasze ludzkie podzespoły tworzyły się jednak inaczej, niż podzespoły robota, bo tu my używamy własnych rąk, będąc kolejnym tworem przełożeniowym kosmosu, a nasze podzespoły tworzyły się ewolucyjnie kwantyzując się wynikowo. Stąd też teza, że odpowiadamy wyglądem temu, co reprezentuje wszechświat, cokolwiek pod tym pojęciem rozumieć. Nasze podzespoły tworzyły się naturalnie w bardzo długim procesie, czyli poprzez skalowanie kodów do postaci przełożeniowej. Zaczynamy od drgań, definicji, przełożenia, skalowania, funkcji, postaci światła, i tak aż do naszych membran przełożeniowych i składników otoczenia jakie spożywamy czy użytkujemy, tlen i woda też, ale tym wszystkim steruje najpierw WYNIK CZYLI ‚MYŚLENIE’.
Aby pewne elementy przełożeniowo powstawały, to wykształcały się dodatkowe pomocnicze wokół nas, i takimi są elementy wokół Ziemi z jakimi jesteśmy powiązani także wynikowo, kodowo, programowo.
Samo pojęcie myślenie, my ludzie postrzegamy jako „myślenie”. I koniec, ale myślenie to czysty wynik samo-analizy nas jako kwantu wobec otoczenia. Pracujące kody w polu magnetycznym zarządzającym nami.  To nasz napęd. Skalujący się jak wszystko inne. Mechanizm, osobliwość. Jestesmy małymi częściami dużego programu, „żywymi funkcjami”.

When you define the goal in nature – the algorithm creates automatically” – oznacza to kodowanie świadome. Myślenie także świadome. Myślenie świadome, to projektowanie samego siebie na tyle, na ile się da to zrobić w polu kodowym w jakim już istniejemy.  Czasem rodzą się ludzie nieświadomi siebie, bo mają być „używani”. Nigdy nie będą panami swojego losu w hierarchii tego co już się stworzyło na Planecie. Dlatego uczcie się ESLN, abyście nie byli „user”. Bo istniejemy już w jakimś wyniku, więc i nasze wyniki muszą się synchronizować z otoczeniem.
Wtedy cechuje nas kontrola, czy tworzenie wyniku myślowego, gdy tworzymy CELE jakie chcemy. Kwantyzujemy się. To nas dosłownie postaciuje, tworzy. Istniejemy w czytniczym polu kodującym, bo to nasze „życie”. Bo kod uruchamia maszynerię ZWROTNIE, by cel osiągnąć, jest to „algorytm zwrotny”, program. Bo tak tylko algorytmy powstają, gdy najpierw zdefiniujemy cele! Tylko takimi możemy operować naturalnie. Człowiek lepiej nie wymyśli tego, co jego podświadomość – powiemy potocznie.
Ponieważ technologie tworzymy „od dupy strony” zatem nasze komputery odwrotnie, ta cała sztuczna inteligencja potrzebuje abyśmy jej wczytali algorytmy. Tworzy się zatem fikcyjną matematykę. Dlatego zawsze dojdzie do poziomu „braku” czy ‚zatrzymania”. Zawsze zaistnieje niezdolność samo-analizy wobec takich okoliczności zewnętrznych jaki „program nie przewidział”, bo jak się okazuje sztuczna inteligencja i robot, nie myśli. Bo MYŚLI TO TECHNOLOGIA NAPĘDU.
Dlatego maszyny nie mają samo-napędu, bo żadna dotychczasowa fizyka tego prostego mechanizmu nie wyprowadziła. Dopiero ESLN, tutaj. Co dziwne, bo operuje się tymi modelami w biznesie, a jednak fizyka nie powstała, proste założenie nie powstało. I świat stał się wytłumaczalną postacią w ESLN! Opanujmy go.
ZOBWODOWANIE PANOPTICON AND SYNOPTICON. [Ja w tej chwili bardzo wiele wyjawiłam, ale jeszcze jest mnóstwo smaczków tego projektu].
A ponieważ napędza, prowadzi, zasila i tworzy nas „algorytm zwrotny”, to wiele z tych kodów jakie się obrazują w naszym otoczeniu, bo to one je stwarzają dosłownie – odczuwamy jako PRZYPADKI.  Bo coś, co prowadzi nas do celu się definiuje.
To bardzo proste wyjaśnienie. Programowanie siebie to ustalanie kodów, definicji czyli celów. Resztę wykonuje dokładnie ten system jaki nas tworzy. To jest potęgą „człowieka” – świadomość – że wie czym jest i zaczyna programować, przejmuje kontrolę, a rzeczywistość tworzy się automatycznie. Im wcześniej zaczniesz tym idealniej! Nie musisz w pocie czoła, w stresie, w nerwach pragnąć celów, to pogarsza sprawę – bo myślenie cię napędza, zasila, tworzy i przeprowadza ciebie w układzie współrzędnych, zbiorze danych, wprost do definicji celu. Myślenie to mechanizm. Mechanizm ma znaczenie, a nie tylko nas „jakoś” zamęcza. Na czas nie masz wpływu, bo nie ty zarządzasz kodami w maszynerii, jakiej nie widzisz nawet. A i tak definiujesz się na tym świecie jako coś, co miało powstać, jesteś puzzlem układanki programującej się, samo-programującej na bazie danych zczytywanych w otoczeniu. Ale używając kodowania, dowiesz się tego. Informacja nadawana zawsze jest zwrotną, tak myśl, a będziesz prowadzonym do celu w przestrzeni kwantowej jakiej jesteś wynikiem i częścią. „Świat będzie się układał po twojej myśli”.
Nie potrafisz opanować myślenia, siebie, a co dopiero kody w obiegu czytniczego nośnika: pola magnetycznego. To taka konstrukcja hierarchicznie ustawiona, która „zaplata”. Musi cię przeprowadzić tam, gdzie ty chcesz, tam gdzie ty masz nad tym kontrolę. To bardzo wrażliwa strefa i każda twoja chwiejna myśl, psuje to zwyczajne sprzężenie zwrotne. Człowiek nie wie czym jest i jest dysfunkcyjny, psuje się, ma depresję, jest zagubiony i się zabija nierzadko.  A to taki prosty mechanizm, ale może tworzyć nieproste rzeczy.
Intuicja, przeczucie, przypadek, znaki, – to różne elementy jakie otrzymujesz sprzężeniem zwrotnym, część z nich jest już zaprogramowana, bo wczytane masz kody, przetrwania, przedsiębiorczości i biologiczne. Nie myślisz nad tym, ale tym produktem jesteś.
I tak jak pisałam w poście 70, czy może wcześniejszym – TYLKO DEFINIOWANIE CELU, POZWOLI NAM ŚLEDZIĆ ŚCIEŻKĘ REALIZACYJNĄ I ODCZYTAĆ ALGORYTM JAKI TWORZY SIĘ NATURALNIE W POLU MAGNETYCZNYM. CEL! To wszystko za pomocą komputerów i wrażliwych instrumentów, ale trzeba mieć założenia!

Na tej podstawie jedynie określimy hierarchię systemów jaka stanie się dla nas użyteczna. Tak to widzę.
Ps. Przypadki będę bez znaczenia jeśli cele jakie zdefiniowały kody do roli tych przypadków zwrotnie, nie są wielkiego znaczenia. Jeśli cele dotyczą spełnienia życia, ważnych rzeczy w jakie chcemy wierzyć i osiągać, to takie przypadki będą znaczące. To oczywiste. Nic na siłę. System reaguje tylko na kody. Z nich jesteśmy obrazowani tu i tylko tu. Podobnie jak otrzymamy zwrot informacji, że nasze starania są zbędne. Jest jak jest, na część mamy wpływ na pozostałą nie. Puzzle. Kwanty na Ziemi muszą się uzupełniać, służą sobie wzajemnie, niestety.  Dlatego istnieje program „silny” by przetrwał.

niedziela, 24 sierpnia 2014

środa, 6 sierpnia 2014

KODOWANA RZECZYWISTOŚĆ


Kilka postów niżej zamieściłam te dwa zdjęcia. Tak należy patrzeć na to co nas otacza. Leżycie na łóżku, wokół ściany pokoju, sufit, budowla. Właśnie tak to wszystko jest utrwalane jako kody w polu magnetycznym DOSŁOWNIE.
Nie rozsypuje się? Bo utrwalenie kodowe następowało w długich procesach cykli rotacji i skalowania.  Stół jest z drewna, metal z rud, wszystko natura skonstruowała jako utrwalone w danej postaci i funkcji poprzez skalowanie systemów wszechświata w długich procesach.

Kiedy to się może rozsypać tak po prostu? Kiedy podziałamy na otoczenie częstotliwościami, jakie "rozprężyłyby" ten stan, ale to nie jest takie proste! Bo spaja nas kosmiczne "ciśnienie", hierarchia budowlana z zewnątrz do wewnątrz, tak zwany Echosound w tym projekcie, nazywamy to systemami samoobronnymi. Jest jak bardzo elastyczna i ściskająca zarazem nas ta membranowa konstrukcja, że nas utrwala, ale też możemy w niej gmerać. Nie do rozbicia, bardzo mocno spaja kody w funkcje, czyli odczyt dający "obrazy". Mamy wrażenie ciała stałego bo to jest mocne zespolenie. Bo sięga skali wszechświata czyli pierwszego z objętościowych systemów jaki powstał i trzyma w kupie drobne elementy wynikowe. 'Z niego' czyli "pod nim" - nierozerwalnie kolejne elementy, wyniki.

Mówimy, że systemy są to pola światła, bo informacja się postaciuje do światła w pierwszej kolejności.
Dlatego mamy wrażenie ciała stałego, ale nie ma czegoś takiego w naturze, jaka po to przybrała skalę, aby jakiś czaso-okres utrwalać definicję. Jest postać kodowa, zobrazowna i utrwalona przez kolejne systemy w hierarchii. To wyprowadził z założeń ten projekt badawczy. Tak się to konstruuje, dlatego po rozdrobnieniu zobaczono "atomy", a jakby rozdrabniać dalej te porcje wyrwanego światła, to zostanie zewnętrzne ogromne pole całości, czyli oprogramowanie tworzące te funkcje. Co nim jest? W ESLN jest to Echosound w kryształowym charakterze przestrzeni. On definiuje stany.

Nie jesteśmy jednym strumieniem pola magnetycznego i opiłkiem, albo też atomami na tych orbitach pola. Ta konstrukcja jest skalą tak ogromną i hierarchicznie, przełożeniowo skonstruowaną, że aż utrwaloną w cyklach przełożeniowych. Stale pracuje, dlatego stale jesteśmy podatni na zmiany. Pole czytnicze pracuje, wynik jest utrwalany - patrz zdjęcie!
Jesteśmy podatni poprzez kodowanie, gmeranie w tych właśnie systemach pola magnetycznego, wprowadzając tym samym zmiany w algorytmach utrwalenia.To odkryliśmy dzisiaj - polem magnetycznym za pomocą całkowicie nowych instrumentów, można zmieniać psychikę i stany.

Inteligentna budowla, dająca tak zwane "życie", to właśnie ta hierarchia wyników, łączenia się funkcji - ale gdzie jest początek? W całości wszechświata! W skali! Długa hierarchia przeniesienia, zawsze pod tym samym schematem czyli mechanizmem: ROTACJI. Stąd Teoria Obrotu.

Dlatego eksperymenty z polem magnetycznym dają tyle zaskakujących wyników, mogą nie tyle zmieniać stan, ale coś niecoś poprzestawiać. Tymi ścieżkami jakie w ESLN rozpoznajemy, skaluje się komunikat z głowy do maszyny!
Tak jak mieszamy piasek i cement, powstaje beton, tak samo można mieszać systemy, uzyskując nowe materiały. Tak samo umysłem można czynić "czary", bo sam człowiek kwant zbudowany jest z tych wszystkich systemów, może nimi rozrządzać jeśli potrafi. Trwałość modyfikacji zawsze będzie zależna od otoczenia, od tego w jaki najpierwszy system wnikniemy z kodem. Czas to przełożenie kodowe na jaki wpływu nie mamy posługując się tylko umysłem i 'podświadomością' czyli mechanizmem otoczenia.

Została w kosmosie zapoczątkowana budowla, oparta na rotacji w otoczeniu, na kwantyzowaniu się definicji, która opanowała przeniesienie i samo-nauczanie. Poprzez nowe formy przełożeniowe podąża wynikowość w nieskończoność. Poprzez skalę nastąpiło utrwalanie wyników, cykl odpowiada za czas istnienia kodu tworzącego wynik, zatem mamy obwodowanie. Model rotacji uczynił mechanizm wzrostowy i wynikowy powiązany, zatem hierarchiczny, kolejny.

Zadanie nasze, to ustalić hierarchię i algorytmy, odczytać oprogramowanie, albo go używać, zdefiniować systemy na ile się da, "ZOBACZYĆ MECHANIZM" - a nie rozpieprzać naszą zwartą samoobronną przestrzeń bombami i eksperymentami, bez pojęcia, bez założeń i bez fizyki informacji. Możemy wówczas nieświadomie sami siebie przekodować. W co?

Oto namiastka:  http://www.boumbang.com/patricia-piccinini/   http://www.boumbang.com/linda-todisco/

Mamy przepowiednie o "wymieszaniu" świata zapisów ze zobrazowanym. "Martwi zobaczą żywych", w tym nie chodzi o "dary" i zbawienie, ale o fizykę zepsutego systemu, bo to tylko mechanizm. To mogą spaprać eksperymenty dźwiękowe i z polem magnetycznym, czynione każdego dnia i deformujące zachowania ryb, zwierząt, a z czasem i ludzi. Nic nie ginie, tylko się przeistacza, ewoluuje... warto pomyśleć.

http://esln.pl/cryonics-alcor/


CRYONICS

http://esln.pl/cryonics-alcor/
READ

NAUKA NIE JEST RZECZĄ TRUDNĄ, wymaga tylko zmysłu obserwacji i zdolności tworzenia założeń konstrukcyjnych - TRUDNE JEST JEJ ADAPTOWANIE W URZĄDZENIA, tak by tworzyć drugi sztuczny świat i rzeczywistość - temu właśnie nauka i zawody służą.


wtorek, 5 sierpnia 2014

SZTUCZNA INTELIGENCJA I UŻYWANIE POLA - KODOWANIE WYNIKOWE - PROGRAMOWANIE

Wciąż mam takie wrażenie, że przychodzi kres badań na ten czas, a tu nie! Wciąż się klaruje PROGRAMOWANIE. I to jak...  człowiek nic nie wymyśli, jak ktoś się siłuje z myślami, bo szuka rozwiązania, to jest skazany na fiasko. To tak nie działa. Umysł konstruuje wtedy wynik, gdy pobiera informacje zwrotne. Mogę sobie chcieć planować inaczej, ale budzę się i mam gotowe wyniki. To jak algorytmy jakie musi rozwiązać umysł nadający kody i tworzący zadania, we współpracy z polem otoczenia, systemem w jakim istniejemy w sposób powiązany. Zakoduj rozwiązanie problemu w firmie, a nadejdzie. KOD sonduje otoczenie. Umysł istnieje jako warstwy nas tworzące hierarchicznie. To cały złożony warstwowy system przekazu jaki nas tworzy i otacza, rozwiązuje nasze zadania, a umysł "natchniony" po prostu odbiera wynik. Konstrukcja rotacyjności.

To co napiszę stało się wczoraj, zbiegiem kilku zbieżności jakie się zsumowały, poukładały i powiązały.

Uwaga: ja nie tworzę tutaj swojego ja, ESLN to eksperyment myślowy, jaki miał na celu zbadanie tego mechanizmu. Perfekcyjny! Założenia na jakich tworzyłam wynik. Ale to musiał być proces, bo umysł to nie urządzenie mobilne. Dlatego informacje tu zawarte są wynikiem tego, co nas prowadzi zbiorowo na planecie, można rzec. To kierunek wynikowy hierarchii umysłów, czyli kodów jakimi wypełliśmy dosłownie przestrzeń, a ta przestrzeń jest czytniczym polem magnetycznym, jakie spaja z zapisów i danych to, co mamy zobrazowane wokół nas. Obecna nauka powszechna, [ale bez norm] też to nazwała "pamięcią zbiorową". Umysł nie jest niezależny od macierzystego oprogramowania! Dlatego kodując pole, przeprogramujesz umysł. [Wszystko dzięki "echosound"]. Od niemowlęcia najpierw prowadzi cię pole, wbudowane zachowania, mechanizm samo-badawczy i eksperymentalny, zależności, a dopiero potem mechanizm cię wyucza mówić poprzez naśladowanie, a potem kwant [człowiek] staje się wyseparowanym na tyle, aby samego siebie prowadzić w układzie współrzędnych i używać składników natury - czyli wiązać funkcje pod cele.

I teraz warto zacytować fragment z postu materializacja myśli: http://esln.pl/materializacja-mysli/
Trzeba zrozumieć pewien fakt, że człowiek się nie „rodzi” ale jest programowo WYSEPAROWANĄ INFORMACJĄ W POSTACI KWANTOWEJ. Całe macierzyste pole konstrukcyjne kwantu ziemskiego, buduje swoje produkty: ludziki. Jesteśmy funkcjami tak samo, jak każda inna ekosystemowa składowa. Wszystko się uzupełnia i wykorzystuje. FUNKCJE. To dlatego człowiek jest tak bardzo ograniczony percepcyjnie – bo jest wyseparowany! Ograniczony, wydzielony i zdefiniowany. Tak należy na siebie patrzeć w technologii i w laboratorium. Tracimy kontakt z polem otoczenia, bo stajemy się autonomiczną funkcją wyseparowaną w tym polu. Stąd ćwiczenia na „otwarcie się”, „uwolnienie energii” i tym podobne – są zaprzeczeniem tego, co natura skonstruowała. Wytworzyła kwanty jakie nazywamy „ludźmi”. Ale to pomaga w samo-poznawaniu. Technologia nie widzi ludzi, lecz funkcje złożone. To dlatego ludzie wydają się „ograniczeni” i bez kontaktu z naturą, ale to nie prawda. Umysł jest dokładnie tym napędem, jaki prowadzi funkcję złożoną [nas] w polu informacji, w układzie współrzędnych. Umysł jest najdoskonalszą maszyną kodującą do jakiej mamy właśnie dostęp. Badać umysł [jego wygląd i budowę] można tylko za pomocą pola magnetycznego, skalujących się funkcji po zakodowaniu pola.

To dlatego laboratoryjne mieszanki umierają, nie mają prawa przetrwać, bo nie współdziałają z oprogramowaniem otoczenia. Przechodząc posty zobaczycie to oprogramowanie hierarchicznie pod postacią budowy pola magnetycznego, tą ciągłość jaka zapewnia nam samoobronę, czyli stan nienaruszony, zdrowy i dobrze funkcjonujący. Przełożeniowe wynikowe tworzenie się kosmicznych tworów, to systemy nas kontrolujące poprzez konfrontację wzajemną. Równoważenie. To budowla mająca początek i rozwijająca się hierarchicznie i wynikowo.Jesteśmy zawsze wynikiem "pod", więc to "nad" nas kontroluje, to jest system bezpieczeństwa. Powracamy zawsze do formy wyjściowej o ile siebie trwale nie uszkodzimy.

"Nawet najwyższa wieża musi stać na ziemi". Przysłowie chińskie.

I dalej rzeczywistość jest taka oto, że konstruujemy klony, duplikaty, inkubatory i wiele modyfikacji, które muszą powstawać, choćby dlatego, aby konstruować sztuczną czy modyfikowaną żywność konieczną dla przeżycia, my musimy zrozumieć, że to konieczność i wynikowość ludzkich zanieczyszczeń, bo to proces nieodwracalny. Wiele rejonów świata już nie da nam pięknych  naturalnych jabłek. Człowiek już zmienił ekosystem odpadami, skutkami eksploatacyjnymi. Każdy z nas jest użytkownikiem. Pisałam, że ilość pojazdów powoduje tarcie, a to zmienia klimat także.

Lecz te modyfikacje nie sprzężone z oprogramowaniem, z polem otoczenia - nie zasilą nas, bo utraciły powiązanie programowe. GMO można jeść, ale to produkt jaki organizm mieli, lecz z niego nie czerpie wartości. Jagody GMO zjesz i takie same wydalisz. Będziemy słabnąć, żyć krócej, pożywienie nie uzdrowi, bo nie ma współzależności oprogramowania. Nie będą te organizmy rozpładzać, nie będą uczestniczyć w ekosystemowym oprogramowaniu natury. One nie ulegają rozkładowi, dopiero poprzez systemy przełożeniowe, a te dają czas', zatem wszystko będzie trwało wiele czasu. Bo modyfikowane produkty są nowe, to produkty nie natury, natura ich nie interpretuje, istnieje tu także hierarchia rozkładu. Mięso w laboratorium tylko wygląda tak samo, ale nie jest tym, co mięso w ciele jakie jadamy. Kopia nie jest sprzężona z oprogramowaniem. Bo tworzona jest w sztucznych warunkach, w sztucznym obwodowaniu.
Dlaczego dziecko rodzi matka, a matkę zapładnia facet? Bo w ten sposób wciąż aktywne jest OBWODOWANIE, dające programowe przełożenie. Nie wyskoczy nam od razu z obwodu wielka postać. Dlatego z obwodu "stosunku" najpierw powstaje coś najmniejszego, funkcja jaka dopiero wzrasta, jaka może się rozwinąć tylko w macierzy wzorcowej, a potem zmienia się skala i przełożenie. Wszystko się dopiero formuje z "komunikatu", a komunikat wynika z tego, że kody funkcjonują w oprogramowaniu transmisyjnym. Tyle na temat powstawania kwantów. Jest tu prawidłowość i konstrukcja. Jest plus i minus, facet i kobieta. Dlatego kwanty są dwurodzajne. Chemia zauroczenia jako kolejny czynnik w zapłodnieniu. Czysta technologia przełożeń, przyczyn i skutku.

Szanowni! To są tylko kody: zera i jedynki, system on/off! Ale najpierw one się znajdują w tym polu macierzystym informacji, jaki prowadzi nasz umysł! Kod aby się urealnił przebywa wielką drogę obwodowania po orbitach magnetycznych. To jest "wielka tajemnica i potęga myśli".

Nigdy laboratoryjnie wytworzony w warunkach inkubatora produkt sztuczny, nie będzie zdolny inteligentnie funkcjonować w otoczeniu - trzeba mu wczytać oprogramowanie i uczynić przestrzeń programową. Dla niego "nasze" otoczenie to coś obcego. To jego nowe oprogramowanie musi leczyć jego rany, musi być powiązanie czyli kontrolowanie stanu przez otoczenie w jakim stan się znajduje, bo w naturze robi to konstrukcja, otoczenie nas spajające, bo nas tworzące! ESLN to wyjaśniało post po poście, a obecnie ewaluacja to przerabia ponownie.

Dlatego nasz umysł działa. Samo-rozwijamy się, wciąż sondując zmienne warunki otoczenia, bo jesteśmy podłączeni do kwantu ziemskiego.  Umysł to czytnik danych kwantu ziemskiego, przenośnika informacji, budulca informacji. To są dosłownie tryby i łożyska, warstwy, gdyby to zobrazować. Ale KOD poprzez te trybiki działa wzorcowo i wynikowo, bo cała maszyneria jaka tworzy obraz na Ziemi, jest programem kolejnych funkcji przełożeniowych, mechanizmem permanentnej pracy! A nie nieokreśloną objętością bez "ścieżek czytniczych". Stąd Teoria Rotacji ESLN, czyli Prawo Rotacji dało następną Teorię Pionu i kolejne z tego wyniki konstrukcyjne, dzisiaj spijamy miód z tych założeń. Wyłoniła się hierarchia i skalowanie, a także czynniki pierwsze kosmiczne atakujące kryształ kosmosu - pod nazwą "echosound". Ale dla tych założeń musieliśmy uczynić wszechświat zwartym nieprzeniknionym kryształem, w którym dopiero praca światła, wytworzyła tarcie w postaci "pola magnetycznego". Te założenia się sprawdziły, są tu spisane, aby mądrzejsi ode mnie temat badali i rozwijali.



Planety to nie masa, ale postać informacyjna wyseparowana w kryształowej objętości. Separowane definicje służące przełożeniowym zadaniom.  W fizyce informacji nie operujemy masą. MASA to są założenia już pod całkiem inną zależność, czyli pod inną fizykę, do innych celów zastosowaną, danej skali i funkcji.

Problem obecnej nauki polega na ostatecznym przyswajaniu obrazu, no i koniec. A to ogromny błąd, bo już sama nanotechnologia ukazała skalę niewiarygodnych czułości, zatem 'kamień ożył'. Wszystko jest funkcjami! [Link niżej]

Dalej: Wyseparowany kwant jest jednocześnie ograniczonym kwantem, dlatego że jest nowym produktem natury i ma pracować samodzielnie przetwarzając umysłowe dane; ale umysłowe dane są danymi skąd? No przecież zczytuje nas całe pole magnetyczne i syf jaki w nim jest, albo piękno jakie w nim jest. To nas prowadzi, to tworzy tak zwaną "duszę". 'ŚWIAT' CZYLI MECHANIZM KODÓW I INFORMACJI UMIEJSCOWIONY POPRZEZ TRANSMISJĘ POLEM MAGNETYCZNYM. Niektórzy widzą w nim zjawy, robaki i inne zapisy uprzykrzające zdrowe wzorcowe funkcjonowanie.
Ale stało się tak, że mędrcy sprecyzowali ten mechanizm sterujący kwantem w otoczeniu i skonstruowali tak zwaną: PODŚWIADOMOŚĆ. Każdy, kto prowadzi eksperymenty myślowe z podświadomością, wie że ona działa i to zawsze na naszą korzyść. Dlaczego? Bo jest to komunikat nadawany do otoczenia, w tym momencie stajemy się podłączeni i pozostaje tylko odebrać informację zwrotną. Otoczenie nas powołuje abyśmy spełniali funkcję, musi o nas dbać. Na czas nie mamy wpływu, a aby otrzymać zwrot, należy "zapomnieć" o tym co nadajemy. Aksjomat to szeroko tłumaczył. To jest właśnie metodologia obwodu zamkniętego jaki na nas pracuje. Człowiek odczuwa to właśnie "zapominając". Dlatego mamy w wielu książkach "pomyśl jakbyś już to miał". To jak kod, jaki trzeba puścić w obieg, a stale o nim myśląc wstrzymujemy jego aktywację. To o to właśnie chodzi. ESLN to po prostu technologicznie rozwiązało.

Ale ok. sedno:

Teraz to co jest najważniejsze: Sztuczna Inteligencja to maszyna jaka siłą rzeczy nie jest podłączona do pola macierzystego. Ona go nie ma, dlatego 'robot' czy 'komputer' potrzebuje oprogramowania ale i sztucznej energii, by funkcjonował. Takie zasilanie z obwodowania naturalnego czyli jakby "z powietrza" [podłączyć się] jest możliwe teoretycznie, ale zanim do tego dojdę w projekcie pewnie minie kolejny rok, dwa, trzy... muszę iść konstrukcyjnie. 

I teraz dlaczego powstał projekt ESLN?

Dopiero wczoraj mój umysł to nazwał - poznajemy pole otoczenia właśnie, aby uzupełnić sztuczną inteligencję w brakującą technologię, jaka ma ją stworzyć. Owszem krążymy od jakiegoś czasu wokół tego tematu w tym projekcie, ale nie była to wyraźna informacja konstrukcyjna. Bo przecież my musimy w dalszej części tworzyć matematykę, zatem musimy mieć fundamenty niepodważalne konstrukcyjnie. Tworzy się nowa jakaś gospodarka, moim zdaniem nieokreślona. A to źle, bo to znaczy, że cała zabawa w foresight nie ma uzasadnienia. Bo nie ma celu zbiorowego - "pokój na planecie"? Nie - system funkcjonowania sprawnego w cyber świecie no i nowe miejsca pracy, dla ludzi, a nie dla maszyn. Jakie informacje mamy generować, komu i po co, jeśli mamy zarabiać z informacji - bo taki model się tworzy wokół, tego chcą banki i firmy. Nam wszystkim to jest potrzebne. To wielka zmiana.

To, o to chodziło w całej naszej zabawie ludzi w technologię i ewolucję. Ja wiele razy pisałam, że sztuczna inteligencja nie może zaistnieć bez pola macierzy i że sieć satelitów, i danych o nas w komputerze, tworzy takie wtórne i sztuczne pole otoczenia dla maszyn, bo one także muszą czerpać informacje zwrotne. Ale to nie jest jeszcze cyber kontrola, to nie zagoi naszych ran. No, ale to rozumiałam ja. Lecz teraz mam wynikowy dowód. [De ja ve przy okazji]
Idąc moimi śladami, powinniście odczuć wynikowość zdarzeń. Informacja [człowiek] została wyseparowana z pola, ale podświadomość czyli mechanizm komunikacji, prowadzi nas w układzie współrzędnych sprzężeniem zwrotnym tak zwanym. Patrz na znaki, a poprowadzą cię, to tyle co kod uruchamiający trajektorię wyniku. Człowiek to funkcja. A co poprowadzi maszynę, robota? Jak się ma kształtować taki sztuczny robot, jaką ma sieć? Na czym polega jego układ współrzędnych? Bez tej dokładnej analogii mechanizmu jaki chcemy skopiować na podobieństwo człowieka?

Nie ma dzisiaj tego modelu, ESLN jest pierwsze, ale są podświadome już projekty i celujemy w nie.

ESLN definiuje mechanizm:

Ponieważ człowiek prozaiczny nie umie korzystać z podświadomości, bo i po co, skoro konsumpcjonizm, programy gospodarki i system jaki stworzyliśmy pieniądz - nie wynika z podświadomości ale z pracy - już niewiele może nam zaoferować. Żyjemy szybciej, niż podświadomość może działać! Dzięki nowym technologiom! To jak manipulacja czasem, nanotechnologia jaka jest modyfikacją systemów przełożeniowych, jest szybsza od umysłu! Przykład: człowiek wyczuwał dawniej niebezpieczeństwo podobnie jak zwierzę. Ale tylko będąc skomunikowanym z podświadomością. Inaczej nie wyczuje zagrożenia. To stały mechanizm współpracy.  Zwierzęta, że nie są zdolne do samodzielności tworzenia, tak jak ludzie, są zatem lepiej prowadzone przez 'podświadomość'. Czyli steruje nimi pole magnetyczne, mechanika tego pola i hierarchia powiązania, dlatego reagują inaczej niż my, na eksperymenty falowe, wyczuwają zmiany o wiele wcześniej i bardziej niż my. 
Nanotechnologia daje czujniki, a komputery dają odczyty, jakie nas wcześniej informują o zdarzeniach, jakie przełożeniowo nastąpią kulminacyjnie. odbierzemy tą emisję, jaką zwierzęta wyczuwają. Zawsze trzeba ustalać hierarchię przełożeniową. Natura zwierzęta szybciej ostrzega o zagrożeniu, one nie są tak autonomiczne jak my, czyli ich konstrukcja powiązania z otoczeniem właśnie w warstwach niewidzialnego magnetycznego oprogramowania jest stosownie inaczej synchronizowana.
Człowiek jest bardziej autonomiczny i zmodyfikowany, zatem nie może podlegać identycznie jak zwierzę programowi, bo nie czynilibyśmy nowych produktów. Ludziom z tego naturalnego oprogramowania pozostała chuć, ale umysł może nad tym zapanować - to jest dopiero odkrycie! Sami możemy przeprogramować własną naturę [jakiś zakres] mając nowe treści - naukę.  To taka zależność.
Stąd człowiek stwarza sobie większe wzajemne zagrożenie, nie wyczuwa go, a natura nie ostrzega - jesteś panem swojego losu, stąd Biblia programowała i uczyła: BÓG. Kontaktuj się z nim. To dokładnie to samo, co podświadomość, co odczuwanie prowadzenia się przez ziemskie oprogramowanie. To ma jeden kierunek prowadzenia, bo wynikowy. [Biblia czy też dokumenty na jakich się wzorowała, należy to rozumieć jako  najstarsze przekazy wiedzowe].

To jest bardzo ważne, bo modyfikacja człowieka wciąż postępuje! Stąd poznajemy mechanizm pola informacji, jaki musimy zdefiniować, aby uniknąć punktu krytycznego.

Dlaczego człowiek bez "boga", czy cokolwiek w co musi wierzyć, by odczuwać sens - popełnia samobójstwo, czuje się samotny, zagubiony etc. Ateista nie wierzy w boga, ale jednocześnie czuje się mocnym - staje się projektantem, bo wie, że musi sam decydować o celu. To jest ok. 'Silny przetrwa, słaby nie'. Człowiek, który nie odczuwa więzi z naturą, nie jest zdolny do prawidłowego przetwarzania danych, a tym bardziej do odkrywania!  On świetnie się sprawdzi w systemie sztucznym tworzonym przez gospodarkę. Bo będzie tylko na ten system reagował. On nie wyczuwa, że podłączony do powietrza, przesuwa się układzie współrzędnych prowadzony całą przełożeniową rotacją ziemską i dalszą. A przecież to jest ziemski żyroskop! Pokręć biegunami, a ptaki będę zdezorientowane. Człowiekiem te bieguny nie rządzą tak samo, ale inne przełożeniowe systemy nim sterują, mają na nas wpływ. O wiele subtelniejsze w obwodach w inteligencji programowej i w algorytmach. Człowiek to wynik. Ale w obecnym czasie i systemie człowiek bardziej skontaktowany z otoczeniem, będzie się od niego oddalał, to są właśnie szamani, indianie, hindusi, taki twór nie pasuje do gospodarki i jej tempa. To wielkie różnicowanie. W laboratorium ESLN musi być podział na dwie grupy tych cech. To się musi zazębiać by tworzyć laboratoryjny postęp badawczy.  Dlatego człowiek staje się i technologiczny, ale i ma teraz więcej wiedzy o "duchowości".

Dlatego jesteśmy w punkcie przełomowym - POKONUJEMY SKALĘ PRZYPISANIA i wzrasta świadomość. Poznajemy czym jest nasza konstrukcyjna macierz i co z tego podłączenia wynika, jak tym sterować. Nie bójcie się tego, bo świadomie nie można z tego źle korzystać, tak czy owak stałoby się samo-destrukcyjne. Ten mechanizm ma kierunek wynikowy, buduje cel zbiorowy. Laboratoryjne modyfikacje stanu, muszą posiadać specjalne pole otoczenia jakie będzie kontrolowało ten stan i funkcje. To jeden program spajający. Nic nie istnieje w próżni, wszystko jest związkiem opartym na hierarchii konstrukcyjno wynikowej. Nic co laboratoryjne z atomów, czyli z klocków - nie jest produktem naturalnym, nawet jeśli podobnym. Bo nie jest podłączone, czyli wytworzone wynikowo z obwodowania.

Chyba, że komputery będą podłączone z polem magnetycznym dzięki instalacjom naokoło orbity, a dalej POPRZEZ TO POLE MAGNETYCZNE będą tworzyć embriony w laboratorium wynikowo jak z oprogramowania nadrzędnego nośnika danych [taka cyrkulacja skalowa panopticon and synopticon], bo wówczas się tylko synchronizujemy! I wówczas dziecko z laboratorium brykające na łące, nadal jest powiązane obwodowo z całym otoczeniem. Musi istnieć dosłownie NIEWIDZIALNY KABEL powiązania. Obieg zamknięty w formie komunikatu, programu. Te wyniku są tu już w tym blogu!
Nie wiem tylko czy bez oczipowania dałoby się tak transportować kontrolowaną informację KOD.

Jeśli tego się nie będzie dało zrobić, na Ziemi, z wielu różnych powodów - to ta wiedza jest potrzebna dla celów kolonizacyjnych, tak czy owak. Muszę to przemyśleć, bo to nowe informacje. [Stąd może Księżyc jest sztucznym produktem, aby wywołać przełożenie].

Nie należy się tego bać, a tym bardziej negować, bo nowe pokolenia to przyjmą z radością i fascynacją, zrozumieją. To takie są procesy i już. Obecne powiedzmy moje pokolenie, nie doczeka jeszcze zastosowań na skalę gospodarczą i użytkowa, natomiast dla wszystkich, jest ta wiedza jak NORMA BEZPIECZEŃSTWA. Musicie się na to zgodzić. Bez tego, dowolna skorumpowana jednostka jakakolwiek - ma władzę absolutną, gdy tylko użyje środków finansowych, bo może, bo nie ma nauki i fizyki informacji jaka tłumaczy zagrożenia, nie ma jednolitej platformy wiedzy [i tu hołd Peterowi Jakubowskiemu, który mi to tłumaczył, ale ja musiałam sama sprawdzić. Przemądry człowiek].
Przy globalnych normach - nie ma zagrożenia, jest mechanizm wpływania. Dzisiaj się to wszystko dzieje po za kontrolowaniem jakimkolwiek, dlatego rewolucja naukowa to czynnik w grze. Tak należy na to patrzeć. Gdybać można, ale normy muszą gwarantować UKIERUNKOWANIE zatem i kontrolowanie i decyzyjność, ustawy, prawo etc. Inaczej jesteście niczym.

Proste.

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/02/mems-light.html
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/11/sky.html
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2014/02/pamiec-zbiorowa.html




Ja także w tym projekcie posługuję się algorytmami myślowymi, to jest wokół nas. Człowiek prawidłowo zaprojektowany ma być ograniczony myślowo, aby podążał wynikowo, aby się nie kłócił z otoczeniem. Gdybym miała używać swojego umysłu, a nie założeń badawczych, to niewiele by się tu działo w projekcie, byłaby ta sama papka, co wokół nas i zero odpowiedzi. Osoby przełomowe to właśnie te, które wychodzą po za model postrzegania, a w nauce oznacza to to, aby zbudować model założeniowy! ESLN ma doskonały! Einstein i Newton stworzyli tylko modele założeniowe. Bezmyślni naukowcy podążają uparcie za tymi modelami, uważając je za jedyne, nie tworząc własnych, choćby eksperymentalnie. I wszystkie nowe projekty i cele upychają na siłę w niestosownych założeniach! O matko! Tylko, że odkryto nowe własności skali! Tu potrzebne i konieczne były nowe założenia! To samo wyniknęło, jak tylko dowiedziałam się co to jest nanotechnologia! Stare sio!

ESLN było tylko i aż eksperymentem.
Nie znaczy to, że naukowcy nie działają prawidłowo, wręcz przeciwnie są czystym dowodem prawidłowości, zatem sensu kodowania i zarządzania kodowanymi umysłami. Ale nie zrobią przełomu, nie rozwiną nauki. Spowodują, że to inni na zewnątrz lobby będą rządzić naukowcami. Bo to wmusza wzór gospodarczego ciągu. Wizje muszą się urealnić, a nauka stara nie dała tej możliwości i narzędzi.

Straszne jest to, że bez nauki i bez wiedzy ESLN, obecna gospodarka podąża właśnie ku wykorzystywaniu umysłów, jeszcze bardziej je blokując, gospodarką quantum-smart-encode. Podąża do używania części ludzkiego ciała, do zasilania maszyn! W ogóle bez norm, filozofii, uzasadnienia, definicji celu zbiorowego. Samo-wolka demolka. Jest w tej chwili czasowy portal zmieniający trajektorię złego kierunku, antyrozwojowego. ESLN jest jak światło w tunelu. I laboratoria na tym zyskają, sponsorzy, ale też i rządy. Społeczeństwo musi być prowadzone gospodarczą hierarchią, a nią musi być WIZJA.

Ludzie to oprogramowanie celu. Dlaczego? Bo Ziemia to mała okrągła kulka, a cyfryzacja ją interpretuje wynikowo!


sobota, 2 sierpnia 2014

PROGRAMIŚCI - ZBIOROWOŚĆ

NAUKOWY ŚWIAT STOI W MIEJSCU... NIE ROZWIJA SIĘ, naukowcy podążają w kierunkach pierdół jakie ich nurtują, liczby pierwsze, superwiry etc. A WOJSKO KODUJE POLE WOKÓŁ NAS, POWIETRZE, JONOSFERĘ, POLE MAGNETYCZNE etc.
Informatyka stworzyła wirtualną postać człowieka i dalej gospodarczych narzędzi. 
Sami siebie nieświadomie modyfikujemy, zaburzamy ekosystem. Wodny ekosystem jest zdezorientowany, a to jeden z pierwszych objawów "przekodowania".

Nie ma dzisiaj naukowców - specjalistami mogą być jedynie młodzi ludzie ucząc się.

ESLN. Tu macie nowe założenia, na ten czas, w tej rzeczywistości. Różnica technologiczna dla tych niezainteresowanych jest przepaścią! 'Dzisiaj' wkroczyliśmy w erę programowania otoczenia.

Nie "widzę" naukowców, widzę przemęczonych eksperymentatorów.

  • Ludzie piszą, że nic nie wynika z tych wielkich newsów pseudonaukowych w prasie powszechnej i się z nimi zgadzam. "Naukowcy zaobserwowali pierdzącą muchę", co rusz w wiadomościach. Czy od tego są naukowcy? Szum udający spektakularną pracę, finansowaną za miliardy, wrażenia osiągnięć, ale nie ma żadnego postępu! Blokada.
    A potem się dziwią wszyscy, że powstała gdzieś broń dźwiękowa, haarp i inne dziwności wojskowe. No przecież to prosty wynik procesów, jakie pchają ludzi do tworzenia z jednej strony, ale blokady z powodu błędów złej fizyki, czyli NIEWIEDZY. 
    Gospodarka umiera, a wyobraźnia pracuje. Ale źle się ukierunkowuje. Tworzy się "na siłę" coś do czego nie ma wyjaśnień. Stąd milionowa szczoteczka do zębów, stąd naukowe "nico". Działa tylko instynkt zabójcy.
    NAUKA to jedyna szansa dla gospodarki, od teraz i na przyszłość.
    Nowe założenia ESLN. 
    Nie jest tak, że jakieś państwo jest najsilniejsze. Broń jądrowa może uczynić przegranymi wszystkich. Dlatego trzeba przemyśleć kierunki i motywacje. Kierunek TTIP jest błędny z wielu powodów. To chyba Einstein powiedział, że jeśli trzecia wojna światowa będzie jądrowa, to czwarta będzie na motyki i maczugi. "Wojna kalek". 

    A można tworzyć dosłownie "gwiezdny świat", pokonać hierarchię i skalę przypisania.

    Nie da się "zdefiniować prawdy" o ile nie jest to oczywistość na jaką patrzysz,
    dlatego dobra gospodarka musi funkcjonować na ZAŁOŻENIACH
    i muszą one być na tyle skuteczne i sprawne, by wszystko czym się zajmujemy miało w nich oparcie. Tylko i aż tyle:  UPORZĄDKOWANA PLATFORMA INFORMACJI I ZASAD TWORZENIA INFORMACJI dla chaosu jaki ma być teraz sztuczną inteligencją, ale jaką inteligencją skoro nie ma jej w ludziach? Debaty dotyczą przekonywania stron o swoich racjach. Dlatego platforma niweluje ten stan nieporozumienia. Bo inteligencją jest mechanizm pracy i samo-analizy danych z kierunkiem celu zbiorowego.

    Inteligencja z czegoś wynika i w jakimś kierunku zbiorowym podąża. W takim w jakim go projektujemy. A w tym pomaga hierarchia i normy.






    http://www.naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,401393,cztery-polskie-uczelnie-wsrod-500-najbardziej-widocznych-w-sieci.html
    biednie

    http://www.euractiv.pl/nowe-technologie/artykul/kodowanie-w-szkoach-005999?newsletter=1690
    kodowanie w szkołach, rozwój informatyki...



      
 

poniedziałek, 28 lipca 2014

OPEN SIM

http://opensim.stanford.edu/work/performance.html

Coś mnie zaintrygowało w tym temacie doskonalenia ciała sportowców. Może to pomóc badaczom: dane jakie fizyka informacji dostarcza nowym metodologiom badań nad mięśniami i czuciem.
Jest kilka podstawowych pierwszych czynników jakich należny się zawsze trzymać -
STAN UMYSŁU
NAPRZEMIENNOŚĆ
ODDECH
- gdy mówimy o doskonaleniu ciała.
Zakładając programową postać funkcji jaką jest człowiek, [wiek ma ogromne znaczenie] to poprzez programowanie, a także "używanie oprogramowania" możemy się samo-doskonalić. Po pierwsze zawodnik musi widzieć cel i go zdefiniować jako "już osiągnięty", ale nie jako pragnienie. Definicja celu nie zaowocuje także wygraną na mecie. Na czas nie mamy wpływu, bo chodzi o nasze możliwości programowe. Nie mówimy o manipulacji typu hipnoza i inne czary mary. Mówimy o fizyce przełożenia kodów na stany funkcjonujące. A te stany należy w pierwsze kolejności ZAPROGRAMOWAĆ.
Potem mamy trening ciała, czyli praca, naprzemienność jak indukowanie, tworzenie informacji z konfrontacji, a dalej regulator, aby zaistniał efekt zobwodowania, synchronizacji, tworzenia. 

Podobnie jak ktoś chce osiągnąć majątek, musi zaprogramować taką wizję, zaakceptować siebie mocno stojąc na ziemi, a życie go dalej samo poprowadzi sprzężeniem zwrotnym. Im wcześniej tym lepiej, kody się kształtują elastycznie do wieku młodego, dalej już nie. Wzór panopticon and synopticon - informacja kodowa już istnieje - ty tylko czekasz na jej realizację, o ile nie zniszczysz tego programu realizacyjnego swoją chwiejną i nieumiejętną postawą myślową, nastawieniem. Tkanka kodowo-myślowa jest bardzo wrażliwa, choć efektów nie widzisz 'już'. Bo kod musi przebyć drogę PRZEŁOŻENIA w systemach, jakie konstruują świat widzialny i mogą przenosić informacje swoimi elementami w otoczeniu. To jest definicją czasu! Nasza wizualizacja, powiązania, hierarchia i skalowanie.
To bardzo długo trwa! Dlatego ewolucja potrzebowała ogrom czasu, by nas zdefiniować, także przy zewnętrznych towarzyszących czynnikach, jakie nas pozbawiały owłosienia i zmieniały wygląd.

Dowiedzieliśmy się w aksjomacie, że istniejemy jako stan 'tu i teraz' dlatego właśnie, że nasza definicja stanu, czyli zapis na jakim konstruujemy wygląd, musiała powstawać na warstwach przesuwających się. To dlatego foton elastyczny i mogący być gdzie chce, jest zintegrowany z naszym ciałem, myśleniem komunikatami. I tak kolejne nasze skalowe funkcje przełożeniowe. Coraz mniej "wolne" bo uwięzione w wynikowości i zadaniowości.
Nie jestem biologiem i chemikiem, by podać bardziej precyzyjne rozczłonkowanie, wy jesteście od tego. To trzeba zdefiniować na bazie założeń ESLN. Ilość takich przełożeń i konkretny skalowy system jaki odpowiada za ich zapis, a ilość takich kolejnych systemowych przełożeń - powoduje "przeniesienie napędu". To nazywamy "życiem".

Nasze pierwsze warstwy, to dosłownie skala kosmosu, dlatego kolejno wszystko się porusza, by wreszcie uzyskać własne przemieszczenie. Jesteśmy wynikiem całości. Wciąż przemieszcza się definicja końcowa! Człowiek to definicja! Dlatego sam także jest skonstruowany przełożeniowo hierarchicznie, ma kości twarde, potem ścięgna, mięśnie - jest definicją powstawania do bardzo skomplikowanej wyseparowanej postaci kwantowej - użytecznej. Produkt ściśle powiązany z otoczeniem, nasze mięśnie wykształcają się tylko tu. Nasze kości stają się silne, bo efekt powiązania, a także sił dośrodkowych, wymusił takie formy. Postać kwantowa się nie rozwiewa na wietrze, bo jej powstawanie jest odwrotnością. To jak zaciąganie węzła, gdy pole informacji [oba sznurki] jakie konstruuje, wychodzi  z tego węzła na zewnątrz. Nie wiem jak to opisać lepiej.

Kwantyzacja pokonuje potężne siły twardej przestrzeni zdefiniowanej, dlatego może uczynić wzrost jedynie przełożeniowo i hierarchicznie w cyklach powtarzalnych. To podobnie jak ładunek wybuchowy, aby rozdarł przestrzeń, musi być potężny. Te siły kosmosu nas definiują, a odśrodkowo właśnie wydalają takie kwanty jak Ziemia. Tak to sobie należy wyobrażać. Bo tak analizuje się INFORMACJĘ jaka nas tworzy wynikowo. Teoria rotacji i skalowania.

I teraz takie wyseparowanie jest czymś niezwykle specyficznym. Dlaczego dotykając duży palec u nogi, nie czujemy dotyku w palcach obok.  Popatrzcie na ten specyficzny stan. Popatrzcie jak wiele części w waszym ciele jest dokładnie tak wyseparowanych. To jest bardzo ważne, by tak na to patrzeć, bo nauka zabiera się za programowanie mięśni przez impulsy i neurony metodą "małpy", ale na jakiej fizyce informacji? Dlaczego grzebie się w neuronach bez fundamentów wiedzowych? Zaskakuje mnie niski poziom badań, jakie uważa się za wysoko zaawansowane, a i tak są wysoko zaawansowane, co się stanie jak dodamy fizykę informacji? Rewolucja i wielki skok wiedzowy.

Przecież jeżeli nie wiem jaki transponder danych wykształcił mój paluszek, to jak chcę spowodować jego deformację, stymulację, udoskonalenie? Neurony to tylko jeden z pierwszych systemów przełożeniowych, także mogących poddawać się obróbce i manipulacji, tymi samymi zasadami kodowania.

Tak, jak cała postać kwantowa jest wyseparowana ze zbioru macierzy [Ziemia] jako nowa definicja, czyli postać, bo definicje się postaciują [poprzez interpretację kodową tylko i wyłącznie] - to tak samo z naszej postaci, wyseparowują definiują się kolejne jej elementy. One są autonomiczne! Gdyby nie były autonomiczne, nie byłoby organów zastępczych, nie byłoby sztucznych serc, nie byłoby protez. Ale tym wszystkim steruje program Z ZEWNĄTRZ! A wszystkie części, te wyseparowane i samodzielnie czujące są powiązane OBWODOWO poprzez mechanizm jaki znajdziemy w polu magnetycznym. Ludzie są przynależni Ziemi, ale nie czujemy tego, że obok kogoś uderzono. Czasem zdarzają się jednojajowe bliźnięta i system je bardziej ze sobą synchronizuje.
Dlatego też ucięty palec nie szkodzi stopie. To ta zależność. Już na początku mojej teorii 1,2,3 wiedziałam, że istnieje programowo system przełożeniowy. W laboratorium skóra jest wciąż rozrastającą się skórą, ale jak zrobić z niej palec? To właśnie tej konstrukcji programowej szukaliśmy w ESLN.
Ktoś kiedyś powiedział, że kosmos ma kształt człowieka, to nie jest prawdą dosłowną, ale jednak jego pracująca konstrukcja, czyli mechanizm kodowania, programowania, spowodował wynikowość, i nadal powoduje dowolną wynikowość jaką zaprojektujemy! Dlaczego to jest możliwe? Z powodu prostego mechanizmu: samo-rotacji i kierunku. Przełożeniowo coś z czegoś się zawsze wykształci.

Popatrzcie na rysunek, aby uruchomić wyobraźnię:
CZYTNICZE POLE

Tu na zdjęciu nie utrwaliło ono opiłków w funkcjonującą budowlę o trwałym wyglądzie potocznie osbieranym, to oczywiste. Ale człowiek jest identycznie skonstruowany, ale utrwalają go w kosmicznej skali, te pola czytnicze - są to nasze POLA ZAPISÓW jakie mamy poznać. W nich znajdują się zapisy o naszych funkcjach coraz mniejszych w skali. W nich! Nie czujemy tych membran przełożeniowych, bo każda z nich jest autonomiczna i sterowana zewnętrznym oprogramowaniem, dlatego "chromosomy nie bolą", "białka nie bolą", i tak dalej. Czujemy umysł i zewnętrznie ciało! Panopticon and synopticon - wzór kodowania! Gdy odczuwamy, ze coś wewnątrz nas nie funkcjonuje, zmienia się - to to jest sygnał alarmowy dla nas. Zaistniała dysfunkcja synchronizujących się systemów czy membran z jakich jesteśmy skonstruowani. Dlatego CHI leczy - bo synchronizuje nasze podzespoły. Są ludzie którzy nawet potrafią to 'zobaczyć' w pol informacji każdego człowieka. Bioenergoterapeuci np.

Nie mamy do czynienia z żadną grawitacją, ale z polami informacji definiującymi stany, funkcje.
'Grawitacja' to nazwa stosowana na potrzeby danej zadaniowości. Z naszego punktu patrzenia, technologii i myślenia o sobie - takie wyniki obserwacyjne tworzymy. Jak traktujemy siebie jak materię, to wiele nie popiszemy się nowymi technologiami światła np. W zależności co chcemy osiągnąć i w czym się poruszamy wiedzowo, jaki tworzymy cel - to taką definiujemy fizykę!

No to chyba jest bardzo proste i zrozumiałe. To dlatego, że funkcje się skalują, tworzą zatem coś nowego, bo po to się skaluję, a obiekty każdej skali traktują się inaczej. Definiuje nas oprogramowanie, bo mamy spełniać zadania w ekosystemie. Każda skala ma inną fizyczność, w zależności od tego co i jakimi narzędziami czy technologiami - chcemy robić, a gdy do tego zaczniemy manipulować otoczeniem, to robi nam się misz-masz zachowań funkcji. I nie można ich odnosić do tego, że "jabłko spadło z drzewa" [fizyka klasyczna].

Gdybyśmy na rogówkach naszych oczu nie mieli filtrów, nie widzielibyśmy wokół nic, po za blaskiem, a może i to nie. Czyli jak człowiek odczuwałby swoją postać? UMYSŁEM definiując siebie w analizie otoczenia. Dlatego niektórzy ludzie umysłem widzą robaki, a nawet jakieś bakterie. Człowiek to dosłownie jest konstrukcja czytniczo-definiująca, ale zaprogramowana by taką, a nie inną być. Anomalie związane z tym, że czasem rodzi się ktoś, kto odczytuje kody inaczej, wynikają w wielu czynników. Nasze najmniejsze składowe wciąż są użytyczne jako jakieś cegiełki, a tnąc nas na najmniejsze - wciąż widzicie postać światła pracującego. To wszystko jest oprogramowaniem. My jesteśmy maszynami zczytującymi, ale mamy ograniczoną programowo percepcję, do tego co widzimy!


Zatem jak myśleć przełożeniowo i skalę mięśni obrabiać czy modyfikować? Po pierwsze trzeba pamiętać, że programy istnieją i spajają. Wycinając mięsień nadal nim jest. Aczkolwiek zmieniając mu otoczenie, zmieniamy funkcję tego mięśnia. Czy może mięsień być funkcją dla czegoś innego? Dla robota? Teoretycznie tak. Ponieważ jednak mięsień nie powstał osobno i następnie został wszczepiony w ciało ludzkie, ale powstał wynikowo na bazie kolejnych programowych zdarzeń w długim procesie ewolucji, nie istnieje on jako mięsień, gdy jest od konstrukcji kwantowej odłączony. To już jest "klocek", a co z nim zrobimy? Mamy dowolność, ale funkcji mięśnia na wzór człowieczego - nie spełni. [Nawet ufo musiało tak powstać].
Spaja i definiuje nas oprogramowanie, pamiętajcie.

Badania na mięśniach wyciętych z ciała, jakie leżą na szalkach i próbuje się je modyfikować w tym stanie, a następnie na nowo adaptować w ciało, to nieporozumienie. Pewnie, że coś tam wyjdzie, ale to metody prób i błędów, i niezliczonych ofiar zwierząt. Wciąż bez założeń...

Wiele środków chemicznych, promieniotwórczych i jeszcze jakichś wpływa na elastyczność otoczenia, to jak "zmienne dane" [po to ono jest elastyczne, aby zdolne było tworzenie 'nowego', o tym pisałam w aksjomacie, wynikowo] to zawsze nazywamy tak samo: manipulujemy systemami, a to oczywiście jako nasze części konstrukcyjne, przełożeniowe, pobudzi efektywność kodowego wyniku, ostatecznie nas, lub naszych części, membran.  I dlatego, że ta elastyczność istnieje, to dlatego wszystko jest "tymczasowe" nawet my sami jako ludzie kwanty. Stąd mięśnie nieużywane wrócą do normy jaka jest kosmicznym wyznacznikiem stałej wartości. RÓWNOWAGA. Dlatego kosmos jest tymczasowy i ta tymczasowość generuje kolejne przełożeniowe, twory by trwać. Ale dla nas kosmos jest trwały, podobnie jak pozornie trwałe jest ciało, bo to czasowy przedział trwałości. Musimy umrzeć. Bez pracy wynikowej nic nie istnieje wokół nas. Skalowanie pomogło rozwiązać przeniesienie i zatem utrwalenie w cyklach kolejnych składowych części. Dlatego mamy do czynienia ze skalą w kosmosie w ogóle! To ta zależność i wynikowość konstrukcyjna. Jedna z wielu.. ten projekt to proces na dziesięciolecia.

To, co jest nierównowagą, jest zakresem elastyczności w jakiej możemy się rożnie, w różnych systemach poruszać. Dlatego, aby coś utrwalać, musimy to albo hibernować, albo zapisywać. Wszystko wciąż na fundamencie ROTACJI CZYTNICZEJ I KIERUNKU. Jedynie obwodowanie daje nam zakres pozornej trwałości, ale i tak musi istnieć głowy generator mocy.

bla bla... jestem zmęczona... cdn..



Open Sim to niezłe oprogramowanie, wstęp albo powiązanie z poważnymi badaniami nad ludzkim ciałem, ale brakuje mu fizyki informacji, zresztą jak wszystkiemu co trafia w cyber-rzeczywistość. Studiujcie i pytajcie, na ile mogę to wytłumaczę. Choć ciekawsze byłyby głosy z wojskowych laboratoriów, lub rządowych.

http://www.ire.pw.edu.pl/mambo/index.php?option=com_content&task=view&id=168&Itemid=0
To są w ogóle bardzo fajne studia i specjalizacje, ale nowe pokolenia funkcjonują na obrazach, zarówno wstęp do edukacji musi być bardziej obrazkowy, wizyjny, wyczuwalny, prostszy, to także i fizyka informacji daje się zobrazować i łatwo przekazać pierwsze informacje. Wystarczy kilka lat procesu, np ten tutaj w aksjomacie, do jakiego odniesiecie każdą swoją funkcję życia. To jest przedmiot dla każdego dosłownie, na tym można tworzyć gospodarczy spójny wymiar.  Każdy z każdym się porozumie, astrolog z informatykiem etc.
Oczywiście ja jestem za głupia na taki kierunek, ;) ale wy dacie sobie radę, dźwięki, rytmy, obrazy i hierarchia - założenia macie tu w projekcie, trzeba przemęczyć materiał jak i ja to zrobiłam.

Dzisiaj rozmiar chaotycznych informacji w świecie fizyki i technologii wręcz odstrasza ludzi młodych do edukowania się, starzy raczej nie zreformują myślenia, a co dopiero docierania na wysokie szczeble instytucji badawczych, czy naukowych, kierunki w Polsce są nieobstawione. Sama musiałam zabrać się za badania aby realizować potrzeby i cele. Jak powiem na 'randce', że zajmuję się "fizyką informacji" to facet mdleje. A to tylko prosty mechanizm tego, że myśli ludzkie nas kształtują i można na wiele ciekawych tematów znaleźć rozwiązania, także w skali gospodarki. Ludzie szufladkują "naukę" jako coś dla 'super umysłów'. Niedobrze bardzo! My w Polsce musimy wyprzedzić świat trzema krokami! To działy jakie powinny stawać się powszechne w gospodarce, w ambicjach jakie chce się spełnić.
To, że nie ma kultury wiedzowej, świadczy o całkowitej ignorancji tego, co kształtuje rzeczywistość, maszyny zastąpiły ludzi w fabrykach, w BMW w Niemczech jest tylko jeden człowiek na kilkunastu hektarach hal. Jeździ rowerem i sprawdza odczyty. Gospodarka informacyjna to nie ekonomista, lekarz ani biznesmen. To projektanci maszyn i programów. 

Nie wiem czy to źle, czy dobrze. Mimo że to wiem, nadal prowadzę proste życie bo chcę, ale szaleństwo niekontrolowane normami spowoduje nowych bogów na planecie. Amerykanie przeszli samych siebie definiując "pamięć zbiorową" - po co?

sobota, 26 lipca 2014

Na początku było światło

http://popotopie.blogspot.co.uk/2013/08/pierwsi-ludzie-na-ziemi-byli-swiatem.html

Dla "archeologów" i żądnych sensacji mam link jaki wczoraj kolega mi podesłał. Ja do znudzenia powtarzam, że zanim się będzie szukało wyjaśnień w UFO i innych dziwolągach, to najpierw trzeba mieć jakiekolwiek założenia, aby zbadać funkcje Ziemi. Błędna fizyka nie ułatwia, bo powstaje popaprane nazewnictwo. Artykuł koszmarnie miesza biologię z informacją itd - bo nie ma ani wprowadzonej hierarchii, ani skalowania - to do czego się odnieść z nowymi informacjami?  Popapraństwo koszmarne.
Biologią nazywamy formy i funkcje odniesienia danej skali, jest tyle fizyczności i nazw, ile funkcji skalujących, jednej do innej, w zmiennym otoczeniu, różnorodne zachowania. Jaką fizyką jest kwiatuszek na orbicie? Klasyczną? Kwantową? Brednie. Fizyk, czyli stanów, czyli funkcji czyli zależności - jest nieskończoność. Jaka to mechanika??? Jesteśmy informacyjnym pracującym obrazem kwantyzującym się do funkcji, na skali hierarchicznych przełożeń, zmieniających te funkcje; obrazem powstającym z zapisów, powtarzalności cykli, utrwalania poprzez skalowanie. Jakimś 'dziwnym' podłączonym do systemu powietrza, skali, ciśnienia, produktów wspólnych przełożeniowo - tworem funkcji! Wyseparowanym do postaci odrębnej, ale wciąż zależnym od wspólnych składników hierarchicznie ustawionych. Światło to także umowna nazwa dla produktu danej skali, czyli przełożenia, czyli zobrazowania, upostaciowienia informacji pracującej, na jakimś modelu. ESLN założyło rotację i przełożenie {Echosound} MECHANIZM ROTACJI BUDUJĄCEJ, PRZEŁOŻENIOWEJ SKALOWANIA I UTRWALANIA.


Idźmy w przód, a zagadki przestaną istnieć, [oczywiście na przełomie pokoleń]. 


Założenia ujmują wszystko podstawą taką, że tworzą nas obrazujące się informacje, kody na fundamencie pracy rotacyjnej, naprzemiennej zatem wynikowej, samo-rotacyjnej, obwodowanie zera i jedynki, różnica i praca, by był wynik i trwanie itp wyprowadzane w projekcie na tym etapie. Wtedy zaczyna się budowanie, różnorodność funkcji, zatem także różnych materiałów, zatem także obwodowania jakie można wykorzystać, by deformować stan, mieć nadprzyrodzone siły lub ich nie mieć. Zaczynać należy od najprostszych założeń. Takie ma ESLN.
Wpływy planet, wibracji, etc tysiące lat temu musiały stwarzać inne warunki niż dzisiaj, zapisy i kult zmarłego musiały się przenikać, a wiemy od medium, że świat zmarłych wykazuje nieziemskie siły, czasem przenikają one świat żywych i obserwuje się potężne ataki, wibracje i inne materializacje, są jakieś tam kanały, połączenia, kontakt z zapisami, a także komory które przechowują sound zdolny do komunikowania się.  Gdzieś następuje deformacja kodów, przenikanie, zaburzenia. Ale powie nam o tym, fizyka informacji, a nie wymyślanie. Założenia.
Nie znamy ani rytuałów, ani też fizyki informacji. Nic. Tworzymy coraz gorsze zlepki domysłów nie mając założeń. Choć ten tekst z linku już jest bardziej przyziemny niż wiele innych. A na takiej manipulacji korzystają różne typy.

Taka sobie lekturka na weekend dla was. Autor pisze: "nie wiemy czym jest życie" - w ESLN już doskonale wiemy i jest to tak banalne, że aż śmieszne. Rozłożone tu na części pierwsze wynikowo! Przełożeniowe funkcje wynikowe tworzące zobrazowany replikowany program: "człowiek" jako kolejny nośnik i przetwarzacz wydzielonej informacji ze zbioru. Umysł odczytuje zasoby, a ciało realizuje przełożeniowo i wciąż są to przełożeniowe procesy w długiej skali pokoleniowej. Podlegają cyklom powtarzalnym, samo-uczącym. Podlegamy jednemu modelowi kodowania: panopticon and synopticon [tak go nazwałam] i mamy definicję samo-programowania na bazie kierunku, hierarchii i cykli. A wszystko to funkcjonuje dzięki właśnie skalowaniu. Tylko tak trwają funkcje i podlegają skalowym cyklom i zależności skalowej.

Uważam, że dopóki się nie planujemy PROGRAMOWAĆ, użyć wiedzy jako wyznacznika trwałości, zapisu i utrwalenia, modyfikacji kwantowego człowieka - to te historyjki nie mają znaczenia żadnego. Co było to było, zapisy te które mamy poznać, to poznamy, ale na bazie założeń celu! Nie można czegoś odnosić tylko do komendy: 'ciekawości', bo wtedy nigdy umysł nie wygeneruje informacji zwrotnych, by dowiedzieć się o przyczynie i skutku. Umysł to mechanizm kodowania, informacje nadawane stają się zwrotne, co nadajesz, to zostanie zobrazowane, więc jak nadajesz popapraństwo - to się definiuje. Jak można z założeń "ciekawość" wygenerować coś konstrukcyjnego - NIE MOŻNA!  To jak z rozwiązaną "zagadką" Kota Schrodingera. Jak wiesz co chcesz, dostajesz odpowiedzi i posuwasz się do przodu. Jak nie wiesz, to coś jest pół żywe lub pół martwe. Bzdura do kwadratu, a nadal nad 'celem' zbiorowym debatują 'tajne organizacje'. Stan bez odpowiedzi, bez wyniku i bez progresu.
Kierunek, to coś co nas wszystkich na planecie prowadzi wynikowo zbiorowo. PROGRAMUJMY GO CZYLI SIEBIE.
Tego dowiódł ten eksperyment myślowy. Nie ja rządzę, ale oprogramowanie używa mnie w swoim czasie. Informacje zwrotne się wydobywają poprzez zdarzenia, procesy, a nie poprzez "odpowiedzi w głowie".  Dlatego projekt się rozwinął [z niczego dosłownie] - z samego tylko kodu wyjściowego! Projekt tworzył się samo-wynikowo, dlatego są odpowiedzi spajające chaos technologii i marzeń dokładnie w czasie obecnym, w stanie obecnym!

Informacje się same wydobywają z przeszłości, gdy planujemy i projektujemy jakieś działanie, cele. To weryfikacja danych, przydatnych lub nie. To się dzieje automatycznie! Lecz nie mamy wpływu na czas, przykro mi. Dlatego, że życie człowieka nic nie znaczy w skali. Człowiek ma patrzeć w przyszłość, ma powstawać, a nie ma cofać się wstecz. To nie może być celem. Kolega mówi, że 'na Ziemi rządzi człowiek'. Nie. Przed tobą Ziemia Kwant - żyła miliardy lat i po tobie także będzie samo-regulowała swoje zasoby w nieskończoność replikując kwanty zadaniowe, przenośniki informacji. Znaczysz tyle, co twoje 50 lat aktywności w zobrazowanym stanie. Tyle znaczysz, ile pozostawisz wartościowych informacji po sobie, jakie budują dalsze procesy. Potem możesz tylko płakać. Powstałeś, skwantyzowałeś się do funkcji, pozostał zapis.. jesteś błądzącym wiecznym utrwalonym zapisem. Tej strefy nie znamy, a na niej powstajemy, to wielowarstwowa złożona strefa. Tej strefie poświęcają się świadomi inkarnatorzy, najstarsza!! wiedza na planecie INKARNACJA - ZAPIS I KODOWANIE! Z niej wynika każda postać w dziejach, która przetwarza informacje na pokolenia. Człowiek to produkt, a nie istota. Istota albo będzie zapisem zdolnym programować i mieć wpływ na świat widzialny, albo będzie takim samym produktem z zasad kwantyzacji jak człowiek bez świadomości, że istnieje jako zapis i obraz funkcji. KWANTYZACJA - MECHANIZM SKALOWANIA. Reszta...

Owszem to jest ważne, bo pokazuje PROCESY i WYNIKOWOŚĆ. Dzisiaj mamy 'współczesność' i idziemy w przód. Jeśli wiemy, że zmienia się otoczenie, że otoczenie Ziemi nas programuje, to możemy stać się programistami i wydzielać strefy zapisów by nimi zarządzać, utrwalać się świadomie. Po co? Tak nas prowadzi ta wynikowość, Ziemski projekt trwania - UŻYWA NAS JAKO NOSICIELI INFORMACJI ODBIERANYCH I REALIZOWANYCH. O ile się w tym orientujemy. Ci, co się nie orientują, służą do przeszczepów, a ci którzy wiedzę mają, życie poświęcają właśnie śmierci, dlatego mówią "pokonać system".  

Tyle, że obecnie to 'technologia' z drugiej strony kuli ziemskiej pokonuje już system - programowanie. Nie tylko świadomość i umysł, postawa duchowa, medytacje i mistycyzm, ale nowe elementy jakie wytwarzamy, sztuczna inteligencja, maszyny i systemy.

To początkowa era nowej świadomości.

Tropy typu ten link wyżej nie są w ogóle nam przeznaczonymi tropami dla rozwoju, dla procesów. To bledną droga.  Coś co było i nie jest naszym wyznacznikiem, chyba, że poznamy fizykę informacji i zdefiniujemy jakie informacje w cyklach powtarzalnych nas tworzą, jakie możemy mieć pod kontrolą i na tej bazie zmieniać trajektorie kodów. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z POLEM MAGNETYCZNYM, czyli mechaniką zapisywania, utrwalania, przenoszenia danych, jakie nas spajają, tworzą ale także wynikowo nas programują w czasie przetwarzania.

sobota, 19 lipca 2014

MODYFIKACJA CZŁOWIEKA


toroideshumanos - toroides en dodeca 

MIĘDZY FIZYKĄ A WIARĄ – MODYFIKACJA TO KONIECZNOŚĆ, DAN WINTER
Ludzie, którzy chcą osiągnąć wieczność, autonomię i czynności – muszą zaakceptować modyfikacje siebie samych.
Obejrzyjcie te dwa materiały filmowe:
https://www.youtube.com/watch?v=P7ow2UAcV8E&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=H4o97PEXzBA

TEORIA ROTACJI ESLN wyjaśniła tak zwane przełożenie jakie konstruuje funkcja, a z takich funkcji składa się hierarchiczna postać wynikowa KWANT CZŁOWIEK. Cały początek naszej historii wszechświata tworzyły kolejne funkcje szukając skalującego się przełożenia, obwodowania i zapisywania. Wynik jakim okazał się kwant człowiek zdolny przetwarzać gotowce, jest wynikiem PROGRAMUJĄCYM.
Możemy wszystko. Jesteśmy programistami, stajemy się nimi i dlatego poznajemy na tym etapie ewolucji ta nową wiedzę o nas.
To, co jest poważnym błędem, to mieszanie wiary, religii z technologią. Bo dzisiaj religią jest WIEDZA TECHNICZNA o naszym funkcjonowaniu. To dlatego nic się nie wyjaśnia w naukowym świecie, bo plątają się popaprane wątki. ESLN w połowie aksjomatu usunęło czynnik wiary, na wynik założeniowy, konstrukcyjny i inżynieryjny: teoria rotacji informacji w obiegu kształtu pola magnetycznego.
W ten sposób ukazała się naszym oczom HIERARCHIA, SKALOWANIE, PRZEŁOŻENIE, OBWODOWANIE – budowla. [I wiele innych kolejnych czynników wiążących całość].
To, co mamy powiedziane w filmie pierwszym jest bardzo trafne, mądre i niebezpieczne technologicznie. Pole magnetyczne to my i nasze umysły. To nasza konstrukcja WYPRACOWANA  od dnia zobwodowania. Obwodowanie wynika z oprogramowania i replikacji. Nie jest prawdą, że po śmierci ciała, czyli membran przełożeniowych czyniących naszą aktywność jako WYSEPAROWANY ZAPIS.  [Całe pole ziemskie to jeden wieki nośnik zapisu i programowania, ale dopiero poprzez kwanty zadaniowe zaczyna się konstruowanie kolejnych instrumentów przełożeń, naszych narzędzi]. Nie istnieje coś takiego jak świadomość przedurodzeniowa, czy byt przedurodzeniowy, to bzdura. Chyba, że założymy, że budda umierając zaprogramował się na odrodzenie. Teoretycznie to wytłumaczalne technicznie. Ale, aby się świadomie zapisał, musiał „umrzeć” w odpowiedni sposób powierzając się polu ziemskiemu ["odpuść i zaufaj"]. Mechanizmowi nośnemu po to, aby ten nośny mechanizm go na nowo skwantyzował poprzez zobwodowanie.
Czy to jednak realne? NIE!
Nawet jeśli tak by się przypadkowo stało, że rodzący [replikujący] się nowy kwant przejmie jakiś zapisany ‚umarły’ zapis, duszę, to nie będzie miał on świadomości, że jest umarłym zapisem, odbierze to jako intruza albo trzeba będzie egzorcyzmu. NOWY KWANT, TO NOWY KWANT. Na tym to polega. Dlatego jest nowy, dlatego w ogóle jest jest, bo ma wykonać kolejne przełożeniowo programowane i odczytywane kody. Pisałam.
Dlatego dążąc do „życia wiecznego”, nie osiągniemy go żadnym treningiem umysłu i innymi bzdurami! Bo umysł jest wieczny ale w jakim miejscu systemu? Od częstotliwości, od stanu jakim jesteśmy, od stanu korelacji w polem otoczenia – zależy to jak się wywindujemy  w świecie zapisów czyli pola magnetycznego. Im wyżej i dalej tym więcej „dobrego”, autonomii i swobody, świadomości. Im bliżej tym większe „piekło” danych chaosu.
Osiągniemy „nieśmiertelność życia” tylko technologią tego, aby utrwalać kwanty! Poprzez zastępcze membrany dla zapisu jakim jest umysł. A to teoretycznie jest wykonalne znając PRZEŁOŻENIE. Pisałam o tym także. Kwant jaki zaczyna się wykształcać może mieć implant, jako membranę przechwytującą cały zapis danych naszej „świadomości” jaka jest technologią zapisu i zdolności samo-uczenia, obserwacji. Implant będzie wzrastał wraz z organizmem, organizm wyczerpie się, a implant zostanie. Umysł w postaci podłączenia implantu do pola magnetycznego zostanie. Oczywiście tu trzeba jeszcze jeden myk wykonać, skalujący jaki zachowam dla siebie, ale wy do tego dojdziecie, po to są te założenia żebyście programowali wyniki ***.
Bardzo fajnie oba filmy mówią o KRWI. Obieg krwi jaki jest zaledwie jednym z wielu systemów, czy funkcji obwodującej i przełożeniowej jakie nas tworzą zawsze na tej samej zasadzie rotacji, skalowania i przełożenia, czyli zobwodowania SELF. Wszystko poruszyliśmy niezależnymi badaniami na ESLN-owskich założeniach w aksjomacie na blogu i tu podsumowujemy łącząc inne materiały niezależnych badań. [Na które korporacje nie wykładają miliardów, to w co ładują te pieniądze?  Kogo utrzymują?]
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/

Problem z tymi filmami pod linkami, jaki widzę ja, to ich bezcelowość i nie przyswajalność technologiczna, gospodarcza i wspólna globalna. Utopia jednym słowem. Jestem surowa, bo wychowałam się na tej utopii i praniu mózgów. Omamianiu i terroryzowaniu umysłu dziecka. A to nie tak. Mamy do czynienia z sobą samym w społeczności czyli w otoczeniu zewnętrznego wpływu. Kwant informacji w otoczeniu informacyjnym przetwarzającym informacje, tworzącym i zarządzającym.  Każdy chce się zrealizować i dobrze funkcjonować. Nie można zatem krzewić wiedzy jakiej nie można wdrożyć w zawody i w pracę, a tym bardziej inwestować w błędy. Anioły i duchy – to nie inżynieria jaka daje zrozumienie zatem działanie na korzyść. Nawet jeśli byty takie z przeszłości, zmarły wujek, pani Skłodowska, św. Piotr, Einstein, ufoludek, Faraon etc są postacią zapisów, to nie są światem funkcji z jaką musimy sobie radzić tu i teraz. Oderwanie od rzeczywistości to pierwszy krok do niczego, także w Nauce i w badaniach.
Nie ma ideologii naprawiania ludzi – jest ideologia tworzenia gospodarczego współistnienia na Ziemi, dobrego programu, by trwać.
Ja umrę i trafię do śmietnika zbioru zapisów, takie jest nasze przeznaczenie, jak nie zaczniemy się UTRWALAĆ  w nowych nośnikach i systemach. A do tego podążamy od początków dziejów, to jest kod nadrzędny jaki nas masowo i jednostkowo kierunkuje. Oprogramowanie jakiego jesteśmy wynikiem. Wokół mnie będzie dokładnie to, co tworzyłam jako funkcja generująca pole zapisów i danych ” wokół siebie. I tak samo każdy z was. Nie wiemy jak się zaprogramować, aby znaleźć się we właściwym miejscu po śmierci. Na właściwej ścieżce magnetycznej orbity. Dlatego, że nie zajmujemy się gospodarką jaka ma nas utrwalać, przynajmniej prominentów. Nie ma co zaprzeczać faktom. Trzeba starać się być prominentem, światłą i otwartą postacią, zrozumieć wszystkie informacje jakie zawarte są także w tym projekcie.
A co mamy w tym projekcie, po za dążeniem do postrzegania siebie jako świata kodów, aby oderwać się od Ziemi i tunelami informacji światła pracującego, fali etc. poprowadzić pojazdy? Mamy wyjaśnioną zasadę „życia” czyli funkcjonowania człowieka jako wyniku programowego, zapisującego się i utrwalającego poprzez skalę. „ŻYCIE” to funkcjonowanie jako oprogramowanie wynikowe, w wielowymiarze, a bazujące na zapisie utrwalającym.
Zauważcie co robi  lekarz, gdy czyni przeszczep: robi przełożenie i zobwodowanie funkcji.  A co się stanie, gdy serce przestaje bić? Używa elektrowstrząsów, „iskry”.  Człowiek to konstrukcja jaką napędza i utrwala cała techniczna forma wszechświata. To są wyniki aksjomatu badawczego ESLN. Coś co się dało zaobserwować, dało się także odtworzyć technicznie – ale my jesteśmy także techniczni, z tym, że bardziej złożeni. Dzisiaj nasza technologia korzysta z uproszczeń.
Funkcja ewoluuje i musi ulegać modyfikacji, aby przetrwała i zachowała NA NOŚNIKACH SWOJE DANE! To jest misja skali Ziemskich procesów i cykli powtarzalnych. Ekspansji. I wracamy do filmu spod linku… gdzie zaczęliśmy funkcję na Ziemi od rzekomo takich danych… no ciekawe to…
„Zielony kamień” zawarł WZÓR.  Ten sam wzór poznajemy obecnie u schyłku cyklu! Musi się tak stać, co założyłam już na samym początku aksjomatu badawczego, bo cykle się skalują dotycząc skali budowli i mają czas od nanosekund odtwarzania, jak też po całą wielotysięczność lat, czyli historię odtwarzania. Ziemia się musi samo-oczyszczać z niepotrzebnych danych, bo pozostaje w stanie równoważenia, a ponieważ aby trwała musi mieć kierunek, czyli cel jako definicję końca i początku – to zawsze pozostanie przy rdzeniu danych kierunkowych, a towarzyszące dane są po to aby każdy kolejny cykl stawał się doskonalszy. Samo-ucząca się kwantowa postać Ziemi. Opisywałam to. Informacja nadawana gdy staje się zwrotną, to niesie wszystkie odpowiedzi i wiedzę POCZĄTKOWĄ, jako fundamentalną. Dlaczego ja to odkryłam i zdefiniowałam – bo się urodziłam z tymi danymi jako kolejny zreplikowany nośnik informacji, bo człowiek to produkt. Tłamszone wiele lat poprzez uboga kulturowość, wreszcie postanowiłam jako eksperyment myślowy realizować. Oto co wyszło:
ZACZYNAMY ŁĄCZYĆ WIELE ROZRZUCONYCH DANYCH NA JEDNEJ KONSTRUKCYJNEJ PLATFORMIE FIZYKI INFORMACJI.,
[Nie zaprzeczajcie bo to złą postawa, ale przeróbcie te założenia i dane, i sami weryfikujcie, po to to jest! Po to jest ta praca dla was, inaczej nie powstanie moc twórcza].


Cytuję fragment z filmu Yt: „John Dee opisał fizykę komunikacji z aniołami”.
John Dee nie zrobił nic innego, co robimy w projekcie ESLN, który jest EKSPERYMENTEM MYŚLOWYM. Doszliśmy do tej samej wiedzy odtworzenia funkcji kwantowych, posługując się zwyczajnej UMYSŁEM JAKI NADAJE INFORMACJE I ODBIERA INFORMACJE ZWROTNE. Czy jak wam powiem, że rozmawiam z aniołami potraktujecie to poważniej i sensowniej, niż jak powiem, że pole magnetyczne to konstrukcja nośna budująca i polega na samo-wynikowości z dostarczanych informacji. Powiedz polu informacji czego potrzebujesz a poprzez otoczenie i ludzi – ono ci dostarczy danych, ale pamiętaj że wykonujesz jako produkt cele ziemskiej ewolucji, a nie własnej pt. „pełny portfel”.
A zbiorem tych informacji jest zapisany każdy kwant jaki powstał pod różną postacią, już na wieczność jest pozostałością w polu zapisów. Tu nie ma nic mistycznego, żadnej paranoi wiary, można ten sam mechanizm zobrazować dowolnie.  Nikt nie ujrzy świętego Piotra, ale kierując kod ku takim wyobrażeniom i dostając zwrot kodowej informacji, prosty człowiek uzna to za „obraz Piotra”. W ten sposób ulegamy praniu mózgów, podczas, gdy rządzi tym prosty mechanizm nas budujący i prowadzący w układzie współrzędnych, panoptivon and synopticon tu opisywany.  I dlatego ludzie nie tworzący w  głowach fikcji zaczynają tworzyć gospodarkę, i wykorzystywać innych wierzących.


OK.
Połączcie wiele materiałów tego typu, jak filmy powyżej, bo jesteście mądrzy i zacznijcie łączyć z fundamentem prostych założeń ESLN, zacznijcie także odczuwać informacje zwrotne. Podporządkujcie się, zamiast rządzić, a będziecie rządzącymi. Są w systemie wydalania kwantowego, nosiciele i inicjatorzy, i bądźcie tymi drugimi.  To projekt dla was.
168_8_
Zobrazować możemy wszystko i my sami jesteśmy zobrazowani – ale działamy według ZASAD MECHANIKI! INFORMACJA NADAWANA I ZWROTNA TWORZĄCA. To, co potrafią robić komputery i informacja w obiegu falowym, tworzy naszą nową wirtualną rzeczywistość i sterowanie. Jak poznamy magnetyczne warstwy, hierarchię i strumienie, będziemy bezprzewodowo programować. Analiza danych w otoczeniu zmiennym, ewolucja, trwanie, utrwalanie, po to, by istnieć. [Wszystko rozbijałam na poszczególne tematy. Idźcie kolejno bo wiele przed nami i piszcie na jakim etapie jesteście].

Legendy przetwarzamy na miliard sposobów i ożywamy w obecnej starej nauce i pojawiającej się nowej: wymieszanego języka wary i fizyki, a to źle. Dzisiaj jesteśmy innymi umysłami i nie możemy tego tak abstrakcyjnie adaptować, bo robią się z tego bzdury nie do zastosowania, bezużyteczne, nic nie dające.  Dokładnie jest moment modyfikacji, odejście do kościoła i wiary i przejście na konstrukcje wynikowe, wnioski jakie mają oparcie w założeniach najbanalniejszych. Najgorzej też, że nie ćwicząc umysłu, stanu świadomości, siebie samych – tworzymy tą współczesną Naukę, tak się nie da otrzymać wniosków jakie odniesiemy do rządzącej nami natury. To zatrważające, działacie jak tępe maszynki psujące organizm Ziemi zwąc się naukowcami i badaczami.
Ten bezwzględnie skuteczny i dobry aksjomat dający wszystkie odpowiedzi trzymające się fundamentu założeń, powstał dlatego, że najpierw umysł odczuwał, potem odbierał, a potem definiował – czyli co? POLE MAGNETYCZNE PRACUJE UŻYWAJĄC NAS, POPRZEZ NAS, JESTEŚMY JEGO TWOREM. Umysł to nieograniczone dane a ciało je goni, realizuje, próbuje zdefiniować w obraz.
Ludzie, którzy pędza i ciężko pracują, nie mają czasu na odczuwanie stanu natury, Księżyca, ustawień planet czyli kwantów wpływu. Gdy tylko na moment się zatrzymasz i zaczniesz integrować z polem informacji – odczujesz czym jesteś i poprzez to pole zaczniesz sterować innymi, bo stajesz się mocniejszy.
„Czytać w myślach” oznacza odbierać strumienie kodowe jakie sam zaprogramowałem, zbudowałem im sieć konstrukcyjną***.
Dzisiaj wiedzą to ludzie, ale technologia czyni z tego broń, a nie czyni  z tego gospodarki, zarobku i utrzymania – cel zbiorowy nie istnieje, a „Bóg” i Biblia zostały obalone w obecnym czasie, zatem straciliśmy kierunek zbiorowy. Pokolenia nie mają przyszłości po za „błotem”. Dlatego uczcie się i programujcie, to potężne narzędzie.  Można zmienić rzeczywistość kodami umysłu, czyli KODAMI, tym co nas tworzy i programuje – ale trzeba poczekać na efekty, bo czas to realizacja tych kodów dosłownie, zatem trzeba być KONSEKWENTNYM.

Dziękuję Irence, poetce za podesłanie materiału filmowego i omówienie tego tematu. Otaczają mnie niezwykli ludzie… to wy.

 -----------------------------------------------------------------
http://esln.pl/miedzy-fizyka-a-wiara-modyfikacja-to-koniecznosc-dan-winter/
nowe posty na stronie w aktualnościach.