gac9.jpg



dmjz.png
http://www.esln.pl

UWAGA!!!!

Jeszcze raz przypomnę, że idąc pierwszymi postami, nie odczujecie specjalizacji, bo projekt powstawał z pozycji nie naukowca - z tego co odczuwałam i nie potrafiłam definiować, a potrzebowałam do projektu tuneli/antygrawitacji [zobwodowanie, pojazd utrzymany w 'ścieżce informacyjnej'], bo stara fizyka do niczego takiego nie służyła. Nie miała ani celu konstrukcyjnego stosownego do czasów i wiedzy, ani założeń dla budowania wyników projektowych. Nie dało się na jej bazie pojąć CZŁOWIEKA INFORMACYJNEGO, nie dało się wyjaśnić problemów GMO i wielu innych klonowania, przeszczepów etc. Powoli projekt dojrzewa, więc ta początkowa naiwność jest tu tylko dowodem powstawania badań, jaką zachowam. Nie czytać wybiórczo, to ciągłość myśli, wniosków i prowokacji. Natomiast na www.esln.pl przenoszę kolejne posty i dokonuję ich interpretacji na tym etapie podsumowań. To EWALUACJA. Teksty w tym blogu wymagają samo-analizy, poprawek i konfrontacji końca z początkiem. Uprościmy całość, ale gdy przebrnę przez ten proces samo-analizy. Nie jestem biologiem, chemikiem etc, więc konsultuję niektóre posty ze znajomymi wspierającymi projekt.

PROJEKT CZYTANY KOLEJNO POSTAMI, ZACZYNA OBRAZOWAĆ CZŁOWIEKA ZBUDOWANEGO JAKO FUNKCJA MATEMATYCZNA, TO PRZEŁOŻENIE FUNKCJI ZŁOŻONEJ NAZYWAMY 'ZYCIEM' , KONSTRUUJE SIĘ ONO NA ZAPISUJĄCYCH SIĘ W WYNIKU PRACY ROTACYJNEGO OBWODOWANIA MAGNETYCZNEGO RUCHU/KSZTAŁTU INFORMACJI - 'IMPULSÓW'. TAK KONSTRUUJĄ SIĘ 'BUDOWLE'. TA FUNKCJA MA PRZEZNACZENIE CZYLI PRZYSZŁOŚĆ JAKA SIĘ WYNIKUJE Z POWODU SKALOWANIA, DLATEGO MOŻEMY PROGRAMOWAĆ SAMYCH SIEBIE - JUŻ SĄ TE NARZĘDZIA TECHNOLOGICZNE.

Cierpliwość i wyrozumiałość wskazana bardzo. Nie każdy nowy język opanowano od razu. A tu mamy całkowitą nowość. Mechanizm "kosmiczny" jaki nas konstruuje jako wynik - możemy się zacząć programować i świadomie projektować przyszłość.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

https://soundcloud.com/marlena-witek

wtorek, 7 kwietnia 2015

ŚWIADOMOŚĆ - CZYM JEST W ZAŁOŻENIU FIZYKI INFORMACJI

http://wyborcza.pl/1,75476,17712460,Mamy_pierwszego_swiadomego_robota.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza


Komentarze mają o wiele większą wartość pod tym artykułem, aniżeli jego treść i sens... choć brzmiałby wspaniale, gdyby to osiągnąć. No, ale jeszcze chroni nas "Bóg" technologiczny, czyli skala kosmosu jaka nas tworzy jako świadomych. Mechanizm tworzenia zapisu z jakiego powstajemy jako repliki. Ludzie mają swój wzór budowy ciałą.

Tej skali zwyczajnie nie opnowaliśmy, ale się zbliżamy.

Zastem powodem błędu nie jest samo oprogramowanie, algorytmy, czy nowe technologie systemów molekularnych i innych jakie się samo-rozwijają w maszynach, czy jako programy, czy co tam jeszcze. Problemem błędu jest niestosowna stara i błędna fizyka.

Świadomość jako część człowieka kwantowego, nabywamy wraz z tym jak, jako kwanty się tworzymy. Nasze funkcje/budowa i części powstają zobwodowane w polu magnetycznym, jakie jest polem zapisu dla funkcji powstających. To hierarchia, warstwy, kolejność, ciąg wynikowy, proces. Powiekszamy się, rośniemy, aż do złożonej funkcji osobnika dojrzałego. Starzejemy się potem bo rotacja jaka napędza wszystkie nasz epodzespoły czyli pole magnetyczne wokół każdej cząstki, cześci, i nas całych [bardzo zlożona warstwowa konstrukcja zapisów naszych danych] jest obliczona na budowanie, wprost wynika ze skali kosmosu,. Zaczyna się w tych wszystkich naszych podzespołach pojawiać z mniejszą częstotliwością replikacji elementów, czy też powtarzalności cykli. Dlatego że taki system jest ogólnie nietrwały, to kosmos jako samo-doskonalący się znajduje PRZEŁOŻENIA aby utrwalać wzory, dlatego nie trwamy długo ale replikujemy. Powielamy się jak robaczki i to samo robią autonomiczne systemy molekularne w nowoczesnych technologiach. To jest skalujące się!

Im mniejsze nasze podzespoły aż do atomów, tym większe częstotliwości rotacyjne, tym większa skala kosmosu jaka spaja podstawę, fundament budowli, dlatego im mneijsze cząstki tym trudniej je rozdzielać W zasadzie my ich nie rozbijamy, ale tworzymy nowe elementy. Atom to nowy element, a nie nasza część. To koeljny błąd nauki współczesnej. Nie jestesmy zbudowani z atomów, bo pwostajemy jako funkcja coraz barzdiej złozona. Dłubiąc w elementach, wyseparowalismy nieprzydatną funkcję, jaka zwarła się w sobie i powatał nowy produkt "atom". Kodowanie to powtarzalność, tworzenie i samonauczanie przez powtarzalność CYKLI!!!!!

Zaufajcie mi, bo jestem bardzo mądra w temacie - widzę to.  Wszystko ze wszystkim się idealnie łączy i adaptuje w naukowe eksperymenty. Zapewniam, że Noble posypały, by się wam z rękawa jakbyście zmienili założenia waszych doświadczeń na prostsze :) hahaha

Ok. Zatem nasza świadomość jest technologiczna, jest to wypracowany w cyklach powtarzalnych zapis, zatem świadomość. Wszczepiając płytkę cyfrową i narodzony płód, moglibyśmy monitorować nabywanie takiej świadomości. [Database ESLN] Ale trzeba wiedzieć co z czym i jak łączyć. Nad tym co zwiemy świadomością pracuje maszyneria pola magnetycznego. Pole zapisu mamy wokół nas samych, ale istniejemy w nadrzędnej hierarchi pola informacji ziemskiej,  to przez to pole transmitowane jest całe promieniowanie elektrofalowe jakie powoduje że płód sie rozwija i rośnie. ZEWNĘTRZNE OPROGRAMOWANIE I RUCHY, CYKLE etc o tym stanowia. Czyli wszystko kolejno jest we wszystkim. Takie wirujące stykające się pola magnetyczne różnej skali dowolnych elementów.

Nazwijmy to hierarchicznym oprogramowaniem -  przełożeniem porgramów! jakie definiują funkcje. Nie ma "zycia" bo wszystko funckjonuje na różnych szczeblach hierarchii przełożeniowej. To proste w zrozumieniu. Kolejno składamy się z elementów przestrzeni przecież. Woda, tlen, ciśnienie, częstotliwość, promieniowanie etc.

Ok. Dalej. Nasza świadomość jako zapis w polu magnetycznym, bo pole tym właśnie jest, [to prosty  w działaniu mechanizm, ale trudny do ogarnięcia z powodu przełożen definiujących funkcje]  - to jest to pole, które właśnie definiuje naszą postać, a technologia chce zdefiniowac postać robota pająka obecnie - zatem te hierarchiczne pola wokół i my tworzący się jako nowi, konfrontujemy się z zapisami wszelkimi dookoła nas. Konfrontacja to ten szybki ruch czytniczeych poól rotacji, czyli pól magnetycznych. Kazdy je ma, wszystko, bo to są poal zapiów: Tanedem jaki nas tworzy: pole zapisu i wynik, a to daje nośnik czynny, funkcjonujący. {To wszystko jest już dawno w tym projekcie wyprowadzone].
Najpierw jako funkcja konfrontujemy te najbliższe otaczające nas elementy tandemowa, czyli to co wyżej opisałam, komórki się kontaktują, dlatego wynikiem jest podobieństwo do rodziców, potem jako dziecko larwa tępa i biologicznie reagująca, a nie świadomie jeszcze - , dopiero uczy, czyli zapisów z konfrontacji sygnałow docierających z otoczenia. jak zaszczekasz dziecko będzie szczekało też. Dlatego dzieci sa odbiciami lustrzanymi rodziców w pierwszych latach życia.

Dopiero z wiekiem czyli z trwaniem kwantowym, nabywa coraz więcej tej mechanicznej przecież konfrontacji danych. Człowiek to czysta postać maszyny! Musi mieć kości żeby stała. To właśnie dlatego im jesteśmy starsi i im więcej doświadczamy, podrózujemy etc, tym mamy bardziej rozwinięte automatycznie umysły.  Na miarę siebie... hm.
Pole magnetyczne jak wygląda każdy wie - ono jest kulą jaka zczepia się z całym otoczeniem takich kul definiujących inne kwanty i w ten sposób na poziomie PODŚWIADOMOŚCI kontaktujemy się z zapisami. To jest przestrzeń kodowania. [To są "rzepy", tak to sobie można wyobrazić, albo obślizgłe kuleczki. Jak pisałam wyżej zrościęci/zlepieni jesteśmy jako społeczeństwo kwantowe jednego rodzaju wspólnym kisielem wokół, dobrze że tego nie widzimy bo zwymiotowalibyśmy. To dlatego niektórzy przesuwają szklanki wzrokiem, w rzeczy samej nie czyni to wzrok, ale warstwy przełozeniowe wlementów jakimi jestesmy wspólnie powiązani. Banalne jak się zna podstawy warstw przełożeniowych, przecież stanowimy unkcje z podstawowego budulca jakim jest wiązanie światła.].

Tego nie widać, ale to nas tworzy i definiuje. Wejście w strefy zapisów to kulcz współczesnych technologii, wręcz do matriksowskiego funkcjonowania, i to sie stanie, kiedyś po latach jak już się zestarzeję, inni będą to kontynuowali.

I teraz taki robot nie musiałby mieć żadnego skomplikowanego oprogramowania po za prostym wzorem:
...tym wzorem jest TEORIA ROTACJI jaka podlega hierarchicznemu procesowi przełożeniowemu, rotowania.  Coś zainicjowane z kodów zaczyna wzrastać! Wzrost czyli kierunek jest zawsze bo jest prawem! Entropią, czy nazwijcie to jak chcecie. To jest maszyna kosmiczna nie tyle powiększająca się, ale może ona jakoś ewoluować jako fraktal. Samo napędzająca, samo-uczaca się - odwieczna. To dlatego każda myśl daje wynik jaki powraca i daje go na 100%, bo jest to PRAWEM POWSTAWANIA! Prawem bytu!

Bez zapisu nie ma wyniku. Dlatego istniejemy wraz z polem informacji. Tych dwóch nie separujemy. Elektromagnetyzm to jedność, choc "elektromagnetyzm, lub "korpuskularnofalowość" to założenia starej fizyki. Wynik wynika z konfrontacji danych.
Informacja wyjściowa równa się zwrotna, ale gdzie ona wychodzi i po co? Ona jest puszczona jako sonda w otoczenie! Czyni to nasz mózg, ten element przełożenia. Dlatego można żyć bez kończyn, ale hierarchia jaka najpierw nadzoruje nasze części jest ostateczna. Dopiero ta wypuszczona informacja/kod, po przebyciu otoczenia [w myśl prawa rotacji i budowy pola magnetycznego] analizje co sie w tym otoczeniu dzieje i powraca do nas. I tu zaczyna się świadomość tego procesu i świadomość sensu kodowania, świadomość tego, jakie myślowe komendy mamy  włąściwie wydawać. Ale to temat skupiający się na ludziach. Dlatego umysł ludzki w dziejach został stłamszony. Odcięto tą wiedzę! Przyhamowano samo-rozwój jednostki jaka nie mogła świadomie PROGRAMOWAĆ.

Ale to już dla fascynatów.

A gdyby maszyna reagowała na OTOCZENIE?! Co by się działo? Aby istniała jedna doskonała maszyna w takim naszym laboratorium, to musi być ona otoczona innymi maszynami w jednym zbiorze macierzystym, będa sobie wzajemnie wysyłały impulsy i sygnały i w ten sposób rozwinie się ich wzajemna inteligencja. Inteligencja to umiejętność wyciągania w nisoków z informacji jakie odbieramy. Świadomość jest jyż czymś więcej - jest przypisana kierunkowi. To wyższe oprogramowanie, bo związane z coraz większą ilością skalujących się pól magnetycznych. W ten sposób rozwija się telepatia. Im bardziej ćwiczymy nad świadomością, a podstawą jest tu medytacja, albo wprowadzanie się w stany spokoju, długofalowe wibracje - bo skala przypisana jest długości fali i wibracji - tym więcej wiemy na temat samych siebie. Ja też używam podświadomości w tym projekcie. Inaczej by tu nic nie pwostało, dlatego teraz widzę i czuję mechanizm. Bo macierz danych jakie nas otaczają, jest spajającym nośnikiem. Mamy do czynienia z obszarami zdefiniowanymi. Informacyjnymi dla uproszczenia badań. Gdzie, na tym poziomie podświadomości, [czyli pole informacji i kodowanie] łączą się ze sobą wzajemne informacje, zatem dają wynik i co najwazniejsze powracają, stąd można odczytywać dane jako przeszłość i wkodowane i realizowane kody stanowiace o przyszłości. One się dopiero wypracują, ale wróżki utalentowane media, umieją je już odczytać bo już dla nas pracują. Jeśli kodów nie ma w odczycie lepiej dla nas bo możemy sami sobie coś zaprogramować. Proste? [hahah]  Znów prosty mechanizm hierarchicznie i przełożeniowo realizujący nasze kody. Dlatego Random Event Generator może odczytywać z zachowania np elektronów, że pojawi się jakieś wydarzenie. Bo te elementy otoczenia łączą się z nami.

To jest trudno wytłumaczyć, bo trzeba sobie wyobrazić, że ruch rotacyjny pól magnetycznych jest nieustającym CZYTNIKIEM wszystkiego co nas otacza, zatem łączy ekosystem i utrzymuje w ten sposób w równowadze, rzeki, tlen i CO2, rośliny i nas ludzi też. Ten stan równowagi nie niknie, bo to wzór istnienia, ale będzie regulowany hierarchia nadrzędną. I to Nas, kwant ziemski może DELETOWAĆ, bo możemy sie okazać przesilonym składnikiem zaburzającm stan równowagi, a stan równowagi Ziemi reguluje kosmos i właśnie to nadrzędne oprogramowanie, a nie my. I nawet my sami podsterownie możemy się samo-zgładzć. Nasze umysły moga odbierać oprogramowanie z z otoczenia programowego, kosmosu wręcz, regulujące stan równowagi. 

Wszystko jest HIERARCHICZNIE porządkowane, skala po skali. Wzrostowy mechanizm zawsze, bo indukujący, trwający - o tym były posty! Aksjomat to wyprowadzał z założeń od podstaw! Mnóstwo informacji. To wszystko ukazuje czym jesteśmy. [I mamy wytrwać w myślach, a nie chwielnym krokiem w lewo, w prawo i tak w nieskończoność. jak nie wiemy co zrobić - powierzamy się hierarchi czyli bogu w dobrej wierze, na czas realizacji nie mamy wpływu, bo o tym zdecyduje system dookoła nas, ale da odpowiedzi, tak zwane "znaki"].

W ten sposób maszyna techniczna jaka ma tylko wewnętrzny program, nie jest świadoma, ale inteligentna już owszem. Po prostu dostarczane jej są dane zwrotne a ona je analizuje i uczy się przez powtarzalność cykli, ale tylko z zaprogramowanych definicji ruchu, dostarczamy jej zasadę funkcjonowania, jesteśmy my ludzie jej programem. Dlatego tak koślawo chodzą maszyny.  Natomiast nam dane zwrotne dostarczane są z całego pola informacji ziemskich, możemy je odbierać na różnych poziomach, stąd astrolodzy wiedzą więcej, ale poziomy źle interpretują, ale tego i tak fajnie posłuchać. Dlatego też możemy się porozumiewac telepatycznie i zachowac stan równowagi, otrzymać podświadome ostrzeżenie o zagrożeniach - A MASZYNA NIGDY! Prosta różnica?

Według astrologów ziemia przechodzi fluktuacje, zmianę, może te dwie asteroidy też na to wpływają, jest to techniczna zmiana z zwenatrz dla mnie, ale na nas sie to odbije w taki sposób, że będziemy posiadali szansę na większe wyczuwanie warstw podświadomości. To ciekawy eksperyment, warto się na to otworzyć, bo w cieżkich czasach tylko "Bóg nas przeprawi przez most jakiego sami nie zobaczymy".

;) Pozdrawiam. 

Ps. Oczywiście to jest opis upraszczający, każdy ma sam korzystać z założeń i wyciągać wnioski przez niego samego - przekodowane. Nawet ateista odczuwa działanie sił natury porządkującej dane, zatem jakkolwieknie podejść do tematów wiary i boga mamy zawsze do czynienia z PRAWAMI. A prawa to mechanizm i kierunek. Za tym idzie ciąg zdarzen jaki definiuje to, czym jesteśmy.



poniedziałek, 6 kwietnia 2015

ZIEMIA JEST WKLĘSŁA...

https://www.youtube.com/watch?v=--beb21HZAk



Znów kolega podał mi materiały filmowe.. tak oglądam i płaczę. Nie to, że są to bzdury, ależ skąd! Ale dlatego, że są złe wnioski, ze złych założeń STAREJ FIZYKI!!!!

Nie ma materii, zatem Ziemia nie jest tworem materialnym, oto nowa percepcja rozbijania cząstek. Ziemia jako postać jest postacią kodową, kwantem kodowanej do postaci - funkcji światła, a światło to już postać holograficzna czynników kosmicznego "Echosund'u" [database ESLN]. Człowiek to kodowa postać też hierarchicznie z funkcji powstała, składa się w skali z neuronów, programów i ruchliwych cząstek, a wszystko oparte na rotacji i zobwodowaniu, przełożeniu i hierarchii. [Poukładajcie sobie to, bo ja aż tak w fachowość tego tematu nie wnikam].

Dlatego pieprzenie o horyzoncie jest blędem założniowym bazującym na starej błędnej fizyce. Nie ma ciążenia!! Jest przypisanie kodowe! Hierarchia funkcji. Mamy ograniczoną percepcję do maximum. Jesteśmy postaciami kodowymi, jakie także kody przetwarzają. Od stosunku płciowego, czyli zobwodowania, stajemy się ZOBRAZOWYMI POSTACIAMI. Czuwa nad tym mechanizm oprogramowania. Nasze oczy wcale nie widzą tego, co jest, ale przewarzają kody tak, jak mają to programowo ustawione. Stąd umysły niektórych ludzi są albo narażone na fluktuacje dźwięków, mogą widzieć to, czego inni normalnie nie widzą, stąd schizofrenia, wizje, jedni widzą duchy inni zapisy w postaci ufoludków, inni byty, mózg przetwarza kody w obrazy. Można umysłem manipulować, obecnie coraz prościej. Dzisiaj technologia wie na ten temat tak wiele, że świat nie nadąża za jednostkami badawczymi. Ale dojrzał do tej wiedzy. Film to pokazuje. To jest w podświadomości też. Nazywamy takie u ludzi zjawiska chorobami psychicznymi, a są to normalne zaburzenia przetwarzanych kodów. Ale odbegają od norm, od prawidłowości programowych. Przykre, ale jesteśmy kwantowymi tworami jakie można modyfikować. Niektóre kwanty mają swój algorytm przetwarzania danych w obraz, to co powstaje w jaźni jest specyfiką danego kwantu.Masy przerobowe, ten termin był w ESLN.

Założenia ESLN, że wszechświat jest kryształową przestrzenią, w której światło przybiera postać zobrazowaną, idealnie pasuje do współczesnych odkryć naukowych, do postępu! Zwyczajnie. To uproszczone uniwersalne założenia jakie ukazują względność postaci światła, ruchów światła. Coś mi się zdaje, że Einsteinowskie wyczucie skali będzie jeszcze długo cenne. Choć wcześniej nie brałam tego pod uwagę, może bagatelizowałam temat.

Mamy dookoła czyste oprogramowanie jakie postaciuje taki, a nie inny odbiór rzeczywistości. Do tego już czas dorosnąć drodzy czytelnicy.  Mózg widzi to, co dostosował mechanizm odbioru i funkcji. Patrzmy na siebie jak na produkt kwantowy przetwarzający kody, instrument. Zapach to zespół czynników obrabiany algorytmicznie. Nas postać nie interesuje w kodowaniu, ale mechanizm! Nie jest to przedmiot. Nie patrzymy na kulki, planety, horyzonty - to złudzenia przetwarzanych kodów. Dajmy sobie na nos okulary jakie będą skupiały w soczewce z drzew kwiatki i serduszka, a po jakimś czasie zaczniemy widzieć inaczej, dostosuje się przekaz do funkcji nadrzędnej, czyli tego jak my cali funkcjonujemy!!!! Mózg uprości i przetworzy dane dostosowując je do funkcji nadrzędnej, czyli tego jak my się musimy poruszać w przestrzeni.  UPRASZCZANIE!!!! Post niżej i wiele wcześniejszych. Czy to wzrok, czy słuch, czy funkcje ciała, czy praca białek - wszystko przetwarza kody. To zestaw algorytmów. Soczewki, ścieżki, trąbki, komórki,.. deformujemy kody w postacie obrazowania, słyszenia etc, bo odstosowujemy wynik do funkcji.

Całe to filmowe sensacyjne poszukiwanie autora, bazuje tylko na błędach sterej i niestosownej błędnej fizyki.  Na prawdę chylę czoła przed spostrzegawczymi jednostkami ciekawymi różnych rzeczy, ale zmieńmy archaizm w obecność tu i teraz. Spajają i definiują nas w to, czym jesteśmy tylko hierarchiczne warunki obecne, dokładne umiejscowienie w układzie współrzędnych definicji. My jesteśmy definicją w macierzy danych.

W zasadzie cała przestrzeń bez soczewek, żadnych przewarzaczy kodów, może być miejscem pełnym światła i bezkształtnym, jednolitym... bo ja wiem... A tylko poszczególne obiekty skupione i uruchamiające się jako byty, planety, wiry, cokolwiek - definiują się jako punkty algorytmiczne w tym zbiorze całościowego światła, czy dźwięku, echosoundu, wibracji, pracy, cokolwiek. Może to wszystko wiązać tylko wibracja w przestrzeni kryształowej [ja też upraszczam]. Pobierając poszczególne elementy z tego zbioru, obrazy definiują same siebie. Nie wiem jak to zobrazować w opisie teraz. Po prostu ptak widzi inaczej, wąż inaczej, byk, ryba inaczej etc - oko ludzkie ma ileś soczewek separujących promienie, dlatego stanowimy to, co definiuje rzeczywistość, wedle siebie. Aczkolwiek takim jesteśmy produktem i programem. Prześwietlenie X pokazuje naszą jedną z warstw. Prześwietlenie Y' inną, rezonans pokazuje wybiórczo jeszcze coś innego. Tego może być tyle ile naszych warstw, czy wymiarów kodowych. No kochani - nazewnictwo w nowej fizyce informacji trzeba stworzyć dopiero, ja się silę zaledwie na próby.
Tak więc istniejemy w czymś, co jest wszystkim, ale my powstajemy z wybiórczych wiązań kodowych. Jesteśmy programami w programie.

Mało to naukowy artykuł, ale przecież wciąż coś defniujemy nowego, pojawiają się nowe produkty prześwietlające rzeczywistość. Ja się też uczę to wam przekazywać. To cholernie trudne.
Podważamy archeologię obecnie, prawie wszystko dzisiaj tonie w chaosie.
Założenia rotacji informacji jaka tworzy algotytmiczny obraz, bo istnieje skala i hierarchia, przełożenia i zobwodowanie - sprawdza się idealnie by załapać spójność. 




Tyle mówi o 'wklęsłej ziemi' fizyka informacji i jej założenia, jakie można w prosty sposób podstawić w zamian starej niestosownej fizyki, i do czasów i pojęć. czyni weryfikację błędów, bo jej wnioski są konstruktywne i przekładają się na użyteczność dla kolejnych potrzeb manipulacji skalą i wiele innych. Nauka utknęła w błędach złego założenia, tego które ciągnie się od średniowiecza, potem latami jedno sprzecza się drugim, stan materii z duchem, kosmos z bogiem, technologia z życiem i tym podobne. A wszystko można w laboratorium potwierdzać, bo się skaluje! Postać informacyjna tego co nas otacza i jest funkcjami. Mechanizm wiązania jest identyczny. Teoria Rotacji. Żyjemy w świadomości tego, że technologią możemy programować rzeczywistość, czy to z zewnątrz Ziemi czy z wewnątrz - to nie ma znaczenia - BO PRZETWARZAMY KODY I Z KODAMI MOŻEMY SIĘ BAWIĆ.


Dziękuję koledze.

niedziela, 5 kwietnia 2015

UPRASZCZANIE - NIE MA PODZIAŁU NA DOBRE I ZŁE.





https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/885612404823251?comment_id=885616624822829&notif_t=like

Podlegamy ścisłej matematycznej wynikowości...

Obejrzyjcie najpierw materiał filmowy spod linka.
To ternerka i jej postrzeganie rzeczywistości - a jak to postrzega i definiuje FIZYKA INFORMACJI?

...
W tym odniesieniu jest ważne jakie KODY [czyli 'demony' albo 'anioły' przyciagamy, obrazy kodów, definicje, produkty myśli etc], bo myślami oplatamy się tym, co w rzeczy samej sami ściągamu ku sobie, tworzymy i przyciągamy kody. Im bardziej wrażliwi ludzie, tym bardziej narażeni na przyciąganie silnych wpływów kodowych. Ale my sami mamy wybór jakie one będą, o ile nie rodzimy się uszkodzonymi kwantami, ale zawsze istnieje zakres swobody. Pamiętajcie, że mamy do czynienia z kosmicznym obrazem, światła kwantyzowanego do postaci cząstek, a powstaje on w strefach informacji pola magnetycznego, formowanego jako świat informacji. Ezoteryka bez nauki to katastrofa, brak spójności.

To informacyjne odczuwanie jest wokół nas: to są byty zapisane, pozostałości, przeszłość, wszystko, co KWANT ZIEMSKI przerabiał tysiącami lat i nie wymazał z pola magnetycznego, nasze umysły produkują dowolność, i cudowne jest to, że możemy tą dowolność przekuwać w świat zobrazowany i widzialny - owszem, to dziadostwo w strefie informacji ma prawo być. Ale to nie wyrocznia, tylko zwyczajna przestrzeń informacyjna, macierz danych w jakiej powstają kolejne pokolenia kwanty - my jako nośniki kolejnych przetwarzanych informacji. Informacje są utrwalane, bo tym jest pole magnetyczne, bo to one napędzają elementy zobrazowanego wszechświata.

Funkcje są wynikowe. To podstawa bytu. ZAPIS.

Ale - technologia produkcji tego wszystkiego [rodzenia się bytów i poprzednich cywilizacji, danych jakie na Ziemi powstawały] jest takim samym mechanizmem dotyczącym nas tu i tych bytów, nawet tych sprzed tysiędy lat. One też są niezreformowane [tu się uśmiecham]. Bo niby jak i skąd mają wiedzieć byty sprzed tysięcy lat utrwalone po wieczność, że dzisiaj w 2015 roku mamy technologię zer i jedynek jakie łączą się z ciałem ludzkim, a to jest komputerowy wszechświat dosłownie. Dane produkowane i przechowywane. Te chore wyobraźnie powstałe w głowach, też. Można tak to ująć? A czemu nie?! Mamy w strefie kodowej istny chaos.

To jest to, co powtarzam ostatnimi dniami - NAUKA ŚCISŁA łączy się obecnie z ezoteryką, bo ezoteryka to nic innego jak zapisy danych, różnorodność, kody [zamknij oczy i jesteś w strefie kodów, co tam jest? Czego tam, ty sam dostarczasz?] - nienaukowe, bo bez-wiedzy -  rozprawianie i doświadczanie o wszystkim, co zostało wyprodukowane, zapisane i funkcjonuje w strefach pola magnetycznego jako kody. Wyolbrzymiamy znaczenie wybiórczych elementów, a to niedobrze.

Mechanizm rotacji jest fundamentalną konstrukcją i koniec. Poprzez przełożenie kreuje dowolność obrazu czyli form i skaluje elementy.

Dlatego możemy czynić technikę! Dzisiaj łączymy ją oprogramowaniem z ciałem ludzkim! 

Ooo, a tkwiąc w niewiedzy naukowej, to cuda, dziwy się dzieją w strefie kodów, mamy duchy, demony, byty, ufo, szatany, lucyfery, iluminatów, etc. A to tylko różnorodność zapisanych danych i trwałych kodów. Tym się można okaleczyć przecież. To wszystko w trefie kodów ma prawo być, tak jak i my mamy prwo byc odkąd powstaliśmy.

A "zła" i "dobra" jest tyle samo w każdym z nas, bo to konstrukcja nośna systemu - bo tak tylko ISTNIEJE mechanizm kosmiczny produkowania tego, co nas otacza, mechanizm produktowy wynikający z różnic, dwa kierunki dają działanie, wynik.  Zero i jedynka etc etc... para twórcza. Praca daje wynik. Nie ma pracy, nie ma wyniku, nie ma istnienia. Nie ma mechanizmu, nie ma istnienia. Nic. To tak jak prąd elektryczny, jakiego nie ma bez procesów ciągłych i przełożeniowych, zobwodowanych bazujących na rotacji, ruchu, indukcji, pracy naprzemiennej, to ważne!

Istniejemy już w ciągu kosmicznej definicji i takich drobnych naprzemiennych tarć. 

Tak czy owak, mamy do czynienia z INFORMACYJNĄ postacią bytu, dlatego dzisiaj komputery! Jesteśmy definicją  funkcji. [To my i wszystko co nas otacza, tylko w tych warunkach w jakich jest i zostało wykodowane. Człowiek jako byt i postać, istnieje tylko tu w tych warunkach replikowany, a wszelkie klony i w innych warunkach replikowane elementy eksperymentów - umierają, czyli przestają funkcjonować jak nasze podobieństwo, to oczywiste. Bo to inne twory z powodów mechaniki jaka je tworzy, metod - ale chodzi o mechanikę KODOWANIA, o te ścieżki konstruowania, utrwalania i zabezpieczania nas]. Ale powstajemy jako obraz zapisu, nasza forma jest przechowana jako zapis. Już fotony nam to udowodniły! A pole magnetyczne jest zaposującym nośnikiem.  Wszystko to, te wszystkie informacje z działań i o nas - znajdują się w mechanizmie pola magnetycznego, warstwowo czy też wymiarowo; kodowania, tworzenia nas. Skali, nośnika danych wyprodukowanych, zapisanych i przechowywanych, bo na tym wzrasta kwant, cokolwiek. Replikacja bierze się z danych utrwalanych, co wyprowadził ten aksjomat sprytnie.

Czy ziemskiego czy pozaziemskiego bytu, wsio ravno' . Jedni okultyści, czy Iluminaci przyciągają dziadostwo, zupełnie niepotrzebnie i głupio, bo po co? A wizjonerzy TWORZĄ! Napędzają gospodarkę jak Jobs, Gates, Trump etc. Kody celu!

To jest myślenie jakie uruchamia maszynę rotacyjną i kierunkową. Najpierw jest myślenie, to, co w duszy gra, a potem ustawa - czyż nie tak? Trzeba to sobie inteligentnie zwobrazować. Te magnetyczne fluktuacje, jakie nas tworzą: one DOSTARCZAJA DANYCH, zatem programujmy właściwie. Nie 'od rzeczy'. Korzystajmy z talentów ludzi, oczywiście, ale aby sobie racjonalnie pomagać istnieć i funkcjonowac w systemie. Dlatego cel zbiorowy zawsze jest dobrym ciagiem programowym. Takie świało celu "sensu". Program.

Tylko Fizyka Informacji to definiuje i wyjaśnia! Można tym narzędziem zacząć posługiwać się w laboratoriach: skalowanie funkcji. Fizyka Informacji ukazuje hierarchię ważności i funkcji - ... UPRASZCZA, bo musi po chaosie nastać uporządkowanie, po to, to się dzieje obecnie w rzeczywistości zmieniającje się, to punkt styczny i kulminacyjny defragmentacji danych kwantowych ziemskich, całości. Chaos zostanie uproszczony, dlatego nastała era maszyn i programowania zero-jedynkowego, kontroli. Zmieniamy skalę tego monitoringu od zewnątrz do wewnątrz, cała sieć stalitarna to opanowanie skali. Podążamy ku temu.  [Jak ćmy... stąd w ESLN motyw tego owadu].

Te programy komputerowe obecnie w medycynie poprzez drobne urządzenia regulują przecież nasze neurony! A w warstwach pola otoczenia, wibracje i algorytmy będą zmieniały jaźń. Informacja nadawana staje sie zwrotną, to prosty mechanizm twórczy! Umysł można rozłączyć! Oprogramowaniu bazującemu na informacjach zwrotnych konstrukcyjnych - wszystko podlega, zatem nie przyciagaj nieświadomie tonąc w bzdurach. Im więcej popapraństwa w mózgu tym gorzej. Im mniej-tym lepiej. Nauka jest ochroną.

Ta dziewczyna z filmików to wręcz niebezpieczeństwo, jak przesłuchałam kolejny film, w którym mówi, że karmi się negatywną energią złych ludzi, że ona ją zamienia w dobrą dla siebie, - to nie jest utrzymywanie stanu równowagi. Może ja jej nie zrozumiałam. To jest skrajność wynikająca z samoobrony bo ktoś nie rozumie jej wrazliwości, ale nie wynika to z pewności siebie. Pewny siebie człowiek jest NEUTRALNY. Ktoś w komentarzach dobrze napisał, że mówi o sobie 'piękna istota' a o innych mówi, że mają fekalia w ustach. Hmm. I właśnie na takie rzeczy narażony jest wrażliwy świat kodów. A nauka pozostaje neutralna, równoważy stany, nie karmi się nimi, bo to skrajności.

Potem ezoteryka przepowiada nadejście "Szatana", a potem "Iskrę Bożą". I toniemy w strachu, lęku. No w takich zabobnach toniemy; one są, oczywiście - bo je w kółko defniujemy, dajemy im prawo istnienia, nie wymazujemy. A gdyby zobaczyc przez naukowe okulary wynikowość? Są to proste wyniki kierunkowe, twórcze, kosmosu skonstruowanego tak, a nie inaczej. Tego, co przewidywalne, dla jednych straszne, a dla innych wojna to super okazja do wzbogacenia się. Dwie różnice, dwa kierunki utrzymywane stale w stanie równowagi, stąd ta fala, aż wreszcie jej zobwodowanie. Ty decyduj w jakim kierunku programujesz. Kim jesteś, na jakim szczeblu hierarchii. Czy rozumiesz mechanizm, czy żyjesz czyims życiem w chaosie danych. Dzisiaj wkraczamy w styk tej równowagi mechanizmu i doświadczymy zła i dobra jednocześnie, domyka się cykl ziemski. Nie sposób pojąć 'świat", nie pojmując skali. Ziemia to kulka przechodząca cykle powtarzalne, wszystko przechodzi te cykle w czasie nie do ogarnięcia. Ogarniamy sami siebie sieciami satelitarnymi, kolejna wojna, a nie zrozumieliśmy siebie.

Nie spsób opanować wahań i gospodarkę podążającą ku skrajności, bez nowej fizyki informacji. Cyfryzujemy się. Definiujemy te kody i byty cyfrowo.

Doświadczymy zbiorowo jako produkt ziemski wielkiego podziału, a potem wydeletowania. Nie wiem czy jesteśmy w stanie unormowac procesy ziemskie, ale trzeba to kodować. Skala nas przerasta. Bogaci i biedni, kler i poganie, dwie drużyny, wojna stron etc - jest to stan równowagi! Zawsze! Ale może być kontrolowany technologiami i utrzymywany na nowej wiedzy, w tym stanie równowagi i kontroli. Dla tych warstw można znaleźć OBEJŚCIE. To naturalna rzecz w kosmicznej naturze! Dlaczego człowiek ma o tym nie wiedzieć! Nowe przekierowanie. 

Bezpieczeństwo jednak w odniesieniu do psychiki i strachu przed niepewnością zawsze zapewnia "Bóg". Bo jest to odniesienie myślowe do SKALI. Przecież też! Tego mechanizmu początkowego jaki nas stworzył. Potęgi z jakiej jesteśmy małym bezbronnym wynikiem. Chroni nas tylko potęga skali, porządku i odniesienia. A wszystko robi umysł kodowy i częstotliwości nadawania, łączenia. To linia hierarchizująca, łącząca mechanizm. Potem Teoria Rotacji czyni całą resztę.  Nadawane - powraca i konstruuje. Tak jak wygląda pole magnetyczne! 

Tego nie da się inaczej uprościć teoretycznie, piszę najprościej jak umiem.  Stan kwantowy kosmiczny zbudowany z różnic, pracuje, ale dąży stale w czasie ciągłym do równoważenia stanu, bo się samo-doskonali, wzrasta na sobie samym. 

Tak jak mówię, dla jednych wojna to zagłada, a dla innych jest żyłą złota, szansą wydostania się z męki. Raz zyskują jedni, a raz drudzy. W tym wszystkim tylko okultyzm jest najgorszy, wojna przy tym, jawi się jako rzeczowy konkret.

Brak nauki jako kultury! Tej zasadzie podlega każdy wytworzony stan funkcji.  Czy fotony, czy cząstki elementarne, komórki, oranizm ludzi, aż po "dobro i zło" w kodowanej rzezczywistości. Proste. Inna skala, to inna fizyka i inne postrzeganie - ALE MECHANIZM TEGO WSZYSTKIEGO JEST IDENTYCZNY! FIZYKA INFORMACJI W OBIEGU TWORZĄCYM. 

Tej wiedzy o mechanizmie i naszym programowaniu jest taki ogrom, a tu mamy dopiero pierwszy szczebel... dla kolejnych pokoleń cyfrowych ludzi żyjących w wrtualnej gospodarce tworów. Daleko od "Boga".  

Czy pójdą w okultyzm, czy w kosmiczną podróż? 

Technologią wychodzimy z archaizmów; kościół, iluminaci, czy inne obrzędowanie - tracą znaczenie, bo w tym momencie mamy technologię definiującą zapis kwantowy, jaki można przypisać [połączyć] z mechanizmem, urządzeniem, można go programować - to coś zupełnie nowego i przejściowego, be ztego nie wywindujemy się w kosmiczną space.  To nowe obszary. Technologia zapisu i nosników może uwiecznić byt, [albo swoją jaźń] aby go kontrolować. No ja już tak wybiegam 'ezoterycznie' w rzeczywistość, bo to się łączy, filmy jak wyżej wskazane ukazują wciąż jeden poziom świadomości tkwiący w archaizmach. Czy tak trudno jest uwierzyć w siebie? Samorealizować bez bólu?

Jedni nadają tylko w zasięgu 10 metrów nie pojmują o czym mowa, a inni gdzieś z bytami obcują hen po za kosmosem w zaświatach. Wszystko jednak dzisiaj definiuje się w wibracjach i częstotliwościach, mechanika - bo to są czynniki skali definiujące utrwalenia kodowe. Wiedza o mechanice może uleczyć "uszkodzone kwanty". ŚWIATŁO, PRACA ŚWIATŁA. Ten sam fundament tworzenia obrazów z kodów. Holografia, ale trojwymiarowa albo i więcej, no czysty matrix to nasze jestestwo - oswajajmy się z tym. Jedni w swojej wibracji są skazani na dramatyczne kontaktowanie się z innymi bytami, a inni nigdy nie ucierpią "nieczuli" na ezoterykę.

Tak czy owak, mechanizm tworzenia wszystkiego jest JEDEN I TEN SAM - rotacja informacji i mechanizm realizaci kodów, i wszystko opisane w tym projekcie.

To, że ta pani z filmów jest taka, nie tworzy całego świata takim! To dotyczy tylko jej i części podobnych ludzi postrzegających coś poprzez włąsną wrażliwość - oni przetwarzają kody wedle swojego algorytmu wibracji [że tak powiem]. Dla Jobsa świat był inny, dla Indian jest inny, dla Buddy był inny. Nie przyciągajcie czegoś, co was nie dotyczy. Kulturowość Indii łączy skrajności. Świat jest różnorodny! Informacyjny - wybierasz co chcesz, tworzysz siebie. Ona nie poradzi sobie z atakującym jej odmienność człowiekiem "chamem", zatem szuka wyjasnienia w energii, w demonach, to system samoobronnej reakcji - zrozumiałe - ale mój kolega samiec alfa ustawiłby chama jednym krótkim zdaniem! Samcze ustawki, silny słaby i kwita. Nie demony i nie anioły. Ale ZASADY jake saą fundamentem konstrukcji kwantowej. Przepychanki produkującej jednak coś. Okaże się że ... równowagę [haha]

Przenosimy się w nowe przestrzenie, ta wiedza to była konieczność. Dlatego wojskowość nie osiąga wyników założeń i badań nad zbiorowym sterowaniem, bo nie ma tej wiedzy.  Każdy kwant ma inny pakiet wibracyjny. Musieliby się rodzić żołnierze w zbliżonym czasie, miejscu i pod wpływem tych samych 'planetowych' czyli kwantowych wzorów, aby zbliżyć ich do jednorodności, służącej nadsterowności. My nie możemy być jednorodni, bo nie bylibyśmy ludźmi, tym czym właśnie jesteśmy. Kwanty [planety] to system oprogramowania, no bo po 'coś' rotują wokół. Informacja jest zaplatana jako algorytm. Stąd też mamy przejście z technologii do astrologii. Powtarzalność mechanizmów wpływających na konstruowanie, 12 znaków zodiaku, czyli 12 procesów. I skala się zwiększa, mamy podziały roczne, czy nawet te 12 tysiącletnie. Ale kto to bada? - Jak? - Nijak, Nikt, bo bez fizyki informacji, przedmiotu ścisłego - to niemożliwe!

Ogromne straty pieniedzy i majątków bogatych ludzi inwestujących w 'kichę na resorach'.

Ps. Dzisiaj powszechnie używa się podziału pojęć "dobro" i "zło". Otóż tak to nie działa, nie ma podziału. Oprogramowanie kosmiczno-twórcze zarzadza zbiorami kwantowymi, i część musi obrać jeden kierunek zatem 'dobrzy', a część musi obrać drugi kierunek zatem ci 'źli'. To jest idealna prawidłowość podziału. Nie przystoi inteligentnym ludziom  mówić, że np kościół jest zły, albo miś jest dobrą zabawką. Albo, że projekt ESLN jest dobrą, albo złą rzeczą. Taki podział to złudzenie wprowadzające w falę nierównowagi. Dramat.

Miś będzie zawsze złym skojarzeniem dla dziecka, które starsze rodzeństwo okładało misiem, aż do bólu, kościół będzie zbawieniem dla gwałconych kobiet potrzebujących schronienia, dla mężów jacy stracili w wypadku żonę i dziecko,  etc. Bo! Odniesienie, czy coś będzie dobre, czy złe, zależy od stosunku do otoczenia, halo! Informacje się konfrontują, dają wynik, ciąg. Teoria Einsteina się tu przypomina! Teoria względności dotyczy świata kwantowego! Skala jest tylko i aż przełożeniem! To, co dla jednego jest dobrą informacją, dla innego bedzie złem ostatecznym. 
Chodzi tylko o dobre zarządzanie! Tylko o to! I czyni to era cyfrowa w zapowiedzi, ale z dobrym wewnętrznym oprogramowaniem.

To taka oczywistość, że strach o tym nie wiedzieć! ESLN jest projektem NEUTRALNYM służącym poukładaniu procesów gospodarki i połączeniu chaosu w początek spójnej wynikowej drogi naukowej jaka ma dać odrodzenie gospodarcze. Ład. Fizyka i zrozumienie siebie, to podstawa pomysłów produktów gospodarczych. Życie i zarabianie. 

Na tym nie-podziale tworzy się oprogramowania produktów jakie codziennie używamy. Nasz smartfon jest jak zaczarowany ołówek tworzący pośrednią rzeczywistość nowego oprogramowania i funkcji ludzkich. Jesteśmy w sieci. Sieć generuje pomysł na produkt, ten trafia jako ustawa, ustawa potrzebuje nowych narzędzi i mamy wynikowość - PROCESY [bez norm i co gorsza bez fizyki informacji!]. To są technologie działające na fundamentach programów komputerowych. Człowiek jest definicją danych dzisiaj. Jakimi danymi jestes? Skala! Czemu, jakim zadaniom służysz w systemie?! Czy chcesz robić podział na 'złe' dane i na 'dobre' dane? Oczywiście, że nie! Chcesz mieć wolność! Wybór, kierunki! Maszyna nie będzie sędziowała. Dlatego jej program musi być dobrze opracowany i współpracować musi z polem otoczenia. Ot nowa inteligentna 'WZGLĘDNA' technologia maszyn w otoczeniu, bo w macierzy danych całościowych.

Zadbaj o własny stosunek bezpieczeństwa w otoczeniu zmiennym i względnym. Natury nie można zmienić, trzeba w przełożeniu nowej technologii pracować dokładnie na jej zasadach odwiecznych, [kolejne przełożenie "technologia"] - równoważenia stanu. Technologia staje się częścią kosmicznego systemu, ewoluowania, ma kierunek i neutralizuje się z "naturą". Natura to nie liście, woda i kamyki - ale SYSTEM INFORMACYJNY!

Opracuj dobry program. Nie tkwij w zabobonach, idź ku technice, ku nowemu.  Pogódź się z tym, że wybierasz dwa kierunki w zależności od okoliczności, masz takie prawo. Zarządzasz sobą. Jesteś technologią kwantową, zespołem czynników. Prawidłowe oprogramowanie jest uczulone na INFORMACJE ZWROTNE. Nie ma fali jaka ciągnie w jedną skrajną, albo w drugą skrajną rzeczywistość, o ile sam się jej nie poddasz świadomie, bo brniesz w zabobony. Nie ma "demonów" jakie nas opętały. Nie ma "aniołów" jacy zawsze dbają o nas. Jesteście twórcami! Chroni nas system oprogramowania, samoobronne warstwy hierarchicznie konstruujące wynik! Opisane w projekcie post po poście.  Jesli twój cel to tworzenie, udział w zespole, dawanie z siebie tego co najlepsze - wygrywasz.

System cię hierarchizuje najwyżej!

Taka jest to hierarchia i historia 'ludzkiego istnienia i duszy' przecież.  Mam rownież taką refleksję - że dla ezoteryków to, co było poważne, a dla biznesu i racjonalistów nie było, okaże się szczęśliwą informacją, że wkracza w fazę fizyki informacji. A dla racjonalistów, wiedza że umysł jest strefą zapisów wieczną, błąkającą się na usługach demonów od złych uczynków, bo taka to wypracowana karma, będzie dramatem z jakim sobe nie poradzą. Wieczny umysł? Abstrakcja czy fakt potwierdzony technologią? Czy Bóg nie jest sprawiedliwy?
Mechanizm jest!

Aha - nie można mówić jak ezoterycy, że to co "złe" mogłoby nie istnieć z powodu 5 wymiaru [...], bo to, co jest -: JEST - a jest, bo być musi abu istniało wszystko. Tym też zarzadza oprogramowanie kosmiczne, wystarczy obrać dobrą trajektorię. Taka to brutalność stanu. Możemy unikać 'zła' przemieszczając się i to wszystko, albo aż wszystko, zarządzać. W kwantowej rzeczywistości wad i nierównowagi - jedno wzrasta na drugim, bo gdyby tak nie było, nie byłoby inteligencji, samo-nauczania i wyniku, odkryć naukowych, gospdoarki i chaosu też by nie było. I na tym to polega - na wybraniu WŁAŚCIWEGO KIERUNKU, jaki daje historię, ale jej nie zakańcza, daje ewolucję. Wzrastanie, przenoszenie się, wieczność zapisu bardzo oswobodzonego, bo tu na Ziemi to tylko część kwantowej historii.

A zapis może myś różny przecież, takim jest zapisem jakim ty jesteś stanem. 

A ku temu kierunek nazywa się  raczej dobro, bo to są inne częstotliwości. Te daleko docierające, a nie kotłujące się w czarny supeł. To po prostu kierunek. Potem mówimy, że ludzie mają świetliste albo czarne aury.. no z prostego powodu mechaniki. A u człowieka wpływ na mechanikę ma EMOCJA I MYŚLENIE. Pięknie.

A ten projekt  można wykorzystac na dwa sposoby, jak z bombą atomową, z misiem, etc - decyzja wolnego człowieka mówi o kodowaniu. Projekt ESLN nie jest obliczony na czas, ale ma swój czas, nastawiony na trwanie. Tak wyszło. Znów mamy falę, ale co? - KIERUNKOWĄ. Ten projekt wynika z tego, co jest programem Ziemskim, ja tylko jestem przekażnikiem danych. I to jest masakra! Skutek zobrazowany tego, czym jesteśmy pod powłoką oprogramowania i sterowania.

Dobranoc. Nie czytajcie wybiórczo, bo nie zrozumiecie całości. Realizuję to, co postrzegam wokół. Nazywam jak umiem i robię z tego narzędzie posługiwania się. Dziwne to wszystko, ale takie to jest. Ludzie są tak różnorodni, ci którzy widzą i czują więcej. Zupełnie inaczej się porozumiewamy, prawda? Tu nie ma oczekiwań, stresu... jest świadomość siebie, praca i działanie. Otwartość granicząca z początkiem dziwciństwa. Wspólny ogród, czy jak to tam jeszcze fajnie opisywać ;)
Po co być trenerem? Odp: Bo z czegoś i jakoś żyć trzeba. U podstaw mamy zawsze fizykę i mechanizmy.
Bez zbędnej filozofii... to jest rozbrajające hahah....


http://esln.pl/ezoteryka-i-nauka-scisla/

piątek, 13 marca 2015

PROGRAMOWANIE = ISTNIENIE to mechanizm wynikowy ewolucji, trwania, bycia w ogóle. .

Człowiek dopiero dzięki nanotechnologii, skalowaniu - zaczyna tą wiedzę posiadać i rozumieć. ESLN stworzyło narzędzie klucz do tego procesu jaki nas stwarza jako produkt informacyjny wynikowy.


Wszystko w ESLN.


http://esln.pl/theory-of-rotation-esln/

środa, 11 marca 2015

PLEASE!

Posts must be read sequentially numbered! From the oldest! It's very important, because the conclusions hire, are axiomatic assumptions from CYCLE THEORY OF INFORMATION. MAGNETIC FIELD AS INFORMATIONS WHO BUILD US!
Quantization functions to form. That's it.

PLEASE! [Holland

poniedziałek, 9 marca 2015

WIELOKULTUROWOŚĆ W EUROPIE

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/22053/sledztwo_na_ksiezycu_high_moon_2014_.html

A pro po postu poniżej - czytać cierpliwie - polecam dosyć oryginalny fajniasty film ;)  Nauka choć śmiertelnie poważna, może zostać dla równowagi zabarwiona sztuką szeroko pojętą. Tak jest prawidłowo. Aby nie odlecieć w żadnym kierunku, a zostać przy realizmach i przy oprogramowaniach. Film w podtekście niesie sporo spostrzeżeń wielokulturowych. [Myśli ludzkie twórcze, powodowane bodźcami wynikowymi i dostarczanymi danymi, ale do takich elementów ESLN i tego projektu dopiero dojdziemy, to przygoda, pamiętajcie].

Przygoda i nauka to jedność. Prawdziwa naukowość' to nie ślęczenie i silenie się na odkrycia. To dobre założenia celu, jakie same uaktywniają machinę: UMYSŁ. Potem strumienie informacji od pierwszych, skalują się w coraz potężniejsze. Tak działa rotacyjne pole informacji w naturze. KODOWANIE. I zaczyna się objawiać przedziwny nowy świat informacji, odblokowuje się percepcja. Inaczej trzeba podejść do pytań i do odpowiedzi - najpierw kodujemy cele, a potem machina nas samych przetwarza, by się cele/kody realizowały. To się nazywa samo-programowanie. I to nam wyjaśniło jak kosmos programuje nas samych. Skalę, hierarchię i przełożenie, zobwodowaną całość wynikową.




REALIZM PODZIAŁU SPOŁECZNEGO DZIĘKI BŁĘDOM STAREJ FIZYKI

Tożsamość Europy 1979r

Cytat kolejny:
Ekonomiczne osiągnięcia Europy wynikają z wielu źródeł: klimatycznych, historycznych i ekonomicznych. Podstawowym czynnikiem współczesnych sukcesów gospodarczych Europy są jednak niewątpliwie wysokie kwalifikacje ludzkie. Wykształciły się one w ciągu długiego czasu, częściowo pod wpływem pracy dla zaspokojenia potrzeb naturalnych, w znacznym jednak stopniu w wyniku oddziaływania bardziej złożonych bodźców psychologicznych, politycznych, cywilizacyjnych i społeczno-systemowych. Europa nagromadziła wprawdzie znaczne bogactwa ludzkie i rzeczowe już na długo przed rewolucją przemysłową, lecz rozbudowała swój potencjał na niespotykaną w historii skalę przede  wszystkim w dwóch ostatnich stuleciach, w nowych warunkach ustrojowych. Kapitalistyczny system gospodarowania przyniósł Europie postęp znaczny, ale bardzo nierównomierny, a rewolucje socjalistyczne wraz z ich pośrednim zasięgiem oddziaływania postęp ten nie tylko przyspieszyły, lecz przede wszystkim skierowały w nową stronę rozwoju jakościowego.
Wprawdzie w gospodarkach obu systemów wciąż pojawiają się nowe problemy i trudności, negatywnie wpływające na tempo wzrostu, równowagę rynkową i sytuację poszczególnych grup społecznych - uderza umiejętność znajdowania kolejnych rozwiązań nie naruszających podstawowej stabilności życia.
Przy szczególnej wysokiej ocenie cywilizacyjnego poziomu ludności europejskiej i jej znacznej dojrzałości w sferze działań społeczno-gospodarczych warto zwrócić uwagę na starzenie się i tak skądinąd starego kontynentu. Zjawisko to stanowiące wynik wyraźnego postępu ekonomicznego i kulturowego, zawiera niejeden ujemny aspekt. Uważa się mianowicie obecnie społeczeństwo za stare, kiedy 7-8% społeczeństwa przekroczyło 65 rok życia. [...]
Tendencja powyższa - której pewne następstwa mogą zostać oczywiście złagodzone czy wręcz zniesione przez wzrost wydajności - grozi między innymi dość negatywnymi konsekwencjami na rynku pracy. Zmniejszeniem dynamiki innowacyjności i związanego z nią postępu technologicznego, a także zahamowaniem procesu wzrostu dochodów i przyspieszeniem narastania konfliktów natury społecznej i psychologicznej.
W całej Europie obserwuje się proces wyrównywania dochodów - jakkolwiek różnice między poszczególnymi narodami wciąż jeszcze są bardzo znaczne. Co jednak wydaje się szczególnie interesujące to fakt, że najszybciej redukują się różnice między grupą uprzemysłowionych państw zachodniej części kontynentu, a Europą Wschodnią. [...] Narodowa specyfika celów i stylu życia, historycznie uwarunkowane antagonizmy społeczne i niektóre socjologiczne czy polityczne utrudnienia lub bodźce oddziałujące na międzynarodową współpracę występują oczywiście w Europie na dużą skalę.
Europa jest od dawna silnie wciągnięta w międzynarodowy podział pracy. [...] Na Europę przypada większość światowych obrotów handlowych, a udział ten chociaż powoli i chimerycznie, od wielu lat rośnie. Korzyści i wpływy z tytułu usług transportowych, bankowych, licencyjnych czy turystycznych, a także z eksportu kapitałów bądź siły roboczej, pozytywnie zmieniają - w niektórych przynajmniej przypadkach - obraz zaangażowania państw Europy w międzynarodowy podział funkcji ekonomicznych. [...] Mówiąc inaczej, problem da się sprowadzić do tego czy przepływ towarów w większym stopniu tworzy więzi kulturowe, czy też odwrotnie. Te drugie są w ostatniej instancji źródłem wymiany handlowej. [...]
Kraje Europy gospodarują obecnie dysponując dosyć podobnymi narzędziami produkcji i technicznymi metodami wytwarzania. [...] Wszystko to nie zmienia cechy kluczowej: Większego zespolenia i bardziej wyrównanego niż w jakiejkolwiek innej części świata międzynarodowego podziału zadań dla potrzeb postępu technologicznego. Niezależnie od różnic narodowych, społeczeństwa Europy wskazują zbliżone potrzeby konsumpcyjne i reagują w podobny sposób na bodźce ekonomiczne.


Oto cytat z książki, jaki niedawno omówiłam z dwoma szczególnymi osobami. To opisane europejskie przeobrażenie, to była i jest, retrospektywna zapowiedź tego, co się obecnie dzieje. Ucywilizowane społeczeństwo Europejskie nie pracuje fizycznie, nie chce. Dąży do edukowania, do zajmowania stanowisk kierowniczych, liderów kreatywnych, w sklepach pozostali najbiedniejsi, choć niekoniecznie głupsi! Ale szanse na wzrost mądrości intelektualnej, moralnej etc słabną w erze kapitalizmu. Technologia i poziom rozwoju, sprawiły, że młodzi ludzie w Europie wręcz szaleją w pogoni za byciem wyjątkową istotą myślącą, piękną i otoczoną przedmiotami. Ci, którym Polska nie odpowiada, uznali że znaleźli raj w Anglii czy w Irlandii, Ukrainka znalazła raj w Polsce etc. Ale to jest małe złudzenie 'lepszości".
To jest złudzenie małego prywatnego bezpieczeństwa, podczas gdy cała europejska machina pracuje na coraz wyższych obrotach i wysiada'. Siła robocza nadciąga do Europy z krajów znacznie biedniejszych pozaeuropejskich, to, co wypełniło podzielone Włochy na luksusową mafię i siłę roboczą, czyli napływ filipińczyków i Afrykanów, dzieje się już w Polsce; w zachodniej Europie potrzebują polskich robotników etc. Ale ponieważ tempo wzrostu jest zabójcze, zbyt szybkie, wzrost technologii i wymagań, rywalizacja i konkurencja nie wykształcają odpowiednich specjalistów, [stare uczelnie, zły system i starzy profesorowie spowalniają ewolucję, bo im nie pasują zmiany jakie nie dadzą im samym korzyści, to blokują ewolucję edukacyjną, nie mają wiedzy o zmianach? O postępie? - mają! Ale niewiele odblokowują.] Kulturowość stanowi przeszkodę! O zgrozo!
{ESLN pisze o kulturowości wynikającej z charakteru Europy, na fundamencie nowej fizyki, jako o podstawowym czynniku ładu i spójności kooperacji międzynarodowej, o bezpieczeństwie i normach jakie mają w programie zespolić funkcje!!!!}
A dzięki technologii informacja rozprzestrzenia się w czasie teraźniejszym na cały świat takich różnic niepowiązanych logicznie normatywnie i hierarchicznie jako program - to zatem kulturowo dzieje się katastrofa jaka wymusi instalacje technologiczne kontrolujące ten stan rzeczy. Niepotrzebnie na błędach starej fizyki robi się podział. Stąd mamy TTIP. USA zaczynają sterować Europą. [Jednostki]
Zderzenie mnóstwa czynników nieuregulowanych, a z drugiej strony podział społeczeństwa na bogate i biedne, na starych wyjadaczy rodzimych, na napływającą emigrację biednych, stara niestosowna i bezsensowna fizyka - powoduje "WSTĘP DO WSPÓŁCZESNEGO ŚREDNIOWIECZA EUROPY". [Wybaczcie, nie wiem jak to inaczej nazwać].
Taka kolej rzeczy nie może się dziać bez powiązania kontynentów. Mamy do czynienia z ogromną wizją katastrofy. Uważam, że na tym tle Amerykanie jeszcze jakoś myślą sensownie... o dziwo!  Ale za mało wiem, aby o tym jeszcze pisać. Obserwuję.

-----------------------

To były dwie opinie, dwóch różnych osób na jeden powyższy cytat.

Zgadzam się z panami, bo w tym aksjomacie już dawno także miałam te wnioski po pobieżnej wprawdzie analizie ekonomicznej rynku, ale dzisiaj mogę o tym dyskutować, o tym mówią inni i bazują na tym, co widzą w technologiach! Wreszcie.
Starzejące się społeczeństwo i skostniałe instytuty [fizycy i naukowcy, lobbyści] dokonało najgorszego, co mogło zapoczątkować podziały na świadomych technologicznej metamorfozy Europy i na resztę nieświadomych - w samej tylko Europie! To zła wizja Europy. Dzisiaj człowiek to produkt kontrolowany nowymi narzędziami, jak podpięty pod instalację. Kto tym się będzie zajmował, kto będzie programował? Dlaczego nie uczynić z tego rynku pracy?!
Oni' zaczopowali fizykę, nie pozwolili młodym ludziom na kreatywne tworzenie blokując niezależną myśl. Nie finansowano młodych niezależnie myślących ludzi! Nie ma właściwych działań edukujących, jest tylko jakaś idiotyczna pogoń... Błędy starej fizyki nie rozwijały prawidłowo gospodarki, nie dawały odpowiedzi na proste eksperymenty, a jakie ten aksjomat wyjaśnił! np GMO!
Nadal przelewa się ogromne pieniądze na badania i naukę, na programy prowadzące donikąd, wykazał to ten aksjomat. Pieniądze się traci w oczywisty sposób!
Starzejące się społeczeństwo nie zmieniało kulturowości, choćby w Europie. A było to konieczne, aby transformacja następowała w sposób jednolity podyktowany względami ekonomicznymi, z troską o Europejczyków, misją celu kontynentalnego ujednolicenia, Unii. To właśnie edukacja technologiczna powinna tworzyć całą Europę i jej kulturę nowoczesną.  Mamy to wypisane w cytacie.


Bo najpierw jest fizyka, a dopiero na niej gospodarka i ewolucja wiadomych, a nie niezliczonej ilości "niewiadomych" jaką tworzyła fizyka ostatnimi latami. Fizyka to my sami w systemie kosmosu, to czym jesteśmy i jak się modyfikować by trwać! Ta wiedza jest i zmienia nasze oblicze i sens funkcjonowania, daje szanse przechowania świadomości! To zwykłe pole magnetyczne i zapisy w systemach!~ To na prawidłowościach wiedzy trzeba wznosić autentyczną prawidłowość konsekwentnych celów i potrzeb gospodarczych, a nie wymyślanych od rzeczy - dzisiaj to wymusza sytuacja w samej tylko technologii! Prawo Moora! Błędna i niestosowna fizyka w jakiej utknęliśmy w ostatnich latach, brak prawidłowości w stosunku do wizji i celów przecież najbogatszych jednostek rządzących Europą - dzisiaj sumują się na wynik - KATASTROFA I KONFLIKT.
A my musimy zacząć skalować samych siebie. Czyli programować. Już nie podążamy ku niewiadomym - dzisiaj obrabiamy człowieka! kwantową postać modyfikowalną! Programujemy czasookres i funkcje! Zarabiamy na tym!

Jeśli te niskie warstwy społeczne, robotnicze i edukujące się dopiero - nie będą wykształcone we właściwym kierunku i w czasie, a ten kierunek trzeba właściwie zaprogramować [cel zbiorowy] - to pogłębi się irracjonalny na fundamencie błędnej starej fizyki podział społeczny. Toniemy w irracjonalnych kierunkach celów i marzeń. Niektórzy poświęcają w imię sztabek złota, kotylionów i pierścionków - życie ludzkie, na coraz większą skalę.

Jak dawniej: Królowie dążący do irracjonalnej wydumanej egzystencji w irracjonalnych konwenansach i nierealnych strojach, nie liczący się z ludem po za murami swojego królestwa - tak dzisiaj mur tworzy się wokół irracjonalnych "Królów" nie mających pojęcia o możliwościach i technologiach, strojnych w debilną modę, konsumujących własność w imię blichtru jaki stanowi o pozycji fikcyjnej nota bene, bezwartościowej po za samym złudzeniem, pod którym fundament ma tylko czasowość dążącą do katastrofy. Odrealnionych od szarości społecznej.

I OK. Niech żyją jak chcą, ale to się nie dzieje bez konsekwencji całościowych, niestety -upada piękna Europa, zmienia się w kreaturę, o jakże szkoda tych dziesięcioleci ostatnich lat! Po pierwsze technologia i Teoria Rotacji dała mnóstwo odpowiedzi i może rzeczywiście ratować życie,  mamy mądrość wiedzową! Może ona przystosować nas do sztucznej żywności i życia po za Ziemią jak ktoś chce, dostosować ciało kwantowe do nowej formy. Ktoś bogaty marzy o wiecznym życiu - tu je ma w technologi. Jak na dłoni. Tylko zmieniła się fizyka! Nowa wiedza i percepcja! SKALA! Dała nowe założenia i wyniki.  

Ale ta szarość społeczna wyprodukuje brak higieny i chorobę cywilizacyjną zanim ta cudowna wiedza rozkwitnie... 

Skłoniło mnie do takiej refleksji poranne starcie z przychodnią. Jest już tak źle, że nie można się zarejestrować do lekarza, nawet zasięgnąć opinii, a ten któremu płacimy udaje księcia całującego w ręce, aby klientka wyszła z gabinetu z niezapomnianymi wrażeniami, czy jest dobrym lekarzem? Nie wiemy, bo to mało ważne, liczy się pieniądz i bajka. Gdzie zatem jest królestwo jakości? Społeczeństwo nieleczone będzie rozprzestrzeniać choroby, to wszystko jest w powietrzu, w polu magnetycznym naokoło biednego i bogatego. Ludzie wokół mnie kaszlą i mają zainfekowane migdały, gardła, uczulenia... To samo się nie wyleczy, brak jakości nie dostarczy leków a stara fizyka nie dostarczy odpowiedzi jak leczyć. To zaczyna się przeobrażać w małą odporność i coraz gorsze infekcje, śmiertelność młodych w ostatecznym rozrachunku. W Europie!

Mogę pisać o tym w nieskończoność, pokazywać smog nad miastami, statystyki emigracji, etc etc, ale każdy to sobie przeczyta w internecie.

TYLKO NOWA FIZYKA INFORMACJI [ESLN] jest jedynym narzędziem, jakie może pomóc sobie z tym RACJONALNIE I MIARODAJNIE radzić.
I może pomóc biedniejszym Europejczykom osiagnąć godne życie, nadać kolejny ciąg gospodarczy, nowy fundament, pomóc określić gospodarczy ład i cel, bo ustali na normach ogólnych hierarchię, jaką każdy będzie musiał zaakceptować. I mamy do tego idealne nowe narzędzia pracy. Czytajcie aksjomat. To muszą zrobić programiści!
Jeżeli powyższy cytat był wróżbą na dzisiaj, to mój dzisiejszy tekst niech będzie wróżbą na kolejne lata. Nowe narzędzia na fundamencie fizyki informacji staną się RACJONALNYMI dla Europy i reszty krajów kooperujących. Bez tego, mamy kolejne irracjonalne średniowiecze w zapowiedzi. Tragizm czasów, upadek epoki zgodnej kooperacji, inteligencji i dyplomacji.

Cała praca geniuszy i wielkich nazwisk poszła na marne.. te wszystkie mądre cytaty Mungera, Buffeta, Kissingera i innych dyplomatów, to można sobie wsadzić w tyłek.


Karykaturalna Europa...








czwartek, 5 marca 2015

CELE ZBIOROWE

Kolega zapytał, czy znam rzeczywiście technologię pojazdów tunelowych ESLN - znam [to znaczy wiem jak podejść do rozwiązań i jakimi krokami iść do tego procesu, bo to proces jaki dopiero osiągnąć możemy], - pyta dlaczego po prostu nie "specyfikacja z opisem produktu"...

Tu tłumaczenie robi się zawiłe, ale postaram się w kilku zdaniach.

Po pierwsze ludzie na planecie wbrew pozorom podlegają skonstruowanemu celowo CELOWI ZBIOROWEMU. Jest on oparty na fizyce, na naukowych zaganianiach do tej pory rozpatrywanych jakie nam 'mówiły czym jesteśmy' albo wręcz nic nie wyjaśniły.  Nowe założenia zburzyły ten model. To szokuje.

Okazuje się, że wraz technologią, ukazała się inna inszość tego co nas otacza. 'Ulepieni ze światła' w systemach tak mocno nas zwierających - oto dzisiaj możemy systemami [manipulując skalą przez urządzenia] rozbrajać samych siebie od zewnątrz, w otoczeniu. PRZEKODOWAĆ. To wielorakie narzędzie. Pole magnetyczne jest polem kodowym, spajająco - separującym jako oprogramowanie prz7ypisane i tworzone hierarchicznie.

Sama technologia pojazdu i inne spojrzenie na 'ciężar' jako przypisanie hierarchiczne wynikowe kodowania - spowodowała jak domino każdą kolejną zmianę.  Sam tłumaczenie jednego zagadnienia pociąga automatycznie zmianę kolejnych, i w ten sposób odbiegamy od tematu i znów jest problem "JA". Co nas otacza i po co tworzymy.

CEL ZBIOROWY ULEGA ZMIANIE.

Sięgamy do wiedzy z początków cykli - informacja nie ginie, czyli my wytworzeni w strefie zapisów - istniejemy wiecznie. Sięgamy wiedzy wczesnych cywilizacji jakie dbały o 'pozagrobowy' proces istnienia wiecznego.
To znów powoduje walkę silnego ze słabym. Tylko wyjątkowi ludzie wiedzy czy to technologii czy medytacji posiadają świadomość ciągłości i wynikowości jaką TECHNOLOGIA DZISIAJ UDOWADNIA!

Szanowni... wszystko kolejno w tym projekcie badawczym i wynikowym aksjomacie. Dzieli się gospodarka na użytkowana w określonym odcinku czasu, aby żyć trzeba zarobić coś tam... i jednocześnie zadbać trzeba inną filozofią czy rozumieniem - wieczność naszą. SKALOWANIE i odcinki czasowe to istota zrozumienia PRZEŁOŻENIA jakiemu podlegamy. Hierarchicznie działamy obecnie dysfunkcyjnie wobec mechanizmu jaki nas otacza. [Stąd nietrafione naukowe błędy i ofiary śmiertelne]. Zrozumiecie jak poczytacie.
Tej fizyki i tego obrazu całości nie dostrzegaliście, mimo że niejedna osoba prze de mną o tym pisała. Te osoby tu są wymieniane.

Zmiana naukowa następuje dzisiaj.  Kwant ziemski zakańcza cykl, wydeletuje dane niepotrzebne [ludzi] wobec nowej wiedzy jaka strumieniem zacznie się rozwijać. To wielki komputer. Zostawi tylko to co potrzebne. Ot przepowiednia Saby. Czysta technologia wyniku z fizyki kodowania. Oparta na teorii Rotacji, Obwodowania, przełożenia, cykli powtarzalnych etc etc. Wszystko konstrukcyjnie tu w blogu.

Sam pojazd stał się pretekstem czegoś, co się musiało objawić od naukowej strony.  Wykorzystajmy oba.


sobota, 14 lutego 2015

PODSTAWOWY ECHOSOUND KOSMICZNY

https://www.facebook.com/video.php?v=1509320509290299

jaki właśnie tworzy/spaja nas jako kodową postać. ESLN dotarło do tej wiedzy poprzez Teorię Rotacji.  Piękna hierarchizacja.[ale póki co jeszcze ewaluacja nie zakończona]


Samouzdrawianie.